znaczacy > rec.* > rec.rowery

andrzej.ozieblo (01.12.2018, 15:45)
Tak brzmi troche pretensjonalny tytul ksiazki Petera Walkera. Anglika, Londynczyka par excellence. Po przeczytaniu i przemysleniu tytul wydaje mi sie juz mniej pretensjonalny. A pierwszy trop do ksiazki podal tu Zbrochaty.

Potwierdzam. Dobra, warta przeczytania ksiazka. Szkoda, ze glównymi jej czytelnikami sa i beda tacy jak ja, zapaleni rowerzysci. Nie bede sie rozpisywal. W Internecie, np. w Onecie, mozna znalezc bardziej szczególowe recenzje. Wymienie glównie to, co mnie szczególnie uderzylo i co mi sie wydaje wazne.

Przede wszystkim jestem pelen uznania za ton i sposób argumentacji autora. Zadne oszolomstwo, choc Peter jest zapalonym i wytrawnym rowerzysta. Argumentujac, posluguje sie bardzo konkretnymi danymi, BTW jest ich mnóstwo, czesto zaskakujace,ale stara sie podawac argumenty wszystkich stron. Za i przeciw, nawet jesli te kontrargumenty sa watpliwe. Bo trzeba przyznac, ze co sie nie ruszy z obszaru miejskiego, uzytkowegorowerowania, a o tym jest ta ksiazka, to pojawiaja siewatpliwosci.

Bardzo przypadl mi do gustu I rozdzial. O potrzebie ruchu, jakiegokolwiek, i dobrodziejstwie roweru w tym zakresie. Oficjalny próg aktywnosci WHO, czyli taki, od którego dana osobe zalicza sie do aktywnych, wynosi 150 min umiarkowanych cwiczen na tydzien. Np. energiczny marsz, prac w ogródku, domowe porzadki. Czyli ok. 30 min dziennie. Jesli wykonujemy systematycznie bardziej energiczne cwiczenia, ten czas sie skraca. Wydaje sie niewiele. Okazuje sie jednak, ze w takiej GB ok. 1/3 mezczyzn i polowa kobiet nie spelnia nawet tego, a im starsi tym jest jeszczegorzej. A gdzie w tym jest rower? Juz spokojne pedalowanie spelnia kryterium umiarkowanego wysilku. Czyli jezdzac systematycznie na rowerze do pracy, np. pól godziny dziennie, mamy wyrobione normy. :) Bez zadnych dodatkowych staran. Mozemy pozostaly czas spedzic na ogladaniu TV i popijaniu piwka. :) Na szczescie tak nie jest, bo dowiadujemy sie, ze regularna jazda na rowerze sprzyja ogólnej aktywnosci fizycznej. I podnosi nam nastrój za przyczyna wydzielanych hormonów. :) A dlaczego w ogóle musimy sie ruszac? Bo genetycznie jestesmy tak uwarunkowani. Bo jesli nie ruch, to problemy z krazeniem, zawaly, cukrzyce. Okazuje sie, ze lepiej byc grubym i aktywnym niz szczuplym i nieruchawym. Argument takze udokumentowany w ksiazce.

A dalej jest mnóstwo o rowerach w znaczeniu uzytkowym. Jak to sie zaczelo w Holandii, dlaczego rowerzysci to "oni", a samochodziarze to "my" (najbardziej zagorzala grupa samochodowa sa politycy i... dziennikarze). Dlaczego niezbedna jest odpowiednia infrastruktura z wydzielonym od samochodowego ruchem. Nie dla rowerowych wycinaków, ale dla dzieci, seniorów, niektórych (np.. moja zona) kobiet.

W zasadzie nie ma innej alternatywy. Miasta sie dusza od samochodów, na pewno nie pomoze rozbudowa infrastruktury samochodowej. Odchudzanie miast od samochodów, w tym parkingów, po poczatkowych protestach, okazuje sie dobrodziejstwem dla prawie wszystkich, równiez tych poczatkowo sceptycznie nastawionych.

Nie ze wszystkim sie z autorem zgadzam. Pod koniec pisze cos o samochodach bez kierowców. Osobiscie w nie nie wierze. Ale on tez nie jest pewien snujac rozwazania o przyszlosci. Bo jak sam napisal: "jak ktos potrafi przewidywac przyszlosc, to klamie". :)
Olivander (01.12.2018, 22:23)
eee, popisuje sie!;-)
Ignac (02.12.2018, 00:06)
W dniu sobota, 1 grudnia 2018 14:45:48 UTC+1 uzytkownik andrzej...@gmail.com napisal:
> Okazuje sie, ze lepiej byc grubym i aktywnym niz szczuplym i nieruchawym. Argument takze udokumentowany w ksiazce.


To, wydaje mi sie, jest bardzo wartosciowe, bo daje nadziejezwlaszcza
tym z nadwaga.
A jak to jest uzasadnione?
andrzej.ozieblo (02.12.2018, 14:33)
W dniu sobota, 1 grudnia 2018 23:06:03 UTC+1 uzytkownik Ignac napisal:
> W dniu sobota, 1 grudnia 2018 14:45:48 UTC+1 uzytkownik andrzej...@gmail.com napisal:
> > Okazuje sie, ze lepiej byc grubym i aktywnym niz szczuplym i nieruchawym.

> Argument takze udokumentowany w ksiazce.
> To, wydaje mi sie, jest bardzo wartosciowe, bo daje nadzieje zwlaszcza
> tym z nadwaga.
> A jak to jest uzasadnione?


Badaniami. Str. 47. Zacytuje pobieznie. Uniwersytet Cambridge przeprowadzil badania, w których przez 12 lat bralo udzialponad 300 tys. Europejczyków obojga plci. Celem bylo sprawdzenie, jaki wplyw na zdrowie maja waga i aktywnosc fizyczna. Oszacowano, ze na 9.2 mln zgonów rocznie 337 tys. jest spowodowanych otyloscia. A brakiem ruchu? lacznie 676 tys.

A mnie bardziej przypadlo do gustu inne badanie. Na 30 tys. mieszkancach Kopenhagi przez okres 15 lat. Ryzyko smierci dla ludzi regularnie jezdzacych do pracy rowerem w trakcie okresu badan bylo o 40% nizsze! :)
Rowerex (02.12.2018, 20:39)
W dniu sobota, 1 grudnia 2018 14:45:48 UTC+1 uzytkownik andrzej...@gmail.com napisal:
> Okazuje sie, ze lepiej byc grubym i aktywnym niz szczuplym i nieruchawym.


To drugie swiadczyloby z duzym prawdopodobienstwem o powaznych problemach
zdrowotnych.

Natomiast pierwsze jest doskonalym alibi do obzarstwa - wiecmarsz do kuchni
oprózniac lodówke! A jak pustawa, to dzis jest niedziela handlowa - na rower i
jechac po zarcie.

Pozdr-
-Rowerex
Rowerex (02.12.2018, 20:45)
W dniu sobota, 1 grudnia 2018 14:45:48 UTC+1 uzytkownik andrzej...@gmail.com napisal:

> W zasadzie nie ma innej alternatywy.


Jest i to jeszcze bardziej oduczajaca ruchu - wspominalem kiedys o chlopaku
jadacym do pracy na "elektrycznej walizce" miedzy nogami. Jest szybszy niz 99%
rowerzystów, jego wydatek energetyczny jest znikomy, nawet palcem nie musi
kiwac - po prostu stoi i jedzie.

I taka jest alternatywa - male, "podreczne" pojazdy elektryczne nie wymagajace
najmniejszego wysilku.

Pozdr-
-Rowerex
cytawa (03.12.2018, 09:44)
Rowerex pisze:

> Jest i to jeszcze bardziej oduczajaca ruchu - wspominalem kiedys o chlopaku
> jadacym do pracy na "elektrycznej walizce" miedzy nogami.


Ludzkosc zaginie, gdy elektryczne urzadzenia miedzy nogami stana sie
powszechne

Jan Cytawa
Liwiusz (03.12.2018, 10:54)
W dniu 2018-12-02 o 19:39, Rowerex pisze:
> W dniu sobota, 1 grudnia 2018 14:45:48 UTC+1 uzytkownik andrzej...@gmail.com napisal:
>> Okazuje sie, ze lepiej byc grubym i aktywnym niz szczuplym i nieruchawym.

> To drugie swiadczyloby z duzym prawdopodobienstwem o powaznych problemach
> zdrowotnych.


Na jakiej podstawie tak sadzisz? Cale zycie jestem chudy, z ruchawoscia
bywalo róznie, niemniej jednak nic mi nie wiadomo, abym mial powazne
problemy zdrowotne.
Rowerex (03.12.2018, 15:25)
W dniu poniedzialek, 3 grudnia 2018 09:54:35 UTC+1 uzytkownik Liwiusz napisal:
> W dniu 2018-12-02 o 19:39, Rowerex pisze:
> Na jakiej podstawie tak sadzisz? Cale zycie jestem chudy, z ruchawoscia
> bywalo róznie, niemniej jednak nic mi nie wiadomo, abym mial powazne
> problemy zdrowotne.


W nocy z soboty na niedziele IMGW wydalo ostrzezenie meteo dla mojego powiatu
oceniajac prawdopodobienstwo gololedzi na 80% - nie bylo nigdzie ani kropelki
mzawki czy deszczu - tymczasem na noc z niedzieli na poniedzialeknie bylo
zadnych ostrzezen meteorologicznych dla mojego powiatu, byly dla powiatów
okolicznych - niemniej kilka dróg w moim powiecie bylo nieprzejezdnych z powodu
gololedzi, a idac do pracy musialem isc po jezdni,bo na chodnikach byl lód i
to mimo sypania sola - i to jest "duze prawdopodobienstwo".

100% ludzi zyjacych przez czasami zaawansowanych cywilizacji zmarlo - i to jest
pewnosc, a czyli prawdopodobienstwo 100%.

Pozdr-
-Rowerex
Rowerex (03.12.2018, 15:30)
W dniu poniedzialek, 3 grudnia 2018 08:44:31 UTC+1 uzytkownik cytawa napisal:
> Rowerex pisze:
> > Jest i to jeszcze bardziej oduczajaca ruchu - wspominalem kiedys o chlopaku
> > jadacym do pracy na "elektrycznej walizce" miedzy nogami.

> Ludzkosc zaginie, gdy elektryczne urzadzenia miedzy nogami stana sie
> powszechne


Kopernik byla kobieta!

Pozdr-
-Rowerex
Liwiusz (03.12.2018, 15:38)
W dniu 2018-12-03 o 14:25, Rowerex pisze:
> W dniu poniedzialek, 3 grudnia 2018 09:54:35 UTC+1 uzytkownik Liwiusz napisal:
> W nocy z soboty na niedziele IMGW wydalo ostrzezenie meteo dla mojego powiatu
> oceniajac prawdopodobienstwo gololedzi na 80% - nie bylo nigdzie ani kropelki
> mzawki czy deszczu - tymczasem na noc z niedzieli na poniedzialek nie bylo
> zadnych ostrzezen meteorologicznych dla mojego powiatu, byly dla powiatów
> okolicznych - niemniej kilka dróg w moim powiecie bylo nieprzejezdnych z powodu
> gololedzi, a idac do pracy musialem isc po jezdni, bo na chodnikach byl lód i
> to mimo sypania sola - i to jest "duze prawdopodobienstwo".
> 100% ludzi zyjacych przez czasami zaawansowanych cywilizacji zmarlo - i to jest
> pewnosc, a czyli prawdopodobienstwo 100%.


Ale takie zonglowanie anegdotycznymi danymi nie jest odpowiedzia na temat.

Po prostu zainteresowalo mnie to, dlaczego chudosc + brak ruchu to jest
choroba (z "duzym prawdopodobienstwem"). Czy przestano juz uwzgledniac
tak zwana konstytucje czlowieka, i wynikajacy z niej na przyklad sprawny
metabolizm, niedopuszczajacy do nadwagi? Albo fakt, ze ktos nieruchawy
moze duzo uzywac mózgu, który tez energie spala.

Moim zdaniem chudosc wynikajaca z choroby to raczej margines, a nie
norma, wiekszosc z nas jest jednak co do zasady zdrowa.
Prot Ogenes (03.12.2018, 18:21)
On 2018-12-03 14:30, Rowerex wrote:
> W dniu poniedzialek, 3 grudnia 2018 08:44:31 UTC+1 uzytkownik cytawa napisal:
> Kopernik byla kobieta!


Jest pewne, ze nie, ale moze sie "utozsamial"? :-D

Prot
rmikke (03.12.2018, 18:37)
On Monday, 3 December 2018 14:30:11 UTC+1, Rowerex wrote:
> W dniu poniedzialek, 3 grudnia 2018 08:44:31 UTC+1 uzytkownik cytawa napisal:
> Kopernik byla kobieta!


I moze Curie-Sklodowska tez???
Rowerex (03.12.2018, 18:44)
W dniu poniedzialek, 3 grudnia 2018 14:38:28 UTC+1 uzytkownik Liwiusz napisal:
> W dniu 2018-12-03 o 14:25, Rowerex pisze:
> Ale takie zonglowanie anegdotycznymi danymi nie jest odpowiedzia na temat.
> Po prostu zainteresowalo mnie to, dlaczego chudosc + brak ruchu to jest
> choroba (z "duzym prawdopodobienstwem"). Czy przestano juzuwzgledniac
> tak zwana konstytucje czlowieka, i wynikajacy z niej na przyklad sprawny
> metabolizm, niedopuszczajacy do nadwagi? Albo fakt, ze ktos nieruchawy
> moze duzo uzywac mózgu, który tez energie spala.
> Moim zdaniem chudosc wynikajaca z choroby to raczej margines, a nie
> norma, wiekszosc z nas jest jednak co do zasady zdrowa.


Zyjemy w populacji o pewnej kulturze odzywania sie i ze sklonnosciami do tycia,
a dotyczy to osób zupelnie zdrowych, bo jedza za duzo jak otaczajaca je
wiekszosc, oraz za malo sie ruszaja jak narzuca cywilizacja, a do tego zyjemy w
klimacie niezbyt cieplym, co genetycznie przystosowalo nasze uklady pokarmowe
do wyciskania ostatnich soków z kazdej potrawy, byle miec zapas na zime i
wiosne. Jesli wiec wsród tej populacji mamy osobe szczupla, ale odzywiajaca sie
tak samo i równie malo ruchliwa jak wiekszosctyjacej populacji, to co
pozostaje?

Albo osobnicze sklonnosci genetyczne wykraczajace duzo dalej po za typowe cechy
populacji - i tu sie z Toba zgadzam - moze specyficzne genetyczne
przystosowanie, nieco inny metabolizm, moze jakas domieszka genów z zupelnie
innych czesci swiata, ale beda to rzadkie przypadki. Osoba taka bedzie
szczupla, ale zupelnie zdrowa.

Albo jednak taka osoba mniej sie odzywia niz inni, albo jednak rusza sie wiecej
niz jej sie wydaje i wiecej niz inni. Nie sledzimysie na co dzien, nawet
drobne wysilki po skumulowaniu moga dac spore róznice dzienne, tygodniowe itp.

Albo po prostu tej osobie sie wydaje ze jest szczupla - wskaznik BMI jest zbyt
"gumowy", bo za duzo w nim rozpietosci, a za malo precyzji - osoby o tym samym
wzroscie moga sie bardzo róznic pod wzgledem np. rozmiarów koscca, czy
rozbudowania miesni - niektórzy beda zawsze "na oko" i "na wadze" wygladac
szczuplo mimo rzeczywistego nadmiaru tkanki tluszczowej.

Albo taka osoba ma jednak ukryte problemy zdrowotne zaburzajace bilans
energetyczny - juz tutaj roztrzasalismy te sprawe,wniosek byl taki, ze nie
mozna "zrec i srac zarciem" bo organizm stara sie wszystko przetworzyc -
nadmiar energii musi miec gdzies ujscie - sranie zarciem, czy sikanie bialkiem
to juz sprawy dla lekarza.

No i skoro w ksiazce pokazano ze bycie "szczuplym i nieruchawym" jest gorsze,
to by znaczylo, ze z duzym prawdopodobienstwem mowa tu o stanach chorobowych -
anoreksja, czyli glodzenie sie, ale bez wysilku fizycznego, to tez stan
chorobowy, podobnie jak problemy z metabolizmem jakichkolwiek skladników
pozywienia - i to dlatego napisalem, ze to drugie bardziej wskazuje na jakis
stan chorobowy, bo jest dziwne i niejednoznaczne, niz na osobnicze
przystosowanie.

Bardziej chcialem zwrócic uwage na "bycie grubym i aktywnym" - to zbytnie
uproszczenie, niemal szkodliwe, bo ktos pomysli, ze moze nadmiernie jesc, ale
gdy tygodniowo zaliczy 150 minut spaceru, to bedzie zyl wiecznie... Nie
czytalem ksiazki, wiec nie wiem jak to zostalo tamnapisane, ale juz
widac, ze mozna to interpretowac jak komu wygodnie - totak jak z
nieszkodliwoscia "malych ilosci" alkoholu, czy jazda samochodem "szybko i
bezpiecznie" - pijacy nadmiernie i jezdzacy za szybko zawsze beda mówic, ze
"ja to malo pije - przeciez inni pija wiecej" albo"ja wcale tak szybko nie
jezdze - inni mnie nawet wyprzedzaja" - psychika ludzkakocha usprawiedliwienia
i wymówki...

Pozdr-
-Rowerex
Krycha (03.12.2018, 21:04)
W dniu 03.12.2018 o 09:54, Liwiusz pisze:
> W dniu 2018-12-02 o 19:39, Rowerex pisze:
> Na jakiej podstawie tak sadzisz? Cale zycie jestem chudy, z ruchawoscia
> bywalo róznie, niemniej jednak nic mi nie wiadomo, abym mial powazne
> problemy zdrowotne.


Czas na wizyte u lekarza. Jak dobry i dokladny, to powinien cos znalezc.
:-)

Krycha.

Podobne wątki