znaczacy > sci.* > sci.fizyka

Simpler (03.03.2020, 19:26)
W dniu wtorek, 3 marca 2020 15:10:13 UTC+1 u?ytkownik J.F. napisa?:
[..]
> wczesniej wymagaly QM.
> Ale gdzie tam masz amplitudy ?
> S?, ale czego dokladnie dotycza, bo pisza tylko "wave".


W tej dziedzinie te? macie spore ty?y:

elementarne fakty:

1. masa jest poj?ciem makroskopowym jedynie,
co? jak ci?nienie i temperatura...

2. samo to poj?cie masy jest tylko liczb? atomów,
np. 1 mol x j.m.a = ile? tam kg...

3. formalnie ta masa jest definiowana tak:

L^3/T^2, bo to wida? po prostu...
i ju? Maxwell to zauwa?y?.

4. bior?c 3. oraz wzór na energi?, np. E = mv^2,
otrzymamy czym jest faktycznie energia:

E = [L^3/T^2 * L^2/T^2] = L^5/T^4 -> to jest co? takiego! hihi!

no i w fizyce kwantowej, czyli w wersji mikro,
dok?adnie takie co? obowi?zuje, a nie jakie? posrane kgx c^2.

hf = kT = mc^2 = ... -> to jest dok?adnie to samo, zawsze!
Simpler (03.03.2020, 20:00)
> E = [L^3/T^2 * L^2/T^2] = L^5/T^4 -> to jest coś takiego! hihi!

zagalopowałem się troszeczkę.

c = stała, podobnie jak i G, więc to nic nowego nie wnosi to sprawy,

i stąd właśnie słynne:

E = m = [L^3/T^2], po prostu.

A generalnie tak to funkcjonuje - w wersji makro:

E = m * (v/c)^2, efektywnie...

co znaczy Ĺźe E = m, ale tylko dla v = c, natomiast poniĹźej,
v/c < 1 jest tego mniej... bo wtedy część tam zwisa sobie jedynie -
jest nieefektywna, zatem stanowi jedynie balast,
no i to jest właśnie tym czymś znanym powszechnie,
i zwanym masą tradycyjnie = ważką - newtonowską.
J.F. (03.03.2020, 20:01)
U?ytkownik "Simpler" napisa? w wiadomo?ci grup
dyskusyjnych:c218ac17-cbc4-4e5b-ac59-fe9cbceaecdf...
W dniu wtorek, 3 marca 2020 15:10:13 UTC+1 u?ytkownik J.F. napisa?:
[...]
>W tej dziedzinie te? macie spore ty?y:
>elementarne fakty:
>1. masa jest poj?ciem makroskopowym jedynie,
> co? jak ci?nienie i temperatura...


No, przyjdzie sie zgodzic, bo kwantowo to juz jakies hipotezy mamy
skad sie bierze masa, i to ponoc potwierdzone (bozon Higgsa itp).

>2. samo to poj?cie masy jest tylko liczb? atomów,
>np. 1 mol x j.m.a = ile? tam kg...


a sprawdzales kiedys ? Chocby w definicji j.m.a

>3. formalnie ta masa jest definiowana tak:
>L^3/T^2, bo to wida? po prostu...
>i ju? Maxwell to zauwa?y?.


A coz ty znowu wymyslasz ...

>4. bior?c 3. oraz wzór na energi?, np. E = mv^2,
>otrzymamy czym jest faktycznie energia:


>E = [L^3/T^2 * L^2/T^2] = L^5/T^4 -> to jest co? takiego! hihi!


>no i w fizyce kwantowej, czyli w wersji mikro,
>dok?adnie takie co? obowi?zuje, a nie jakie? posrane kg x c^2.


>hf = kT = mc^2 = ... -> to jest dok?adnie to samo, zawsze!


trudno zeby nie bylo to samo, skoro ciagle mowimy o energii.

Ale poprzednie stwierdzenia uzasadnij.

J.
J.F. (03.03.2020, 20:15)
U?ytkownik "Krzysztof" napisa? w wiadomo?ci grup
dyskusyjnych:3adb9947-93d2-4882-9159-c3cc9ca8912a...
W dniu wtorek, 3 marca 2020 11:13:19 UTC+1 u?ytkownik J.F. napisa?:
> U?ytkownik "Krzysztof" napisa? w wiadomo?ci grup
> dyskusyjnych:2dab3269-1450-492d-b316-2887b55b7f5c...
> W dniu poniedzia?ek, 2 marca 2020 17:39:45 UTC+1 u?ytkownik J.F.
> napisa?:


>I tym sposobem dotarli?my do waszego idiotyzmu - równowa?no?ci masy i
>energii.


A gdzie tam, do tego jeszcze daleko.

>A twoje gmatwanie polega na tym, ?e mówimy o ruchu ?adunku w
>przewodniku,


Ja tam waszych durnych klotni nie sledze ... bo durne.

>a ty wtran?alasz ruch na?adowanej cz?stki w polu.


Ok, moze i troche nie na temat ... ale przeciez ladunek w przewodniku
sie porusza z powodu pola ...

ale co ci sie nie podoba w eV ?
Jednostka energii jak kazda inna.


>To samo co u ?ukasza - E const zapewnia tylko v=const - do zmiany v
>musisz zmieni? nat??enie E, a w przewodniku U.
>I nie wyskakuj z odchyleniem poprzecznym.


Ok, w przewodniku ladunek ma "opory ruchu", ale napiecie U to nie to
samo co natezenie pola E.


>Jasne, Planck si? k?ania ze swoimi zwidami.


Te jego zwidy sie potwiedzily.
Ba - nawet nie wypada nazywac zwidami, bo on sam traktowal to jako
nieuzasadniona ciekawostke, ktora sie rozwinela nieco wbrew niemu.


>To "pos?ugiwanie si?" pozwala statycznym ba?wanom na omijanie
>dynamiki, w której s? neptkami.


Jesli nie myle Cie z kims innym, to sam miales jakies dziwne podejscie
do dynamiki.

>> A z takich dzialan na jednostkach wychodza czasem ciekawe rzeczy -
>> np
>> stala struktury subtelnej 1/138....


>To ju? zwi?zki wielko?ci podstawowych i pochodnych nie wystarczaj??
>Dzia?ania na jednostkach to nast?pna g?upota.


No widzisz - a w tym przypadku nie.

J.
Simpler (03.03.2020, 20:40)
W dniu wtorek, 3 marca 2020 19:01:31 UTC+1 u?ytkownik J.F. napisa?:
[..]
> trudno zeby nie bylo to samo, skoro ciagle mowimy o energii.
> Ale poprzednie stwierdzenia uzasadnij.
> J.


masa, a i energia automatycznie, to takie co?:

L^3/T^2,

no i có? to reprezentuje?

oscylator sferyczny:

V/T^2 - co to jest?
volumetryczne przyspieszenie, po prostu.

Tym samy dowolna bry?a, np. sfera,
która wibruje radialnie - zmienia promie?,
np. gwiazdy lubi? tak ?wirowa?, b?dzie mie? extra mas?.
Krzysztof (03.03.2020, 22:22)
W dniu wtorek, 3 marca 2020 19:15:44 UTC+1 u?ytkownik J.F. napisa?:
> U?ytkownik "Krzysztof" napisa? w wiadomo?ci grup
> dyskusyjnych:3adb9947-93d2-4882-9159-c3cc9ca8912a...
> W dniu wtorek, 3 marca 2020 11:13:19 UTC+1 u?ytkownik J.F. napisa?:
> A gdzie tam, do tego jeszcze daleko.


Pewnie, do "obja?nienia" tej g?upoty przez waszego idola jeszcze daleko.
A na temat prostego wyt?umaczenia podwaliny wszystkich jego g?upot
milczycie jak zakl?ci - ile? razy mo?na pyta? czym jestt`A w jego
wzorku 2AB/(t`A-tA)=V
a nad AB ma my?lniki czyli co, to s? wektory?
> >A twoje gmatwanie polega na tym, ?e mówimy o ruchu ?adunku w
> >przewodniku,

> Ja tam waszych durnych klotni nie sledze ... bo durne.


To sk?d wiesz, ?e s? durne?
> >a ty wtran?alasz ruch na?adowanej cz?stki w polu.

> Ok, moze i troche nie na temat ... ale przeciez ladunek w przewodniku
> sie porusza z powodu pola ...


Dzie? dobry, oto przyk?ad durnoty.
> ale co ci sie nie podoba w eV ?
> Jednostka energii jak kazda inna.


A jak? prac? wykonuje ta "energia", b?d?ca na dodatek uwas
mas? w spoczynku?
> Ok, w przewodniku ladunek ma "opory ruchu", ale napiecie U to nie to
> samo co natezenie pola E.


A gdzie ja to stwierdzi?em?
> Te jego zwidy sie potwiedzily.
> Ba - nawet nie wypada nazywac zwidami, bo on sam traktowal to jako
> nieuzasadniona ciekawostke, ktora sie rozwinela nieco wbrew niemu.


Jasne, dzi?ki ci??kiej pracy g??bokich my?licieli.
> Jesli nie myle Cie z kims innym, to sam miales jakies dziwne podejscie
> do dynamiki.


Mo?e i mylisz, ale ja nie mam "podej?cia", tylko j? znam w miar? dobrze.
> >> A z takich dzialan na jednostkach wychodza czasem ciekawe rzeczy -
> >> np
> >> stala struktury subtelnej 1/138....

> >To ju? zwi?zki wielko?ci podstawowych i pochodnych nie wystarczaj??
> >Dzia?ania na jednostkach to nast?pna g?upota.

> No widzisz - a w tym przypadku nie.


Mówisz o przypadku E=m? Otó? jest to przypadek skrajnej g?upoty.
Postaw sobie wymiary.
K.
J.F. (03.03.2020, 23:18)
Dnia Sat, 29 Feb 2020 19:32:29 -0800 (PST), Wladek napisał(a):
> W dniu sobota, 29 lutego 2020 14:53:07 UTC-6 użytkownik J.F. napisał:
>> Dnia Sat, 29 Feb 2020 08:41:22 -0800 (PST), Wladek napisał(a):
>> Moze zle sie wyrazilem - wydaje mi sie, ze foton jest taka falką.
>> Musi amplituda narastac, a potem malec ..

> Aha, czyli można to narysować tak jak falę nośną modulowaną? Która więc


Tak to sobie wyobrazam, a czy poprawnie ...

> częstotliwość jest przypisana fotonowi, nośna, czy modulująca?


nosna.

> W/g nauki, światło, to przeskok elektronu na wyższy poziom. Jeden przeskok to


nizszy.

> jeden foton? Jeśli tak, to częstotliwością światła mogłaby być ilość przeskoków
> w ciągu sekundy, więc gdzie jest częstotliwość pojedynczego fotonu?


W tymze fotonie. I w energii.

> Lampa sodowa chyba ma częstotliwość konkretną.


Sodowa ma dosc konkretna, ale zarowka ma szerokie widmo.

> No ale częstotliwość to przecież 1/T. Nie ma tam więcej okresów.


Nie o to chodzi.
Jak pisales - czestotliwosc to ilosc okresow w ciagu sekundy.
Dobra definicja, ale nie zawsze tyle okresow mozemy zmierzyc.

A jak mamy tylko jeden okres drgania ?
Nadal ma swoj czas trwania/okresu, z ktorego czestotliwosc wynika ...
ale zmierzyc go dokladnie trudno.
Czyli czestotliwosc jest niedokladnie znana.

> Jakoś mi tu za dużo nie pasuje :).


Bo to ciezki temat.
Ale jak widac - coraz wiecej doswiadczen, i coraz wiecej zalozen sie
potwierdza.

J.
J.F. (04.03.2020, 00:23)
Dnia Mon, 2 Mar 2020 10:09:09 -0800 (PST), Wladek napisał(a):
> W dniu poniedziałek, 2 marca 2020 10:33:56 UTC-6 użytkownik J.F. napisał:
> Wczesniej napisałeś, że taki 30cm foton składa się z 300tyś okresów fali.
> Czym są te okresy fali? Kwanty? Fotony? Czy jeszcze coś innego?


Okres fali to okres - czyli czas lub przestrzen, gdy np wektor pola E
zmienia sie w jedna strone, w druga i wraca do zera.

> W miejsce "f" trzeba wstawić częstotliwość. Będzie to częstotliwość drgania
> fotonu, kwanta, czy jeszcze czegoś innego?


fotonu, czyli fali el-m.

>> Wiec foton ma swoja czestotliwosc, ktora odpowiada energii fotonu,

> Feśli długość fotonu będzie te nasze 30cm, to f = 1GHz. Dalej mi nie pasuje.
>> a ilosc emitowanych na sekunde fotonow bierze sie z mocy swiatla.

> Czyli natężenie światła, czy amplituda fotonu?


Wrocmy moze do poczatku.
Taki np atom sodu ma wiele poziomow energetycznych dla swoich
elektronow, i wiele mozliwych przeskokow ... ale nie dowolne.
I jeden, a w zasadzie dwa podobne przeskoki, maja energie ok 2.1eV.
Inne atomy maja inne energie.
I to nazywamy kwantowaniem energi ... elektronu w atomie.
Tzn to, ze te energie sa jakies konkretne, a nie dowolne.

I teraz jak elektron "spada" z takiego poziomu na nizszy, to powstaje
swiatlo o dlugosci fali 589nm (dla sodu).
A dokladniej - porcja takiego swiatla, o energii 2.1eV wlasnie.
I te porcje nazywamy fotonem, czy kwantem swiatla.
(Tzn istnieja tez inne energie).

I teraz okazuje sie, ze taki foton ma pewna czestotliwosc/dlugosc
fali, ma energie, energia wynosi h*f.
O amplitudzie, czasie trwania, funkcji amplitudy/obwiedni - chyba nic
nie wiadomo na razie.
Ma jeszcze pare innych ciekawych wlasciwosci.

Pomiary sa trudne, czy wrecz niemozliwe, bo to bardzo male energie sa,
tyle, aby wzbudzic jeden atom :-)

> No ale przecież chyba Morley liczył ilość prążków na 1m, więc różnica długości
> wynosiła co najmniej 1m. Co zliczał, jeśli prążki zniknęły?


Nie, ramiona mialy prawie rowna dlugosc. Zreszta nie mial
monochromatycznego lasera, to musialy byc rowne - przy nierownych
kazda czestotliwosc ma inny rozklad minimow i maksimow, wiec kolorowe
prazki powstaja.

A prazki to on widzial na tym srodkowym lusterku, czyli paru cm.
I nie liczyl ile ich tam jest, tylko patrzyl o ile sie przesuwaja.

> Pisałeś, że foton składa się z jakiejś ilości okresów, więc dwa fotony o nawet
> bardzo małej różnicy okresów będą generować częstotliwość zdudnieniową i to
> będą te prążki.


Nie, prazki to widac na ekranie.
Zdudnienia sie zdarzaja, ale czy dla pojedynczych fotonow ?
Zdudnien akurat nie widac, bo czestotliwosci za duze.

Ale ja mowie o jednym fotonie, to z czym mialby sie zdudniac ?

No i mowie o takiej sytuacji - lusterko polprzepusczalne dzieli
swiatlo na 2 wiazki, wedruja dwiema roznymi drogami i sie skladaja.
drogi sa rozne np o 30 cm ... to jak mialaby wygladac interferencja
dwoch polowek fotonu, ktory ma np 5 tys okresow fali o dlugosci 1um ?

Do oka/ekrany/detektora dotarlaby jedna polowka fotonu, a druga
dopiero dlugo po pierwszej.

No i zakladamy, ze foton nie daje sie podzielic na dwie połowki ...

J.
J.F. (04.03.2020, 00:37)
Dnia Tue, 3 Mar 2020 12:22:15 -0800 (PST), Krzysztof napisał(a):
> W dniu wtorek, 3 marca 2020 19:15:44 UTC+1 użytkownik J.F. napisał:
> Pewnie, do "objaśnienia" tej głupoty przez waszego idola jeszcze daleko.
> A na temat prostego wytłumaczenia podwaliny wszystkich jego głupot
> milczycie jak zaklęci - ileż razy można pytać czym jest t`A w jego
> wzorku 2AB/(t`A-tA)=V
> a nad AB ma myślniki czyli co, to są wektory?


Ale my na razie o energii ladunku dyskutujemy.

>>>A twoje gmatwanie polega na tym, że mówimy o ruchu ładunku w
>>>przewodniku,

>> Ja tam waszych durnych klotni nie sledze ... bo durne.

> To skąd wiesz, że są durne?


Z doswiadczenia :-)

Ale spojrzalem na watek ... czemu o ruchu ladunku w przewodniku ?
Wladek sie o fotony pytal, ty wyskoczyles z tym eV.

>>>a ty wtranżalasz ruch naładowanej cząstki w polu.

>> Ok, moze i troche nie na temat ... ale przeciez ladunek w przewodniku
>> sie porusza z powodu pola ...

> Dzień dobry, oto przykład durnoty.


Ale o co chodzi ?

>> ale co ci sie nie podoba w eV ?
>> Jednostka energii jak kazda inna.

> A jaką pracę wykonuje ta "energia", będąca na dodatek u was
> masą w spoczynku?


A musi wykonywac jakas prace ? Jednostka to tylko jednostka.

> A gdzie ja to stwierdziłem?


"do zmiany v musisz zmienić natężenie E, a w przewodniku U."

J.
J.F. (04.03.2020, 00:48)
Dnia Mon, 2 Mar 2020 10:56:38 -0800 (PST), Simpler napisał(a):
[..]
> .........
> Piki tekstowe nie mają żadnej struktury,
> zatem to jest totalnie nieidentyfikowane na podstawie treści,


A jak na poczatku przypadkiem, ma np "GIF"

> np.:
> plik typu: txt, c, js, bas, h, ... i setki innych,
> są rozpoznawane jedynie po tym rozszerzeniu,
> i rzucane jako dane na odpowiedni program, który to analizuje...


Ale nie o to chodzi - widzisz np, ze ktos ci przyslal e-mailem plik
txt w zalaczniku, klikasz, a system zaglada do srodka, stwierdza ze to
exe, wiec uruchamia ... i zawirusowales sobie komputer.

Na unixach tego nie bylo, bo plik nie mial atrybutu x ...

J.
Wladek (04.03.2020, 01:02)
W dniu wtorek, 3 marca 2020 15:20:03 UTC-6 u?ytkownik J.F. napisa?:
> Dnia Sat, 29 Feb 2020 19:32:29 -0800 (PST), Wladek napisa?(a):
> Tak to sobie wyobrazam, a czy poprawnie ...


Rozumiem.
> > cz?stotliwo?? jest przypisana fotonowi, no?na, czy moduluj?ca?

> nosna.


Ok. Wcze?nie pisa?e?, ?e foton sk?ada si? z kwantów, wi?c my?la?em, ?e kwanty to
no?na, a fotony moduluj?ca.

> nizszy.
> W tymze fotonie. I w energii.


Zgadza si?, je?li foton to jeden okres, ale Ty pisa?e?,?e foton sk?ada si? z
wieu okresów.

> Sodowa ma dosc konkretna, ale zarowka ma szerokie widmo.


Tak.

> Nie o to chodzi.
> Jak pisales - czestotliwosc to ilosc okresow w ciagu sekundy.
> Dobra definicja, ale nie zawsze tyle okresow mozemy zmierzyc.
> A jak mamy tylko jeden okres drgania ?
> Nadal ma swoj czas trwania/okresu, z ktorego czestotliwosc wynika ...
> ale zmierzyc go dokladnie trudno.


Rozumiem, chocia? ta definicja chyba troch? kiepska, lepsza jest 1/T, bo w ci?gu
sekundy mo?na zliczy? ile? tam okresów czy drga?,ale niekoniecznie musz? one
by? jednakowe.

> Czyli czestotliwosc jest niedokladnie znana.


Trudno?ci techniczne :).
> Bo to ciezki temat.
> Ale jak widac - coraz wiecej doswiadczen, i coraz wiecej zalozen sie
> potwierdza.
> J.


Ano :).

Pozdr. W?adek.
J.F. (04.03.2020, 01:36)
Dnia Tue, 3 Mar 2020 15:02:51 -0800 (PST), Wladek napisał(a):
> W dniu wtorek, 3 marca 2020 15:20:03 UTC-6 użytkownik J.F. napisał:
> Rozumiem.
> Ok. Wcześnie pisałeś, że foton składa się z kwantów,


Na pewno nie, no chyba ze sie pomylilem.

Swiatlo sklada sie z fotonow.

> Zgadza się, jeśli foton to jeden okres, ale Ty pisałeś, że foton składa się z
> wieu okresów.


I nadal tak mi sie wydaje, ze z wiekszej ilosci okresow fali trwa.

> Rozumiem, chociaż ta definicja chyba trochę kiepska, lepsza jest 1/T, bo w ciągu
> sekundy można zliczyć ileś tam okresów czy drgań, ale niekoniecznie muszą one
> być jednakowe.


Niby tak.

>> Czyli czestotliwosc jest niedokladnie znana.

> Trudności techniczne :).


Dla nas trudnosci techniczne, a taki atom sodu rozpoznaje
czestotliwosc gdzies z dokladdnoscia do 0.1%.

Zrobilby to po jednym okresie ?
[..]
Wladek (04.03.2020, 02:08)
W dniu wtorek, 3 marca 2020 16:23:41 UTC-6 u?ytkownik J.F. napisa?:
> Dnia Mon, 2 Mar 2020 10:09:09 -0800 (PST), Wladek napisa?(a):
> Okres fali to okres - czyli czas lub przestrzen, gdy np wektor pola E
> zmienia sie w jedna strone, w druga i wraca do zera.


No wi?c rozumiem, ?e okres fali, to foton (jednookresowy)
> fotonu, czyli fali el-m.


Albo ilo?? fotonów w sekundzie (zak?adaj?c, ?e maj? jednakowe okresy)

> Wrocmy moze do poczatku.
> Taki np atom sodu ma wiele poziomow energetycznych dla swoich
> elektronow, i wiele mozliwych przeskokow ... ale nie dowolne.
> I jeden, a w zasadzie dwa podobne przeskoki, maja energie ok 2.1eV.
> Inne atomy maja inne energie.
> I to nazywamy kwantowaniem energi ... elektronu w atomie.
> Tzn to, ze te energie sa jakies konkretne, a nie dowolne.


Rozumiem, ?e takie dwa przeskoki, wysy?aj? jeden foton ?wiat?a.

> I teraz jak elektron "spada" z takiego poziomu na nizszy, to powstaje
> swiatlo o dlugosci fali 589nm (dla sodu).
> A dokladniej - porcja takiego swiatla, o energii 2.1eV wlasnie.
> I te porcje nazywamy fotonem, czy kwantem swiatla.
> (Tzn istnieja tez inne energie).


No wi?c foton, to kwant. Wcze?niej pisa?e?, ?e to nie jest to samo.

> I teraz okazuje sie, ze taki foton ma pewna czestotliwosc/dlugosc
> fali, ma energie, energia wynosi h*f.
> O amplitudzie, czasie trwania, funkcji amplitudy/obwiedni - chyba nic
> nie wiadomo na razie.
> Ma jeszcze pare innych ciekawych wlasciwosci.
> Pomiary sa trudne, czy wrecz niemozliwe, bo to bardzo male energie sa,
> tyle, aby wzbudzic jeden atom :-)


Niech i tak b?dzie :).

> Nie, ramiona mialy prawie rowna dlugosc. Zreszta nie mial
> monochromatycznego lasera, to musialy byc rowne - przy nierownych
> kazda czestotliwosc ma inny rozklad minimow i maksimow, wiec kolorowe
> prazki powstaja.
> A prazki to on widzial na tym srodkowym lusterku, czyli paru cm.
> I nie liczyl ile ich tam jest, tylko patrzyl o ile sie przesuwaja.


Chodzi?o mi o jego (chyba) prób? zdefiniowania metra w?a?nie przez ilo?? pr??ków
w jednym metrze. Nie mog? znale?? ile ich naliczy?.

> Nie, prazki to widac na ekranie.
> Zdudnienia sie zdarzaja, ale czy dla pojedynczych fotonow ?
> Zdudnien akurat nie widac, bo czestotliwosci za duze.


Cz?stotliwo?? do tego nic nie ma, bo ró?nica si? liczy. Je?li dwie
cz?stotliwo?ci ró?ni? si? o 1Hz, to raz na sekund? dostaniesz jednocze?nie dwa
maksyma fali.

> Ale ja mowie o jednym fotonie, to z czym mialby sie zdudniac ?


Jednego nie zdudni?.

> No i mowie o takiej sytuacji - lusterko polprzepusczalne dzieli
> swiatlo na 2 wiazki, wedruja dwiema roznymi drogami i sie skladaja.
> drogi sa rozne np o 30 cm ... to jak mialaby wygladac interferencja
> dwoch polowek fotonu, ktory ma np 5 tys okresow fali o dlugosci 1um ?


Znów mi namiesza?e? :). Pisa?e?, ?e foton to jeden okres, a nie 5 ty?.
Je?li wy?l? tych 5 ty? fotonów, innymi drogami, tob?dzie ró?ny czas ich
przelotu. B?dzie przesuni?cie fazy i to zobacz? na ekranie w postaci pr??ków.
Tak tylko my?l?. Poza tym jeszcze jedno mnie w tym interesuje. Jak przechodz?
fotony przez pó?przewodz?ce lustro? Po kolei, jeden przechodzi, a drugi si?
odbija, czy jak to jest?

> Do oka/ekrany/detektora dotarlaby jedna polowka fotonu, a druga
> dopiero dlugo po pierwszej.


No, albo dwa fotony, raz jeden, raz drugi, jak pisa?em :)
> No i zakladamy, ze foton nie daje sie podzielic na dwie po?owki ...
> J.


No w?a?nie.

Pozdr. W?adek.
J.F. (04.03.2020, 04:37)
Dnia Tue, 3 Mar 2020 16:08:36 -0800 (PST), Wladek napisał(a):
> W dniu wtorek, 3 marca 2020 16:23:41 UTC-6 użytkownik J.F. napisał:
> No więc rozumiem, że okres fali, to foton (jednookresowy)


Mnie sie wydaje, ze foton jest wielookresowy.
Tylko nie bardzo wiadomo iluokresowy ...

A dla utrudnienia


> Rozumiem, że takie dwa przeskoki, wysyłają jeden foton światła.


Jeden przeskok, jeden foton.

Tylko ze akurat na "linia D" sodu, to sa dwa bliskie poziomy
i dwie mozliwe energie/czestotliwosci/dlugosci fali.
589,592 nm oraz 588,995.

>> I teraz jak elektron "spada" z takiego poziomu na nizszy, to powstaje
>> swiatlo o dlugosci fali 589nm (dla sodu).
>> A dokladniej - porcja takiego swiatla, o energii 2.1eV wlasnie.
>> I te porcje nazywamy fotonem, czy kwantem swiatla.
>> (Tzn istnieja tez inne energie).

> No więc foton, to kwant. Wcześniej pisałeś, że to nie jest to samo.


foton jest kwantem, ale definicje kwantu podawales - kwant to nie
tylko foton.

> Chodziło mi o jego (chyba) próbę zdefiniowania metra właśnie przez ilość prążków
> w jednym metrze. Nie mogę znaleźć ile ich naliczył.


A faktycznie. Ale taka definicja pojawila sie w 1960

długość równą 1 650 763,73 długości fali promieniowania w próżni
odpowiadającego przejściu między poziomami 2p10 a 5d5 atomu 86Kr
(kryptonu 86)

I taki wzorzec jest chyba do dzis uzywany, mimo zmiany deficji.
A nie - teraz laser helowy


No i sluszna uwaga - w tym przypadku roznica drog jest rzedu metra.

> Częstotliwość do tego nic nie ma, bo różnica się liczy. Jeśli dwie
> częstotliwości różnią się o 1Hz, to raz na sekundę dostaniesz jednocześnie dwa
> maksyma fali.


Owszem, ale na sekunde. Bedzie widac migotanie, nie prazki.

>> Ale ja mowie o jednym fotonie, to z czym mialby sie zdudniac ?

> Jednego nie zdudnię.


A prazki powstaja ... statystycznie.

>> No i mowie o takiej sytuacji - lusterko polprzepusczalne dzieli
>> swiatlo na 2 wiazki, wedruja dwiema roznymi drogami i sie skladaja.
>> drogi sa rozne np o 30 cm ... to jak mialaby wygladac interferencja
>> dwoch polowek fotonu, ktory ma np 5 tys okresow fali o dlugosci 1um ?

> Znów mi namieszałeś :). Pisałeś, że foton to jeden okres, a nie 5 tyś.


Ja raczej pisalem, ze wiele okresow, tylko nie wiadomo ile.

> Jeśli wyślę tych 5 tyś fotonów, innymi drogami, to będzie różny czas ich
> przelotu. Będzie przesunięcie fazy i to zobaczę na ekranie w postaci prążków.
> Tak tylko myślę.


Tylko w tym przykladzie zakladamy, ze foton jest krotki,
i jak poleci jedna droga, to dotrze do detektora szybko, a jak druga,
to dotrze na dlugo po tym ten z pierwszej drogi dotarl.

Tymczasem nawet pojedyncze fotony spelniaja ogolne ustawienie
interferometru - jak roznica drog jest taka, ze wygasza, to zaden
foton nie przechodzi.

> Poza tym jeszcze jedno mnie w tym interesuje. Jak przechodzą
> fotony przez półprzewodzące lustro? Po kolei, jeden przechodzi, a drugi się
> odbija, czy jak to jest?


Na razie zakladamy, ze losowo przechodzi lub odbija sie.

P.S. tu cos zbadali, ale dostep platny


J.
Maciej Wozniak (04.03.2020, 09:27)
On Tuesday, 3 March 2020 19:01:31 UTC+1, J.F. wrote:
> Użytkownik "Simpler" napisał w wiadomości grup
> dyskusyjnych:c218ac17-cbc4-4e5b-ac59-fe9cbceaecdf...
> W dniu wtorek, 3 marca 2020 15:10:13 UTC+1 użytkownik J.F. napisał:
> [...]
> No, przyjdzie sie zgodzic, bo kwantowo to juz jakies hipotezy mamy
> skad sie bierze masa, i to ponoc potwierdzone (bozon Higgsa itp).


Bo fanatycznym kretynom zawsze się potwierdzi.

Podobne wątki