znaczacy > sci.* > sci.medycyna

animka (15.01.2011, 19:46)
W dniu 2011-01-15 18:00, ma pisze:
> no niestety uzywlam kremu niwea najzwyklejszego pare dobrych lat az tu bec.
> Uczulil mnie jak jasny gwint. skóra piecze jak od ognia.
> niestety wszystko mozna przedawkowac haha


RC vel kolina znowu z tworek wylazl.
Ikselka (16.01.2011, 01:21)
Dnia Sat, 15 Jan 2011 18:00:04 +0100, ma napisał(a):

> no niestety uzywłam kremu niwea najzwyklejszego pare dobrych lat aż tu bęc.
> Uczulił mnie jak jasny gwint. skóra piecze jak od ognia.
> niestety wszystko mozna przedawkować haha


Przy alergii na cokolwiek innego mogła się też wyzwolić alergia na krem.
Ikselka (16.01.2011, 01:25)
Dnia Sat, 15 Jan 2011 18:44:46 +0100, animka napisał(a):

>> Iwostin Lipidia (na zimę lepszy, bo półtłusty a nie nawilżający. I już nie
>> eksperymentuję więcej.

> Nie jest zapachowy? Moja skóra (i nos) nie toleruje perfumowanych, nawet
> lekko perfumowanych, a nawet rumiankowych.


Nie uczula (mnie), ZERO zapachu i dlatego mi pasuje, bo mozna ulubionych
perfum używać i zapachy się nie mieszają :-)

Spytaj w aptece najpierw o próbki, może są dostępne. Ja kupiłam w ciemno,
duże opakowanie, strzał w dziesiątkę.

A mnie nawet tusz do rzęs uczula...
animka (16.01.2011, 02:53)
W dniu 2011-01-16 00:25, Ikselka pisze:
> Dnia Sat, 15 Jan 2011 18:44:46 +0100, animka napisal(a):
> Nie uczula (mnie), ZERO zapachu i dlatego mi pasuje, bo mozna ulubionych
> perfum uzywac i zapachy sie nie mieszaja :-)


Ok, ale ja np. nie moge przebywac blisko osób podperfumowanych, czy
poddezorowanych, bo dostaje duszacego kaszlu. Dawniej czegostakiego nie
mialam, mialam swoje ulubione perfumy. Teraz juz nic z tego :-(
Nawet w supermakecie ziola-bazylie musze omijac z daleka.
> Spytaj w aptece najpierw o próbki, moze sa dostepne. Ja kupilam w ciemno,
> duze opakowanie, strzal w dziesiatke.


Zrobie tak. Dzieki.

> A mnie nawet tusz do rzes uczula...


Ja mialam swój ulubiony MaxFaktora, ale raz nie bylo i kupilam o wiele
tanszy i lepszy firmy ASTOR -Ultra Volume - nazwa: AIR MAX. W Rosmanie
jest zawsze. Nawet 3 dni i noce moglabym nie zmywac i wszystko by bylo
ok. Rzesy po umalowaniu nim jak u artystki :-)
Ikselka (16.01.2011, 14:45)
Dnia Sun, 16 Jan 2011 01:53:46 +0100, animka napisał(a):

> W dniu 2011-01-16 00:25, Ikselka pisze:
> Ok, ale ja np. nie mogę przebywać blisko osób podperfumowanych, czy
> poddezorowanych, bo dostaję duszącego kaszlu. Dawniej czegoś takiego nie
> miałam, miałam swoje ulubione perfumy. Teraz już nic z tego :-(
> Nawet w supermakecie zioła-bazylię muszę omijać z daleka.


Bo tam sztucznie aromatyzowane są - siano jakieś plus aromat aż wykręca.
Zioła kupuję tylko w aptece, a przyprawy tylko Kotanyi.

>> Spytaj w aptece najpierw o próbki, może są dostępne. Ja kupiłam w ciemno,
>> duże opakowanie, strzał w dziesiątkę.

> Zrobię tak. Dzięki.
>> A mnie nawet tusz do rzęs uczula...

> Ja miałam swój ulubiony MaxFaktora,


Może "2000 Calorie Dramatic Look"? - tylko ten jak na razie mnie nie
uczula, więc używam od jakichś 2-3 lat.

> ale raz nie było i kupiłam o wiele
> tańszy i lepszy firmy ASTOR -Ultra Volume - nazwa: AIR MAX. W Rosmanie
> jest zawsze. Nawet 3 dni i noce mogłabym nie zmywać i wszystko by było
> ok. Rzęsy po umalowaniu nim jak u artystki :-)


Spróbuję, ciekawa jestem.
animka (17.01.2011, 00:22)
W dniu 2011-01-16 13:45, Ikselka pisze:
> Dnia Sun, 16 Jan 2011 01:53:46 +0100, animka napisal(a):


>> Ok, ale ja np. nie moge przebywac blisko osób podperfumowanych, czy
>> poddezorowanych, bo dostaje duszacego kaszlu. Dawniej czegos takiego nie
>> mialam, mialam swoje ulubione perfumy. Teraz juz nic ztego :-(
>> Nawet w supermakecie ziola-bazylie musze omijac z daleka.

> Bo tam sztucznie aromatyzowane sa - siano jakies plus aromat az wykreca.
> Ziola kupuje tylko w aptece, a przyprawy tylko Kotanyi.


Ja mialam na mysli te zywe, w doniczkach :-( Piekny zapach, delektowalam
sie tym zapachem. Potem dostalam kaszlu, myslalam, ze sie udusze i
ludzie mogli sobie pomyslec ...wiadomo co. Za trzecim razem dopiero sie
kapnelam, ze to od zapachu bazylii. Tak samo mam z kwiatami-liliami.
Oczy napuchniete mialam ze 3 dni, duszacy kaszel. Kosciól byl uslany
bialymi liliami to raz (teraz omijam) Raz dostalam od siostry piekne
rózowe lilie na urodziny. Jak usiadlam przy stole to byl straszny
dyskomfort, wyszlam do kuchni-samopoczucie lepsze. I tak pare razy.
Potem wazon z tymi kwiatami wystawilam na korytarz.

> Moze " Dramatic Look"? - tylko ten jak na razie mnie nie
> uczula, wiec uzywam od jakichs 2-3 lat.


Tak, 2000 Calorie, ale nie wiem czy reszta nazwy ta sama, dramatic to
raczej chyba nie.

>> ale raz nie bylo i kupilam o wiele
>> tanszy i lepszy firmy ASTOR -Ultra Volume - nazwa: AIR MAX. W Rosmanie
>> jest zawsze. Nawet 3 dni i noce moglabym nie zmywac i wszystko by bylo
>> ok. Rzesy po umalowaniu nim jak u artystki :-)

> Spróbuje, ciekawa jestem.


Dobry. Polecam. Jakies 18 zl kosztuje ( byc moze w tych dniach
troszeczke podrozal). Tylko oczywiscie jak to z tymi dobrymi tuszami
bywa trzeba dlugo myc oczy, a i tak slad na reczniku zostanie. Ale co
tam, recznik mozna uprac (najlepiej uzywac ciemnych reczników i tego
tuszu nie widac :D
xxl (17.01.2011, 13:46)
skoro obracasz sie w takim kręgu to napisz mi jaki krem polecasz
bezzapachowy. Moze zrobili by mi cos w aptece?

Użytkownik "czeremcha" <co-ci-uszyc> napisał w wiadomości
news:9293
On 14 Sty, 13:07, "xxl" <marika0> wrote:
> poczytaj w necie w czym jest balsam peruwia ski to ci sie wszystko wyja
> ni.


Co tu wyjaśniać?

Tak się składa, że z tytułu wykonywanej pracy mam nieustanny kontakt i
z kremami, i z osobami o wrażliwej skórze - nie kojarzę, żeby któryś
z kremów pod oczy w składzie miał balsam peruwiański.

Ania
Ikselka (17.01.2011, 18:06)
Dnia Sun, 16 Jan 2011 23:22:06 +0100, animka napisał(a):

> Ja miałam na myśli te zywe, w doniczkach :-( Piękny zapach, delektowałam
> się tym zapachem. Potem dostałam kaszlu, myślałam, że się uduszę i
> ludzie mogli sobie pomyśleć ...wiadomo co. Za trzecim razem dopiero się
> kapnełam, ze to od zapachu bazylii.


Albo od środka grzybobójczego, którym te doniczkowe "foliaki" są
pryskane...

> Tak samo mam z kwiatami-liliami.
> Oczy napuchnięte miałam ze 3 dni, duszący kaszel. Kościół był usłany
> białymi liliami to raz (teraz omijam) Raz dostałam od siostry piękne
> różowe lilie na urodziny. Jak usiadłam przy stole to był straszny
> dyskomfort, wyszłam do kuchni-samopoczucie lepsze. I tak parę razy.
> Potem wazon z tymi kwiatami wystawilam na korytarz.


Uwielbiam zapach lilii, ale tylko tych różowych, mieszańcowych. Hoduję je
czasem w donicy na tarasie, bo w domu by mnie zadusiły zapachem :-)

>> Może " Dramatic Look"? - tylko ten jak na razie mnie nie
>> uczula, więc używam od jakichś 2-3 lat.

> Tak, 2000 Calorie, ale nie wiem czy reszta nazwy ta sama, dramatic to
> raczej chyba nie.


Wiesz, to "dramatic" zależy od nałożonej ilości, oczywiście. Ja w tym nie
przesadzam, nie uznaję rzęs a'la kluchy ;-P

> Dobry. Polecam. Jakieś 18 zł kosztuje ( być może w tych dniach
> troszeczkę podrożał). Tylko oczywiście jak to z tymi dobrymi tuszami
> bywa trzeba długo myć oczy, a i tak ślad na ręczniku zostanie. Ale co
> tam, ręcznik można uprać (najlepiej używać ciemnych ręczników i tego
> tuszu nie widac :D


Jasne, można stosować też osobne, małe ręczniczki do twarzy.
Ikselka (17.01.2011, 18:08)
Dnia Mon, 17 Jan 2011 12:46:43 +0100, xxl napisał(a):

> skoro obracasz sie w takim kręgu to napisz mi jaki krem polecasz
> bezzapachowy. Moze zrobili by mi cos w aptece?


Spróbuj najpierw Iwostin Lipidia lub Iwostin Sensitia półtłusty (ten est
lżejszy). Oba bezzapachowe, hypoalergiczne. Polecam z doświadczenia.
Aicha (17.01.2011, 19:18)
W dniu 2011-01-17 17:06, Ikselka pisze:

>> bywa trzeba długo myć oczy, a i tak ślad na ręczniku zostanie. Ale co
>> tam, ręcznik można uprać (najlepiej używać ciemnych ręczników i tego
>> tuszu nie widac :D

> Jasne, można stosować też osobne, małe ręczniczki do twarzy.


I po co to wszystko? Ja bez tuszu, bez kremów, bez cieni, bez
zmarszczek. Czasem błyszczyk albo pomadka. Nie muszę się bać, że mnie
mężczyzna rano nie pozna i ucieknie z krzykiem :D
Qrczak (17.01.2011, 19:37)
Dnia 2011-01-17 18:18, niebożę Aicha wylazło do ludzi i marudzi:
> W dniu 2011-01-17 17:06, Ikselka pisze:
> I po co to wszystko? Ja bez tuszu, bez kremów, bez cieni, bez
> zmarszczek. Czasem błyszczyk albo pomadka. Nie muszę się bać, że mnie
> mężczyzna rano nie pozna i ucieknie z krzykiem :D


Niektórzy może lubią, jak mężczyzna krzyczy.

Qra
Ikselka (17.01.2011, 19:37)
Dnia Mon, 17 Jan 2011 18:18:54 +0100, Aicha napisał(a):

> W dniu 2011-01-17 17:06, Ikselka pisze:
> I po co to wszystko? Ja bez tuszu, bez kremów, bez cieni, bez
> zmarszczek. Czasem błyszczyk albo pomadka.


Niedobrze.
Makijaż to nie jest malowanie obrazów na twarzy. Ma być niemal niewidoczny,
czyli dyskretny, ale pełny, u kobiety zwłaszcza po 30-tce jest obowiązkiem,
tak jak staranny ubiór dobrany do wieku i figury. "Miss natura" niestety w
tym wieku już nie przejdzie. Ulegasz zgubnym złudzeniom, że nie jest Ci
potrzebny.

> Nie muszę się bać, że mnie
> mężczyzna rano nie pozna i ucieknie z krzykiem :D


Nie chcę być przykra, ale przecież sama pisałaś, że jednak... uciekł.
czeremcha (17.01.2011, 20:04)
On 17 Sty, 11:46, "xxl" <marika0> wrote:
> skoro obracasz sie w takim kr gu to napisz mi jaki krem polecasz
> bezzapachowy. Moze zrobili by mi cos w aptece?


Najbezpieczniejsze dla alergików są emolienty - niespecjalnie odżywcze
dla skóry, ale bardzo dobrze chroniące je przed utratą wilgoci i
elastyczności - jak aquos cream i emulsifying cream. Jakie są polskie
odpowiedniki? Trudno mi powiedzieć.

Może takie:



Albo oilatum?

Ania
Qrczak (17.01.2011, 20:30)
Dnia 2011-01-17 19:04, niebożę czeremcha wylazło do ludzi i marudzi:
> On 17 Sty, 11:46, "xxl"<marika0> wrote:
> Najbezpieczniejsze dla alergików są emolienty - niespecjalnie odżywcze
> dla skóry, ale bardzo dobrze chroniące je przed utratą wilgoci i
> elastyczności - jak aquos cream i emulsifying cream. Jakie są polskie
> odpowiedniki? Trudno mi powiedzieć.
> Może takie:
>
> Albo oilatum?


Także te są niezłe:


Qra
Aicha (17.01.2011, 21:54)
W dniu 2011-01-17 18:37, Ikselka pisze:

> Niedobrze.
> Makijaż to nie jest malowanie obrazów na twarzy. Ma być niemal niewidoczny,
> czyli dyskretny, ale pełny, u kobiety zwłaszcza po 30-tce jest obowiązkiem,
> tak jak staranny ubiór dobrany do wieku i figury. "Miss natura" niestety w
> tym wieku już nie przejdzie.


Nie każdy ma twarz dziecka w wieku XL :P
BTW, powinnaś nicka zmienić. W L Ci bardziej do twarzy.

> Ulegasz zgubnym złudzeniom, że nie jest Ci potrzebny.


Jak na zgubioną, całkiem nieźle się mam :)

>> Nie muszę się bać, że mnie mężczyzna rano nie pozna i ucieknie z krzykiem :D

> Nie chcę być przykra, ale przecież sama pisałaś, że jednak... uciekł.


Nie uciekł, tylko go wygoniłam. Sądownie. I mogę ciągnąć ten wątek do
znudzenia, uprzedzam. I do mdłości kolegi Lebowskiego.

Podobne wątki