znaczacy > internet.* > internet.mordplik

Pawel Kierski (20.07.2005, 13:48)
Peter 'Mikolaj' Mikolajski
<spam-no-spam-my.email.is.gone> w wiadomości
news:Xns969980B93172CDoaba.olval.thru napisał(a):
[...]
> Mam wrażenie, że poczucie wstydu sprawdzałoby się doskonale jakiś wiek
> temu, ale wtedy raczej żadnemu sprzedawcy nie przyszłoby na myśl, żeby
> spamować, choćby nawet miał możliwości techniczne.


Teraz większość przelicza wszystko na pieniądze, czyli wracamy do
tego samego punktu - jak będą musieli płacić proporcjonalnie do liczby
wysłanych listów (z zauważalnym współczynnikiem proporcjonalności), to
spamowanie ustanie, bo przestanie się opłacać.
gravide (20.07.2005, 13:54)
Użytkownik "Pawel Kierski" <pkierski> napisał w wiadomości
news:ou91

> [...]ale wymaga zbyt wiele dobrej woli,[...]


To tak jak ze spamowaniem. Wystarczy odrobina dobrej woli
buy zjawisko zaniknęło samo.
mamy chyba jednak wyraźny deficyt dobrej woli na świecie.
grav
Peter 'Mikolaj' Mikolajski (20.07.2005, 14:11)
Ke'dem guerfel "Pawel Kierski" <pkierski> ihn
news:dbldmh$p92$1: takh oblivyn ihn aa'kua
pl.internet.mordplik

> jak będą musieli płacić proporcjonalnie do liczby wysłanych listów
> (z zauważalnym współczynnikiem proporcjonalności), to spamowanie
> ustanie, bo przestanie się opłacać.


Z tym się zgadzam. To będzie najszybsza metoda, łatwa do wprowdzenia
(bo odgórna) i właściwie niezauważalna dla ZU.
Maciej Muran (20.07.2005, 18:30)
Użytkownik "Pawel Kierski" <pkierski> napisał
> Teraz większość przelicza wszystko na pieniądze, czyli wracamy do
> tego samego punktu - jak będą musieli płacić proporcjonalnie do
> liczby wysłanych listów (z zauważalnym współczynnikiem
> proporcjonalności), to spamowanie ustanie, bo przestanie się
> opłacać.


Pozostaje pytanie _komu_ potencjalny spamer miałby płacić?
Paweł Kierski (20.07.2005, 18:35)
Użytkownik "Maciej Muran" <mmuran.no> napisał w wiadomości
news:poq1
> Użytkownik "Pawel Kierski" <pkierski> napisał
> Pozostaje pytanie _komu_ potencjalny spamer miałby płacić?


Najlepiej odbiorcy. Choć tak naprawdę wystarczy, że okaże się
wiarygodnym dowodem na to, że wykonał pewien wysiłek, tylko w tym
celu, żeby przekonać mnie do odebrania i przeczytania listu. I że
ten wysiłek był proporcjonalny do liczby odbiorców. Może to być
nawet "syzyfowa" praca - patrz wątki, w których pisałem
o "znaczkach" i sposobach "płatności".

Paweł Kierski
pkierski
Maciej Muran (20.07.2005, 19:06)
Użytkownik "Łukasz Łukasiewicz"
> Zorganizujcie się jako admini-czyściciele, popracujcie nad
> nadającymi się do powszechnego zastosowania standardami, a taki
> typ nie będzie bezkarny.


I to się dzieje. Może tego nie zauważyłeś ale w jakiś sposób
współpracujemy ze sobą.
Są tu tacy, którzy nie odpuszczą do chwili, gdy przez conajmniej kilka
miesięcy nie zobaczą raportu o spamie z konkretnej firmy. I choć
przywołanie spamera do porządku trwa długo, to jednak przynosi efekty.

> Popracujcie nad tym, aby karą była
> przede wszystkim kompromitacja w oczach "opinii publicznej" -
> przecież to jest podstawa układania wszelkich norm i relacji
> społecznych.


Czyli wracasz do tego, co proponowała Immona w pierwszym poście tego
wątku: aby to admini zajęli się wytłumaczeniem biznesowi, że spam jest
zły.
Wciąż podtrzymujesz, że właśnie administrator powinien się tym zająć?
Jakby coś, to ja podtrzymuję swoją tezę: administratorzy już robią co
do nich należy - bronią się.
Ale robią to właściwie nieformalnie i z tego powodu stoją na straconej
pozycji. Ileż było ataków na Polspam?

Chociaż masz trochę racji... W sumie chyba dałoby się odbudować
Polspam jako część np. ISOC. Tyle, że co jakąś firmę napełniającą
cartridge do drukarki interesuje opinia ISOC?

Co wg Ciebie jest lepsze? To, że pojedyńcza firma traci dostęp do
Sieci, bo ma w dupie wszystko i wszystkich (a to że traci dostęp to
już się dzieje - zgadnij dzięki komu) czy to, że swoimi działaniami
przynosi ujmę całej rzeszy handlowców?
Od zawsze pisałeś, że gdyby nie biznes, to nie byłoby Sieci. Jeśli
więc w Sieci jest kibel (a przecież jest) to kto powinien się zająć
jego udrożnieniem? Administrator w czasie urlopu, czy firmy bez
których Sieć dająca im pieniądze by nie istniała? Komu bardziej zależy
na pozbyciu się spamu? Szepnę Ci na ucho, że jeśli biznes nie zrobi
porządku, to niedługo straci to cudowne medium służące zarabianiu
kasy. Straci email... Naturalnie zaraz po tym znajdzie sobie inny
środek docierania ze swymi cudownymi ofertami do ZU, tyle tylko, że ZU
nie będzie widział sensu korzystania z Sieci. A gdy ZU dojdzie do
takiego wniosku, wtedy Sieć przestanie istnieć. Kto rozpieprzył Sieć?
Oczytwiście administrator, bo się bronił nieumiejętnie ;)))

Uff! Apokalipsą powiało... ;)
Łukasz Łukasiewicz (21.07.2005, 15:25)
> I to się dzieje. Może tego nie zauważyłeś ale w jakiś sposób
> współpracujemy ze sobą.


Dopóki poza tą grupa taka "współpraca" nie zostanie dostrzeżona jako coś, co
dawałoby się wyróżnić z chaosu i nazwać, dopóty nikt nie udzieli tej
działalności wsparcia, nie będzie o niej pisać, powoływać się na nią. Po
prostu z tej "tajnej" wspólpracy trzeba zrobić rozpoznawalny na zewnątrz
brand - takim był Polspam, o którym wpominasz niżej, tyle, że nie został
wykorzystany jak należy.

> Czyli wracasz do tego, co proponowała Immona w pierwszym poście tego
> wątku: aby to admini zajęli się wytłumaczeniem biznesowi, że spam jest
> zły.
> Wciąż podtrzymujesz, że właśnie administrator powinien się tym zająć?


Podtrzymuję, że przestępcom nie powierza się pisania prawa karnego,
organizowania prewencji, prokuratury i sądów - to przecież jasne jak Słońce.
Nie wiem, czy administratorzy powinni zajmować się wpajaniem dobrych manier
każdemu z osobna przedsiębiorcy, aby coś uzyskać powinni być zdolni do
wyartykułowania w sposób publicznie zauważalny czego się domagają i
przedstawienia swoich pomysłów na rozwiązanie problemu.

> Jakby coś, to ja podtrzymuję swoją tezę: administratorzy już robią co
> do nich należy - bronią się.


I co z tego bronienia wynika? Zmniejszenie odsetka spamu w poczcie o jeden
promil? Wiesz o ile wzrasta ten odsetek rocznie pomimo wysiłków tychże
administratorów?

> Ale robią to właściwie nieformalnie i z tego powodu stoją na straconej
> pozycji. Ileż było ataków na Polspam?


Trafiłeś w sedno. Sam miałem pretensje do Polspamu, które nigdy by się nie
pojawiły gdyby Polspam miał odwagę zmierzyć się z odpowiedzialnością za to,
co robi - czyli działał oficjalnie i w oparciu o jasne kryteria.

> Chociaż masz trochę racji... W sumie chyba dałoby się odbudować
> Polspam jako część np. ISOC. Tyle, że co jakąś firmę napełniającą
> cartridge do drukarki interesuje opinia ISOC?


Jeżeli chcesz odsunąć takie organizacje od kształtowania sieciowych
standardów, powierzając to zadanie biznesowi, to oczywiście ich opinia tym
bardziej nie będzie miała dla napełniaczy żadnego znaczenia.

[..]
> nie będzie widział sensu korzystania z Sieci. A gdy ZU dojdzie do
> takiego wniosku, wtedy Sieć przestanie istnieć. Kto rozpieprzył Sieć?
> Oczytwiście administrator, bo się bronił nieumiejętnie ;)))


Uważam, że to wyglądający przekonująco, ale zupełnie nieprawdziwy
scenariusz. Jeśli sprawą nie zajmą się administratorzy, na pewno nie zajmie
się nią "biznes" w sensie tych, co dziś komercyjnie wykorzystują pocztę.
Sprawę rozwiąże np. właściciel dużej firmy informatycznej na "M" - ani
administrator, ani marketingowiec, ktoś, kto na konflikcie adminów i
marketingowców zrobi niezłą kasę, a potem pójdzie popływać w basenie.

pozdrowienia
Łukasz

Podobne wątki