znaczacy > sci.* > sci.fizyka

Tornad (09.08.2018, 17:16)
W dniu czwartek, 9 sierpnia 2018 13:44:02 UTC+2 uzytkownik J.F. napisal:
> Uzytkownik "Tornad" napisal w wiadomosci grup
> dyskusyjnych:b5043711-0749-4f9d-8ac8-737353db3e67...
> W dniu czwartek, 9 sierpnia 2018 08:48:42 UTC+2 uzytkownik J.F.
> napisal:
> Chyba jednak nie rozumiesz.
> Owszem - nic tam o plaskosci nie ma. Wiele fal moze spelniac rownania
> Maxwella.
> Ich dowolne zlozenie tez spelnia.


To ostatnie zdanie to juz w swojej nieograniczonej fantazji, calkiem podobnie
jak robi to czesto znany nam tu i wszedzie Szczepan - wymyslies.Maxwell o
dowolnych zlozeniach nie napisal nic. Lorentz swoje transformacje tyle, ze w
odniseiniu do eteru, wyprowadzil duuuzo pózniej.
> W szczegolnosci spelnia je fala plaska, wiec mozemy sobie na takiej
> prowadzic rozwazania.
> Mimo, ze jest niefizyczna - tzn fizycznie niemozliwa - musialaby byc
> nieskonczonej szerokosci i nieskonczonej mocy/energii.


Wszystkie fale w tym swietlne u Maxwella sa rzeczywiste, do bolu fizyczne i do
ich generacji mozliwe. Wiedzial o tym pan Hertz, który w oparciuo te
predykcje Maxwella, pierwszy na swiecie skonstruowal prymitywny nadajnik
i odbiornik tych fal i je wygenerowal i z odleglosci kilku metrow je odebral.
Dzieki czemu istnienie tych fal doswiadczalnie potwierszil. I to bylo jedno z najwiekszych osiagniec ludzkosci dzieki czemu ta dyscyplina zaczale sie dynamicznie rozwijac.
O panu Einsteinie wtedy nawet wróble na dachu jeszcze nie cwierkaly. Na
szcescie bo gdyby sie o tym dowiedzial to zaraz by sie w towmieszal i dalsze
prace uniemozliwil. Podobnie jak bylo z QM. Jak sie o niej dowiedzial to
pierwsze co zrobil to ja zjechal ze nie uwzglednila jego gienialnych
osiagniec, tak, ze dlugo pozbierac sie nie mogla.

> Jeszcze w czasach Maxwella ta predkosc wzbudzala watpliwosci, bo zaraz
> padalo pytanie - wzgledem czego.

Nie, nie pytano. To jest Twój nastepny zwid majacy na celu zdegradowanie tego
przelomowego jego odkrycia. Pan Maxwell napisal, ze chodzi o predkosc Fal
EM "przechodzacych" przez proznie. Dla kazdego chyba jest zrozumiale, ze w
odniesieniu do tej prózni. Mapisal, ze predkosc ta bedzie taka sama czyli ani
mniejsza ani wieksza tylko jedna. Wtedy jeszcze nikt litery c do oznaczania
tej stalej predkosci nie uzywal.

> Ale mniejsza o to - skoro tak rozumiesz, to przetransformuj sobie do
> obserwatora poruszajacego sie wzgledem eteru.


Ja nie mam ochoty, czasu ani potrzeby dokonywania jakichs transformacji. Mnie
wzorem Maxwella wystarczy jeden wszechswiatowy uklad odniesienia.. Te wszystkie
transfromacje maja na celu jedno; zagmatwanie tego, ze ta predkosc jest stala
w odniesieniu do prózni oraz tego, ze jak ja czy kazdy w tej prózni sie bedzie
poruszal z okreslona predkoscia wlasna v to wtedy ja i kazdy, zmierzyja jako
algebraiczna sume stalej predkosci swiatala i wlasnej czyli uzyska wartosc
c+/-v. Niestey wartosc ta jest przez pana Einsteina zakazana, tych sum mierzyc
zadnemu obserwatorowi nie wolno. Zgodnie z tymi gowienkowymi postualatami,
kazdy obserwator, niezaleznie od stanu swego ruchu, 'musi' zmierzyc jako c
(samotne) i kropka. I ten zakaz czy nakaz, ja Tornad uwazam za jeden z
najwiekszych przekretow pana Einetina, przekretu o znamionach pospolitego
oszustwa, którego sie dopuscil.
Te wszystkie przeskakiwania z jednego ukladu odniesienia na drugi maja na
celu zagmatwanie pojec i skutkow tak aby te ewidentne bledy i absurdy tej teorii zakamuflowac. Typowy przylad tego absurdy tyczki i stodoly.
Goscie dokonuja
iscie karkolomnych przeskokow, transformacji, niejednoczesnosci zdarzen,
dylatacji, kontraktacji i calego arsenalu dostepnych zwidów,aby ten absurd wyjasnic.
I wiekszoc, zakalapucka sie w tych transformacjach az w koncu zapomni co w
koncu liczy, machnie reka i dla swietgo spokoju nie protestuje, ze siego w
bamusa robi.
> A slyszales, zeby pole elektryczne koplo ?


Oczywiscie, ze slyszalem. Kilkanascie lat temu bylo glosno o wynalezieniu
dziala magnetycznego, w ktorym generuje sie potezny impuls pola magnetycznego,
który umozliwia "wylaczenie" calej elektroniki wroga na polu bitwy...
> A widzisz - i dochodzimy do sedna.


Nie, nie dochodzimy i tego dojscia w dyzkusji z Toba nie oczekuje ani jej nie przewiduje. Jestes zatwardzialym i niereformowalnym przypadkiem zmodyfikowanego relatywistycznie osobnika, nie rokujacego zadych nadziei pozytywnych zmian w po
> Co to jest pole magnetyczne ?
> To jest takie cos (czy jak kto woli - takie nic), ze jak sie w nim
> ladunek elektryczny porusza, to powstaje sila prostopadla do predkosci
> ladunku.


To jest cus takiego co jest znane pod pojeciem sily Lorentza.
Tego samego, który wyprowadzil wzor na wspolczynnik zwalniania tempa chodu zegarow swietlnych. A który pan Einstein, nie rozrozniajacy tema chodu zegara od tempa uplywu czasu, nazwal dylatacja czasu.

> Stawiamy wiec obok torow kolejowych dwa dlugie magnesy, tak, ze
> przestrzen nad torami jest w polu magnetycznym,
> puszczamy na tor drewniany wagon bez okien, wieszamy w nim na nitce
> naladowana kulke ... i odchyla sie w bok, czy nie ?
> Bo naukowiec w wagonie mowi, ze kulka stoi, naukowiec na peronie - ze
> porusza, naukowiec w samolocie - porusza sie, ale w przeciwna strone
> niz sie temu na peronie wydaje …


Sam si zlapales we wnyk, który na mnie zastawiles. Twój przyklad dowodzi jedynie tego, ze pierwszy postulat STW jest bledny i absurdalany. Bo w tym wagonie, na postoju, ta naelektyzowana kuleczka bedzie sobie zwisac obojetnie natomiast w tym samym wagonie bedacym w stosunku do tego pola magnetycznego w ruchu, bedzie sie wychylac zgodnie z regulami rachunku wektorowego. Czyi zachoeywac sie inaczej. A wg Ensteina nie powinna.
> Jest paragraf ? Jest. Jest wzor ? Jest.
> To czemu wbrew faktom twierdzisz ze nie ma ?
> Nie mowie nie. Ale zauwaz, ze dzieki temu doprowadzili do
> "rownouprawnienia" zrodla i odbiorcy.

I to jest najwiekszym bledem w stosowaniu tego efektu. Wg Jego odrywcy czyli pana Dopplera istotna jest predkosc fal okrasalana w odniesineiu doosrodka, medium w którym fala sie propaguje. I to Twoje rownouparwnienie staje sie zrodlem i generatorem duzych bledow pomiarowych. Oraz braku punktu czy ulladu odniesienia. Liczy sie bledne tylko wzajemna predkocs nadajnik = odbiornik zamiat predkosci bezwglednych okreslanych w stosunku do osrodka. Takie pomiary sa wykonywane przez astronomow czy astrofizykow. I oni biedni nie znajac predkosci ruchu samej Ziemi anie jej kierunku we Wszechswiecie, poadaj predkosci ruchow cial niebieskich w odniesineiu do tej ciagle zmieniajacej sie predkosci wlasnej Ziemi. Tak, ze na podstawie takich pomiarow zwiszonych w przestrzeni, nie jest mozliwe okreslenie predkosci bezwzglednych. Tylko wzglednych.
Czy nie widzisz w tym kolejnego przekretu w tym wypadku uniemozliwiajacego ilosciowe poznanie ruchpw cial niebieskich. Takie wzgledne wartosci sa moim zdaniem bezwartosciowe.
A wszystko w imie idei tyle, ze absurdalnej wg której zjawisko Dopllera powstaje i dziala tylko dzieki temu zwidowi Einsteina, nazywanego dylatacja czasu.
> A poniewaz od ponad 100 lat nie udalo nam sie zmierzyc predkosci
> eteru, to rownouprawnienie wydaje sie potrzebne.


Ano wlasnie. Tyle, ze nie nieudalo sie lecz te pomiary sa celowo zatajane i falszowane gdzy one przecza tym najgienialniejszym postulatom. No i calej tej porqbanej teorii. A dotegomprzecie dopuscic nie mozna, boy pos tu latach ktos madry wrec=szcia odwayl sie napisc, ze Cysorz jest nagi.
[..]
> Czyli jestes przeciw, a nawet za ?
> Ale dociera do ciebie, ze doswiadczen bylo pelno i jedno z nich
> wynika - czysta teoria eteru sie nie sprawdza.

Spawdzilaby sie gdyby umozliwiono przeprowadzenie dedykowanych i
ukierunkowanych pomiarow. Sprobuj Chlopcom zrzadzajacym tym LIGO czy WIRGO
wspomniec o mozliwosci wykonania takich pomiarow to Cie za terroryste jakiego
potraktuja i psami poszczuja.
> No coz, mamy w kraju wolnosc pogladow, ale sa, ***, jakies granice :-)
> I sie z ta Lorentza teoria zgadzasz ?
> Bo tam tez sa "durnoty" typu zmiana dlugosci na skutek przepychania
> sie przez eter.

Tak i dziwie sie Lorentzowi, ze takie glupoty popisal. Tyle, ze moze zrobil to
dla jaj tak z proznosci czy jako zart fizyczny. A w który pan Einstein a za
nim pol swiata uwierzylo.

> A ze teoria Einsteina jest podobna, to nie jest az tak dziwne, bo jak
> sie chce zachowac zgodnosc z interferometrem MM, to inaczej sie nie
> da.

Z tym M-M jak juz wielokrotnie pisalem to nastepny przekret byl. Badania te
byly wykonane w nieruchomym powietrzu a nie w prózni, I dlatego nie dziwota
, ze zadnyc roznic prekosci w tych warunkach zmierzyc nie mogli.

Ale pomiary Daytona Millera wykonanane na gorze MT Wilson, daly ewidentnie
rozne od zerowych wyniki. Jak pisalem, gdy sie Einstein o nich dowiedzial
nakazal swemu uczniowi? wykonanie realnalizy tych pomiarow. Juz po smierci
Millera. W wyniku tej reanalizy z tych pomiarow nie zostalo prawie nic.
Nawet wyniki poniarow w niewyjasnionych do dzis okolicznosciach, zaginely.
Potem pozny Michleson w swym wypasionym interferometrze o ksztalcie prostokata
o kilkuset metrowych bokach, rowniez stwierdzil rozne od zerowych wartosci
przesuniec tych prazkow. I co? ten Przypadek zostal równiezprzereanalizowan
y i podobnie jak wczesniej efekt Sagnaca, zostal zinterpretowanyja
ko powtwierdzajacy te teoria. I takie numery sa bardzo popularne.

> Ale Einstein tworczo dopisal zmiane czasu ... A Ty i Ska w te zmiany wierzycie. Daj wam boze zdrowie.
> W kazdym badz razie jak widzisz - w srodowisku naukowcow TW sie cieszy
> powodzeniem, a Lorentz to tylko ciekawostka historyczna.
> No ale prawdziwy ten wzor, czy nie ?
> Bo kto go wymyslil, to mniej istotne.

Czytalem gdzies, ze przed tym wzorem w oryginale, czyli przed zerznieciem go
przez Einsteina byl wspolczynnik rowny okolo 3/4. Czyli bylo E = 0.75 mc2.
Einstein, majacy poczucie piekna i prostoty te 3/4 z obrzydzeniem odrzucil
i dzieki temu tan wzor ma postac jaka ma. I dzieki temu uniknal oskarzenia o
plagiaryzzm. Wzor jest Latwiejszy do zapamietania i zapewne do bolu prawdziwy
bo przecie gieniusz wszechczasow go zgadl. Trzybaby Szczepna zapytac,czy nie
ma jakichs wiarygodnych zrodel na ten temat.

> A jesli prawdziwy i pasuje do TW ... to dobrze o teorii Einsteina
> swiadczy.

To nie jest istotnie czy prawdziwy. Przecie jego prawdziwosci nikt nigdy nie potwierdzi. A jesli nawet ktos wykazalby, ze on jest bledny to mozna te blad latwo uzasadnic, ze np temperatura byla zmienna czy tez wysyp jakichs gasielnic
afrykanskich mogl te pomiary zaklocic w stopniu zagrazajacym ludzkosci...

Pozdr
Tornad
Maciej Wozniak (09.08.2018, 17:17)
On Thursday, 9 August 2018 15:36:41 UTC+2, J.F. wrote:
> Uzytkownik "Maciej Wozniak" napisal w wiadomosci grup
> dyskusyjnych:96aee728-0f0a-4a86-b39e-7ddbd23d55d9...
> On Thursday, 9 August 2018 12:51:54 UTC+2, Stokrotka wrote:
> Bardzo dobrze.
> Wiec siedzimy sobie w tym nieruchomym tramwaju, a kamienice sie do nas
> zblizaja.
> Czasem wolniej i wtedy sa tylko troche krotsze, czasem szybciej i
> wtedy sa bardziej krotsze.


I jest to z naszego punktu widzenia dokladnie taka sama prawda
jak to ze nasz tramwaj jest nieruchomy.
J.F. (09.08.2018, 18:02)
Uzytkownik "Maciej Wozniak" napisal w wiadomosci grup
dyskusyjnych:472dbf5e-8af8-4c19-8278-92ffced6b5a8...
On Thursday, 9 August 2018 15:36:41 UTC+2, J.F. wrote:
> Uzytkownik "Maciej Wozniak" napisal w wiadomosci grup


>I jest to z naszego punktu widzenia dokladnie taka sama prawda
>jak to ze nasz tramwaj jest nieruchomy.


A skad wiesz ? Zap* kiedys przez miasto choc 200000km/s ?

Tak wyszlo Lorentzowi, tak by wychodzilo w przypadku mionow itp.

J.
J.F. (09.08.2018, 18:31)
Uzytkownik "Tornad" napisal w wiadomosci grup
dyskusyjnych:a2a8589e-1523-4aa1-ad7d-265b18cdd739...
W dniu czwartek, 9 sierpnia 2018 13:44:02 UTC+2 uzytkownik J.F.
napisal:
> > Nie rozumiesz. Mamy fale plaska opisana wzorem Maxwela.
> >Piszesz jak Ajnsztajn. Najpierw, ze nie rozumiesz (patrz wyzej) a
> >teraz ze cos
> >tymze Maxwellem sie podpieasz, piszc, ze cos mamy.
> >Maxwell; nie napisal, ze fale EM sa plaskie. [...]


>> Chyba jednak nie rozumiesz.
>> Owszem - nic tam o plaskosci nie ma. Wiele fal moze spelniac
>> rownania
>> Maxwella.
>> Ich dowolne zlozenie tez spelnia.


>To ostatnie zdanie to juz w swojej nieograniczonej fantazji, calkiem
>podobnie
>jak robi to czesto znany nam tu i wszedzie Szczepan - wymyslies.
>Maxwell o
>dowolnych zlozeniach nie napisal nic.


A co tu fantazjowac - rownania sa liniowe.
Jesli jedna funkcja je spelnia, i druga funkcja je spelnia, to i ich
suma je spelnia.

>> W szczegolnosci spelnia je fala plaska, wiec mozemy sobie na takiej
>> prowadzic rozwazania.
>> Mimo, ze jest niefizyczna - tzn fizycznie niemozliwa - musialaby
>> byc
>> nieskonczonej szerokosci i nieskonczonej mocy/energii.


> Wszystkie fale w tym swietlne u Maxwella sa rzeczywiste, do bolu
> fizyczne i do
> ich generacji mozliwe. Wiedzial o tym pan Hertz, który w oparciu o
> te


Plaskie niezbyt. Ale najwygodniej je analizowac.

>predykcje Maxwella, pierwszy na swiecie skonstruowal prymitywny
>nadajnik
>i odbiornik tych fal i je wygenerowal i z odleglosci kilku metrow je
>odebral.


Chyba raczej przypadkiem wygenerowal, za to dobrze odgadl.

> Dzieki czemu istnienie tych fal doswiadczalnie potwierszil. I to
> bylo jedno z najwiekszych osiagniec ludzkosci dzieki czemu ta
> dyscyplina zaczale sie dynamicznie rozwijac.
> O panu Einsteinie wtedy nawet wróble na dachu jeszcze nie cwierkaly.
> Na
> szcescie bo gdyby sie o tym dowiedzial to zaraz by sie w to wmieszal
> i dalsze
> prace uniemozliwil.


Co ty znowu wymyslasz.
Einstein laser wymyslil, tez sie przydaje w falach :-)

> Podobnie jak bylo z QM. Jak sie o niej dowiedzial to
> pierwsze co zrobil to ja zjechal ze nie uwzglednila jego gienialnych
> osiagniec, tak, ze dlugo pozbierac sie nie mogla.


Zjechal - owszem. Ale jakos wcale nie miala z tego powodu klopotow.
Moze dlatego, ze juz byla podobnie okrzepnieta jak jego TW i OTW.

Poza tym E. byl drugim protoplasta QM. Za co zostal zjechany przez
pierwszego :-)

> Nie, nie pytano. To jest Twój nastepny zwid majacy na celu
> zdegradowanie tego
> przelomowego jego odkrycia. Pan Maxwell napisal, ze chodzi o
> predkosc Fal
> EM "przechodzacych" przez proznie. Dla kazdego chyba jest
> zrozumiale, ze w
> odniesieniu do tej prózni.


No to kazdy rozsadny sie zapyta - jak zmierzyc predkosc wzgledem
niczego.

No i dwaj panowie M zmierzyli.

>> Ale mniejsza o to - skoro tak rozumiesz, to przetransformuj sobie
>> do
>> obserwatora poruszajacego sie wzgledem eteru.

> Ja nie mam ochoty, czasu ani potrzeby dokonywania jakichs
> transformacji. Mnie
> wzorem Maxwella wystarczy jeden wszechswiatowy uklad odniesienia.


No i dobrze.
Ale powiedz, jak odbiera pola takiej fali ktos, kto sie tym UUO
porusza.
Bo chyba nie zakladasz, ze w nim stoimy ?


> Oczywiscie, ze slyszalem. Kilkanascie lat temu bylo glosno o
> wynalezieniu
> dziala magnetycznego, w ktorym generuje sie potezny impuls pola
> magnetycznego,
> który umozliwia "wylaczenie" calej elektroniki wroga na polu
> bitwy...


No widzisz jak sie placzesz w zeznaniach - to jednak slyszales, ze
pole magnetyczne moze kopac ..

>> Co to jest pole magnetyczne ?
>> To jest takie cos (czy jak kto woli - takie nic), ze jak sie w nim
>> ladunek elektryczny porusza, to powstaje sila prostopadla do
>> predkosci
>> ladunku.


>To jest cus takiego co jest znane pod pojeciem sily Lorentza.
>Tego samego, który wyprowadzil wzor na wspolczynnik zwalniania tempa
>chodu zegarow swietlnych. A który pan Einstein, nie rozrozniajacy
>tema chodu zegara od tempa >uplywu czasu, nazwal dylatacja czasu.



>Sam si zlapales we wnyk, który na mnie zastawiles. Twój przyklad
>dowodzi jedynie tego, ze pierwszy postulat STW jest bledny i
>absurdalany. Bo w tym wagonie, na postoju, ta naelektyzowana kuleczka
>bedzie sobie zwisac obojetnie natomiast w tym samym wagonie bedacym w
>stosunku do tego pola magnetycznego w ruchu, bedzie sie wychylac
>zgodnie z regulami rachunku wektorowego. Czyi zachoeywac sie inaczej.
>A wg Ensteina nie powinna.


Wydaje ci sie.

> Ale dociera do ciebie, ze doswiadczen bylo pelno i jedno z nich
> wynika - czysta teoria eteru sie nie sprawdza.


> Spawdzilaby sie gdyby umozliwiono przeprowadzenie dedykowanych i
> ukierunkowanych pomiarow. Sprobuj Chlopcom zrzadzajacym tym LIGO
> czy WIRGO
>wspomniec o mozliwosci wykonania takich pomiarow to Cie za terroryste
>jakiego
>potraktuja i psami poszczuja.


Mysle, ze bym co najmniej zainteresowal - wszak kazda publikacja w
dorobku sie przyda.

Niestety - podejrzewam, ze aparatatura jest tak czula, ze sie po
prostu to tego nie nadaje - wyjda jakies dobowe roznice, i nie
wiadomo - ruch eteru, czy podgrzewanie rur przez slonce ...

>Tak i dziwie sie Lorentzowi, ze takie glupoty popisal. Tyle, ze moze
>zrobil to
>dla jaj tak z proznosci czy jako zart fizyczny.


Albo uwierzyl panom M.
No nie stwierdza sie predkosci w UUO, i jakos to trzeba wytlumaczyc.

> Z tym M-M jak juz wielokrotnie pisalem to nastepny przekret byl.
> Badania te
> byly wykonane w nieruchomym powietrzu a nie w prózni, I dlatego nie
> dziwota
>, ze zadnyc roznic prekosci w tych warunkach zmierzyc nie mogli.


Ale mamy rok 2018, a nie 1888

> Ale pomiary Daytona Millera wykonanane na gorze MT Wilson, daly
> ewidentnie
> rozne od zerowych wyniki.


I co - naprawde wierzysz ze 1atm powietrza unosi swiatlo "calkowicie",
a 0.5 atm juz nie ?
A czemu akurat 1atm, a nie np 5 atm ?

>Potem pozny Michleson w swym wypasionym interferometrze o ksztalcie
>prostokata
> o kilkuset metrowych bokach, rowniez stwierdzil rozne od zerowych
> wartosci
> przesuniec tych prazkow. I co?


I to byl zupelnie inny interferometr i zupelnie inny pomiar.

>> Ale Einstein tworczo dopisal zmiane czasu ...

>A Ty i Ska w te zmiany wierzycie. Daj wam boze zdrowie.


Ja tam nie wiem co sciagnal, a co sam wymyslil, ale wspolczesni mu
chyba dobrze wiedzieli.

[..]
> plagiaryzzm. Wzor jest Latwiejszy do zapamietania i zapewne do bolu
> prawdziwy
> bo przecie gieniusz wszechczasow go zgadl.


ale ktory wzor jest prawdziwy - z 0.75 czy bez ?

>> A jesli prawdziwy i pasuje do TW ... to dobrze o teorii Einsteina
>> swiadczy.

>To nie jest istotnie czy prawdziwy. Przecie jego prawdziwosci nikt
>nigdy nie potwierdzi.


Znowu ci sie cos wydaje.
Objawia sie co chwila.

J.
Simpler (09.08.2018, 18:32)
W dniu czwartek, 9 sierpnia 2018 18:02:58 UTC+2 uzytkownik J.F. napisal:

> A skad wiesz ? Zap* kiedys przez miasto choc 200000km/s ?
> Tak wyszlo Lorentzowi, tak by wychodzilo w przypadku mionow itp.


To tak nie dziala.
Podczas ekstremalnej jazdy przez miasto, 0.99c powiedzmy,
domy bylyby faktycznie jakby skrócone,
no ale to bylby tylko efekt w stylu fatamorgany, czyli iluzja optyczna..

autobus zasuwa z pr.: v = 0.99 c;
wtedy: gamma = 7, czyli kontrakcja 7x i zwolnienie zegarów tez 7.

co to daje?
z punkta widzenia autobusa on sam zapierdala prawie 7c!
a wiec wtedy miasto jest niby skrócone 7 razy, bowiem on wie,
ze jedzie z pr. ~1c, a nie az 7c!
Jasne?

I odwrotna sytuacja: facet na ulicy widzi ze autobus zasuwa 0.99c,
no i wiec króciutki - 7 razy krótszy.
///

Piata z kolei sytuacja:
cale miasto zasuwa: 0.99c, a tramwaj stoi... hihi!
ten, jak i wszelkie dalsze przypadki: typu miast v= 0.499c, i rower: -0.499,
pozostawiam w spoczynku - jako zadanie domowe.
Maciej Wozniak (09.08.2018, 19:07)
On Thursday, 9 August 2018 18:02:58 UTC+2, J.F. wrote:
> Uzytkownik "Maciej Wozniak" napisal w wiadomosci grup
> dyskusyjnych:472dbf5e-8af8-4c19-8278-92ffced6b5a8...
> On Thursday, 9 August 2018 15:36:41 UTC+2, J.F. wrote:
> A skad wiesz ? Zap* kiedys przez miasto choc 200000km/s ?


Zawsze wiedzialem ze tych pierdolóe o nieruchomych
z naszego punktu widzenia tramwajach to tak
naprawde wcale nie kupujesz.
szczepan bialek (10.08.2018, 12:55)
Użytkownik "J.F." <jfox_xnospamx> napisał w wiadomości
news:5112
> Użytkownik "Tornad" napisał w wiadomości grup
> dyskusyjnych:a2a8589e-1523-4aa1-ad7d-265b18cdd739...
> I to byl zupelnie inny interferometr i zupelnie inny pomiar.


Istotne jest czy wkryl wiatr eteru. Jak to jest wg Ciebie.
Interferometr musi miec wymiary dobrane do spodziewanej predkosci.
Michelson uzyl trzy wielkosci:
1m aby wykryc 200km/s,
10m aby wykryc 30km/s i,
600m aby wykryc 330m/s.

Dwa pierwsze nie wykryly a ten trzeci wykryl.
Michelson uznal (i napisal to w sprawozdaniu) ze te wyniki potwierdzaja
teorie Stokesa ze eter wiruje razem ze Sloncem.
A jak sie sprawy maja wg Ciebie?
S*
Tornad (10.08.2018, 13:01)
W dniu piatek, 10 sierpnia 2018 11:53:49 UTC+2 uzytkownik szczepan bialek napisal:
[..]
> teorie Stokesa ze eter wiruje razem ze Sloncem.
> A jak sie sprawy maja wg Ciebie?
> S*


Twoja wiedza odnosnie historii ogolnej jak i odkryc naukowych jest wielka
i godna najwyzszego uznania, podziwu i szacunku.

Pamietasz nawet te metry i co Michelson chcial, a co zmierzyl.
Zatem spróbuj odpowiedziec na pytanie zawarte w tym watku.

Dlaczego predkosc swiatla jest stala dla wszystkich obserwatorów?

A wczesniej, czy tak jest naprawde, bo mnie sie wydaje, ze jest to tylko ZWID
pana Einsteina a w rzeczywistosci dziala tu nie zapisane jeszcze, chociaz
istniejace prawo, ze stala predkosc c swiatla sumuje sie algebraicznie z
predkoscia v kazdego, bedacego w ruchu, obserwatora. I dla scislosci jest to
suma tych predkosci, zmierzona przez kazdego obserwatora w stosunku do jego
obserwacyjnej osoby.
No bo mnie sie to zalozenie a scislej tresc tego 2 postulatu o stalosci
predkosci swiatla, za chiny kupy nie trzyma. I mysle, ze kazdemu majacemu
jeszcze troche zdrowego rozsadku - równiez.
Pozdr
Tornad
szczepan bialek (10.08.2018, 19:35)
Użytkownik "Tornad" <wajdat> napisał w wiadomości
news:cd5c
W dniu piątek, 10 sierpnia 2018 11:53:49 UTC+2 użytkownik szczepan bialek
napisał:
[..]
> teorie Stokesa ze eter wiruje razem ze Sloncem.
> A jak sie sprawy maja wg Ciebie?
> S*


Twoja wiedza odnośnie historii ogolnej jak i odkryc naukowych jest wielka
i godna najwyższego uznania, podziwu i szacunku.

Pamietasz nawet te metry i co Michelson chciał, a co zmierzyl.
Zatem spróbuj odpowiedzieć na pytanie zawarte w tym watku.

Dlaczego prędkość światła jest stała dla wszystkich obserwatorów?

<U Einstaina obserwator siedzi na linjce na ktorej koncach sa dwa zegary.
<Einstein zalozyl ze podczas orania eteru linijka sie skraca a zegary
zwalniaja.
<Wzory sa tak dobrane aby kazdemu obserwatorowi wyszlo to samo jak podzieli
s/t.
<To nic nie wnosi do fizyki. To jest zart matematyczny.

A wcześniej, czy tak jest naprawdę, bo mnie się wydaje, ze jest to tylko
ZWID
pana Einsteina a w rzeczywistosci działa tu nie zapisane jeszcze, chociaż
istniejące prawo, ze stala predkosc c swiatla sumuje się algebraicznie z
predkoscia v każdego, bedacego w ruchu, obserwatora. I dla scislosci jest
to
suma tych predkosci, zmierzona przez kazdego obserwatora w stosunku do jego
obserwacyjnej osoby.

<Nikt nigdy nie mierzyl predkosci swiatla za pomoca linijki.

<Istotne jest czy eter jest stacjonarny czy mobilny.
<Powinienes wiedziec ze komety leca z predkoscia jaka maja planety.
<Czemu planety nie swieca i sa bez ogromnego ogona.

No bo mnie się to zalozenie a scislej tresc tego 2 postulatu o stalosci
predkosci swiatla, za chiny kupy nie trzyma. I mysle, ze kazdemu mającemu
jeszcze troche zdrowego rozsądku - również.

<Jak bys mial choc odrobine rozsadku to bys zauwazyl ze nikt nie dzieli sie
aktualna wiedza.
<Ale wszystko po jakims czasie jest tylko historia.
<Tak bylo z Kopernikiem. Czekal 250 lat nim dotarl do podrecznikow.
<Michelson i Tesla czekaja dopiero 130 lat.
S*
Tornad (11.08.2018, 05:24)
W dniu piatek, 10 sierpnia 2018 18:33:26 UTC+2 uzytkownik szczepan bialek napisal:
[..]
> <Wzory sa tak dobrane aby kazdemu obserwatorowi wyszlo to samo jak podzieli
> s/t.
> <To nic nie wnosi do fizyki. To jest zart matematyczny.


Nie za bardzo mi sie to kupy trzyma bo slyszalem, ze Einstein eter wy....
eterowal, i jego pojecia uzywac zakazal. No ale Ty wiesz lepiej.

Teraz druga niejasnosc. Piszesz, ze linijka sie skraca a zegary (i czasy)
zwalniaja. I dzieki temu kazdemu obserwatorowi wychodzi to samo jak podzieli
s/t. Czyzbys zaczal myslec i liczyc po zydosku? Jak sie linijka skrocia czas
wydluzy to temu obserwatorowi wyjdzie c' = <<< c.

No i nadal mam zagwozdke. Nie wiem komu wierzyc, Tobie czy Einsteinowi. A moze
Stockesowi? W sumie stwierdzam, ze na zadane pytanie nawet Ty odpowiedziec nie
potrafisz. Piszesz tak aby i wilk byl syty i owca cala.
[..]
> aktualna wiedza. <Ale wszystko po jakims czasie jest tylko historia.
> <Tak bylo z Kopernikiem. Czekal 250 lat nim dotarl do podrecznikow.
> <Michelson i Tesla czekaja dopiero 130 lat.


Rzeczywiscie chyba tego rozsadku czyli chlopskiego rozumu mi brakuje. Nie
pomyslalem o tym, ze te sprawy nadal sa, jedne przez wojsko, inne przez
osrodki naukowe, a jeszcze inne przez organizacje syjonistyczne utajnione do
czwartego pokolenia. Myslalem ze pomiedzy linijkami tekstow cos gdzies
wycieklo a tu ni hu-hu ni du-du. Kurde ja nie wiem czy do nastepnego roku
dozyje a Ty mi kazesz czekac ze na wlasciwa odpowiedz 130 lat...

A tak od siebie to chyba Tesla wiedzial jaka predkosc maja fale EM boTwoim
zdaniem on byl jednym z wiodacych wynalazcow radia. I uparciuchem, który w
teorie Einsteina nie wierzyl.
Ale tez nie za bardzo kumam, jak te strumienie elektronow wylatujace ztej
anteny-plujki mogly sie poruszac na dalekie zasiegi rzedu kilkunastu metrow? Bo
na zdjeciach Tesli, te pioruny pod którymi siedzial i czytal ksiazke, na
dluzsze od 10 m nie wygladaja. Teraz domyslam sie ze równiez chcial te zjawiska
utrzymac w tajemnicy. Podobo gdzies na Manhattanie leza utajnione zapiski
projekty i nieopublikowane materialy Tesli, do których wstep jest surowo
zabroniony.
No coz, liczylem na Ciebie ale jak cos jest utajnione to Twoje milczenie i
brak zdania na ten temat, w pelni usprawiedliwiam.

Calkiem podobnie jak chlopcy relatywisci równiez zawsze w pelni potwierdzaja
te absurdalne postulaty jak i skuckane na ich podstawie tezy tej
naj.debilniejszej pod sloncem teorii.

Pozr
Tornad
szczepan bialek (11.08.2018, 10:53)
Użytkownik "Tornad" <wajdat> napisał w wiadomości
news:8413
W dniu piątek, 10 sierpnia 2018 18:33:26 UTC+2 użytkownik szczepan bialek
napisał:
> <U Einstaina obserwator siedzi na linjce na ktorej koncach sa dwa zegary.
> <Einstein zalozyl ze podczas orania eteru linijka sie skraca a zegary
> zwalniaja.
> <Wzory sa tak dobrane aby kazdemu obserwatorowi wyszlo to samo jak
> podzieli
> s/t.
> <To nic nie wnosi do fizyki. To jest zart matematyczny.


Nie za bardzo mi się to kupy trzyma bo slyszalem, ze Einstein eter wy...
eterowal, i jego pojęcia uzywac zakazal. No ale Ty wiesz lepiej.

<Einsten uwazal ze eter jest sztywny i niewazki. Tak samo jak Ty.

Teraz druga niejasność. Piszesz, ze linijka się skraca a zegary (i czasy)
zwalniają. I dzięki temu każdemu obserwatorowi wychodzi to samo jak podzieli
s/t. Czyzbys zaczal myslec i liczyc po zydosku? Jak się linijka skroci a
czas
wydluzy to temu obserwatorowi wyjdzie c' = <<< c.

<Jak zegary tykaja wolniej to czas (przelotu swiatla miedzy zegarami) sie
skraca.

[..]
> aktualna wiedza. <Ale wszystko po jakims czasie jest tylko historia.
> <Tak bylo z Kopernikiem. Czekal 250 lat nim dotarl do podrecznikow.
> <Michelson i Tesla czekaja dopiero 130 lat.


Rzeczywiscie chyba tego rozsądku czyli chłopskiego rozumu mi brakuje. Nie
pomyslalem o tym, ze te sprawy nadal sa, jedne przez wojsko, inne przez
osrodki naukowe, a jeszcze inne przez organizacje syjonistyczne utajnione do
czwartego pokolenia. Myslalem ze pomiędzy linijkami tekstow cos gdzies
wycieklo a tu ni hu-hu ni du-du. Kurde ja nie wiem czy do następnego roku
dozyje a Ty mi kazesz czekac ze na wlasciwa odpowiedz 130 lat...

A tak od siebie to chyba Tesla wiedział jaka predkosc maja fale EM bo Twoim
zdaniem on był jednym z wiodących wynalazcow radia. I uparciuchem, który w
teorie Einsteina nie wierzyl.
Ale tez nie za bardzo kumam, jak te strumienie elektronow wylatujące z tej
anteny-plujki mogly się poruszać na dalekie zasiegi rzedu kilkunastu
metrow? Bo
na zdjęciach Tesli, te pioruny pod którymi siedział i czytal ksiazke, na
dluzsze od 10 m nie wygladaja.

<Kazdej iskrze (nawet najkrotrzej) towarzysza dalekosiezne fale elektryczne
oraz blysk i dzwiek.
<Tesla sporo sie natrudzil aby blysk i dzwiek zminimalizowac..

Teraz domyślam się ze również chciał te zjawiska
utrzymać w tajemnicy.

<Wszystko co dotyczy radia opublikowal i jest teraz online.

Podobo gdzies na Manhattanie leza utajnione zapiski
projekty i nieopublikowane materialy Tesli, do których wstep jest surowo
zabroniony.

<Tobie wystarczy wiedziec jak dziala radio. Fale radiowe to fale
elektryczne.Te sa falami podluznymi.
<Fale EM to drgania skretne. Szate matematyczna stworzyl do nich Maxwell.

No coz, liczyłem na Ciebie ale jak cos jest utajnione to Twoje milczenie i
brak zdania na ten temat, w pełni usprawiedliwiam.

<Publikacje Tesli i Michelsona na temat swiatla (fal radiowych) nie sa
utajnione.

Calkiem podobnie jak chłopcy relatywiści również zawsze w pełni
potwierdzają
te absurdalne postulaty jak i skuckane na ich podstawie tezy tej
naj.debilniejszej pod sloncem teorii.

<Nie czytales zadnej oryginalnej publikacji na ten temat.
<Zauwazyles ze nie doczekasz czasu jak Michelson i Tesal beda w
podrecznikach.
<Czytaj zatem oryginaly.
S*
Tornad (11.08.2018, 12:54)
W dniu sobota, 11 sierpnia 2018 09:51:00 UTC+2 uzytkownik szczepan bialek napisal:
> Uzytkownik "Tornad" napisal w wiadomosci
> news:8413
> W dniu piatek, 10 sierpnia 2018 18:33:26 UTC+2 uzytkownik szczepan bialek
> napisal:
> Nie za bardzo mi sie to kupy trzyma bo slyszalem, ze Einstein eter wy...
> eterowal, i jego pojecia uzywac zakazal. No ale Ty wiesz lepiej.
> <Einsten uwazal ze eter jest sztywny i niewazki. Tak samo jak Ty.


Einstin pojecie eteru (kazde) wyeliminowal ze slownictwa i jego uzywania
zakazal. Jemu zaden eter ponoc do jego teorii potrzebny nie byl.A prawda jest
inna. On zastapil ten parszywy i do granic wytrzymalosci obrzydly eter, swoim
nowym zwidem - czasoprzestrzenia. Naucz sie tego na pamiec i zmien swoje
zwidy. Drugim Cwajsztainem i tak nie zostaniesz.

A od mojego eteru sie od-eteruj bo on sztywny nie jest. Tak jak z tym
tramwajem, którego zadaniem jednej pani, mozna uzywac byleby byl sztywny.

> Teraz druga niejasnosc. Piszesz, ze linijka sie skraca a zegary (i czasy)
> zwalniaja. I dzieki temu kazdemu obserwatorowi wychodzi tosamo jak podzieli
> s/t. Czyzbys zaczal myslec i liczyc po zydosku? Jak sie linijka skroci a
> czas
> wydluzy to temu obserwatorowi wyjdzie c' = <<< c.
> <Jak zegary tykaja wolniej to czas (przelotu swiatla miedzy zegarami) sie
> skraca.


To znowu Twój calkiem nowy zwid. Byc moze zwidzialo ci sie to po mojej uwadze,
ze panu Einsteinowi sie cos pokiklalo. Autor STW pisze wyraznie,ze jak zegar
chodzi wolniej to mu sie czas dylatuje. A to slowo oznacza naciaga, poszerza,
wydluza, ale nigdy nie skraca.
Skracanie czasu zarezerwowal sobie na dylatacje grawitacyjna. Widzisz jakieto
wszystko skomplikowane, piekne i pelne gieniuszowskiego, niepowtarzalnego
uroku. A dla Ciebie za trudne do ogarniecia.

> > <Nikt nigdy nie mierzyl predkosci swiatla za pomoca linijki.


Bredzisz. To czym odleglosc czyli droge mierzyli? Lokciem czy stopa? A ha
domyslam sie ze takim kolkiem na patyku jakim policja mierzy drogi hamowania
pojazdow jak sie zderza czy jeden drugiego dogoni.
<Istotne jest czy eter jest stacjonarny czy mobilny.

Wg mojej wiedzy, widzimisie i zwidu, eter jest stacjonarny czyli w stosunku do
widzialnego Wszechswiata, nieruchomy. Ale to jest opis dla takich
niedouczonych osobnikow. W rzeczywistosci jest to stacjonarna, trojwymiarowa
przestrzen wypelniona proznia. Czyli niczym materialnym coby stawialo
jakikolwiek opor czy umozliwialo tarcie. Zatem ani poruszyc sie nim nie da, ani
tez zatrzymac gdy w odniesieniu do jakiegos poruszajacego sie w nim ciala,
on na wzor wiatru - wieje.
Przeczytaj to cztery razy (bo zauwazylem, ze nieco otepiales i trzykrotne
czytanie to za malo) zapamietaj i nie wprowadzaj porzadnychludzi w blad
piszac, ze ja tak napisalem. Czasem mi sie zdarza napisac cos od rzeczy, ale
dyskutowac na temat takich knotów to juz nie.

> > <Powinienes wiedziec ze komety leca z predkoscia jaka maja planety.
> > <Czemu planety nie swieca i sa bez ogromnego ogona.


To Ty nawet tego nie wiesz? Wstydzilbys sie. To juz chyba Einstein to wiedzial.
Zeby byc tak niedopieszczonym to nawet w Ameryce byloby niedo pomyslenia.
Wstyc sie chlopcze wstyc:)

[..]
> dluzsze od 10 m nie wygladaja.
> <Kazdej iskrze (nawet najkrotrzej) towarzysza dalekosiezne fale elektryczne
> oraz blysk i dzwiek.


G...prawda. Jak ja na szmirglowce zdzieram zendre z lopaty to iskry sie sypia
az milo a w radiu zadnych trzasków nie slysze. A jak potre czterema literami
o siedzenie w aucie i wstaje, to trzeszczy jak gupie. Te zjawiska fizyczneewidentnie przecza tym Twoim zmyslonym teoriom czy dalekosieznym, siermieznym
hipotezom.

> <Tesla sporo sie natrudzil aby blysk i dzwiek zminimalizowac.


Mylisz sie. Tesla te swoje cewki owszem, dopracowal do perfekcji bo pracowity
i nieglupi Chlopak byl. Ale ten swój uklad rezonansowy, w którym byla cewka
i wysokonapieciowy kondensator, byl ukladem rezonansowym czyli generatorem
wysokiego napiecia pracujacego w takt iloczynu tych dwu czynnikowpod pierwiastkiem. Indukcji i pojemnosci elektrycznej.
Przez przypadek, ale nie w zamierzonym celu, te cewki sialy w
przetrzen falami EM o bardzo szerokim spektrum. Do lacznosci sie to nie
nadawalo. Jedynie moglo zaklocac czyste fale EM posiadajce tylko jedna lub
bardzo waskie pasmo czestotliwosci. I fakt, ze Amerykanski Urzad Patentowy
(USP) przyznal mu pierwszenstwo, wg mnie, wcale nie dowodzi tego, ze on te
fale wytworzyl w celu nawiazywania lacznosci. Tesla do konca swego zycia byl
przekonany o tym co Ty tak ochoczo propagujesz, ze nadajnik to plujka
elektronow a fale EM sa ich strumieniem. Kiedy Ty wreszcie zmienisz te calkiem
odjechane poglady i wiare w mity, tego nie wiem. Moze za nastepne 130 lat?
Zauwaz równiez ze do konstrukcji radia niezbedny jest nie tylko nadajnik ale
równiez odbiornik. Tesla o kocim wlosie wynalezionym przez Hindusa Jagadisha
Handre Bosego, a przypisywanym komus innemu, nie mial zielonego pojecia. On
wierzyl ze identyczna dwie wieze z cewka. Druga bedzie robila za odbiornik
energii, ktora ta pierwsza w postaci snopow iskier wytworzy.

To sa fakty godne podziwu ale i swoistej zawzietosci Tesli, który niewykazal
sie szczypta inteligencji tylko z uporem maniaka brnal w slepy zaulek i w koncu
zapedzil sie w kozi rog.
> <Wszystko co dotyczy radia opublikowal i jest teraz online.


Ale ja czasem slucham Twoich rad i czytam w oryginale. A tam na
obrazkach zamiast anteny widuje sie jedynie duze kule lub blaszane torusy
robiace za magazyn duzego ladunku elektrostatycznego, z których sypia sie
snopy iskier.
> Podobo gdzies na Manhattanie leza utajnione zapiski
> projekty i nieopublikowane materialy Tesli, do których wstep jest surowo
> zabroniony.
> <Tobie wystarczy wiedziec jak dziala radio. Fale radiowe to fale
> elektryczne. Te sa falami podluznymi. Zaczynasz bredzic jak JF. Ale on jest lepszy bo wydumal jeszcze fale plaskie.


> <Fale EM to drgania skretne. Szate matematyczna stworzyl do nich Maxwell.


Bredzisz. Maxwell napisal wzory, ktore od bidy moznaby nazwac
elektrodynamicznymi. Czy elektromagnetycznymi. Tyke, ze szybszy byl samouk Faraday, od którego Maxwell cos tam niezawiele, ale zerznal. Na temat fal EM w tych czterech wzorach, nie ma ani slowa.
W oparciu o te podstawy dopisal wzor piaty, który okresla przewidywana przez
niego predkosc tych fal w roznych osrodkach w tym w prózni.I co wazne w
odniesieniu do tej prózni. Napisal, ze ta predkosc swiatla jesttylko jedna i
jest predkoscia przechodzenia czy przelatywania tych fal przez proznie. Zatem w odniesieniu do tej prózni. A nie "w prozni" jak sobie to wykombinowal
Einstein piszac, zde kazdy obserwator 'musi" te predkosc zmierzyc jako stala i
niezalezna od ruchu kazdego z tych obserwatorow. Co nie jest zgodne z moim
widzeniem tego zjawiska fizycznego. No ale jest wielu, a wsród nich Ty,
którzy w te Einsteinowskie zwidy bezkrytycznie wierza.
> No coz, liczylem na Ciebie ale jak cos jest utajnione to Twoje milczenie i
> brak zdania na ten temat, w pelni usprawiedliwiam.
> <Publikacje Tesli i Michelsona na temat swiatla (fal radiowych) nie sa
> utajnione.

Ale tez nie sa takie jak Ci sie w glowie zakodowalo czy w niej jakims
niewidzialnym relatywistycznym rylcem (RR) wyrylo.
> Calkiem podobnie jak chlopcy relatywisci równiez zawsze w pelni
> potwierdzaja
> te absurdalne postulaty jak i skuckane na ich podstawie tezy tej
> naj.debilniejszej pod sloncem teorii.
> <Nie czytales zadnej oryginalnej publikacji na ten temat.
> <Zauwazyles ze nie doczekasz czasu jak Michelson i Tesal beda w
> podrecznikach.
> <Czytaj zatem oryginaly.


Jak ja te oryginaly czytalem tos Ty boso za deta orkiestra po wsi latal a na
krowe wolal lala:)
I nadal wzorem Einsteina i S-ki ignorujesz fakt, ze Michelson pod kontrola
faktora (Moreleya) robil te swoje badania w mrocznej piwnicy, w nieruchomym
powietrzu. A nie w prozni. W tych warunkach swiatlo sodowe propagowalo sie
w stosunku do tego zatechlego powietrza a nie tej miedzyplanetarnej prózni.

Pan Dayton Miller robil identyczne pomiary na identycznym, tyle ze bardziej
wypasionym sprzecie, w rozrzezonej atmosferze o okolo 1/4 prózni (pod
cisnieniem okolo 3/4 cisnienia na poziomie morza) i uzyskal ROZNE od zerowych
wyniki. Te badania sa równiez chyba wtornie utajnione bo w tym natloku nowych
artykulow smieciowych, co raz trudniej je znalezc.

Tornad
Wladek (11.08.2018, 19:35)
W dniu czwartek, 9 sierpnia 2018 11:32:25 UTC-5 uzytkownik J.F. napisal:
> Uzytkownik "Tornad" napisal w wiadomosci grup
> dyskusyjnych:a2a8589e-1523-4aa1-ad7d-265b18cdd739...
> No to kazdy rozsadny sie zapyta - jak zmierzyc predkosc wzgledem
> niczego.
> No i dwaj panowie M zmierzyli.


Tak czytam dosyc dokladnie to co piszesz i az sie prosi aby do tego cos dorzucic.
Siedze w rakiecie i nie wiem czy lece czy stoje. Nie mam punktu odniesienia.
Odpalam silniki na okreslony czas, mierze przyspieszenie i juz wiem z jaka predkoscia lece. Powiedz mi wzbedem czego jest ta predkosc?
Inne Twoje zdanie z któregos powyzej cytat;
Nie mowie nie. Ale zauwaz, ze dzieki temu doprowadzili do
"rownouprawnienia" zrodla i odbiorcy. "
Zobacz jakie to równouprawnienie. Mamy zródlo i odbiornik lecace ma przeciw
siebie. Skladamy te predkosci i wychodzi predkosc relatywistyczna. Co to
znaczy, ano to, ze jedno z nich spoczywa a drugie leci na przeciw z tak
wyliczona predkoscia, a przeciez sumowalismy te predkosci relatywistycznie,
wiec wzgledem czego one byly? Teraz piszesz ze zródlo lub odbiornik spoczywa
(w/g wzoru) a odbiornik lub zródlo leci . To zwykla zmiana sytuacji, a nie równouprawnienie. Nie?
Nastepny cytat"
A ty ciagle to samo.
Nie, nie predkosc - zaobserwowal przesuniecie czestotliwosci, w miare
zgodne z dopplerowskim.
Czy zaobserwowali by przesuniecie czestotliwosci gdyby predkosc swiatla ze Slonca wynisila c wzgledem ich laboratorium?
To tak na szybko.
> J.


Pozdr. Wladek.
J.F. (11.08.2018, 22:44)
Dnia Sat, 11 Aug 2018 10:35:10 -0700 (PDT), Wladek napisał(a):
> W dniu czwartek, 9 sierpnia 2018 11:32:25 UTC-5 użytkownik J.F. napisał:
> Tak czytam dosyć dokładnie to co piszesz i aż sie prosi aby do tego coś dorzucić.
> Siedzę w rakiecie i nie wiem czy lecę czy stoję. Nie mam punktu odniesienia.
> Odpalam silniki na określony czas, mierzę przyśpieszenie i juz wiem z jaką predkoscią lecę. Powiedz mi wzbędem czego jest ta predkość?


Nie - wiesz o ile predkosc sie zmienila.
Ale nadal nie wiesz ile wynosi.
Moze wczesniej leciales, a po przyspieszeniu stoisz.

> Inne Twoje zdanie z któregoś powyżej cytat;
> Nie mowie nie. Ale zauwaz, ze dzieki temu doprowadzili do
> "rownouprawnienia" zrodla i odbiorcy. "
> Zobacz jakie to równouprawnienie. Mamy źródło i odbiornik lecące ma przeciw
> siebie. Składamy te predkości i wychodzi predkosc relatywistyczna. Co to
> znaczy, ano to, że jedno z nich spoczywa a drugie leci na przeciw z tak
> wyliczoną predkoscią, a przecież sumowaliśmy te predkości relatywistycznie,
> wiec wzgledem czego one były? Teraz piszesz że żródło lub odbiornik spoczywa
> (w/g wzoru) a odbiornik lub żródło leci.
> To zwykła zmiana sytuacji, a nie równouprawnienie. Nie?


Klasycznie jest to istotnie zmiana sytuacji i inny wzor.

Ale skoro nie mozemy ustalic co sie porusza a co stoi ... moze
powinien obowiazywac jakis "symetryczny" wzor ?

> Następny cytat"
> A ty ciagle to samo.
> Nie, nie predkosc - zaobserwowal przesuniecie czestotliwosci, w miare
> zgodne z dopplerowskim.
> Czy zaobserwowali by przesunięcie częstotliwości gdyby predkość
> światła ze Słońca wynisiła c względem ich laboratorium?
> To tak na szybko.


Zaobserwowaliby.
Nawet w TW zaobserwowaliby zmiane czestotliwosci.
Wiec to niczego nie dowodzi.

Trzeba by dokladne pomiary zrobic, zeby zobaczyc czy prawdziwy jest
wzor klasyczny czy relatywistyczny, a na to nie ma wystarczajaco
dokladnych danych, szczegolnie ze "nadajnik" daleko i nie wiadomo jak
sie rusza.

J.
Simpler (12.08.2018, 00:34)
W dniu sobota, 11 sierpnia 2018 22:44:24 UTC+2 uzytkownik J.F. napisal:

> > Siedze w rakiecie i nie wiem czy lece czy stoje. Nie mampunktu odniesienia.
> > Odpalam silniki na okreslony czas, mierze przyspieszeniei juz wiem z jaka predkoscia lece. Powiedz mi wzbedem czego jest ta predkosc?

> Nie - wiesz o ile predkosc sie zmienila.
> Ale nadal nie wiesz ile wynosi.


Moze sobie to zmierzyc, a wtedy bedzie wiedzial.

> Ale skoro nie mozemy ustalic co sie porusza a co stoi ... moze
> powinien obowiazywac jakis "symetryczny" wzor ?


Ale ja moge to ustalic.

> Trzeba by dokladne pomiary zrobic, zeby zobaczyc czy prawdziwy jest
> wzor klasyczny czy relatywistyczny, a na to nie ma wystarczajaco
> dokladnych danych, szczegolnie ze "nadajnik" daleko i nie wiadomo jak
> sie rusza.


Niestety, ale nie ma zadnych wzorów relatywistycznych.

Przykladowo - wzór na skladanie predkosci z stw:

w = (v+u)/1+uv/c^2)

nie jest to zadnym skladaniem predkosci,
lecz klasycznym wynikiem z dynamiki mas zaleznych od predkosci.

Podobne wątki