znaczacy > rec.* > rec.rowery

qrt (01.01.1970, 02:00)
Olivander <tchod> Wrote in message:
> tvn pokazal
>
> a oryginalna strona
>
> chwali sie, ze och
> a ja w gderliwosci swojej widze tylko:
> konieczny brak blotnika, konieczne lyse tylne kolo, lepiej za takim trzymac odstep, lub nosic wieksze okulary i nazebnik, niz jadac rowerem z "napedem na greystera"
> jak Wam sie podoba nowe wcielenie Gnoma?


Co to Gnom?

BTW - kiedys byly takie silniczki spalinowe. tyle ze napedzaly
przednie kolo... To jest ten gnom?

A czy mi sie podoba? Jako sprzet który mozna bez problemu
zamocowac do istniejacego roweru moze miec to sens. Aczkolwiek
elektryka w rowerach nie kreci mnie wcale a wcale.
Olivander (07.01.2019, 14:39)
tvn pokazal


a oryginalna strona

chwali sie, ze och

a ja w gderliwosci swojej widze tylko:
konieczny brak blotnika, konieczne lyse tylne kolo, lepiej za takim trzymac odstep, lub nosic wieksze okulary i nazebnik, niz jadac rowerem z "napedem na greystera"

jak Wam sie podoba nowe wcielenie Gnoma?
Olivander (07.01.2019, 21:27)
W dniu poniedzialek, 7 stycznia 2019 16:31:06 UTC+1 uzytkownik qrt napisal:
> Olivander wrote in message:
> >

> BTW - kiedys byly takie silniczki spalinowe. tyle ze napedzaly
> przednie kolo... To jest ten gnom? Przednie, lub tylne, jak sam se zamontowales. Ten polskiej produkcji (ale pisalem w sensie nazwa-generyk, takie spalinowe chinskiedo dzis mozna kupic, a w UE takich sporo, tylko nasze "prawo" drogowe juz je zakazalo, tj. trzeba by miec tablice rejestracyjna itd.) choc theorhetycnie robiony byl na przednie kolo, to ludziska czesto woleli montowac z tylu, bo kopcil i wibrowal. Niedawno przegralem licytacje allegro o sprawny okaz z lat 50tych, chcialem ozdobe na sciane, ale cena poszla na sufit.


> elektryka w rowerach nie kreci mnie wcale a wcale. A jednak sie kreci (w historycznym sensie "eppure si muove, gasic mi ten stos, subito!")


To ma gleboki sens, jak jestes otyla emerytkapo zawalach, mieszkajaca w górach.
Uzasadnienia pokazane w lekramie (jak jestes mloda leniwa modelka damska lub nijaka)
tez do mnie malo przemawiaja. Ale nadciaga Przyszlosc...
andrzej.ozieblo (07.01.2019, 23:19)
W dniu poniedzialek, 7 stycznia 2019 13:39:38 UTC+1 uzytkownik Olivander napisal:

> a ja w gderliwosci swojej widze tylko:
> konieczny brak blotnika,


I to jest bardzo powazny zarzut, bo rower wspomagany czyms takim ma target glównie miejski a tu blotnik (po krakowsku wachlarz) jest niezbedny.

Podobnie do qrt, nie kreca mnie elektryki, a w koncu swoje lata mam. Rower, prócz funkcji czysto uzytkowej, ma byc tez przyjemnoscia (lubie sie zmeczyc) i zdrowotna (wciaz jestem pod wrazeniem ksiazki "Jakrowery moga..."). Czlowiek musi sie ruszac i meczyc. Inaczej bedzie z nim zle (rozdzial "Pandemia bezruchu". :) A na elektrykach bedzie sie mniej ruszal i trudno mubedzie wyrobic norme dzienna. :)

Ale w pewnych zastosowaniach moze elektryk ma sens. Pyszne.pl, jezdzace na pomaranczowych elektrykach, które niedawno pojawilo sie w Krakowie wydaje sie byc tego przykladem. Pelno tych e-rowerów.

Swoja droga takie elektryki to niezly pasztet dla twórców przepisów i norm drogowych. Nie mówiac o elektrycznych hulajnogach i tym podobnych ustrojstwach.
n (08.01.2019, 01:19)
Zaciekawila mnie jedna rzecz (swiezo zainspirowanego tym, ze mi dziecko w grubych lapawicach na mrozie nie dalo rady wyhamowac na
dziecinnym):
JAK na elektryku sie hamuje w sensie wysprzeglenia napedu?

-----
Olivander (08.01.2019, 03:01)
W dniu wtorek, 8 stycznia 2019 00:19:38 UTC+1 uzytkownik n napisal:
1. dziecko
2. w grubych lapawicach
3. na mrozie
nie dalo rady wyhamowac

ads.
1 dzieci maja slabe rece, powinny hamowac nogami
(rowerek dla dziecka powinien miec kontre nawet jesli oprócz tego ma klamki)
2 kazdy w grubych rekawicach bedzie mial trudniej z klamkami i wajchami
(a kazda najszczelniejsza linka moze wmarznac, lub sie zerwac z zimna)
3 dlatego ja na mróz biore zwykle rower bez klamek,
(nawet jesli do szpanowania taki sie mniej nadaje)

z klamkowego hamulca e-hulajnogi mego synka prócz linki wychodzi 2drut.. ges laj.
cytawa (08.01.2019, 10:33)
Olivander pisze:
> tvn pokazal
>
> a oryginalna strona
>
> chwali sie, ze och
> a ja w gderliwosci swojej widze tylko:
> konieczny brak blotnika, konieczne lyse tylne kolo, lepiej za takim trzymac odstep, lub nosic wieksze okulary i nazebnik, niz jadac rowerem z "napedem na greystera"
> jak Wam sie podoba nowe wcielenie Gnoma?


Mnie sie podoba. Proste i dla wielu osob moze byc przydatne. Ja na razie
nie planuje, ale co bedzie za kilka(nascie ) lat tego nie wiem.
Znam mocno leciwa osobe zawsze bardzo aktywna, ktora po stracie sil
miala 2 letnia przerwe w turystyce rowerowej. Silnik elektryczny
przywrocil stare dobre czasy.

Jan Cytawa
qrt (08.01.2019, 10:54)
Dnia Mon, 7 Jan 2019 11:27:56 -0800 (PST), Olivander napisal(a):

> W dniu poniedzialek, 7 stycznia 2019 16:31:06 UTC+1 uzytkownik qrt napisal:


> To ma gleboki sens, jak jestes otyla emerytka po zawalach, mieszkajaca w górach.


tu oczywiscie masz racje. Aczkolwiek ja nie mieszkam w górach a elektryki
jakie widuje to generalnie nie sa ujezdzane przez otyle emerytki po 3
zawalach :)
Owszem seniorów na takich sprzetach widuje ale z drugiej strony taki
elektryk co nieco ogranicza pro-zdrowotne dzialanie roweru. A co tu by nie
pisac elektryki nie sa targetowane jako sprzet rehabilitacyjny…

> Uzasadnienia pokazane w lekramie (jak jestes mloda leniwa modelka damska lub nijaka)
> tez do mnie malo przemawiaja. Ale nadciaga Przyszlosc...


Ja sie zastanawiam czy elektryk to nie jest przypadkiem jakas chwilowa
abberacja. Bo jednak ma ograniczenie predkosci a taki ”elektryczny skuter”
(w sensie roweru elektrycznego o wiekszej mocy i predkosci) na dluzszych
dystansach wydaje sie byc bardziej praktyczny wlasnie ze wzgledu na czas
dojazdu. te 25 km/h
borsuk (08.01.2019, 13:16)
W dniu 2019-01-08 o 00:19, n pisze:

> JAK na elektryku sie hamuje w sensie wysprzeglenia napedu?


Odcina sie zasilanie silnika za posrednictwem sterownika i czujnika w
klamce hamulcowej. Moze byc to czujnik mechaniczny ,kontaktron, albo
czujnik Halla, który reaguje na zblizenie magnesu. Te ostatnie mozna
zamontowac na zwyklej typowej klamce hamulca.
n (08.01.2019, 18:07)
Podobno wiecej argumentów jest za klamkami niz za torpedem.

-----
n (08.01.2019, 18:09)
W sumie silnik w piascie móglby wytwarzac prad podczas hamowania ladujac aku.
A taki czy smaki "czujnik" to kolejna awaryjna duperszwanca.

-----
borsuk (08.01.2019, 18:32)
W dniu 2019-01-08 o 17:09, n pisze:
> W sumie silnik w piascie móglby wytwarzac prad podczas hamowania ladujac
> aku.
> A taki czy smaki "czujnik" to kolejna awaryjna duperszwanca.


I wytwarza, mozna by bylo podladowac w ten sposób aku o pare % jego
pojemnosci pod warunkiem dluuuuugiego hamowania.
Awaryjne jak kazde urzadzenie z cepem wlacznie.
n (08.01.2019, 21:26)
Jak dobrze wiemy sa cepy niemieckie/japonskie i cepy na "f".
Kiedys dochodzily jeszcze przodujace cepy radzieckie.

-----
n (09.01.2019, 08:16)
Jak bedzie na paluszki AA, to sie zastanowie ;-)

-----
cytawa (09.01.2019, 09:11)
n pisze:

> W sumie silnik w piascie móglby wytwarzac prad podczas hamowania ladujac
> aku.


Zawracanie glowy. Silnik, ktory pracuje jako pradnica ma wielokrotnie
nizsza sprawnosc. Teoretycznie jest to mozliwe ale zysk z tego jest w
sumie niewielki a problemow technicznych nieco jest. Tak naprawde
momentow hamowania wcale nie ma tak duzo.

> A taki czy smaki "czujnik" to kolejna awaryjna duperszwanca.


Nie jest tak zle w tym przypadku. Moj sasiad ma taki rower i wiem jak to
dziala. Przy okazji zwrocil mi uwage na jedna grozna rzecz. Taki rower
elektryczny jak sie nacisnie na pedaly to wlacza sie silnik i rower
dostaje przyspieszenia, nawet calkiem sporego. I jazda po chodniku
blisko pieszych jest niebezpieczna bo rower jest malo przewidywalny.
Trzeba caly czas trzymac rece na hamulcach by ten czujnik magnetyczny
nie pozwolil na wlaczenie silnika.

Jan Cytawa

Podobne w±tki