znaczacy > rec.* > rec.motocykle

Gonzo (06.04.2005, 19:47)
Jak myślicie, jaka jest górna granicy różnicy prędkości między motorem a
wyprzedzaną puszką aby był to manewr bezpieczny?
Na pierwszy rzut oka odpowiedz brzmi - jak największa. Ale przecież im
większa będzie różnica, tym szybciej się będziemy do puszki zbliżać i rosnie
ryzyko, ze kierowca nas nie widzi (bo akurat spojrzał ostatni raz w lusterko
minutę temu) i zacznie zmieniać pas tuz przed nami. Nie ma szans na manewr i[*]....
Pytam, wbrew pozorom, serio.
pozdro, s, fz6s
gildor (06.04.2005, 19:48)
Użytkownik Gonzo napisał:
> Jak myślicie, jaka jest górna granicy różnicy prędkości między motorem a
> wyprzedzaną puszką aby był to manewr bezpieczny?
> Na pierwszy rzut oka odpowiedz brzmi - jak największa. Ale przecież im
> większa będzie różnica, tym szybciej się będziemy do puszki zbliżać i rosnie
> ryzyko, ze kierowca nas nie widzi (bo akurat spojrzał ostatni raz w lusterko
> minutę temu) i zacznie zmieniać pas tuz przed nami. Nie ma szans na manewr i
>[*]....


to podjedz, zwolnij odczekaj za nim, a potem wykonaj manewr szybko.
Gonzo (06.04.2005, 19:56)
> to podjedz, zwolnij odczekaj za nim, a potem wykonaj manewr szybko.

Eeee, a ja mam na myśli jezdnię dajmy na to 3 pasy w jedną stronę i puszka
jedzie środkowym, a ja lewym. To ile się powieniem za nią poczaić ?
s
SlawekW (06.04.2005, 19:59)
> Eeee, a ja mam na myśli jezdnię dajmy na to 3 pasy w jedną stronę i puszka
sempo (06.04.2005, 20:09)
Użytkownik Gonzo napisał:
[..]
ziobu (06.04.2005, 20:40)
Użytkownik "sempo" <szymon> napisał w wiadomości
news:5da1
> Użytkownik Gonzo napisał:
> >>to podjedz, zwolnij odczekaj za nim, a potem wykonaj manewr szybko.

> > Eeee, a ja mam na myśli jezdnię dajmy na to 3 pasy w jedną stronę i puszka
> > jedzie środkowym, a ja lewym. To ile się powieniem za nią poczaić ?
> > s

> a gdzie ty znajdziesz 3 pasy w jedna strone :-)


Sosnowiec-Katowice np.

> --
> sempo
> ------------
> Yamaha XV250'96 (ćwiarteczka)
> Honda XR600'89 ...bestia... .....szymon[malpa]akcent.pl......
>
> Bolesławiec Dol.


Pozdrawiam
ganda (06.04.2005, 21:08)
> Na pierwszy rzut oka odpowiedz brzmi - jak największa. Ale przecież im
> większa będzie różnica, tym szybciej się będziemy do puszki zbliżać i rosnie
> ryzyko, ze kierowca nas nie widzi (bo akurat spojrzał ostatni raz w lusterko
> minutę temu) i zacznie zmieniać pas tuz przed nami. Nie ma szans na manewr

i
>[*]....


ja bym tu zwrocil uwage, ze jak cos przed ta puszka jedzie, to jak roznica
predkosci bedzie za duza, to mozesz nie wyhamowac w przed nastepna puszka.
zreszta ja sie nie zastanawiam, jade za samochodem, ktory chce wyprzedzic z
predkoscia zblizona do jego predkosci, jak jest luka z przeciwka, to
odkrecam, mijam go i hamuje przed nastepnym badz nie hamuje, jesli jest
miejsce. wszystko zalezy od sytuacji na drodze. nie sadze zeby istaniala
stala, najlepsza roznica predkosci przy wyprzedzaniu. poza tym jak
wyprzedzam to obserwuje droge, otoczenie i przede wszystkim wyprzedzanego.
no i to co jest za plecami, bo moze akurat ktos chce mnie wyprzedzic.
ganda (06.04.2005, 21:12)
> Eeee, a ja mam na myśli jezdnię dajmy na to 3 pasy w jedną stronę i puszka
> jedzie środkowym, a ja lewym. To ile się powieniem za nią poczaić ?


ja sie w ogole nie czaje. staram sie trzymac srednia predkosc puszek dookola
+ jakies 20 km/h. IMHO tak jest optymalnie, jesli sa warunki, bo przy
wyprzedzaniu kogokolwiek zmniejszam prawdopodobienstwo bycia wyprzedzonym.
nie wiem czemu ale czuje sie bezpieczniej wyprzedzajac, niz bedac
wyprzedzanym. moze dlatego, ze mniej sie boje co zrobia ci za mna i ze ktos
mi wjedzie w dupe...
Gosciu (06.04.2005, 21:18)
Dnia Wed, 06 Apr 2005 19:48:26 +0200, gildor napisał(a):

> Użytkownik Gonzo napisał:
> to podjedz, zwolnij odczekaj za nim, a potem wykonaj manewr szybko.


A samochodziarzy ucza zeby rozpedzac sie jeszcze na swoim pasie. To jak by
polaczy te 2 teorie to wychodzi podjedz, zwolnij, upewnij sie ze Cie
zauwazy, jeszcze zwolnij zeby sie od niego oddalic, przyspiesz na swoim
pasie, zmien pas, wyprzedzaj - NIEREALNE

Ja rozumiem ograniczone zaufanie, ale jak by tak robic za kazdym razem to
przejazd przez Warszawe trwal by 120 minut.
Plissken (06.04.2005, 21:45)
> Na pierwszy rzut oka odpowiedz brzmi - jak największa. Ale przecież im
> większa będzie różnica, tym szybciej się będziemy do puszki zbliżać i rosnie
> ryzyko, ze kierowca nas nie widzi (bo akurat spojrzał ostatni raz w lusterko
> minutę temu) i zacznie zmieniać pas tuz przed nami.


Jesli mam jakiekolwiek watpliwosci na trasie co do jadacej przede mna
puszki, krotka trabie jak sie zblizam, tuz przed rozpoczeciem wyprzedzania.

pozdrawiam,
sempo (06.04.2005, 22:48)
>>a gdzie ty znajdziesz 3 pasy w jedna strone :-)
> Sosnowiec-Katowice np.

to tylko poszczegolne jednostki, u mnie na obwodnicy tez sa 3 pasy przez
100m :-)
T.F. (07.04.2005, 01:09)
"Gonzo" <MisMajaNoSpam> ...
> Jak myślicie, jaka jest górna granicy różnicy prędkości między motorem a
> wyprzedzaną puszką aby był to manewr bezpieczny?


Zalezy od kilku "zmiennych",
ale - bardzo upraszczajac- IMHO to 50km/h

> Na pierwszy rzut oka odpowiedz brzmi - jak największa.


Nieeee !!!

> Ale przecież im większa będzie różnica, tym szybciej się będziemy do
> puszki zbliżać i rosnie ryzyko, ze kierowca nas nie widzi


Ooo widzisz.

PS:
Troszke polatasz, nabedziesz doswiadczenia, bedziesz wiedzial/czul.

PPS:
Dotychczas: na 10 odpowiedzi - jedna sensowna.
:-///
Tomy M. (07.04.2005, 02:48)
to nie jest taki prosty temat ... generalnie
czasami warto się trochę powlec za jakąś ciężarówką
niż wyprzedzać na ślepo i bez gwarancji że kierowca
z przodu nas widzi.

Co do rozpędzania się po pasie za autem (bez zmiany pasa)
to jeżeli uczą tak kierowców katamaranów to ten kto
to wymyślił nie zna podstawowych zasad fizyki ...
....dlaczego ?!

Dlatego że jeżeli auto z przodu poruszą się z prędkością
70 km/h a Ty przyspieszasz za nim jadąc tym samym pasem
do np. 100 km/h to w momencie gdy auto z przodu zacznie
awaryjnie hamować a Ty nie będziesz mógł zmienić pasa ruchu
ze względu na pojazd z naprzeciwka to wjedziesz mu na 101%
"w d*pę" ponieważ Twoja droga hamowania będzie dużo
dłuższa niż jego :-(

.... szczerze mówiąc miałem taki przypadek ... na szczęście
mój Junkers wytrzymał zderzenie a ja w cudowny sposób
wylądowałem w środku przyczepki która miała na szczęście
odpiętą plandekę i jakieś kartony w środku :-)))
Skończyło się na zbitej lampie przeciwmglielnej w przyczepce
i lekkich otarciach na moim Junkersie.

Tomy M.
Ozzy (07.04.2005, 09:09)
"ganda" <ganja3wr> wrote in message
news:8251
> ja sie w ogole nie czaje. staram sie trzymac srednia predkosc puszek dookola
> + jakies 20 km/h. IMHO tak jest optymalnie, jesli sa warunki, bo przy
> wyprzedzaniu kogokolwiek zmniejszam prawdopodobienstwo bycia wyprzedzonym.
> nie wiem czemu ale czuje sie bezpieczniej wyprzedzajac, niz bedac
> wyprzedzanym. moze dlatego, ze mniej sie boje co zrobia ci za mna i ze ktos
> mi wjedzie w dupe...

Moze dlatego, ze jezdzac po takiej Warszawie jadac wolniej co chwila wjezdza
Ci metr przed kolo jakis samochod. Chyba, ze jest to zlotowa, wtedy na
centymetry przejedzie obok Ciebie, wpakuje sie centymetry przed kolo i ostro
przyhamuje, by sie zmiescic.
Ozzy (07.04.2005, 09:11)
"Gosciu" <gosciu1> wrote in message
news:0654
> A samochodziarzy ucza zeby rozpedzac sie jeszcze na swoim pasie. To jak by
> polaczy te 2 teorie to wychodzi podjedz, zwolnij, upewnij sie ze Cie
> zauwazy, jeszcze zwolnij zeby sie od niego oddalic, przyspiesz na swoim
> pasie, zmien pas, wyprzedzaj - NIEREALNE
> Ja rozumiem ograniczone zaufanie, ale jak by tak robic za kazdym razem to
> przejazd przez Warszawe trwal by 120 minut.

A teraz porownaj sobie przyspieszenie samochodu i motocykla na 3,4,5 biegu
przy predkosciach powiedzmy 60, 80, 100 km/h.
Majac FZS600 potrzebujesz sie rozpedzac, by momentalnie osiagnac predkosc
wyzsza o 20 od samochodu? Chyba nie :)

Podobne wątki