znaczacy > internet.* > internet.mordplik

futszaK (10.07.2005, 09:41)
10 Jul 2005 01:00:12 +0200, użyszkodnik "Grzegorz Krzemieniecki"
<sungkWYTNIJTO> napisał:

> Jakie konsekwencje poniosą twórcy "czarnej listy", w przypadku błędnej
> weryfikacji/niezgodnej z obowiązującym systemem prawa/?


pewnie żadne bo niby z jakiej racji ???
Artur Drzewiecki (10.07.2005, 11:52)
PiK napisał/a:
>Na mordpliku, ba, w tym wątku zdążył już się wypowiedzieć
>nasz Kim Ir Sen, ktory osobiście zamknął Polspam, kiedy mu stanęli na
>odcisk. Jak to zrobił, czy użył radcy prawnego, czy jakąś pozaprawną
>siekierą przeciął im kabel, czy może wreszcie blefuje

Jak byle Arcybłazen blefuje to się należy śmiać a nie traktować tego
poważnie.:-)

>A są wśród nich osoby o mentalności mafiosów,

Raczej osoby o mentalności szefów osiedlowego gangu.:-)
Prawdziwy mafiozo działa skutecznie a nie bawi się w pogróżki etc.:-)

>Tak więc moim zdaniem proponujesz powołanie woluntarystycznej, amatorskiej
>organizacji na wojnę z mafią.

Jaką mafią - paru wygrażających dupków.:-)
PiK (10.07.2005, 12:19)
In news:2mr1d198988cch9afgjd7ffbn146d2ier0, Artur Drzewiecki typed:

> Jak byle Arcybłazen blefuje to się należy śmiać a nie traktować tego
> poważnie.:-)


To był jedynie przykład problemów jakie się pojawią. Oprócz arcybłaznów
pojawią się jednak także osoby zdeterminowane żeby uprzykrzyć życie.

>> A są wśród nich osoby o mentalności mafiosów,

> Raczej osoby o mentalności szefów osiedlowego gangu.:-)
> Prawdziwy mafiozo działa skutecznie a nie bawi się w pogróżki etc.:-)


Hm, firma, o ktorej pisałem działa od wielu lat, skutecznie, często metodami
jakich nie akceptuję. Kiedy w grę wchodzą pieniądze, szantaż jest środkiem
akceptowanym, sugerowanym, wspieranym i nagradzanym przez kierownictwo.

>> Tak więc moim zdaniem proponujesz powołanie woluntarystycznej,
>> amatorskiej organizacji na wojnę z mafią.

> Jaką mafią - paru wygrażających dupków.:-)


Tych niegroźnych, wygrażających dupków będzie wiekszość ale trafią się także
osoby mniej przyjemne. Nie znaczy to, że taka lista od razu musi upaść.
Jednak jeśli ma działać i pełnić swoją misję to potrzebuje mocnego
wsparcia - nie każdy wytrzymuje psychicznie ciągłe awantury związane z
działalnością pro publico bono, nawet wtedy gdy jest przekonany o słuszności
tego co robi. Zresztą wystarczająco duża liczba wygrażajacych dupków też
staje się uciążliwa. Lepiej być świadomym tych negatywnych stron
przedsięwzięcia zanim się tego ktoś podejmie. Większość popularnych RBLi
cierpiała wielokrotnie zarówno z powodu działań prawnych jak i bezprawnych
ataków na swoje serwery.

PiK
futszaK (10.07.2005, 15:43)
Sun, 10 Jul 2005 12:19:42 +0200, użyszkodnik "PiK"
<rofselet> napisał:

> Tych niegroźnych, wygrażających dupków będzie wiekszość ale trafią się także
> osoby mniej przyjemne. Nie znaczy to, że taka lista od razu musi upaść.
> Jednak jeśli ma działać i pełnić swoją misję to potrzebuje mocnego
> wsparcia - nie każdy wytrzymuje psychicznie ciągłe awantury związane z
> działalnością pro publico bono, nawet wtedy gdy jest przekonany o słuszności
> tego co robi. Zresztą wystarczająco duża liczba wygrażajacych dupków też
> staje się uciążliwa. Lepiej być świadomym tych negatywnych stron
> przedsięwzięcia zanim się tego ktoś podejmie. Większość popularnych RBLi
> cierpiała wielokrotnie zarówno z powodu działań prawnych jak i bezprawnych
> ataków na swoje serwery.


dlatego uwazam ze nie nalezy blokowac przyjmowania niechcianych maili
ale wprowadzic oplaty za ich przyjmowanie
Artur Drzewiecki (10.07.2005, 17:06)
PiK napisał/a:
>To był jedynie przykład problemów jakie się pojawią. Oprócz arcybłaznów
>pojawią się jednak także osoby zdeterminowane żeby uprzykrzyć życie.

Pieniacze...
Np. Adam S., który pozwał Łukasza.

>Hm, firma, o ktorej pisałem działa od wielu lat, skutecznie, często metodami
>jakich nie akceptuję. Kiedy w grę wchodzą pieniądze, szantaż jest środkiem
>akceptowanym, sugerowanym, wspieranym i nagradzanym przez kierownictwo.

Ponieważ część ludzi boi się pogróżek - przykład firmy windykacyjne - w
mojej sieci osiedlowej jest też delikwent, który lubi grozić np. pozwami
etc. - mi dał spokój, kiedy mu napisałem, że swojemu prawnikowi
przekazuję wszystkie jego pogróżki (co było zgodne z prawdą:-)). Dawny
admin naszej sieci kilka lat temu dał mu się zastraszyć i teraz się gość
rozbestwił.:-)
Dlatego też do takiej listy trzeba być odpornym na pogróżki.:-)

>Tych niegroźnych, wygrażających dupków będzie wiekszość ale trafią się także
>osoby mniej przyjemne.

Powiem tak, że takim osobom bynajmniej nie zależy na rozgłosie.
Zresztą popatrzmy na prawdziwych przestępców (mafiozów) - na salach
sądowych wygrażają i grają twardzieli "podpuszczone" osoby podrzędne,
podczas gdy szefowie są kulturalni, spokojni. I w rezultacie taki
"podpuszczony" najwięcej dostaje, a szef wychodzi lepiej.:-)

> Nie znaczy to, że taka lista od razu musi upaść.
>Jednak jeśli ma działać i pełnić swoją misję to potrzebuje mocnego
>wsparcia - nie każdy wytrzymuje psychicznie ciągłe awantury związane z
>działalnością pro publico bono, nawet wtedy gdy jest przekonany o słuszności
>tego co robi. Zresztą wystarczająco duża liczba wygrażajacych dupków też
>staje się uciążliwa. Lepiej być świadomym tych negatywnych stron
>przedsięwzięcia zanim się tego ktoś podejmie. Zgadzam się z Tobą w zupełności.


>Większość popularnych RBLi
>cierpiała wielokrotnie zarówno z powodu działań prawnych jak i bezprawnych
>ataków na swoje serwery.

Ale jak na razie przetrwali i to jest dobrze.:-)
Immona (10.07.2005, 17:20)
Użytkownik "Grzegorz Krzemieniecki" <sungkWYTNIJTO> napisał w
wiadomości news:56fb
> Jakie konsekwencje poniosą twórcy "czarnej listy", w przypadku błędnej
> weryfikacji/niezgodnej z obowiązującym systemem prawa/?


Takie, ze audiencja ich oleje i nie bedzie sie kierowac ich czarna lista. O
ile blokowanie lezy w gestii stosunkowo malego grona adminow nie
pozostawiajac rzeczywiscie jednostce swiadomego wyboru, czy chce, czy nie
chce dostawac listow od danego podmiotu, o tyle spolecznosc internautow jest
duza, rozproszona i to, czy podejma bojkot, zalezy od tego, czy uwierza
tworcom listy, ze lista jest autentyczna i czy podejma decyzje omijania
danej firmy przy dokonywaniu transakcji. Dowody w postaci kopii wyslanego
spamu nietrudno bedzie umiescic w bazie.
Nie jestem prawnikiem, ale widywalam rozne konsumenckie wezwania do bojkotu,
np. bojkotu hipermarketow czy bojkotu TP SA i "majacy byc bojkotowani" nie
pozywali nikogo. Konsument ma prawo krzyknac: ostrzegam, u tego nie
kupujcie, bo cos tam i takich ostrzezen pojawia sie masa, na newsach np. na
grupach regionalnych, produktowych i na pregierzu.

I.
Immona (10.07.2005, 17:20)
Użytkownik "PiK" <rofselet> napisał w wiadomości
news:5ed1
> In news:dap41s$n1n, Immona typed:
> Wiesz co, jeśli uważasz że to takie dobre to czemu sama nie spróbujesz?
> Piszesz, że nie spodziewasz się kłopotów prawnych związanych z
> działaniami,
> które, jak również piszesz, przekładają sie na obniżenie zysków firm.
> Powodzenia.


Dlatego nie sprobuje, ze ja nie mam dostepu do tych danych. Nie jestem
adminem ani nikim z tej branzy. Moge najwyzej umiescic na jakiejs www liste
kilkunastu firm, ktore namietnie spamuja nas, ale z powodu niepelnosci
takiej listy nie ma ona szans byc ani medialna, ani sprawiedliwa. Mozliwosc
utworzenia takiej listy maja ci, ktorzy w walce ze spamem siedza od lat i
znaja zawartosc RBLi.

> Ja wróżę ci sporo kłopotów prawnych. Rozwiązałem kiedyś umowę z pewną
> firmą,


Kancelaria Jachnicki zrobila swoja liste dluznikow, a jak ich za to
pogonili, przeniesli to po prostu na zagraniczny serwer. Zreszta, calosc
mozna zrobic po partyzancku, tzn. w wielu miejscach w Sieci na serwerach w
roznych krajach, wrzucac uaktualnienia i uaktualnione listy na sieci P2P
itp. Fantazjuje, bo juz wiem, ze inicjatywa nie wyjdzie. Ale pofantazjowac
milo.

I.
Marcin Kulas (10.07.2005, 19:06)
Artur Drzewiecki wrote:
> > Większość popularnych RBLi cierpiała wielokrotnie zarówno z powodu
> > działań prawnych jak i bezprawnych ataków na swoje serwery.

> Ale jak na razie przetrwali i to jest dobrze.:-)


Bo z RBL'ami jest tak jak z hydrą. Utniesz głowę, odrasta ich kilka.
Spamerzy z wystarczająco niemałym IQ nie podejmują walki, bo wiedzą,
że wylądują na większej liczbie mirrorów. Tylko desperaci idą w zaparte.
Łukasz Łukasiewicz (10.07.2005, 23:48)
> > Jakie konsekwencje poniosą twórcy "czarnej listy", w przypadku błędnej
> > weryfikacji/niezgodnej z obowiązującym systemem prawa/?

> Takie, ze audiencja ich oleje i nie bedzie sie kierowac ich czarna lista.


Żartujesz, prawda? Karą za zniszczenie czyjegoś dobrego imienia np. z powodu
pomyłki lub niedbałości ma być bojkot czarnej listy przez jakąś
społeczność?! Nadanie komuś etykiety spamera to nie jest proste stwierdzenie
faktu, że wysłał spam. Spamer to określenie wartościujące - to postawienie
delikwenta w jednym rzędzie ze złodziejami, internetowymi gangsterami,
handlarzami pornografią i czym tam jeszcze chcesz. Najważniejszym efektem
takiej publikacji nie jest to, że ktoś delikwenta przyblokuje, ale to, że
ludzie zaczną go traktować jak bandziora i szmaciarza. Jeśli oskarżenie jest
słuszne, wszystko OK. Ale jeśli ktoś chce się bawić w taką listę i nie
gwarantuje odpowiedniej weryfikacji - a tak niestety jest zazwyczaj w
praktyce - to taki ktoś sam jest bandziorem i szmaciarzem i powinien ponosić
kary przewidziane dla bandziorów i szmaciarzy - bojkoty zostawmy dla TP SA.

pozdrowienia
Łukasz
Grzegorz Krzemieniecki (11.07.2005, 00:00)
> Jak byle Arcybłazen blefuje to się należy śmiać a nie traktować tego
> poważnie.:-)


Czytaj uważnie politycznie niekreatywny człowieku z epoki kamienia łupanego.
Poszukaj sobie kogoś bliższego w rodzinie lub spróbuj włożyć kostium klauna.
Może będzie pasował jak ulał. Wtedy zrozumierz jak się ośmieszasz.
Zapamiętaj: błazen opowiada dowcipy.
Dowcipem nie był:
- Polspam,
- wypisanie z listy wielkiego brata,
- likwidacja domen z moim adresem e-mail,
- przystępuję do likwidacji kolejnej domeny.

Koniecznie włóż kostium klauna, będziesz wiedział co oznacza słowo arcybłazen
i kiedy należy go używać.

Brak reakcji, ze strony tych którzy mówią wiele o netykiecie, na zgłoszenia
zwrócenia Panu uwagi o jej nadużywaniu na tej grupie dyskusyjnej, jest powyższa
treść. W pełni usprawiedliwiona.
Dariusz Jackowski (11.07.2005, 09:17)
Immona wrote:
> Czy gdzies istnieje lista spamerow wg nazw (i innych danych -
> zezwalajacych na pelna identyfikacje) firm, a nie adresow IP ?


ROKSO (Register Of Known Spam Operations) prowadzone przez Spamhaus:


--asc
Maciej Muran (11.07.2005, 21:38)
Użytkownik "Łukasz Łukasiewicz" <lukasz> napisał
> jest proste stwierdzenie faktu, że wysłał spam. Spamer to
> określenie wartościujące - to postawienie delikwenta w jednym
> rzędzie ze złodziejami, internetowymi gangsterami, handlarzami
> pornografią i czym tam jeszcze chcesz.


A czy w polskim prawodawstwie istnieje pojęcie 'spamer'?
Jeśli istnieje, to nie mam więcej pytań. Jeśli nie, to możemy
kombinować dalej...
sungk (11.07.2005, 22:14)
> (..) Na mordpliku, ba, w tym wątku zdążył już się wypowiedzieć
> nasz Kim Ir Sen,


Porównywanie mojej osoby z tym panem, uwłacza mojej godności.

Zamiast siedzieć przy kompie i wypisywać bzdury, lepiej będzie jeśli wyciągnie
pan wnioski z dotychczasowego udziału na tej grupie dyskusyjnej.

Niech każdy pomyśli co mógłby zrobić w zakresie ograniczenia spamu.
Przygotować projekty nowych uregulowań prawnych. Zacząć działać!!!!!!
Już tyle lat prowadzona jest dyskusja na tej grupie o spamie i co ????????
Wzajemne zaszczuwanie, ośmieszanie - tych z którymi powinniście dążyć do
wspólnego celu - chyba poprawia niektórym tylko nastrój.
Łukasz Łukasiewicz (11.07.2005, 23:10)
> A czy w polskim prawodawstwie istnieje pojęcie 'spamer'?
> Jeśli istnieje, to nie mam więcej pytań. Jeśli nie, to możemy
> kombinować dalej...


Pytanie dotyczyło weryfikacji niezgodnej z prawem _lub błędnej_. Ja się tym
pierwszym przypadkiem nie zajmuję. Mówię o tym drugim, dla którego istnienie
bądź nieistnienie takiego pojęcia w systemie prawnym jest bez znaczenia, a
liczy się tylko to jak funkcjonuje ono w świadomości społecznej.

pozdrowienia
Łukasz
Kamil Jońca (12.07.2005, 07:31)
Maciej Muran wrote:
[...]

> A czy w polskim prawodawstwie istnieje pojęcie 'spamer'?
> Jeśli istnieje, to nie mam więcej pytań. Jeśli nie, to możemy kombinować
> dalej...

W polskim prawie nie ma też pojęcia "żul" co nie znaczy, że wszystkich
mozesz tak nazywać.

KJ

Podobne wątki