znaczacy > sci.* > sci.medycyna

denat 'POPIS/EU (27.04.2018, 20:47)
wszyscy nagle ozdrowieli?
gazebo (28.04.2018, 16:56)
W dniu 27/04/2018 o 19:47, denat 'POPIS/EU pisze:
Stokrotka (28.04.2018, 17:51)
> wszyscy nagle ozdrowieli?

Po prostu strah sie leczyc, jest tak zle.
pulsar (30.04.2018, 11:29)
W dniu 2018-04-27 o 20:47, denat 'POPIS/EU pisze:
> wszyscy nagle ozdrowieli?


Eee, chyba nie... ale w obecnych czasach, w tym
chorym (z przemodlenia) kraju... trzeba miec zdrowie
aby sie leczyc...
gazebo (30.04.2018, 21:18)
W dniu 30/04/2018 o 10:29, pulsar pisze:
[..]
z (30.04.2018, 22:00)
O czym tu dyskutować jak wybitny stomatolog (za pieniądze) nie potrafi
wyleczyć kanałowo zęba a najlepszy w mieście chirurg go usuwa przy tym
powodując 2 tygodnie wyjęte z życiorysu.
A teraz wyobraźcie sobie wizytę u konowała w przychodni który coś tam
widział coś przeczytaj, coś studiował niby medycynę z dowodami na
leczenie i nawet setki przypadków widział...
On nadal niewiele wie a powierza mu się zdrowi innych...

z

PS. czy robią mnie w balona czy naprawdę zęba zapląbowanego kanałowo nie
da się "otworzyć aby upuścić ropę? Nie istnieją takie narzędzia?
pulsar (01.05.2018, 09:36)
W dniu 2018-04-30 o 22:00, z pisze:

> A teraz wyobraźcie sobie wizytę u konowała w przychodni który coś tam
> widział coś przeczytaj, coś studiował niby medycynę z dowodami na
> leczenie i nawet setki przypadków widział...
> On nadal niewiele wie a powierza mu się zdrowi innych...


Ja miałem taka sytuację... leżę, bada mnie pani
profesor kardiolog, patrzy na moje nogi (bez żyłek
w okolicach kostek i śladów obrzęków) i mówi:
'trzeba odrzucić sól, zero soli w kuchni' a ja
ze zdziwieniem: ależ pani profesor, z 'Biochemii
Harpera' wiem, że brak soli powodowałby obrzęki...
no i... cisza, i lekki rumieniec 'uczonej'...
Zrozumiałem i ja... i już nie ufam konowałom, bo
im nie zależy na naszym zdrowiu, im chodzi o to,
byśmy do nich przychodzili, wykupowali recepty...
Podobnie nas traktują klechy czy politykiery...
Stokrotka (01.05.2018, 12:49)
>i mówi:
>'trzeba odrzucić sól, zero soli w kuchni' a ja ze zdziwieniem: ależ pani
>profesor... brak soli powodowałby obrzęki...


Jedyna skuteczna metoda, to pszed każdym kęsem zastanowić się: na co ja mam
właściwie ohotę?
pulsar (01.05.2018, 15:33)
W dniu 2018-05-01 o 12:49, Stokrotka pisze:
> Jedyna skuteczna metoda, to pszed


Z zasady nie komentuję nicków i sygnaturek, ale twoja
jest wyjątkowo niemiła... masz problem z ortografią,
OK, rozumiem, tylko dlaczego obrażasz ludzi przywiązanych
do zasad i kultury języka pisanego? Poprawność językowa
nic nikomu nie narzuca, nie świadczy o ułomności umysłu...
wręcz przeciwnie!
denat 'POPIS/EU (01.05.2018, 18:05)
głupota!

kiedyś podobno było jakieś o długie i o krótkie i inne takie
z których wywodzi się ortografia...

teraz już tylko w telewizji zaciągają - mazowieckiem... i to z przytupem...

głupota!

teraz chyba już wszyscy mówią mazowieckim - a telewizja i tak swoje...
Animka (01.05.2018, 19:22)
W dniu 2018-05-01 o 18:05, denat 'POPIS/EU pisze:
> głupota!
> kiedyś podobno było jakieś o długie i o krótkie i inne takie
> z których wywodzi się ortografia...
> teraz już tylko w telewizji zaciągają - mazowieckiem... i to z przytupem...
> głupota!
> teraz chyba już wszyscy mówią mazowieckim - a telewizja i tak swoje...


Dawniej mówiło się poprawnie:mazowieckim

Od czasów nastania Wałęsy jakieś ćwoki zmieniły sobie na mazowieckiem.
Po moim trupie jak ja bym miała powiedzieć tak jak mówią te ćwoki.
denat 'POPIS/EU (01.05.2018, 19:38)
> Od czasów nastania Wałęsy jakieś ćwoki zmieniły sobie na mazowieckiem.
> Po moim trupie jak ja bym miała powiedzieć tak jak mówią te ćwoki.


ale odczuwasz jak oni to akcentują? ;o)
Animka (01.05.2018, 21:06)
W dniu 2018-05-01 o 19:38, denat 'POPIS/EU pisze:
>> Od czasów nastania Wałęsy jakieś ćwoki zmieniły sobie na mazowieckiem.
>> Po moim trupie jak ja bym miała powiedzieć tak jak mówią te ćwoki.

> ale odczuwasz jak oni to akcentują? ;o)


Nie odczuwam raczej, bo na ogół w tym samym czasie mam przed nosem
monitor. a telewizor działa z boku, więc nie jestem taka skupiona.
Niemniej jednak krew mnie zalewa jak słyszę; kieleckiem. łódzkiem.
warszawskiem A niech ich...
Jest taja fajna, inteligentna pogodynka, która na początku mówiła
poprawnie, ale pewnie ją "oszprycowali" i teraz "tańczy" tak jak jej
nakazali.
Normalnie tragedia.
Stokrotka (02.05.2018, 16:23)
>> ..... to pszed ....

>Z zasady nie komentuję nicków i sygnaturek, ale twoja
>jest wyjątkowo niemiła... masz problem z ortografią,
>OK, rozumiem, tylko dlaczego obrażasz ludzi przywiązanych
>do zasad i kultury języka pisanego? Poprawność językowa
>nic nikomu nie narzuca, nie świadczy o ułomności umysłu...
>wręcz przeciwnie!


1. Nie mam problemu z ortografią.
2. Nie obrażam ludzi z sentymentem do języka polskiego i jego kultury.
Zwracam uwagę na ludzi bezmyślnie utrudniającym życie dzieciom, polskim
dzieciom, a one właśnie będą używać tego języka pisanego. One go zmieniają,
bo język polski jest językiem żywym, a nie jak np. łacina martwym.
Życie języka wymusza zmiany, i starsi ludzie muszą się z nimi pogodzić, nie
koniecznie dostosowując się do nowego zapisu.
pulsar (02.05.2018, 19:02)
W dniu 2018-05-02 o 16:23, Stokrotka pisze:
> 1. Nie mam problemu z ortografią.


Tak? To dlaczego w swoich tekstach, na różnych forach
walisz te okropne błędy ortograficzne? Naprawdę myślisz,
że tak można, że wystarczy zamieścić jakieś ignoranckie
zdanko w sygnaturce, i już można się znęcać nad językiem
publikując te swoje teksty do czytania przez innych?

> 2. Nie obrażam ludzi z sentymentem do języka polskiego i jego kultury.


Tu nie chodzi o jakieś sentymenty, ale o ZASADY (sic!)
ortografii języka polskiego. Nie rozumiesz, czy udajesz?

> Zwracam uwagę na ludzi bezmyślnie utrudniającym życie dzieciom,polskim
> dzieciom, a one właśnie będą używać tego języka pisanego.One go
> zmieniają, bo język polski jest językiem żywym, a nie jak np. łacina
> martwym.


OK, mętnie piszesz, że 'zwracam uwagę na ludzi utrudniającym
życie dzieciom' posądzając ich o BEZMYŚLNOŚĆ, OTĘPIAŁOŚĆ
umysłową... i jeszcze masz czelność pisać, że ich nie obrażasz?
Paradne...! Może napiszesz jeszcze, że im się to należało...?

> Życie języka wymusza zmiany, i starsi ludzie muszą się z nimi pogodzić,
> nie koniecznie dostosowując się do nowego zapisu.


Tak, tak... napisz jeszcze, że będą to zmiany 'narodowe'!
Wtedy może my, starsi ludzie, będziemy się musieli pogodzić
z takimi władczymi wyrokami ignorantów...

Nie doczekanie wasze...!