znaczacy > sci.* > sci.fizyka

Simpler (25.08.2018, 20:53)
W dniu sobota, 25 sierpnia 2018 20:06:00 UTC+2 uzytkownik Krzysztof napisal:

> Jak zwykle unik, c-v i c+v to jeden kierunek - drugi jest prostopadly.


Krecisz sie jak ten... pingwin dookola.
Podawalem wyniki dawno temu.

masz jeszcze raz:
c = (c.cosf, c.sinf) -> swiatlo w kierunku f
v = (v,0) -> jedziesz prosto, czyli np. wzdluz osi x

zatem:
c-v = (c.cosf - v, c.sinf);
stad wyliczasz spid - jako sume z Pitagorasa: c^2 = a^2 + b^2

|c-v|^2 = (c.cosf - v)^2 + (c.sinf)^2 = ...
itd.

cwicz i kwicz... az gdy sie osrasz, wtedy osiagniesz cel...
inaczej nie da rady, hihi!
Wladek (25.08.2018, 21:01)
W dniu sobota, 25 sierpnia 2018 03:07:09 UTC-5 uzytkownik Krzysztof napisal:
[..]
> odwracalny, i który jest równy czasowi ich powrotu do lodzi,
> Oczywiscie, rzeka plynie sobie tempem jednostajnym, bez wzgledu
> na podzialy i kombinacje, szczególnie te matematyczne.


Krzysztof, a nie latwiej byloby zamiast rzeki wziac jezioro? Tam woda spoczywa
tak jak eter. Na dziobie lodzi zamontuj dwie jakies szyny o równej dlugosci
ustawione, jedna prostopadle a druga równolegle. Jesli lódz spoczywa, dwaj
plywacy pokonaja dystans do konca szyny i z powrotem w tym samym czasie. Jak to
bedzie wygladac gdy lódz bedzie plynac? Mniej to jest skomplikowane.

Pozdr. Wladek.
Krzysztof (25.08.2018, 22:47)
W dniu sobota, 25 sierpnia 2018 20:53:43 UTC+2 uzytkownik Simpler napisal:
[..]
> itd.
> cwicz i kwicz... az gdy sie osrasz, wtedy osiagniesz cel...
> inaczej nie da rady, hihi!


Czyli znów wracamy do pierwotnego pytania: jaka predkosc
maja plywacy po skosie?
Dla przypomnienia wektor ma punkt zaczepienia, kierunek,
dlugosc i ZWROT, wiec masz trzy kierunki: wzdluzny, prostopadly
i skosny.
Simpler (25.08.2018, 23:06)
W dniu sobota, 25 sierpnia 2018 22:47:21 UTC+2 uzytkownik Krzysztof napisal:
> W dniu sobota, 25 sierpnia 2018 20:53:43 UTC+2 uzytkownik Simpler napisal:
> Czyli znów wracamy do pierwotnego pytania: jaka predkosc
> maja plywacy po skosie?
> Dla przypomnienia wektor ma punkt zaczepienia, kierunek,
> dlugosc i ZWROT, wiec masz trzy kierunki: wzdluzny, prostopadly
> i skosny.


c'(f) = sqrt(1 - 2vcosf + v^2) = sqrt(1 - 2v^2sinf'^2 - 2vcosf' sqrt(1-v^2sinf'^2) + v^2) = sqrt(1-v^2sinf'^2) - vcosf'

f' = 0 albo 180 -> wzdlóz
f'=90 lub -90, albo 270 -> w poprzek

f' -> to jest twój kat - kierunek.
f -> a to jest kat dla UFO - nie przejmuj sie tym.

Finalnie mozna to zapisac:

c(f) = c.sqrt(1-(v/c sin(f))^2) - v.cos(f)

co dla f = 0 daje: c - v -> zgadza sie?

a dla f = 180: c + v - z powrotem.

A teraz prostopadle:
f = 90: c.sqrt(1-v^2/c^2) -> zgadza sie?

No to masz jeszcze skosem, np: f = 45, wtedy sinf = cosf = sqrt2/2;

c*sqrt(1-v^2/2c^2) - v*sqrt(2)/2
co np. dla: v = 0.5c daje:
c*[sqrt(1-1/8) - sqrt(2)/4] =~ 0.58c
Krzysztof (25.08.2018, 23:08)
W dniu sobota, 25 sierpnia 2018 21:01:17 UTC+2 uzytkownik Wladek napisal:
> W dniu sobota, 25 sierpnia 2018 03:07:09 UTC-5 uzytkownik Krzysztof napisal:
> Krzysztof, a nie latwiej byloby zamiast rzeki wziac jezioro? Tam woda spoczywa
> tak jak eter. Na dziobie lodzi zamontuj dwie jakies szyny o równej dlugosci
> ustawione, jedna prostopadle a druga równolegle. Jesli lódz spoczywa, dwaj
> plywacy pokonaja dystans do konca szyny i z powrotem w tym samym czasie. Jak to
> bedzie wygladac gdy lódz bedzie plynac? Mniej to jest skomplikowane.
> Pozdr. Wladek.


Oczywiscie, i taki byl zamysl M-M: wykazanie istnienia
stacjonarnego eteru; ale juz wczesniej napisalem,
iz podrecznikowy przyklad (ten pierwszy) z plywakami,
objasniajacy doswiadczenie jest idiotyzmem relatywy:
rachunki te same, a kinematyka inna.
Tylko o to mi chodzilo.
Pzdr.
K.
Krzysztof (26.08.2018, 10:07)
W dniu sobota, 25 sierpnia 2018 23:06:13 UTC+2 uzytkownik Simpler napisal:
[..]
> c*sqrt(1-v^2/2c^2) - v*sqrt(2)/2
> co np. dla: v = 0.5c daje:
> c*[sqrt(1-1/8) - sqrt(2)/4] =~ 0.58c


Ogólnie i "finalnie" to matematyczna beletrystyka, jak zwykle
z bledami kinematycznymi - kierunek v, czyli predkosc nurtu,
ma kat 0, jesli punktem odniesienia jest wyspa, totez w tym
przypadku v*sinf lub v*cosf mozesz uzywac tylko wtedy,
gdy zmienisz punkt odniesienia, np. stawiajac go na brzegu
na wysokosci wyspy.
Zmienia to twoje rachunki - wszak lódz, czyli 0` plyniesrodkiem rzeki,
no i pojawia sie szkopul: v przy brzegu = v na srodku, wiec twój
opis drogi lodzi z punku 0:
(vt)^2 + (L/2)^2 = (0,0`)^2
a z kolei rzut tej drogi na linie brzegowa = vt.
Który opis, jesli chodzi o czas, jest poprawny wg ciebie?

A na marginesie: i kolo, i elipsa to f(x,y)=0, krzywe okreslane
tylko dlugoscia - przerobienie kinematyki na geometrie jest niemozliwe.
Na dodatek takze transformacja nie jest afiniczna.
Simpler (26.08.2018, 17:34)
W dniu niedziela, 26 sierpnia 2018 10:07:48 UTC+2 uzytkownik Krzysztofnapisal:
[..]
> (vt)^2 + (L/2)^2 = (0,0`)^2
> a z kolei rzut tej drogi na linie brzegowa = vt.
> Który opis, jesli chodzi o czas, jest poprawny wg ciebie?


c(f) = c.sqrt(1-(v/c sin(f))^2) - v.cos(f)

to jest wzór dla nas,
i oryginalna wersja MM - wedle hipotez Michelsona,
czyli bez kontrakcji, itd.

> A na marginesie: i kolo, i elipsa to f(x,y)=0, krzywe okreslane
> tylko dlugoscia - przerobienie kinematyki na geometrie jest niemozliwe.
> Na dodatek takze transformacja nie jest afiniczna.


c(f) = c.sqrt(1-(v/c sin(f))^2) - v.cos(f)

to jest kóleczko:
)

a tu masz drugie kóleczko - gdy plyniesz z powrotem:
c(f) = c.sqrt(1-(v/c sin(f))^2) + v.cos(f)
)

A srednia z obu daje tu elipse, która reprezentuje te kontrakcje i zwalnianie zegarów.
Simpler (26.08.2018, 19:09)
W dniu niedziela, 26 sierpnia 2018 17:34:08 UTC+2 uzytkownik Simpler napisal:
[..]
> c(f) = c.sqrt(1-(v/c sin(f))^2) + v.cos(f)
> )
> A srednia z obu daje tu elipse, która reprezentuje tekontrakcje i zwalnianie zegarów.


Czas?
odwrotnosc okregu:
T = L/c =>

dla jednostki dlugosci wystarczy uzyc L = 1, wtedy:
T(f) = 1/c(f) = 1/[c.sqrt(1-(v/c sin(f))^2) - v.cos(f)]

wykres:

))

no i co to jest? blehehe!
Krzysztof (26.08.2018, 20:20)
W dniu niedziela, 26 sierpnia 2018 19:09:13 UTC+2 uzytkownik Simpler napisal:
> W dniu niedziela, 26 sierpnia 2018 17:34:08 UTC+2 uzytkownik Simplernapisal:
> Czas?
> odwrotnosc okregu:
> T = L/c =>


=>1/c
Przestan mieszac okres z czasem liniowym - nie masz L, tylko lambde,
a funkcja falowa na kierunku u to kinematyczne u=u(x,t), a nie geometryczne f(x,y)
> dla jednostki dlugosci wystarczy uzyc L = 1, wtedy:
> T(f) = 1/c(f) = 1/[c.sqrt(1-(v/c sin(f))^2) - v.cos(f)]
> wykres:
> ))
> no i co to jest? blehehe!


No dobra, laduj sobie co chcesz w to liczydlo,
ale ja widze v^2*sin^2(f), a w M-M jest to 0.
Teraz za jednostke v postaw 1 (wersor), bo interesuje nas
predkosc, a nie dlugosc, i masz dwa bzdety: sqrt 0 i dzielenie
przez zero, lub przez nie wiadomo co.
Simpler (26.08.2018, 20:49)
W dniu niedziela, 26 sierpnia 2018 20:20:16 UTC+2 uzytkownik Krzysztofnapisal:

> =>1/c
> Przestan mieszac okres z czasem liniowym - nie masz L, tylko lambde,
> a funkcja falowa na kierunku u to kinematyczne u=u(x,t), a nie geometryczne f(x,y)
> No dobra, laduj sobie co chcesz w to liczydlo,
> ale ja widze v^2*sin^2(f), a w M-M jest to 0.


No bo jest zero, ale dopiero po uwzglednieniu kontrakcji,
która te wzory ignoruja.

> Teraz za jednostke v postaw 1 (wersor), bo interesuje nas
> predkosc, a nie dlugosc, i masz dwa bzdety:sqrt 0 i dzielenie
> przez zero, lub przez nie wiadomo co.


v = 1 oznacza tu v = c, wiec to wykracza poza dopuszczalne ramy:
v < c.

dla v > c wzory sa troszke inne, ale to juz nie dotyczy MM,
bo takie cos jest niemozliwe: nie mozna przescignac swiatla.
Krzysztof (26.08.2018, 21:29)
W dniu niedziela, 26 sierpnia 2018 20:49:44 UTC+2 uzytkownik Simpler napisal:
> W dniu niedziela, 26 sierpnia 2018 20:20:16 UTC+2 uzytkownik Krzysztof napisal:
> No bo jest zero, ale dopiero po uwzglednieniu kontrakcji,
> która te wzory ignoruja.
> v = 1 oznacza tu v = c, wiec to wykracza poza dopuszczalne ramy:
> v < c.


Ale w geometrii nie masz takiego ograniczenia i w elipsach masz +/-
Tak to, kinematyka nie jest geometria.
A ogólniej: masz podobienstwo geometryczne i mechaniczne.
Mechaniczne opiera sie na kinematyce; kinematyka uzywa geometrycznego,
ale nie zawsze, stad tez podobienstwo mechaniczne inaczej nazywamy
dynamika - dlatego tez kinematyki nie mozna w calosci sprowadzic do
geometrii i statyki, a dynamiki do tych trzech. Przy sprowadzaniu
zawsze któras z 4 wielkosci mechanicznych, charakteryzujacych dynamike
trzeba nie uwzgledniac.
Simpler (26.08.2018, 22:13)
W dniu niedziela, 26 sierpnia 2018 21:29:14 UTC+2 uzytkownik Krzysztofnapisal:

> Ale w geometrii nie masz takiego ograniczenia i w elipsach masz +/-
> Tak to, kinematyka nie jest geometria.
> A ogólniej: masz podobienstwo geometryczne i mechaniczne.
> Mechaniczne opiera sie na kinematyce; kinematyka uzywa geometrycznego,
> ale nie zawsze, stad tez podobienstwo mechaniczne inaczej nazywamy
> dynamika - dlatego tez kinematyki nie mozna w calosci sprowadzic do
> geometrii i statyki, a dynamiki do tych trzech. Przy sprowadzaniu
> zawsze któras z 4 wielkosci mechanicznych, charakteryzujacych dynamike
> trzeba nie uwzgledniac.


Nie martw sie.

Dla v = c otrzymasz tu parabole, zamiast okregów.

No a dla: v > c beda tam juz hiperbole.
Krzysztof (27.08.2018, 07:58)
W dniu niedziela, 26 sierpnia 2018 22:13:04 UTC+2 uzytkownik Simpler napisal:
> W dniu niedziela, 26 sierpnia 2018 21:29:14 UTC+2 uzytkownik Krzysztof napisal:
> Nie martw sie.


Od dawna nie martwie sie, bo wiem, ze zarówno na kierunku
wzdluznym jak i poprzecznym sa to podobne parabole (L/t)^2,
które po uwzglednieniu k daja wynik Tp/Tw = 1
Robin (27.08.2018, 10:14)
On 2018-08-24 23:47, Wladek wrote:
> W dniu wtorek, 21 sierpnia 2018 02:16:35 UTC-5 uzytkownik Robin napisal:
> Dla mnie tym punktem jest eter.


A nie jednorozce? :) A jak obserwujesz ten eter?

> Znajomosc przyspieszenia nie
>> przeklada Ci sie automatycznie na znajomosc predkosci.

> Oczywiscie ze nie znam wartosci predkosci, ale wiem ze jestem w ruchu. Stosujac
> relatywistyczne skladanie predkosci masz dwie predkosci; v1 i v2 np. 0,5c i
> 0,6c.


Wzgledem czego sa te predkosci? Jesli wzgledem eteru - to ponawiam
pytanie: jak go obserwujesz?

>Mozesz mi powiedziec wzgledem czego sa te predkosci?


Przeciez to ja Cie o to pytam...Wiesz, ze przyspieszasz. Jednak to ma
sie nijak do Twojej predkosci, jesli nie wskazesz punktu odniesienia.

> Dla mnie to sa
> predkosci wzglede swiatla, a dla Ciebie?


Wzgledem gazów wylotowych, które zostawiles za soba, jesli (zgodnie z
zalozeniami poczatkowego postu w tym watku) nie masz innych punktów
odniesienia.

Robin
Tornad (27.08.2018, 11:50)
W dniu poniedzialek, 27 sierpnia 2018 10:14:10 UTC+2 uzytkownik Robin napisal:
> On 2018-08-24 23:47, Wladek wrote:
> A nie jednorozce? :) A jak obserwujesz ten eter?
> Wzgledem czego sa te predkosci? Jesli wzgledem eteru - to ponawiam
> pytanie: jak go obserwujesz?
> Przeciez to ja Cie o to pytam...Wiesz, ze przyspieszasz. Jednak to ma
> sie nijak do Twojej predkosci, jesli nie wskazesz punktu odniesienia.
> Wzgledem gazów wylotowych, które zostawiles za soba, jesli (zgodnie z
> zalozeniami poczatkowego postu w tym watku) nie masz innych punktów
> odniesienia.
> Robin


Caly ambaras polega na tym, ze Ty bezkrytycznie wierzyz w te urojenia pana
Einsteina a które sa tylko jego, niczym nie popartymi zwidami.

Wiec na chwile chociaz spróbuj o tych zwidach zapomniec a zastanowic sie nad
tym, co ja od lat tluke kazdemu do glowy.

Ponizej w skrocie te moje z kolei zwidy przedkladam.

Przestrzen, materialnie pusta, jest trojwymiarowa i bezkresna proznia. Ona
ma dwa parametry rowniez niematerialne, ktore zgodnie z równaniem Maxwella
limituja i determinuja stala wartosc predkosci fal EM,w tym swiatla,
w doniesieniu do tej bezkresnej prozni.
A nie tak jak sobie to pan Einstein ubzdurl, ze w stosunku do jakiegos do
konca niezdefiniowanego stada obserwatorow, z ktorych kazdy musite predkosc
zmierzyc jako rowna c.
Jesli potrafisz sobie to przyswoic to moge Ci wszelkie efekty i zjawiska
zachodzace w tej prózni zwanej czesto eterem lub moim UUO -wyjasnic.

Otoz skoro swiatlo propaguje sie przez te proznie ze stala predkoscia c, to
kazdy obserwator, kazde cialo materialne poruszajace sie w tej i w stosunku do
tej prózni odczuje na swej materialnej skorze, ze to swaitlo "uderzy" w nie z
predkoscia wieksza od c gdy ono sie bedzie do zrodla swiatla zblizac i z
mniejesza od c, gdy bedzie sie od tego zrodla oddalac. I wartosc tej predkosci
swiatla mierzonej w stosunku do tego ciala czy obserwatora, bedzie zawsze
i wszedzie rowna algebraicznej sumie tej stalej prodkosci swiatla c oraz
predkosci v, wlasnej tego ciala, obi okreslane i mierzonej w odniesieniu do
tej prózni.
I Wladek to wie i jest jednym z nielicznych, ktorzy potrafia sobie to
wyobrazic i dalsze zjawiska tym zwiazane przewidziec.
Ponizej podaje Ci dwa sposoby okreslania swej predkosci wlasnej v np jako
pilota rakiety podrozujacej przez te bezkresna proznie, bez koniecznosci
zatrudniania stada obserwatorow czy innych punktów odniesienia.

Sposób pierwszy udokumantowany przez Studentow w Bogoty. Sposób plega na
wykorzystaniu klasycznego efektu czy prawa Dopplera. Pilot mierzy przesuniecia
charakterystycznych prozkow pierwiastkowych swiatla np slonecznego i na tej
podstawie obilcza swoja predkosc v.

Sposób drugi, ktory ja, Tornad wymyslilem i nawet opublikowalem,
polega na prownaniu wskazan dwóch zegarow swietlnych, z ktorych jeden jest
zorientowany poprzecznie do kierunku ruchu a drugi wzdluznie.

Odkrylem, ze roznice chodow i wskazan tych zegarow beda liniowa funkcja
predkosci wlasnej rakiety. Predkosci okreslanej w stosunku do tejpustej
stacjonarnej i trójwymiarowej przestrzeni.

Szczegoly techniczne, jesli one Cie zainteresuja, moge zapodac w osobnym watku.
No i rzecz najwazniejsza; musisz sie zdeklarowac czy ta predkosc swiatla jest
taka sama i rowna c dla wszystkich obserwatorow czyli jest zgodna z trescia
postulatu STW czy te zwid pana Einstina jest falszywy.

Oczekuje Twojej odpowiedzi. Nie boj sie, napisz co o tym myslisz.. Wladek jak
i kilku innych osob swoje zdanie na ten temat wyraznie i jednoznacznie
okreslilo.
Pozdr
Tornad

Podobne wątki