znaczacy > comp.* > comp.pecet

radekp (07.01.2019, 12:47)
Fri, 4 Jan 2019 22:04:13 +0100, w <q0ohod$dgd$1>, ToMasz
<tomasz> napisał(-a):

[..]
> jakiś jeszcze w podobnej cenie?
> wszystkie są w proline.
> ToMasz


Ja sobie kupiłem na magazyn Toshibę 3TB 5940obr/min.
Symbol znajdziesz -- to spowolniony klon 2. pozycji z twojej listy.
ń (07.01.2019, 12:56)
No to taki z 5-letnią gwarancją.
Na trwałość może mieć wpływ zasilanie, mam wrażenie że padnięcie moich trzech WD (1xBlue, 2xRed - wszystkie w serwerach plików a
więc praca zbliżona do 24/7) było zapoczątkowane krótkotrwałą przerwą w zasilaniu mieszkania ("szkoda podłączać UPS gdy w nowym
bloku przerwa się zdarza raz na chiński rok lub rzadziej").
Laptop ze sprawną baterią to komputer i UPS w jednym.

-----
Adam (07.01.2019, 13:33)
W dniu 2019-01-07 o 08:39, ToMasz pisze:
> (...) Trwałość dysku, zakładając że nie kosztuje
> drugie tyle - jest priorytetem. Raz w życiu mi ssd padł - odzyskałem
> zero %. dziesiątki razy padł mi hdd odzyskałem 90%, w tym 100% małych
> plików. Więc jeszcze dziesiątki lat będę posiadał hdd i teraz chciałbym
> kupić najtrwalszy. Backupy robię, ale miejsca mam 500giga, więc
> najważniejsze pliki są bezpieczne, ale utrata czegoś mniej ważnego też
> boli.


Może więc szarpnij się na jakiś dysk enterprise?

Ewentualnie - pod warunkiem, że szukasz HDD do stacjonarki - kup jakąś
macierz sprzętową (kosztują grosze) i daj RAID5 lub RAID6 na "zwykłych"
dyskach.
Eneuel Leszek Ciszewski (07.01.2019, 13:49)
"ToMasz" q0uvns$30t$1

> wiedzimina 1 (bo W2 jest już na linuksa). i za każdym
> razem, muszę czekać na aktualizacje i nie wyłączać
> kompa bo się aktualizuje. więc po co mi ssd? Ostatnio
> była dyskusja: płacenie zbliżeniowe kartą jest


Po to SSD, aby korzystać z komputera wtedy, gdy jest potrzeba
korzystania z tegoż komputera, nie zaś tylko wtedy, gdy W10
łaskawie zezwoli na korzystanie...

> szybsze niż blikiem. tak, o 3 sekundy. ale kolejka
> do kasy to 3 minuty.


SSD daje oszczędności nie sekundowe czy minutowe, ale godzinne
niemal każdego dnia.

> Więc znacznie krótsze czasy dostępu,


Tysiąc razy krótsze.
W efekcie na SSD korzystanie z W10 jest
możliwe, zaś na HDD -- nie jest.

Powywalałem wszelkie antywirusy itp. defendery, wszelkie
niepotrzebne usługi pracujące w tle -- ale praca pod W10
bez SSD **nie była możliwa**.

BTW -- odchudzony WXP zajął w RAMce około 90 MB.
Odchudzony, ale w pełni funkcjonalny.

> znacznie większy transfer w ssd


Evo ponoć ma 300 MB/s rzeczywistego transferu -- tyle,
ile najszybsze SCSI talerzowe.

3 GB/s ma jedynie kontroler Evo. ;)
Na PCIe x2 uzyskałem ponad 1.8 GB/s.

> jest dla mnie pomijalny. Trwałość dysku, zakładając
> że nie kosztuje drugie tyle - jest priorytetem. Raz
> w życiu mi ssd padł - odzyskałem zero %. dziesiątki
> razy padł mi hdd


Masz pecha czy źle traktujesz HDD?
Moje HDD mają za sobą dziesiątki tysięcy godzin.

> odzyskałem 90%,


To fatalny wynik.

> w tym 100% małych plików.


Ale chyba nie ten, który był na padniętym sektorze.

> Więc jeszcze dziesiątki lat będę posiadał hdd
> i teraz chciałbym kupić najtrwalszy.


IMO wszystkie są trwałe do przesady.
(najpierw stają się śmiesznie małe -- dopiero
później padają, o ile nie są źle traktowane)

> Backupy robię, ale miejsca mam 500giga,


Mam łącznie kilka TB na HDD.
Pamiętam (60+80+160+250+320+5*500+1000+2000) GB
i nie pogardziłbym kolejnym HDD o pojemności 2 TB.

Mam jeszcze jakieś drobiazgi, których nie liczę.

> więc najważniejsze pliki są bezpieczne, ale
> utrata czegoś mniej ważnego też boli.


Raczej ;) nie tracę niczego ważnego.
Od dziesięcioleci (od około 35 lat) nie
straciłem bezpowrotnie niemal niczego ważnego.
Niemal, bo pamiętam, że bardzo dawno straciłem
coś ważnego na dużym komputerze. Miałem jedynie
poprawki na papierze -- musiałem je wprowadzać ponownie.

Na wirtualnym dysku (na VBoxie) straciłem niedawno
DBXy z grup dyskusyjnych w efekcie jakiegoś padu VBoxa.
OE czasami gubi się w kompaktowaniu dużych DBXów -- dlatego
raczej ;) nie kolekcjonuję DBXów większych niż 2 GB.

-=-

Nie boję się utraty zawartości SSD -- mam tam tylko
kopie 64W10 i programy, których kopie są na HDD. Co
najwyżej boje się straty pieniędzy, ale też niezbyt
mocno, bo Evo ma pięcioletnią gwarancję.
Eneuel Leszek Ciszewski (07.01.2019, 13:50)
"Marcin Debowski" byBYD.27936$_W1.11891

> Tez nie do końća rozumiem co masz na myśli a próbując zgadnąć
> to sam z kolei myslę, że przynajmniej odrobinę przesadzasz.
> Kupie ludzi nadal


Ciekawe zatem, kto kupuje masowo SSD? ;)

> wystarczają do wielu zastosowań dyski mechaniczne, w tym do systemu.
> Nikt nie skona trupem nagłym jak mu się windows10 załaduje w 3 min
> zamiast 1, a do tego na ogół się rzecz spowadza.


Niech ładuje się i kwadrans. ;) Bez SSD -- hibernuję, nie startuję.
Tylko dlatego kupiłem SSD, że na HDD traciłem **codziennie** **godziny**!!
Nie na start, ale na to, co po starcie. Miałem tego dość, więc kupiłem SSD.

Mam teraz na HDD trzy kopie 64W10 i na SSD jedną kopię -- mam porównanie.

Ponadto mam wirtualki z W10 i mam 32W10 na netbooku. Netbook na Atomie
N450 -- ale mimo słabiuteńkiego CPU, wąskim gardłem nadal bywa HDD.
HDD Seagate 7200 rpm 500 GB... Swego czasu był jednym z najszybszych.

Jeśli W10 aktualizuje się -- warto odstawić komputer. :)

Zamierzałem na Fujitsu-Siemensie postawić W10 -- dziś wiem,
że to nie ma sensu bez SSD. Ani 32W10, ani 64W10 nie ma
sensu bez SSD.

Być może postawić W7 -- jeśli jeszcze są instalki na stronach M$.

> Zresztą, zobacz co Tomasz napisał w pierwszym poscie:
> "potrzebuję dysk na win10(rzadko uruchamiany) i magazyn danych. PRzede
> wszystkim trwałość, później prędkośc. proszę znawców o poradę. który?"


Być może problem tkwi w wykorzystaniu -- ja, poza uruchamianiem,
jeszcze do czegoś wykorzystuję W10. ;)

BTW -- nie widzę drastycznych oszczędności w startowaniu W10.
Wręcz przeciwnie -- start jest znacznie dłuższy niż obudzenie
z hibernacji. Pod względem uruchamiania -- jestem stratny!!!

Nie będę hibernował na SSD -- bo to zbyt drogo kosztuje.

> Po cholere mu ssd zwykłe czy hybrydowe jak to ma być de
> facto do archiwizacji i używane z rzadka?


Do archiwizacji raczej potrzebny sam dysk, nie zaś W10.
Do archiwizacji IMO HDD są znacznie lepsze niż SSD.

> Aby było drozej?


Z tym problem nie do mnie -- nie ja odpowiadam za politykę M$.
W10 domaga się krótkiego czasu dostępu, jako że stale coś pisze
po systemowym dysku. Próby agregacji itp. (w men. urządzeń)
niewiele dają dobrego a złego -- bardzo dużo w razie padu.

Nie znalazłem też informacji o tym, jak te ciągle zapisy
wywalić na inny dysk -- wywaliłem kesze przeglądarek,
dzienniki, pliki aktualizacyjne itd. -- a mimo tego W10
stale cos pisze na systemowym dysku!!!

> No weź się chłopie ogarnij :)


Ogarnąłem -- kupiłem SSD. Najdroższy z amatorskich, bo taki
akurat był. Gdyby nie błądzenie Acera, być może wybrałbym
spokojnie SX8200 pro, ale nie żałuję zakupu Evo.

> Tomasz, kup cokolwiek z tej listy co Ci odpowieda. Sam mam silny
> uraz do Toshiby a cała reszta jest MZ porównywalna i można się
> wyłącznie kierowac ceną. Różnice MZ są głownie kosmetyczne.


-=-

Sam byłem przeciwnikiem SSD, ale W10 po prostu nie nadaje
się do współpracy z HDD. Wcześniej czy później każdy ulega.
mordazy (08.01.2019, 12:15)
Deep inside the Matrix, convinced that Mon, 07 Jan 2019 05:35:03 GMT
is the real date, Marcin Debowski <agatek> has
written something quite wise. But (s)he wasn`t the one.

>Tomasz, kup cokolwiek z tej listy co Ci odpowieda. Sam mam silny uraz do
>Toshiby a cała reszta jest MZ porównywalna i można się wyłącznie
>kierowac ceną. Różnice MZ są głownie kosmetyczne.


Ja mam może nie uraz, ale duży poziom nieufności do wszystkich
współczesnych dysków. Jakiś czas temu szukając informacji o kilku
dyskach 2TB zauważyłem, że najwyższe oceny dawali dyskom ci, którzy
mieli je góra kilka miesięcy. Za to opinie po roku - dwóch to już
istny Rocky Horror Show. Wiadomo, buble, wypadki i wypadki z bublami
się zdarzają, ale po przeczytaniu którejś z kolei opowieści o tym jak
np. z 5 kupionych dysków po 2 latach został tylko jeden bo reszta
popadała i musiała być wymieniona (czasem więcej niż raz), robi się
trochę dziwnie. Szukałem info głównie o seagate i wd, te ostatnie
zwłaszcza miały złą prasę u starych użytkowników, niezależnie od
koloru (może z wyjątkiem purple).
Boję się kupować nowy sprzęt... Już od jakiegoś czasu.

Pozdrawiam!
Gil (08.01.2019, 22:46)
Na magazyn danych wziałbym WD Green-a. Po to te dyski sa robione.
Każdy ma jakieś doświadczenia. Ja WD Green 1TB kupiłem 11 lat temu za
sporą sumkę ale do dzis działa jak należy w normalnym desktopowym PC
jako magazyn.
Kupiłem właśnie WD Green 3 TB do podobych zastosowań.
Tyle mam do napisania w tym temacie.

In article <q0ohod$dgd$1>, tomasz says...
[..]
ń (09.01.2019, 08:20)
Na magazyn danych wziąłbym dysk zewnętrzny.
Np. WD MyBook - przy polityce cenowej WD wychodzi taniej, niż taki sam dysk bez obudowy.

-----
Roman Tyczka (09.01.2019, 09:56)
On Tue, 08 Jan 2019 11:15:40 +0100, mordazy wrote:

[..]
> zwlaszcza mialy zla prase u starych uzytkowników, niezaleznie od
> koloru (moze z wyjatkiem purple).
> Boje sie kupowac nowy sprzet... Juz od jakiegos czasu.


I slusznie, mam to samo. Z 3 kupiony w ostatnich latach dysków HDD 2 w
ciagu miesiaca czy dwóch zaliczyly badblocki. A byly niby te lepsze czyli
WD, w tym Red.
Eneuel Leszek Ciszewski (10.01.2019, 01:36)
"Roman Tyczka" 1b64tycfp2jzm$.dlg

> I słusznie, mam to samo. Z 3 kupiony w ostatnich latach dysków
> HDD 2 w ciągu miesiąca czy dwóch zaliczyły badblocki. A były
> niby te lepsze czyli WD, w tym Red.


2 TB to sto razy więcej niż 20 GB, dlatego z prawdopodobieństwem
sprzed 20 lat, dzisiejsze pady są częstsze niż dawne -- backupy
są koniecznością, o której producenci dysków wspominają.
Mateusz Viste (10.01.2019, 10:10)
On Thu, 10 Jan 2019 00:36:17 +0100, Eneuel Leszek Ciszewski wrote:
> 2 TB to sto razy wiecej niz 20 GB, dlatego z prawdopodobienstwem sprzed
> 20 lat, dzisiejsze pady sa czestsze niz dawne


Idac tym tropem, na dyskietkach 1.44 zaden bad block nie mial szansy sie
pojawic.

Pojemnosci sa coraz wieksze, ale technologia tez przeciez nie stoi w
miejscu. No i poza tym cóz to za problem "sto razy wiecej"? Abstrahujac
od ewolucji technologicznej, wystarczy by taki dysk posiadal sto razy
wiecej bloków zamiennych niz jego daleki przodek.

Mateusz
Eneuel Leszek Ciszewski (11.01.2019, 00:34)
"Mateusz Viste" 5c36fe13$0$31423$426a34cc

>> 2 TB to sto razy więcej niż 20 GB, dlatego z prawdopodobieństwem
>> sprzed 20 lat, dzisiejsze pady są częstsze niż dawne


> Idąc tym tropem, na dyskietkach 1.44 żaden
> bad block nie miał szansy się pojawić.


E> z prawdopodobieństwem sprzed 20 lat

Może niejasno piszę -- dyskietka psuje się
z innym (większym) prawdopodobieństwem niż HDD.

> Pojemności są coraz większe, ale technologia też przecież nie stoi w


Dokymentacja zawiera info o występowaniu błędów.

> miejscu. No i poza tym cóż to za problem "sto razy więcej"?


Co to było dla harcerza? My ze szwagrem nie takie cuda robili...

> Abstrahując od ewolucji technologicznej, wystarczy by
> taki dysk posiadał sto razy więcej bloków zamiennych
> niż jego daleki przodek.


0. Nie ma? IMO ma dużo.
1. Znane mi padnięte dyski:

- 5,25" -- rozbierany i przecierany szmatą ;)
- 3,5" -- 45 GB DTLA IBM, opisy w Wikipedii chociażby
- 3,5" -- 80 GB Samsung, kilka badblocków od kiedy znam;
IMO dysk był bity; po jakimś czasie padł zupełnie,
ale odczytałem go dzięki chłodzeniu mrożonką ;)
- 2,5" -- 2 Seagate G-Force; padały w efekcie zwiech WXP;
po poprawieniu softem producenta oba pracują
bez zarzutu

- 3,5" -- znany mi ze słyszenie; ponoć dziecko kopnęło
pracującą tower tak, że przewróciło

Ile w ogóle dysków znam? Nie wiem -- setki. :) Wg mnie HDD
są ogólnie wytrzymałe.
Eneuel Leszek Ciszewski (11.01.2019, 01:44)
"Eneuel Leszek Ciszewski" q0oj5m$cu2$1

>> potrzebuję dysk na win10(rzadko uruchamiany)


> Wszystkie mechaniczne zostaną zapchane miłością spod R.
> (eR jak miłość)


HDD?

Praktyka mówi -- kilkanaście godzin tygodniowo w śmietnik...

Teoria? Policzmy...
64W10 pisze z szybkością ~1 GB/1h.
1000MB/3600s=~1MB/4s=~250kB/s
czas dostępu ~10ms (teoretycznie niby niższy)
250kB to ~60 transakcji (T) po 4 kB każda
60T to ile sekund? ano 600ms
Zatem w ciągu jednej sekundy dysk zajęty jest tym sączeniem
przez .6s -- ponad połowę czasu pochłania obsługa sączenia!!!

Można dać DDR47 ;) o pojemności 9GB -- i co z tego, skoro i tak
trzeba zapisać tych 60 transakcji w ciągu przeciętnej sekundy?!

Połowę czasu zabiera sączenie!!!
Do tego miłość niejedno ma imię:

- aktualizacja (chyba codzienna) Defendera
- dziennik
- kesze przeglądarek
- sączenie
- skanowanie w tle
- TeMPy różnistego rodzaju

a do tego ;) pliki użytkownika...

-=-

HDD może dać transfer rzędu 300 MB/s -- i co z tego?!
(moje dają w porywach, na początku i ;) na luzie 100 MB/s)
Wąskim gardłem nie jest liczba MB/s, ale czas dostępu
na poziomie kilku (do 10) ms dla jednej transakcji,
choćby i zapisania 4 kB danych, czy przeczytania...

Czas dostępu zwykle jest krótszy? Owszem, ale średni
jednak jest dłuższy. Do tego dochodzą wahania temperatury,
dygotanie gwałtowanie zatrzymanej głowicy (im starszy HDD,
tym dłużej trwa ta stabilizacja nad daną ścieżynką cylindra)
i typowy podział transakcji na dane i nazwę... (MFT itd.)

Część tych operacji przeprowadzamy w RAMce? Owszem, ale
NIESTETY -- czas zapisu 4 kB to około 10 ms. Zwykle jeden
plik ma megabajty, nie 4 kB -- owszem, ale akurat to sączenie
nie jest megabajtowe i 4 kB to bardzo częsta dawka.

Jest NCQ -- owszem, ale niewiele daje!
Podobnie z agregacją i w RAMce komputera, i RAMce dysku...

Jeśli RAMki systemowej jest mało -- dochodzi SWAPowanie...

-=-

Praktyka mówi -- NIE MA MOŻLIWOŚCI PRACY Z W10 NA HDD.
Teoria potwierdza ;) praktykę...

-=-

- Ile IOPSów mają HDD? Kilkadziesiąt właśnie!

- Ile SATAnistyczne SSD? -- kilkadziesiąt tysięcy.
(tysiąc razy więcej, pięćset razy więcej...)

- Ile NVMe SSD? -- kilkaset tysięcy.
(bywa, że pół miliona na jeden kontroler wielokanałowy)

-=-

Ile GT/s ma blada/słaba Nvidia w tanim lapku?
Ponoć na 16 linijkach ma 8 GT/s.
(gigatransakcji na sekundę)
Tyle tylko, że moja ma do swej dyspozycji tylko 4 linijki PCIe, co daje jej 2.5 GT/s.

Evo Samsunga ma u mnie tylko 2 linijki do swej dyspozycji,
co daje mu około 1.8 GB/s I/O i chyba 200 kT/s.

Maksymalnie Evo 970 daje znacznie więcej, ale na 4 linijkach PCIe.
(mój Acer daje M.2 tylko 2 linie PCIe)

-=-

Aby już nie było śmieszniej... ;) Pisałem, że dostosowałem Evo
do mego M.2 za pomocą scyzoryka (czy jakoś podobnie) aby odciąć
nadmiarowe 2 linie Evo. ;) Ponieważ nie każdy ;) (delikatnie
ujmując) ma poczucie humoru -- Acer ma M.2 z jednym z zębem,
zwanym kluczem M i Evo 970 ma jedno wcięcie pasujące do tegoż
zęba, zwane kluczem M. Nie trzeba tu niczego ciąć ;) czy dopasowywać.
Nie trzeba niczego uszczelniać silikonem w obawie przed karami
związanym z wyciekaniem RODOwitej informacji. ;)

Ogólnie:

- M.2 z dwoma kluczami (BM) to albo SATAnizm, albo PCIex2
- M.2 z jednym kluczem (M) to PCIex4



-=-

Support Acera wytrwale twierdzi, że nie mam DRUTÓW PCIe w swoim Acerze, choć Evo 970 pracuje tu...

Evo 970 ma tyko NVMe (nie ma SATA)
zwykle takie tanie lapki mają pod M.2 i SATAnizm -- czyli AHCI, i NVMe
Mój Evo daje osiągi zdecydowanie przekraczające SATAnistyczne AHCI:

Evo daje do 1,8 GB/s I/O (SATAnizm daje do 550 MB/s)
Evo daje chyba do 200 kIOPSów (nie pamiętam, ile daje AHCI)

-=-

Acer ma u mnie przerąbane!
Kiedyś zwróciłem się z pytaniem do Asusa -- pytanie me powędrowało
na Tajwan i powróciła odpowiedź, która okazała się prawdziwa. :)

Resortowe dzieci (zwane też Dziećmi Neostrady) zatrudnione
w Acerze upierają się przy swym błędzie!

-=-

ToMasz, któremu niby odpowiadam, nie zrozumiał wiele -- to wiem.
Ale wierzę, że Jacek :) zrozumiał niejedno. ;)

IMO on także ma u siebie M.2 z SATAnizmem (w tym także
dwuliniowym SATAexpress -- jak PCIexpress) i PCIe.

-=-

[wiwat NVMe! na pohybel SATAnistom z AHCI!!!]

-=-

Jeśli dożyję (i Seagate też dożyje, i będę miał szmal -- nie
będę żerował w rynsztoku zżerany przez Dzieci Neostrady) jako
następny NVMe kupię Seagate z sentymentu.

Na razie jestem bardzo zadowolony z mego Evo.
[megazadowolony? raczej -- gigazadowolony, bo
mega to SATAniści są zadowoleni...)

-=-

Statystyka:

321 GB TBW
129 godzin
257 włączeń
2485 GB TBR -- ale to w innym systemie ,,dziesiętnym'' ;)
(2^10 zamiast 10^3)
314 GB TBW w tym alternatywnym systemie ,,dziesiętnym''

314*1,024=321,536

HWInfo lubi kła_mać. :)
(nie chadza mi tutaj o alternatywny system ,,dziesiętny'')

-=-

Składam podziękowania sklepowi X-Kom za umożliwienie mi
kupna Evo z zastrzeżeniem możliwości cofnięcia transakcję
kupna w razie niepasowania Evo do reszty lapka.

Kupując, miałem dwie informacje sprzeczne ze sobą:

- ktoś z netu pisał, że wstawił do takiego Acera Evo NVMe (960 bodajże)
- support Acera zawzięcie i wytrwale, kategorycznie i bez jakichkolwiek
wątpliwości twierdził (i twierdzi nadal) iż mój Acer nie ma pod M.2
PCIe i nie pomoże żadne softowe apgrejdowanie

Dzięki też Komputronikowi -- tu akurat zabrałem ze sobą lapka do sklepu,
ale sprawdziłem 8 GiB RAMki, zanim kupiłem.

-=-

Do ToMasza -- proszę, nie odpowiadaj na ten post. :)
Przepraszam, ale pisałem tu nie do Ciebie, choć
niby odpowiadałem na Twój post.

-=-

IMO Seagate na talerzach są bardzo, bardzo dobre!
Ogólnie lubię Seagate od dziesięcioleci -- za bogatą i wyczerpującą,
zajmującą i czarującą, pisaną pięknym językiem dokumentację techniczną. :)
Eneuel Leszek Ciszewski (11.01.2019, 04:05)
"Eneuel Leszek Ciszewski" q18ldq$ckc$1

> Support Acera wytrwale twierdzi, że nie mam DRUTÓW PCIe w swoim Acerze, choć Evo 970 pracuje tu...


> Evo 970 ma tyko NVMe (nie ma SATA)


Ponoć ;) powyższe nie jest pewne. ;) (jedni znawcy
kategorycznie mówią tak, inni (też kategorycznie) przeczą)

Ale. ;) Ale ja uzyskałem wynik ewidentnie NVMe, nie SATA czy ANCI.
Ponadto support Acera twierdzi, że taki dysk nie będzie w ogóle
widoczny u mnie a różne programy (w tym soft Samsunga) twierdzą
zgodnie, że dysk pracuje z PCIe.

> Evo daje do 1,8 GB/s I/O (SATAnizm daje do 550 MB/s)
> Evo daje chyba do 200 kIOPSów (nie pamiętam, ile daje AHCI)


> -=-


> Kupując, miałem dwie informacje sprzeczne ze sobą:


> - ktoś z netu pisał, że wstawił do takiego Acera Evo NVMe (960 bodajże)


knrdz (11.01.2019, 13:47)
W dniu 07.01.2019 o 11:56, ń pisze:
> No to taki z 5-letnią gwarancją.
> Na trwałość może mieć wpływ zasilanie, mam wrażenie że padnięcie moich trzech WD (1xBlue, 2xRed - wszystkie w serwerach plików a
> więc praca zbliżona do 24/7) było zapoczątkowane krótkotrwałą przerwą w zasilaniu mieszkania ("szkoda podłączać UPS gdy w nowym
> bloku przerwa się zdarza raz na chiński rok lub rzadziej").
> Laptop ze sprawną baterią to komputer i UPS w jednym.


To może raczej warto zainwestować w solidny zasilacz ATX który mimo
wahań napięć po stronie AC dyskowi zawsze dostarczy wzorcowych +12V i +5V?
Ja tam na współczesne dyski nie narzekam. Ostatnim który mi padł, był
Seagate Medalist ST32132A 2.1 GB, jakoś w połowie lat 90-tych (i
prawdopodobnie właśnie "dzięki" zasilaniu, był używany w Amidze 1200 z
fabrycznym zasilaczem). Zwykle dyski starzejące się wymieniam, ale tych
starych nie wyrzucam i trzymam na nich choćby backupy czy multimedia,
albo pracują w "retropecetach", odpalanych "od wielkiego dzwona". I
zebrało się już kilka kilkunastoletnich dysków IDE 10-80GB, parę
250-500GB SATA (w tym jedna Barracuda ST3500320AS czyli z serii prawie
tak słynnej jak Deathstary, z ponad 35k godzin pracy na liczniku, przez
parę lat działała 24/7), 6-letnia 2TB Barracuda ST2000DM001 z prawie 30
tysiącami godzin przebiegu, ciągle jako podstawowy dysk na dane, bo
najcichszy z posiadanych, dwie nowsze (2- i 3-letnia) Toshiby P300 3TB,
jako magazyny podłączane tylko gdy potrzeba z nich coś zgrać lub coś na
nie nagrać, kilka dysków przenośnych USB od 80 do 1500GB.

Nie kupuję WD, może to klucz :-)

Podobne wątki