znaczacy > rec.* > rec.rowery

Wojtas (08.05.2012, 02:16)
!

Boze strzez nas przed faszolami.
John (08.05.2012, 08:02)
Wojtas <wojtas> napisał(a):

> !
> BoĹźe strzeĹź nas przed faszolami.

Nie sfiksowałeś przypadkiem samemu?
To tylko w Polsce mozna uważać za idiotę człowieka, który przestrzega prawa
i jeszcze się tym chwalić na Forum. Jak chcesz, żeby prawa przestrzegali
kierowcy, to najlepiej zacznij od siebie, jasne?
Fabian (08.05.2012, 08:19)
On 08.05.2012 08:02, proso2 wrote:
> Wojtas<wojtas> napisał(a):
> Nie sfiksowałeś przypadkiem samemu?
> To tylko w Polsce mozna uważać za idiotę człowieka, który przestrzega prawa
> i jeszcze się tym chwalić na Forum. Jak chcesz, żeby prawa przestrzegali
> kierowcy, to najlepiej zacznij od siebie, jasne?


Koleś głupoty opowiada i jeszcze ma problemy z logicznym wysławianiem się.

Fabian.
steve69 (08.05.2012, 08:46)
Fabian <fabian1234567890> napisał(a):

> Koleś głupoty opowiada i jeszcze ma problemy z logicznym wysławianiem się.


W którym dokładnie miejscu te głupoty opowiada?
Namawianie do przestrzegania przepisów to głupoty?
cytawa (08.05.2012, 08:48)
proso2 pisze:

> Nie sfiksowałeś przypadkiem samemu?
> To tylko w Polsce mozna uważać za idiotę człowieka, który przestrzega prawa
> i jeszcze się tym chwalić na Forum. Jak chcesz, żeby prawa przestrzegali
> kierowcy, to najlepiej zacznij od siebie, jasne?


Oczywiscie. Przepisy sa najwazniejsze. Dla nich musimy zyc.

Komu do diabla szkodzi dziewczyna WOLNO jadaca po pustym chodniku?
Chocby ich tysiace tak jechalo nikomu nic sie nie stanie. Zlamie
przepis, wiec mandat. Wybacz stary, to mimo wszystko bolszewickie myslenie.

Sam sie wsciekam, gdy po chodniku miedzy ludzmi szaleja rowerzysci, ale
kompletnie nic nie widze zlego w tym, ze ktos wolno z zachowaniem
maksimum uwagi jedzie po chodniku. Dawanie mandatow w takim przypadku to
paranoja i powoduje, ze ludzie sie od policji odsuwaja. Mysle, ze mimo
wszystko policja powinna w takim wypadku co najwyzej pouczac i bardzo
ladnie prosic. Moze naiwnie ale sadze, ze to by dalo zwiekszenie
bezpieczenstwa.
Na filmiku widze, ze kierowcy nie bardzo chca przepuszczac bedacych na
prawie rowerzystow a nie zauwazylem, zeby policja reagowala. A
zagrozenie zycia i zdrowia jest w tym wypadku bez porownania wieksze.
Czyli mamy wybiorcze stosowanie prawa.

Jan Cytawa
Liwiusz (08.05.2012, 08:54)
W dniu 2012-05-08 08:46, steve69 pisze:

> Namawianie do przestrzegania przepisów to głupoty?


A uważasz, że namawianie do przestrzegania przepisów nie może być
głupotą? To chyba mało przepisów w życiu widziałeś ;)
johnkelly (08.05.2012, 09:06)
W dniu 2012-05-08 08:54, Liwiusz pisze:
> W dniu 2012-05-08 08:46, steve69 pisze:
>> Namawianie do przestrzegania przepisów to głupoty?

> A uważasz, że namawianie do przestrzegania przepisów nie może być
> głupotą? To chyba mało przepisów w życiu widziałeś ;)


Parafrazując namawianie - bezwzględnie przestrzegajcie przepisów bo
kierowcy nie przestrzegają ich bardziej.

Pozdrawiam
Maciej Różalski
margol (08.05.2012, 09:19)
> Komu do diabla szkodzi dziewczyna WOLNO jadaca po pustym chodniku?
> Chocby ich tysiace tak jechalo nikomu nic sie nie stanie. Zlamie
> przepis, wiec mandat. Wybacz stary, to mimo wszystko bolszewickie myslenie.

A komu szkodzi, że zaparkuję samochód na pustym chodniku i nie zostawię
zbyt wiele miejsca dla pieszych, przecież nikomu nic się nie stanie?

> Sam sie wsciekam, gdy po chodniku miedzy ludzmi szaleja rowerzysci, ale
> kompletnie nic nie widze zlego w tym, ze ktos wolno z zachowaniem
> maksimum uwagi jedzie po chodniku. Dawanie mandatow w takim przypadku to
> paranoja i powoduje, ze ludzie sie od policji odsuwaja. Mysle, ze mimo
> wszystko policja powinna w takim wypadku co najwyzej pouczac i bardzo
> ladnie prosic. Moze naiwnie ale sadze, ze to by dalo zwiekszenie
> bezpieczenstwa.


A jak w przepisach sprecyzować, że jak na chodniku jest mały ruch to
można jechać rowerem, a jak większy to nie? Jak zdefiniować "mały ruch".
Wg mnie przepisy powinny być klarowne i nie dawać zbyt wiele do
interpretacji. Poza tym w takich Niemczech czy innej Holandii porządek
nie wziął się z dobroci ludzi tylko z systematycznego karania. Kto
zapłacił tam jakiś mandat to o tym wie.

> Na filmiku widze, ze kierowcy nie bardzo chca przepuszczac bedacych na
> prawie rowerzystow a nie zauwazylem, zeby policja reagowala. A
> zagrozenie zycia i zdrowia jest w tym wypadku bez porownania wieksze.
> Czyli mamy wybiorcze stosowanie prawa.


Faktycznie materiał był tendencyjny, choć pierwszeństwo na tym
skrzyżowaniu nie jest oczywiste na pierwszy rzut oka.

mg
Paweł Suwiński (08.05.2012, 09:30)
Dnia wto, 08 maj 2012 tako rzecze steve69:

> Fabian <fabian1234567890> napisał(a):
>> Koleś głupoty opowiada i jeszcze ma problemy z logicznym
>> wysławianiem się.

> W którym dokładnie miejscu te głupoty opowiada?


Mnie wkurzyło stwierdzenie, że "rowerzysta powinien szukać drogi dla
rowerów". To takie między wierszowe przesłanie, że rowerzysta na
drodze jest tylko warunkowo dopóki mu nie zbudują jakiejkolwiek
ścieżki/ drogi rowerowej, albo co często się zdarza dopóki nie
postawią na chodniku obok znaku oznaczającego ciąg pieszo rowerowy
(jak w Gdyni na Janka W.). Takie przesłanie, że rowerzysta nie jest
równorzędnym uczestnikiem ruchu :/. Ja jeżdżąc (po Gdyni najczęściej)
robię właśnie coś odwrotnego: szukam dróg przy których nie ma ścieżek
rowerowych i którymi mogę sobie spokojnie i legalnie jechać asfaltem.

Kolejna głupota wg mnie to twierdzenie, że w miejscu, które pokazywał
na kamerze (nie wiem co to/ gdzie to (?)), rowerzysta nie może
pojechać w dół asfaltem tylko ma obowiązek zasuwać ścieżką pod górę
przez mostek. Nawet chyba policjant wlepiając mandat powiedział, że
"tu pan powinien jechać drogą" (?). Może ktoś zna to miejsce i
potwierdzi? Wszedł przeca przepis, że jak ścieżka nie jest w moim
kierunku to nie muszę z niej korzystać (?).

Generalnie ja jestem przeciwko ścieżkom rowerowym budowanym z myślą o
samochodziarzach, a nie rowerzystach, a mam wrażenie, że tak bywa
często. Jak dla mnie lepszy jest brak ścieżki niż kiepska ścieżka
spowalniająca komunikację rowerową.
kawoN (08.05.2012, 09:30)
W dniu 12-05-08 08:48, cytawa pisze:

> Na filmiku widze, ze kierowcy nie bardzo chca przepuszczac bedacych na
> prawie rowerzystow a nie zauwazylem, zeby policja reagowala. A
> zagrozenie zycia i zdrowia jest w tym wypadku bez porownania wieksze.
> Czyli mamy wybiorcze stosowanie prawa.


Swoją drogą to przebieg ścieżki jest dość niebezpieczny
w kontekście ustępowania pierwszeństwa przez kierowców.
Pewnie stąd to ograniczenie do 30 km/h - ciekawe
jak wygląda od strony nadjeżdżających kierowców
oznakowanie drogi. Jak dla mnie to powinny być dodatkowe
ostrzeżenia o przejeździe dla rowerów.
Maciek (08.05.2012, 12:21)
Znam doskonale to skrzyżowanie. Jeżdżę tamtędy zarówno jako rowerzysta jak i
kierowca.

Jak zwykle Pan Redaktor Dworak (a przy okazji dyrektor MORD-u) uprawia
demagogię.
1. 90 % kierowców nie przestrzega na tym odcinku ograniczenia prędkości.
Przejazd dla rowerzystów jest wręcz niebezpieczny - kierowcy jadą pod
słońce, zjeżdżają z drogi o dopuszczalnej prędkości 70 km/h, przed
przejazdem jadą lekko pod górę po czym zaczyna się zjazd w dół co dodatkowo
ogranicza im widoczność a równocześnie skłania do przyspieszania. A znak
ograniczenia stoi tuż przed przejazdem, gdy winien być 50 metrów wcześniej.
Mało który kierowca (nawet jeśli widząc znak zwalnia) redukuje prędkość tak
aby przy znaku już jechać zgodnie z przepisami - zazwyczaj robią ro
stopniowo i tę 30-tkę osiągnęli by spory kawałek za przejazdem.
2. DDR jest poprowadzona bezsensownie. Po przejechaniu na drugą stronę jej
ciąg wznosi się na most i dopiero kikanaście metrów dalej oddziela się jej
odnoga w dół, w prawo. Jadąc tam pierwszy raz rowerzysta nie ma żadnej
możliwości zorientować się że będzie takie rozwiązanie, więc chcąc zjechać w
dół wybiera chodnik, parktycznie nie uczęszczany. Prosiła by się plansza,
któa schematycznie pokazałaby ten węzeł rowerowy zanim dojedziemy do
feralnego przejścia.
3. Chodnik po prawej stronie, ten na którym zatrzymywano rowerzystów jest
uczęszczany w niewielkim stopniu. Szkodliwość jazdy nim na rowerze -
znikoma. Gdybym chciał zjechać w prawo w dół, a potem znowu w prawo (wówczas
fikuśna ścieżka po lewej przy moście nic mi nie daje) powinienem zatrzymać
się, zejść z roweru, wyjść na jezdnię, ruszyć i pojechać jezdnią w dół (tą z
ograniczeniem do 30 km/h). Spowodowałbym chaos i zagrożenie dla siebie i
zdezorientowanych kierowców.
4. Wykazano niezgodność z przepisami ze strony rowrzystów. Pal licho że przy
okazji samochód policyjny przez jakiś czas stał w bramie wjazdowej na
budowę. Ale kilka metrów dalej (pod koniec filmu, bo "łowy" trwały chyba
dość długo i konfiguracja zaparkowanych aut się zmieniała) stał, zajmując
cały chodnik inny samochód - sądząc z napisów na klapie tylnej był to
samochód ekipy realizującej program. A może to kierowca który został
zatrzymany właśnie przez policję? Tak czy siak chodnik został przy okazji
realizacji programu zablokowany! Czy ma sens "dydaktyczny" piętnowanie
łamania przepisów gdy sam piętnujący je łamie? Program powinien zakończyć
mandat dla kierowcy tego samochodu. Oraz dla kilkudziesięciu, którzy w
trakcie przygotowywania materiału ZNACZNIE przekraczali dopuszczalną
prędkość. Na filmie widać jak zatrzymano jednego kierowcę. Przepuszczono
bezkarnie kilkudziesięciu!
5. Miejsce wybrano tendencyjnie - jest to dla wielu osób dojazd w rejon
bulwarów nad Wisłą, a więc terenu gdzie ogromna ilość ludzi jeździ na
rowerach, zdecydowana większość spokojnie i rekreacyjnie. Dodatkowo w
pobliżu znajduje się wyższa uczelnie co generuje spory ruch studentów,
często na dwóch kółkach. Wszyscy ci ludzie jadą tam dość wolno, ostrożnie,
praktycznie nie stwarzając zagrożeń. Za to jest ich wielu więc łatwo szybko
nakręcić materiał. W Krakowie są miejsca gdzie dużo łatwiej o "szalonego
rowerzystę", ale są trudniej dostępne, a ruch rowerzystów nie jest tam
ciągły i masowy.
6. W momencie 4:40 to już to już zupełne farmazony. Pan Dworak to politykiem
powienien zostać. Odpowiedź na zakwestionowanie nieprzepisowego oznakowania
DDR: "No, i tak i nie!".... "Nie przesadzajmy". Czyli: kiedy chcę wykazać
nieprzepisowe poruszanie się rowerzysty - dura lex sed lex. Kiedy ktoś
zarzuci że DDR jest źle oznakowana - "nie przesadzajmy".... Skąd my to
znamy... Kiedy Kalemu ukraść krowę to źle, kiedy Kali ukraść krowę - dobrze!
7. Nie rozumiem wtrętu o Alejach Trzech Wieszczów. Bardzo chętnie "wyszukam"
inną drogę wzdłuż tej arterii, ale na niektórych odcinkach takiej "innej"
nie ma. Między Prądnicką a Krowoderską nie ma równoległej DDR, ani wygodnego
dla jazdy rowerem ciągu mało ruchliwych ulic. A pretensje że rowerzyści tam
jeżdżą są nie na miejscu - rowerzysta MA PRAWO jechać Alejami Trzech
Wieszczów w Krakowie! Tak Panie Dworak! Pomimo że się to Panu nie podoba!

Dla "pocieszenia" rowerzystów dodam że Pan Dworak w innych odcinkach tego
programu potrafił lansować równie idiotyczne rozwiązania dla kierowców.
Chociaż przyznaję że najbardziej lubi się spełniać w takim właśnie swoistym
"dyscyplinowaniu" kierujących rowerami. Osobiście jestem wielkim
zwolennikiem jak najściślejszego przestrzegania przepisów ale ten facet robi
wszystko żeby ludziom to obrzydzić i - wbrew temu co mówi - antagonizować
różne grupy korzystające z dróg w naszym kraju.

Maciek
wiencek (08.05.2012, 18:20)
Paweł Suwiński <dracono> w wiadomości
<news:cono> napisał:

> Nawet chyba policjant wlepiając mandat powiedział, że
> "tu pan powinien jechać drogą" (?).


Tak, powinien drogą.

> Może ktoś zna to miejsce i potwierdzi?


Tu pooglądaj:
zly (08.05.2012, 18:57)
Dnia Tue, 8 May 2012 06:02:01 +0000 (UTC), proso2
napisał(a):

> To tylko w Polsce mozna uważać za idiotę człowieka, który przestrzega prawa
> i jeszcze się tym chwalić na Forum.


I słusznie. Z głupim prawem trzeba walczyć, a nie go przestrzegać :)
Jak to mawiają: Po co mi mózg? Mam przepis!
garym (08.05.2012, 19:31)
W dniu 2012-05-08 08:46, steve69 pisze:

> W którym dokładnie miejscu te głupoty opowiada?
> Namawianie do przestrzegania przepisów to głupoty?

np. w tym którym wyjaśniał przebieg ddrip. Taka droga ma ściśle
zdefiniowane oznaczenie znakami pionowymi i poziomymi. Jak pan Jakub
zauważył, sam kolor chodnika nie ma nic do rzeczy. W tym momencie,
jadący w dół po prawej stronie, robią to całkowicie legalnie, bo nie
było nigdzie znaku końca ddr.

pozdr

Michał
kawoN (08.05.2012, 20:22)
W dniu 12-05-08 18:20, wiencek pisze:
> Tu pooglądaj:


O to chodziło. Jest znak ostrzegający o rowerzystach
więc w sumie oznakowanie nie jest złe.

Podobne wątki