znaczacy > sci.* > sci.fizyka

Tornad (09.01.2019, 10:02)
Pytanie: Dlaczego Einstein byl twórca problemów?

Odpowiedzial Gali Weinstein, historyk wspólczesnej fizyki
Odpowiedz z 23 grudnia
Poniewaz byl zbuntowany, uparty i wolny mysliciel. Zbuntowal sie przeciwko wladzy.
Jako dziecko byl mlodym i bezczelnym buntownikiem o impulsywnej iprostej naturze. Zbuntowal sie przeciwko autorytetom i nie chcial uczyc sie na pamiec. Nie mógl przywyknac do studiowania tego, co go nie interesowalo w szkole, a szczególnie przedmiotów humanistycznych (zwlaszcza greki i laciny). W zwiazku z tym jego grecki lub lacinski profesor, ktoremu przedkladal szczególnie kiepska prace, posunal sie tak daleko w swoim gniewie, ze oswiadczyl, ze nic z Einsteina nie bedzie. Einstein studiowal z wyprzedzeniem przedmioty zwiazane z naukami scislymi (fizyka i matematyka), a podczas dlugich wakacyjnych wakacji samodzielnie przerobil caly program zajec gimnazjalnych. Nauczyl sie tez nauk przyrodniczych, geometrii i filozofii, czytajacksiazki, które dostal od biednego zydowskiego studentamedycyny narodowosci polskiej, Maxa Talmuda, oraz od jego wujka Jakoba Einsteina.
Pózniej jednak Einstein, zbuntowany student na Politechnice w Zurychu, opuszczal klasy, nie uczeszczal na wszystkie wymagane zajecia, a przed pójsciem do egzaminu przygotowywal sie z notatek swojego dobrego przyjaciela w klasie Marcela Grossmanna.
Wolnomysliciel Einstein nie mial wielkiego szacunku dla dwóch glównych profesorów Politechniki - Heinricha Webera i Jeana Perneta. W rezultacie obaj ostatecznie zwrócili sie przeciwko niemu.
Ukochana przez Einsteina nauka stracila, poniewaz wyklady Webera nie zawieraly ostatniej teorii teorii elektromagnetycznej Jamesa Clerka Maxwella. Einstein uwazal, ze najbardziej fascynujacym tematem w tym czasie, kiedy byl studentem, byla teoria Maxwella.
Na Politechnice w Zurychu Einstein nie potrafil sie nauczyc tego, co go nie interesowalo. Wiekszosc czasu spedzal samotnie, studiujac teorie Maxwella i uczac sie z pierwszej reki dziel wielkich pionierów nauki i filozofii: Ludwiga Boltzmanna, Hermanna von Helmholtza, Gustava Kirchhoffa, Heinricha Hertza i Ernsta Macha.

Mój komentarz. No i prosze mimo opinii, ze nic z niego nie wyrosnie, politechnike skonczyl i zaraz dostal niezla posade urzednika Urzedu Patentowego. I kilka wynalazkow, w tym swoja slynna lodowkezaraz opatentowal.
W sumie ciepluta laurka zaslugujaca na uwage.
Dziwi mnie tylko, ze taki znawca teorii Maxwella nie zauwayl, ze to pan Maxwell przewidzial istnienie fal elektromagnetycznych i okreslil stalosc ich predkosci w odniesieniu do kazdego medium, w tym prózni. A potem te oryginalne prace Maxwella zignorowal i oglosil swoje postulaty, w których predkosc swiatla zostala ustalona jako stala ale niew odniesieniu do prózni lecz do jakichs niezdefiniowanych obserwatorow. O wzorze na wartosc predkosci swiatla determinowanej wartosciami mi i epsilon prózni, nawet w swoich pracach nie wspomnial.
Z oryginalu laurke przetlumaczyl i zapodal
Tornad
maluwozniak (09.01.2019, 10:28)
On Wednesday, 9 January 2019 09:02:42 UTC+1, Tornad wrote:
> Pytanie: Dlaczego Einstein byl twórca problemów?
> Odpowiedzial Gali Weinstein, historyk wspólczesnej fizyki
> Odpowiedz z 23 grudnia
> Poniewaz byl zbuntowany, uparty i wolny mysliciel. Zbuntowal sie przeciwko wladzy.


Wtedy byla taka moda. Jego kumple z kawiarni
Odeon, Trocki i Lenin, tez obalali zmurszaly
staroswiecki porzadek w imie Nowego i Lepszego.

Tamte pólglówki juz sie skompromitowali, Einstein
jeszcze nie. Paradoksalnie - to dlatego
ze jego glupota byla tak niewyobrazalna ze
nawet najbardziej zatwardziali fanatycy jego
genialnych pomyslów nie próbuja ich wdrazac
w realu. Tym samym mit o ich genialnosci
trwa.
J.F. (09.01.2019, 14:29)
Uzytkownik "Tornad" napisal w wiadomosci grup
dyskusyjnych:0e00f822-a922-4c21-8a7e-9cd42d65f8fa...
>Wolnomysliciel Einstein nie mial wielkiego szacunku dla dwóch
>glównych profesorów Politechniki - Heinricha Webera i Jeana Perneta.
>W rezultacie obaj ostatecznie >zwrócili sie przeciwko niemu.
>Ukochana przez Einsteina nauka stracila, poniewaz wyklady Webera nie
>zawieraly ostatniej teorii teorii elektromagnetycznej Jamesa Clerka
>Maxwella. Einstein uwazal, ze >najbardziej fascynujacym tematem w tym
>czasie, kiedy byl studentem, byla teoria Maxwella.


Popatrz Tornadzie - widac juz wtedy nauczyciele nie chcieli uczyc
niesprawdzonych bzdur, a woleli solidna wiedze.

Co prawda ten Maxwell to tylko jeden element mial nowy - reszta to
uznane podstawy i troche ambitnej matematyki.

Ale to bylo 100 lat temu, teraz sprawdzone bzdury trafily do
podrecznikow.

>Mój komentarz. No i prosze mimo opinii, ze nic z niego nie wyrosnie,
>politechnike skonczyl i zaraz dostal niezla posade urzednika Urzedu
>Patentowego.


Na pewno po znajomosci :-)

>I kilka wynalazkow, w tym swoja slynna lodowke zaraz opatentowal.


A nie bylo to w pozniejszych latach ?

>Dziwi mnie tylko, ze taki znawca teorii Maxwella nie zauwayl, ze to
>pan Maxwell przewidzial istnienie fal elektromagnetycznych i okreslil
>stalosc ich predkosci w odniesieniu do kazdego medium, w tym prózni.


Bo tu masz blokade. Kazdy zauwazy, ze cos tu jest nie tak, a
ewentualne watpliwosci nalezy sprawdzic doswiadczalnie .

>A potem te oryginalne prace Maxwella zignorowal i oglosil swoje
>postulaty, w których predkosc swiatla zostala ustalona jako stala ale
>nie w odniesieniu do prózni lecz do jakichs niezdefiniowanych
>obserwatorow.
>O wzorze na wartosc predkosci swiatla determinowanej wartosciami mi i
>epsilon prózni, nawet w swoich pracach nie wspomnial.


No jak nie - przeciez ta praca to byla o transformacji rownan
Maxwella.
I to nie jest postulat, tylko wniosek :-)

J.
Tornad (09.01.2019, 17:19)
W dniu sroda, 9 stycznia 2019 13:30:28 UTC+1 uzytkownik J.F. napisal:
> Uzytkownik "Tornad" napisal w wiadomosci grup
> dyskusyjnych:0e00f822-a922-4c21-8a7e-9cd42d65f8fa...
> Popatrz Tornadzie - widac juz wtedy nauczyciele nie chcieli uczyc
> niesprawdzonych bzdur, a woleli solidna wiedze.
> Co prawda ten Maxwell to tylko jeden element mial nowy - reszta to
> uznane podstawy i troche ambitnej matematyki.
> Ale to bylo 100 lat temu, teraz sprawdzone bzdury trafily do
> podrecznikow.
> Na pewno po znajomosci :-)
> A nie bylo to w pozniejszych latach ?


A czy to wazne? To sa wynalazki ponadczasowe. To tez nie takie wazne, ze tenze
sam pomysl przedlozyl w biurze patentowym jakis wynalazca, ktorgo Einstein do
swego patentu dopisal. Niestety lodowka ta mimo swej niewatpliwej gienialnosci
ma jedna mala wade. Wada ta polega na tym, ze ona nie dziala.
> Bo tu masz blokade. Kazdy zauwazy, ze cos tu jest nie tak, a
> ewentualne watpliwosci nalezy sprawdzic doswiadczalnie .
> No jak nie - przeciez ta praca to byla o transformacji rownan
> Maxwella.
> I to nie jest postulat, tylko wniosek :-)


Pracy, która masz na mysli nie znam. Nie wiem, która prace Gieniusza masz na
mysli. Bo rok 1905, oprocz rewolucji lutowej byl dla Einsteina bardzo tworczy.
Chyba ze cztery gienialne dziela jedno po drugim w tym roku opublikowal. Za
co go chwale i podziwiam.
Mnie tylko dziwi dlaczego pan Albert nie wspomnial, ze pan Maxwell oprócz
tych znanych czterech rownan, wyprowadzil i opublikowal wzor, który ja nazywam
piatym rownaniem Maxwella, który to wzor Einstein normalnie olal. I na jego
miejsce wprowadzil na stan nowej fizyki swoje slynne postulaty stalosci
predkosci swiatla w prózni. Ale nie w odniesieniu do prózni lecz do jakichs
nadal przeze mnie nie znanych, bo nie zdefiniowanych, obserwatorow.
Jak pisalem i nadal pisze, ze sformulowania w tych postulatach sa wzajemnie
sprzeczne. A mial na talerzu podany wzor Maxwella, który znal. To dla mnie
jest najwieksza tajemnica wiary. Szczegolnie w czasach nam wspólczesnych.

Co raz to pojawiaja sie wyniki nowych prac badawczych, ktore dowodza, ze te
postulty sa bledne. Zaczelo sie od efektu Dopplera, potem ci studenci z Bogoty
i ostatnie prace pana dr inz. Szostka, który doswiadczalnie dowiodl, ze
predkosc swiatla okreslna w stosunku do ruchomego ciala, jest algebraiczna
suma stalej predkosci swiatala w prózni c i wlasnej v obserwatora, z jakim
utozasamil sie pan Szostek. To samo w roku 2012 zrobili studenci pod wodza
pana Benijamina Oostry z Bogoty. A jeszcze wczesniej ja zaczalem analizowac
efekt Dopplera klasycznego, z którego wynika to samo. A relatywisci z Twoja
powszechnie szanowana osoba na czele, nadal bredzicie, ze efekt Dopplera
powstaje i dziala tylko dzieki Einsteinowi i jego gienialnej dylatacji czasu.
Co ja uwazam za absurd o cechach przekretu stulecia. Jak ten spor sie skonczy
pozostaje jedynie cierpliwie czekac. Pozywiom uwidim.

Pozdr
Tornad
J.F. (09.01.2019, 18:49)
Uzytkownik "Tornad" napisal w wiadomosci grup
dyskusyjnych:5d071837-c8fd-4c1a-96a6-2495fbcf1735...
W dniu sroda, 9 stycznia 2019 13:30:28 UTC+1 uzytkownik J.F. napisal:
> Na pewno po znajomosci :-)


> A czy to wazne?


Skoro tak podkreslasz, ze jako urzednik opatentowal, to chyba warto
dodac, ze od 20 lat nie byl juz urzednikiem, tylko wykladowca na
uniwersytecie.
I czlonkiem akademii nauk, i dyrektorem instytutu ..

>To sa wynalazki ponadczasowe. To tez nie takie wazne, ze tenze
> sam pomysl przedlozyl w biurze patentowym jakis wynalazca, ktorgo
> Einstein do
>swego patentu dopisal.


A jakies konkrety ?

> Niestety lodowka ta mimo swej niewatpliwej gienialnosci
> ma jedna mala wade. Wada ta polega na tym, ze ona nie dziala.


Nie dziala ? Przypomina pozniejsze lodowki absorpcyjne, a one
dzialaja.


[..]
> tych znanych czterech rownan, wyprowadzil i opublikowal wzor, który
> ja nazywam
> piatym rownaniem Maxwella, który to wzor Einstein normalnie olal.


oryginal

i tlumaczenie


Maxwell jest w pierwszym wierszu, szczegolowo w par. 6, a par 7 masz o
zjawisku Dopplera.

Przy czym ja ci to juz kiedys podawalem - za 5 minut znow zapomnisz
:-)

J.
ydziO (09.01.2019, 20:17)
On 2019-01-09 16:49:26 +0000, J.F. said:

[..]
> Maxwell jest w pierwszym wierszu, szczegolowo w par. 6, a par 7 masz o
> zjawisku Dopplera.
> Przy czym ja ci to juz kiedys podawalem - za 5 minut znow zapomnisz :-)


Niestety. A pózniej bedzie mówil, ze nie moze znalezc kogos, kto go przekona.

Tornadzie! Widzisz, ze sa inni przekonujacy Cie. Powoli, malymi kroczkami.
Tornad (10.01.2019, 06:03)
W dniu sroda, 9 stycznia 2019 19:17:05 UTC+1 uzytkownik nor...@googlegroups.com napisal:
> On 2019-01-09 16:49:26 +0000, J.F. said:
> Niestety. A pózniej bedzie mówil, ze nie moze znalezc kogos, kto go przekona.
> Tornadzie! Widzisz, ze sa inni przekonujacy Cie. Powoli, malymi kroczkami.


Ja tylko widze, ze w tej nowej calkiem odjechanej fizyce wszyscy sa rowni ale
sa i rowniejsi. Niby kazdy obserwator sobie musi, ale sa tez obserwatorzy
równiejsi i ci juz tej stalej predkosci wzgledem swych obserwacyjnych cial,
sobie zmierzyc nie musza.
Tak jak drzewiej bywalo wszystko dalo sie zalatwic po znajomoci. Wlasnie
szukam dojscia do osob, ktore maja dojscie do odpowiednich osob. Kastraci,
teczowi i reprezentanci innych wyznan w tym jehowy wyluczeni.

Tornad
maluwozniak (10.01.2019, 09:07)
On Thursday, 10 January 2019 05:03:43 UTC+1, Tornad wrote:
> W dniu sroda, 9 stycznia 2019 19:17:05 UTC+1 uzytkownik nor...@googlegroups.com napisal:
> Ja tylko widze, ze w tej nowej calkiem odjechanej fizyce wszyscy sa rowniale
> sa i rowniejsi. Niby kazdy obserwator sobie musi, ale sa tez obserwatorzy
> równiejsi i ci juz tej stalej predkosci wzgledem swych obserwacyjnych cial,
> sobie zmierzyc nie musza.
> Tak jak drzewiej bywalo wszystko dalo sie zalatwic po znajomoci. Wlasnie
> szukam dojscia do osob, ktore maja dojscie do odpowiednich osob.


Niestety, te odpowiednie osoby to najwyzsza kasta
kaplanów Wielkiego Guru. Mozesz sobie do nich
dochodzic, nic ci to nie da.
budynPL (10.01.2019, 10:14)
W dniu czwartek, 10 stycznia 2019 05:03:43 UTC+1 uzytkownik Tornad napisal:
> Ja tylko widze, ze w tej nowej calkiem odjechanej fizyce wszyscy sa rowniale
> sa i rowniejsi. Niby kazdy obserwator sobie musi, ale sa tez obserwatorzy
> równiejsi i ci juz tej stalej predkosci wzgledem swych obserwacyjnych cial,
> sobie zmierzyc nie musza.


alez pitolicie hipolicie - ty sobie z teori pana E. wybrales co drugiezdanie i glosisz ze jest glupia. Nie ma obserwatorów równiejszych którzy uzyskaja inny wynik w przni niz c, to jest twój prywatny wymysl.

b.
maluwozniak (10.01.2019, 10:42)
On Thursday, 10 January 2019 09:14:49 UTC+1, budynPL wrote:
> W dniu czwartek, 10 stycznia 2019 05:03:43 UTC+1 uzytkownik Tornad napisal:
> > Ja tylko widze, ze w tej nowej calkiem odjechanej fizyce wszyscy sa rowni ale
> > sa i rowniejsi. Niby kazdy obserwator sobie musi, ale sa tez obserwatorzy
> > równiejsi i ci juz tej stalej predkosci wzgledem swych obserwacyjnych cial,
> > sobie zmierzyc nie musza.

> alez pitolicie hipolicie - ty sobie z teori pana E. wybrales co drugie zdanie i glosisz ze jest glupia. Nie ma obserwatorów równiejszych którzy uzyskaja inny wynik w przni niz c, to jest twój prywatny wymysl.


Twój zidiocialy guru akurat nie byl w stanie
utrzymac tego idiotyzmu dlugo i jego Ogólne
G go odrzuca.
I tak generalnie jest: to co wy sami twierdzicie
z tym co wedlug was powinien twierdzic kazdy
obserwator ma bardzo niewiele wspólnego.
Tornad (10.01.2019, 17:07)
W dniu czwartek, 10 stycznia 2019 09:14:49 UTC+1 uzytkownik budynPL napisal:
> W dniu czwartek, 10 stycznia 2019 05:03:43 UTC+1 uzytkownik Tornad napisal:
> > Ja tylko widze, ze w tej nowej calkiem odjechanej fizyce wszyscy sa rowni ale
> > sa i rowniejsi. Niby kazdy obserwator sobie musi, ale sa tez obserwatorzy
> > równiejsi i ci juz tej stalej predkosci wzgledem swych obserwacyjnych cial,
> > sobie zmierzyc nie musza.

> alez pitolicie hipolicie - ty sobie z teori pana E. wybrales co drugie zdanie i glosisz ze jest glupia. Nie ma obserwatorów równiejszych którzy uzyskaja inny wynik w przni niz c, to jest twój prywatny wymysl.


> b.


Zajezasz sie zajebiscie. Jak typowy relatywista-klarnecista.
Mnie obalanie czy oglupianie zadnej teorii nie interesuje.
Mnie interesuje tylko jedna rzecz. Wyjasnienie na mój chlopski rozum jaki
mam, sprzecznosci czy dwuznacznoasci, która zauwazylem w postulacie teorii
wzglednosci. Intefesuje mnie odpowiedz na pytanie; Co jest prawda a co
falszem.
W tytule stoi, Niezmienniczosc i stalosc predkosci swiatla w prózni.
A w tresci pisze po polsku i w kazdym innym jezyku, ze predkosc swiatla
jest stala ale nie w prózni tylko w odniesieniu do wszystkich obserwatorow
w tej prózni. Czyli musi byc stala i rowna c dla kazdego obserwatora.
Ale juz nie w prózni.
To sa dwa rozne, dwa przeczace sobie zdania. I od paru lat staram sie by mi
te sprzecznosc ktos wyjasnil. Czyli odpowiedzial co jest prawda a co falszem.
Jeszcze raz, abys mnie bezpodstawnie nie oskarzal, ze co drugie zdanie
wybieram i cos glosze.
W tytule stoi ze predkosc swiatla jest stala w prózni. A w nastepnym zdaniu,
bez pomijnia zadnego stoi, ze te predkosc jako stala i rowna c, musi zmierzyc
kazdy obserwator w tej prózni. I to jeszcze niezaleznie dostanu swego ruchu
w tej prózni.
I tego zrozumiec i oddzielic ziarna od plew w stanie nie jestem.

No i od razu pisze, ze nie licze na to byc ty mi to w miare logicznie wyjasnil.
Bo zaden inny przed Toba równiez mi na to pytanie odpowiedziec mi nie byl w
stanie.

Jeszcze za mlodych lat mialem nadzieje, ze jak jakis obserwator w tej prózni
stoi, czyli sie nie porusza, to jeszcze obleci. A tu pisze, ze niezaleznie od
stanu ruchu tych obserwatorow.
A wszystkiemu winne sa nowsze doswiadczenia i pomiary, które wykazaly, ze ten
postulat jest bledny czyli falszywy.
Znam kilku takich "heretykow", w tym ostatniego, pana dr Szostka, który ubral
czapke bucowke na glowe, na karku powiesil sobie lornetke prod. radzieckiej
i utozsamil sie z obserwatorem . I ten obserwator te predkosc swiatla w
stosunku do swojej obserwacyjnej osoby, zmierzyl i okreslil jako rowna
c' = c+v. A nie c samotne.

Wiec albo takim obserwatorom nie dajcie licencji czy pozwolen na pomiary albo
tez wykazcie w ich pracach jakies ortograficzne bledy by oni opinii
gienialnemu tfurcy teorii wzglednosci, nie psuli.
Tornad
budynPL (10.01.2019, 18:48)
W dniu czwartek, 10 stycznia 2019 16:07:12 UTC+1 uzytkownik Tornad napisal:
> W dniu czwartek, 10 stycznia 2019 09:14:49 UTC+1 uzytkownik budynPL napisal:
> Zajezasz sie zajebiscie. Jak typowy relatywista-klarnecista.
> Mnie obalanie czy oglupianie zadnej teorii nie interesuje.
> Mnie interesuje tylko jedna rzecz. Wyjasnienie na mój chlopskirozum jaki
> mam, sprzecznosci czy dwuznacznoasci, która zauwazylem w postulacie teorii
> wzglednosci. Intefesuje mnie odpowiedz na pytanie; Co jest prawda a co
> falszem.
> W tytule stoi, Niezmienniczosc i stalosc predkosci swiatla w prózni.


bo jest stala w prózni, wzgledem prózni i czego tam sobie jeszcze zyczysz

> A w tresci pisze po polsku i w kazdym innym jezyku, ze predkosc swiatla
> jest stala ale nie w prózni tylko w odniesieniu do wszystkich obserwatorow
> w tej prózni.


bo nie da sie okreslic predkosci bez obserwatora. Próbowaliscie wykazac ze uda sie zrobic pomiar wzgledem prózni ale polegliscie sromotnie. Dlatego techniczny pomiar musi byc zwiazany z obserwatorem.

> Czyli musi byc stala i rowna c dla kazdego obserwatora.
> Ale juz nie w prózni.


owszem, wciaz w prózni

A w nastepnym zdaniu,
> bez pomijnia zadnego stoi, ze te predkosc jako stala i rowna c, musi zmierzyc
> kazdy obserwator w tej prózni. I to jeszcze niezaleznie do stanu swego ruchu
> w tej prózni.


dokladnie taki jest postulat - kazdy nieazleznie od swego ruchu zmierzy predkosc swiatla swojej latarki jako c, oraz dokladnie tyle jesli bedzie mierzyl swiatlo innego obserwatora niezaleznie od stanu jego ruchu.

> I tego zrozumiec i oddzielic ziarna od plew w stanie nie jestem.
> No i od razu pisze, ze nie licze na to byc ty mi to w miare logicznie wyjasnil.
> Bo zaden inny przed Toba równiez mi na to pytanie odpowiedziec mi nie byl w
> stanie.
> Jeszcze za mlodych lat mialem nadzieje, ze jak jakis obserwator w tej prózni
> stoi, czyli sie nie porusza, to jeszcze obleci. A tu pisze, ze niezaleznie od
> stanu ruchu tych obserwatorow.


tak jest

> A wszystkiemu winne sa nowsze doswiadczenia i pomiary, które wykazaly, ze ten
> postulat jest bledny czyli falszywy.
> Znam kilku takich "heretykow", w tym ostatniego, pana dr Szostka, który ubral
> czapke bucowke na glowe, na karku powiesil sobie lornetke prod. radzieckiej
> i utozsamil sie z obserwatorem . I ten obserwator te predkosc swiatla w
> stosunku do swojej obserwacyjnej osoby, zmierzyl i okreslil jako rowna
> c' = c+v. A nie c samotne.


wskaz gdzie pan Szostek wykryl c+v

b.
Krzysztof (10.01.2019, 21:00)
W dniu czwartek, 10 stycznia 2019 16:07:12 UTC+1 uzytkownik Tornad napisal:
[..]
> i utozsamil sie z obserwatorem . I ten obserwator te predkosc swiatla w
> stosunku do swojej obserwacyjnej osoby, zmierzyl i okreslil jako rowna
> c' = c+v. A nie c samotne.


Obserwatorzy to astronomowie, maja swoje narzedzia
do obserwacji, obserwatoria (nb. ruchome), itd.
Fizyk ma swoje przyrzady pomiarowe i punkty lub uklady
odniesienia potrzebne do tego co mierzy: w tym przypadku - ruch.
c i v sa predkosciami bezwzglednymi, tj. mierzonymi w stalym
ukladzie odniesienia, a prosciej od nieruchomego punktu 0.
Predkosc bezwzgledna równa sie sumie predkosci wzglednej
i predkosci unoszenia, czyli:
c=v+u (1)
ale swiatlo w prózni nie ma predkosci unoszenia,
wiec predkosc c-v=u jest predkoscia ruchomego 0`.
Moze w nim siedziec obserwator, mierniczy, pasazer,
byle kto, i to oni maja predkosc wzgledna c-vi czas
drogi L/(c-v) z równania ct=vt+L
Podzielmy to równanie przez t:
c = v + L/t
Predkosc c swiatla ma dwie skladowe: bezwzgledna v
i wzgledna L/t, która jest srednia na L, i która wynosi
c-v = u
wiec zgodnie z (1)
c = v + (c-v) = c
Warunek jest jeden - ci tzw. obserwatorzy powinni siedziec
na tylku w 0`, bo inaczej c odnosi sie do nich, a nie do
swiatla, tzn. ich predkosc bezwzgledna jest zgodna z (1).
[..]
ydziO (10.01.2019, 22:20)
On 2019-01-10 15:07:11 +0000, Tornad said:

> W dniu czwartek, 10 stycznia 2019 09:14:49 UTC+1 uzytkownik budynPL napisal:
> [..]


> W tytule stoi, Niezmienniczosc i stalosc predkosci swiatla w prózni.A w
> tresci pisze po polsku i w kazdym innym jezyku, ze predkosc swiatlajest
> stala ale nie w prózni tylko w odniesieniu do wszystkich obserwatoroww
> tej prózni. Czyli musi byc stala i rowna c dla kazdego obserwatora.
> Ale juz nie w prózni.
> To sa dwa rozne, dwa przeczace sobie zdania. I od paru lat staram sie
> by mite sprzecznosc ktos wyjasnil.


Tornadzie. Nie ma zadnych sprzecznosci w powyzszych zdaniach. Jest tak,
ze jest stala w kazdym osrodku osobno. W kazdym ma swoja stala
predkosc, ale zawsze mniejsza od tej w prózni. bo w próznie tez jest
stala ale najwieksza.
I jest tez stala dla kazdego obserwatora w jego ukladzie.

> Czyli odpowiedzial co jest prawda a co falszem.
> Jeszcze raz, abys mnie bezpodstawnie nie oskarzal, ze co drugie zdanie
> wybieram i cos glosze.
> W tytule stoi ze predkosc swiatla jest stala w prózni. A w nastepnym zdaniu,
> bez pomijnia zadnego stoi, ze te predkosc jako stala i rowna c, musi zmierzyc
> kazdy obserwator w tej prózni. I to jeszcze niezaleznie do stanu
> swego ruchuw tej prózni.
> I tego zrozumiec i oddzielic ziarna od plew w stanie nie jestem.


Bo z tego wszystkiego zapominasz o przestrzeni.
[..]
Tornad (10.01.2019, 22:26)
W dniu czwartek, 10 stycznia 2019 20:00:58 UTC+1 uzytkownik Krzysztof napisal:
[..]
> Warunek jest jeden - ci tzw. obserwatorzy powinni siedziec
> na tylku w 0`, bo inaczej c odnosi sie do nich, a nie do
> swiatla, tzn. ich predkosc bezwzgledna jestzgodna z (1).


Z zainteresowaniem przeczytalem Twój wywod liczac na to, zete sprzecznosc w
postulacie, jako pierwszy chcesz mi wyjasnic.
A tu sie okazuje, ze chyba zaczynasz tworzyc jeszcze nowsza odmiane juz
jakiejs super-specjal teorii wzglednosci.
Wprowadzasz na stan wiedzy kila nowych pojec. Sa to predkosci unoszenia u,
predkosc bezwzgledna, wzgledna i zapewne kilka innych by sie zmiescilo. Mozna
spoko dodac do kompletu predkosci opóznienia, zapóznienia, skrosne, podluzne,
poprzeczne i wiele innych moze wykluczajac nowe pojecie predkosci obrzeznych.
Dla mnie sa to pojecia nowe. Nowe beda równiez dla przecietnego Czytelnika
gdyz tych pojec nie definiujesz liczac na to, ze kazdy powinien sie tego
domyslic. Albo bedzie udawal, ze wie co autor mial na mysli.

W sumie nie wiem co chciales a co udowadniasz. I na jakich nowych zalozeniach
czy postulatach swoje rozumowanie oparles. Bo moim zdaniem Twoje nieznoszace
sprzeciwu i oparte na stwierdzeniu ze obserwatorzy i astronowie maja swoje
narzedzia i punkty obserwacyjne, niczego nie dowodzi. Oprocz narzadow
niezbedna jest jeszcze ugruntowana wiedza i umiejetnosci. Same zapewnienia,
ze zapewne astronowmowie wiedza jak to sie robi, nie wystarcza. Jeszcze oprócz
wiedzy jak to sie robi, trzeba to jeszcze samemu umiec i moc to robic..

W sumie przestalem czytac twój wywod gdy pojawialy sie w nim dziwne predkosci.
Predkosci wzgledne i bezwzgledne i nie wiadomo czego. Najdziwniejsza z
predkosci okazala sie dla mnie predkosc u, czyli unoszenia. Predkosc swiatla
nie sklada sie z jakichs poslenich predkosci u, v, o, czy nawet omega. Swiatlo
ma swoja stala predkosc propagacji w prózni rowna c, jaka mu bozia dala. I tej
predkosci nikt zmienic nie jest w stanie. Jest to predkosc propagacjisie
swiatla przez proznie czyli zgodnie z geniuszem panem Maxwellem, w odniesieniu
do prozni. I ona jest, byla i bedzie zawsze stala. I zadne,nawet
najgienialniejsze postulaty tego faktu stalosci predkosci swiatla w
odniesieniu do prózni - nie zmienia.
Ale jak jakis obserwator czy inny dociekliwy nawet student, bedzie sam w
odniesieniu do tej prozni w jakimkolwiek ruchu, to on te stala predkosc swiatla
c w prózni, w stosunku do swojej obserwacyjnej osoby zmierzy jako rowna
c' = c+/-v gdzie v jest predkoscia wlasna tego studenta okreslona w stosunku
do tejze samej prózni.
I tak trzymaj:)

Pozdr
Tornad

Podobne wątki