znaczacy > rec.* > rec.gory

Olin (07.12.2017, 13:36)
Turysto, pilnuj swoich butów! Ktos je kradnie w schroniskach



Przez ostatnie dwa miesiace w przynajmniej pieciu beskidzkich schroniskach
ukradziono kilkanascie par butów do górskich wedrówek. Turysci koncza
piesze spacery w pozyczonych traperach, a mieszkanka Wadowic musiala wrócic
z wycieczki po osniezonych Gorcach w... trampkach.

Wadowiczanke Anete Wysoglad taka historia spotkala po raz pierwszy, choc po
górach regularnie chodzi od 16 lat. – W weekend wybralam sie z Nowego Targu
przez Turbacz do schroniska na Starych Wierchach. Tam dolaczyli do mnie
znajomi. Rano okazalo sie, ze w schronisku ukradziono buty moje i kolezanki
– opowiada Wysoglad.

Turystki swoje trapery zostawily na noc w schronisku, posród butów innych
turystów. – Rano o godz. 8 jeszcze tam byly. Widzial je nasz znajomy. Ich
znikniecie zauwazylismy przed godz. 10, kiedy chcialysmy opuscic
schronisko.

Strata byla wyjatkowo bolesna. – To byly zupelnie nowe buty. Swoje mialam
na nogach drugi raz. Wartosc dwóch par to ok. 2400 zl – tlumaczy turystka.

Dodatkowo obie kobiety mialy ze soba tylko trampki. Na szczescie
wlasciciele schroniska zawiezli je samochodem terenowym do Obidowej. W
Nowym Targu na policji zglosily kradziez. Stad w trampkach wrócily do
Wadowic. We wtorek Wysoglad otrzymala informacje o umorzeniu dochodzenia z
powodu niewykrycia sprawcy kradziezy.

Okazuje sie, ze kradziez butów turystów to plaga, która ogarnela ostatnio
nasze schroniska. Policja w Rajczy prowadzila dochodzenia z powodu
kradziezy w trzech górskich schroniskach kilkunastu par butów, których
laczna wartosc to ok. 4000 zl.

– W pazdzierniku skradziono buty w schroniskach na hali Rysianka, na Hali
Lipowskiej oraz Krawcowym Wierchu. Policjanci monitorowali portale
aukcyjne, fora, na których udzielaja sie milosnicy gór. Skontaktowalismy
sie takze z policjantami na Slowacji. Niestety, nie udalo sie znalezc
zlodzieja. Z koncem listopada umorzylismy dochodzenie z powodu niewykrycia
sprawcy – tlumaczy Miroslawa Baran, rzeczniczka prasowa zywieckiej komendy
powiatowej policji.

Skala kradziezy butów w górach jest wieksza, niz mówia oficjalne
statystyki, bo nie wszyscy turysci informuja policje o ich utracie. Tydzien
przed zdarzeniem w schronisku na Starych Wierchach zniknely meskie buty do
wedrówki ze schroniska na Turbaczu. – Mezczyzna zostawil je przed drzwiami
wieloosobowego pokoju. Na szczescie jeden z naszych pracowników zaoferowal
pomoc i pozyczyl gosciowi swoje buty. Sprawy nie zglosilismy na policje z
nadzieja, ze jeszcze sie znajda. Dzis juz na to nie licze – slyszymy od
pracownika schroniska.
borsuk (09.12.2017, 11:08)
W dniu 2017-12-07 o 12:36, Olin pisze:
> Turysto, pilnuj swoich butów! Ktos je kradnie w schroniskach

Tradycja w narodzie nie ginie :).
Kiedy pierwszy raz bylem w Tatrach nocowalem w schronisku Bustryckich na
Hali. Spalismy na stryszku (wchodzilo sie tam wspinajac po drzwiach i
stojac na nich trzeba bylo podciagnac sie do otworu w suficie, co
nazywalismy "skrajna szóstka po drzwiach") i jakis bywalec radzil mi,
zeby butów nie zostawiac na dole bo kradna.
J.F. (09.12.2017, 20:50)
Dnia Sat, 9 Dec 2017 10:08:25 +0100, borsuk napisał(a):
> W dniu 2017-12-07 o 12:36, Olin pisze:
> Tradycja w narodzie nie ginie :).
> Kiedy pierwszy raz byłem w Tatrach nocowałem w schronisku Bustryckich na
> Hali. Spali¶my na stryszku (wchodziło się tam wspinaj±c po drzwiach i
> stoj±c na nich trzeba było podci±gn±ć się do otworu w suficie, co
> nazywali¶my "skrajn± szóstk± po drzwiach") i jaki¶ bywalec radził mi,
> żeby butów nie zostawiać na dole bo kradn±.


No ale kto moze krasc buty w takim miejscu ?
Tylko inny "turysta" ?

Tu byla godz 8-10, wiec moze juz jacys bardziej przypadkowi goscie,
ale przeciez ciagle nie sezon.

Bo chyba nie podejrzewamy "pracownikow" schroniska, ani wlasciciela
jakiegos okolicznego sklepu ? :-)

J.
Podobne w±tki