znaczacy > comp.os.* > comp.os.linux

BG (14.08.2004, 22:01)
Witam.
Przyzwyczajony jestem do używania windowsów i chcę zainstalować linuxa.
Problem w tym, że jak miałem win98, to przy jakim kolwiek błędzie pojawiał mi
się niebieski ekran i wiedziałem, że coś jest nie tak. Pytanie: czy pod linuxa
też będę miał niebieski ekranik?
Jeśli nie, to może istnieją jakieś emulatory, które dobrze ragują na błędy
systemowe i będą go wyświetlać, w taki sposób jak mam teraz pod windowsami.

:)

Pozdro.
lfx (14.08.2004, 22:22)
BG wrote:
> Witam.
> Przyzwyczajony jestem do używania windowsów i chcę zainstalować linuxa.
> Problem w tym, że jak miałem win98, to przy jakim kolwiek błędzie pojawiał mi
> się niebieski ekran i wiedziałem, że coś jest nie tak. Pytanie: czy pod linuxa
> też będę miał niebieski ekranik?
> Jeśli nie, to może istnieją jakieś emulatory, które dobrze ragują na błędy
> systemowe i będą go wyświetlać, w taki sposób jak mam teraz pod windowsami.


rotfl:P
ale Ty to kolego na zarty piszesz?:D
Maedowan (14.08.2004, 22:32)
BG wrote:

> Witam.
> Przyzwyczajony jestem do używania windowsów i chcę zainstalować linuxa.
> Problem w tym, że jak miałem win98, to przy jakim kolwiek błędzie pojawiał
> mi się niebieski ekran i wiedziałem, że coś jest nie tak. Pytanie: czy pod
> linuxa też będę miał niebieski ekranik?
> Jeśli nie, to może istnieją jakieś emulatory, które dobrze ragują na błędy
> systemowe i będą go wyświetlać, w taki sposób jak mam teraz pod
> windowsami.


Witam
Przyzwyczajony jestem do uzwania sedesu i chce miec telefon komorkowy Nokia.
Problem w tym, ze jak mialem sedes, to przy jakim kolwiek blendzie na
spodniach pojawiala sie żółta plama i wiedzialem ze cos jest nie tak.
Pytanie: czy w noki tez bede mial zolta plame na spodniach, jak zrobie cos
nie tak.
Jeśli nie, to moze istnieją jakieś emulatory, które dobrze reaguja na błędy
uzytkownika i będą zwilżać moje spodnie, w taki sposob jak mam teraz.
Marek (14.08.2004, 22:42)
Użytkownik BG napisał:
> Witam. Witam
> Przyzwyczajony jestem do używania windowsów i chcę zainstalowaćlinuxa.
> Problem w tym, że jak miałem win98, to przy jakim kolwiek błędzie pojawiał mi
> się niebieski ekran i wiedziałem, że coś jest nie tak. Pytanie:czy pod linuxa
> też będę miał niebieski ekranik?

To jakiś żart czy kolejna prowokacja ?
W Linuksie NIE MA niebieskich ekranów, jesli coś jest nie tak oczywiście są
komunikaty o błędach zazyczaj mówiące znacznie więcej niż nastąpił krytyczny
wyjątek numer ileśtam, wystarczy poczytać aby dowiedzieć się w czym jest
problem i go usunąć. Wszystkie informacje odnośnie pracy systemu zapisywane sa
w specjalmym katalgu /var/log więc jeśli nawet się coś stanie zawsze można
sobie poczytać co się działo wcześniej i co doprowadziło do błędu.
> Jeśli nie, to może istnieją jakieś emulatory, które dobrze ragują na błędy
> systemowe i będą go wyświetlać, w taki sposób jak mam teraz pod windowsami.

Jest taki wygaszacz, wygląda zupełnie tak samo jak niebieski ekran z Windowsa
jeśli lubisz takie widoki możesz sobie zainstalować (pojawia się zawsze po
ustalonym czasie bezczynności) ale niestety jak to wygaszacz ruszysz myszką i
znika :)
I jeszcze jedno może mi uwierzysz a może nie ale, ani mój obecny komputer ani
poprzedni (czyli jakieś ostatnie 7 lat) nigdy się nie zawiesił.
Maedowan (14.08.2004, 22:45)
Marek wrote:

> Jest taki wygaszacz, wygląda zupełnie tak samo jak niebieski ekran z
> Windowsa jeśli lubisz takie widoki możesz sobie zainstalować (pojawia się
> zawsze po ustalonym czasie bezczynności) ale niestety jak to wygaszacz
> ruszysz myszką i znika :)
> I jeszcze jedno może mi uwierzysz a może nie ale, ani mój obecny komputer
> ani poprzedni (czyli jakieś ostatnie 7 lat) nigdy się nie zawiesił.


moja fedorka zawiesila sie przy laczeniu z internetem po jakis dwoch dniach
od instalacji, a windows co najwyzej sie restartuje dajac mi 60 sekund na
zamkniecie wszystkich programow :(
andromeda (15.08.2004, 00:18)
> Marek wrote:
> moja fedorka zawiesila sie przy laczeniu z internetem po jakis dwoch dniach
> od instalacji, a windows co najwyzej sie restartuje dajac mi 60 sekund na
> zamkniecie wszystkich programow :(

Owszem mnie się zawiesił ... ale na skutek moich własnych błędów, nie inaczej.Kiedyś
nie potrafiłem z tego wyjść i ... instalacja od nowa.Obecnie jakos nie udało mi sie
tego zrobić ("niebieskiego ekranu"), a jak nawet coś się zawiesiło to w pół godziny
mam na powrot ładnie działające oba linuxy.
Tu do autora postu: poprzednicy dosyć dowcipnie potraktowali Twój post a i Ty w ten
sam sposób to przyjmij.Każdy kiedyś zaczynał -pytanie czy starczy Tobie cierpliwości.

"Niebieski ekran" po prostu w linuxie takie cos sie nie zdarza.
Pozdrawiam i życze powodzenia.
Maedowan (15.08.2004, 01:08)
andromeda wrote:

>> Marek wrote:


> Owszem mnie się zawiesił ... ale na skutek moich własnych błędów, nie
> inaczej.Kiedyś nie potrafiłem z tego wyjść i ... instalacja od
> nowa.Obecnie jakos nie udało mi sie tego zrobić ("niebieskiego ekranu"), a
> jak nawet coś się zawiesiło to w pół godziny mam na powrot ładnie
> działające oba linuxy. Tu do autora postu: poprzednicy dosyć dowcipnie
> potraktowali Twój post a i Ty w ten sam sposób to przyjmij.Każdy kiedyś
> zaczynał -pytanie czy starczy Tobie cierpliwości.
> "Niebieski ekran" po prostu w linuxie takie cos sie nie zdarza.
> Pozdrawiam i życze powodzenia.


ale czemu mowisz to mnie a nie osobie ktora chciala miec niebieski ekran w
linuxie, jak komus odpisujesz to najpierw sprawdz ksywke osoby do ktorej
piszesz, a linux nie zawiesil sie z mojej winy ja poprostu wywolalem skrypt
lanczacy mnie do internetu, robie to co najmniej raz dziennie, ale tamtego
felernego dnia linux powiesil sie na amen, bez mozliwosci przejscia na inna
konsole i wpisania kill
BG (15.08.2004, 01:12)
> Tu do autora postu: poprzednicy dosyć dowcipnie potraktowali Twój post a i Ty w ten
> sam sposób to przyjmij.Każdy kiedyś zaczynał -pytanie czy starczy Tobie cierpliwości.
> "Niebieski ekran" po prostu w linuxie takie cos sie nie zdarza.
> Pozdrawiam i życze powodzenia.


Tu autor postu:
:) dowcipnie potraktowali, ci co poczucie rumoru mają :) Ale najbardziej mnie
ubawiły posty tych, którzy na serio to potraktowali. A tak btw, miło by było
zobaczyć w windowsach zamiast bluescreena jakiś taki tekst reklamowy: gates panic!
Pozdro
Maedowan (15.08.2004, 01:36)
BG wrote:

> Tu autor postu:
> :) dowcipnie potraktowali, ci co poczucie rumoru mają :) Ale najbardziej
> :mnie
> ubawiły posty tych, którzy na serio to potraktowali.


dobra, dobra nie wymigasz sie tak łatwo cwaniaczku :)
Marcin Biegan (15.08.2004, 01:41)
Użytkownik Maedowan napisał:
> moja fedorka zawiesila sie przy laczeniu z internetem po jakis dwoch dniach
> od instalacji, a windows co najwyzej sie restartuje dajac mi 60 sekund na
> zamkniecie wszystkich programow :(


hehe, linux wytrzymuje echo A>>/dev/kmem, wypluwa kernel panic (czasem)
na ekran i dziala dalej jak gyby nigdy nic :)
maciek (15.08.2004, 13:36)
Mi sie zawiesza tylko w momencie kiedy wychodza ja wierzch moje dziwne
zapedy wysylania jpegow na /dev/audio...
andromeda (15.08.2004, 14:05)
> ale czemu mowisz to mnie a nie osobie ktora chciala miec niebieski ekran w
> linuxie, jak komus odpisujesz to najpierw sprawdz ksywke osoby do ktorej
> piszesz, a linux nie zawiesil sie z mojej winy ja poprostu wywolalem skrypt
> lanczacy mnie do internetu, robie to co najmniej raz dziennie, ale tamtego
> felernego dnia linux powiesil sie na amen, bez mozliwosci przejscia na inna
> konsole i wpisania kill


Częściowo jest to też do Ciebie skierowane - piszesz że linux Ci się zawiesił bo
uruchomiłeś skrypt... itd. To mnie się zawiesił też, tyle tylko że ja nie robiłem
dosłownie nic -wkrótce okazało się że to też była moja wina -logi w katalogu /var
rozrosły się do rozmiaru całej partycji ... no i "haltnelo".Wystarczyło skasować
wszystkie logi i linux ruszył jak zwykle bez problemu.
Pozdrawiam
Maedowan (15.08.2004, 16:39)
andromeda wrote:

> Częściowo jest to też do Ciebie skierowane - piszesz że linux Ci się
> zawiesił bo uruchomiłeś skrypt... itd. To mnie się zawiesił też, tyle
> tylko że ja nie robiłem dosłownie nic -wkrótce okazało się że to też była
> moja wina -logi w katalogu /var rozrosły się do rozmiaru całej partycji
> ... no i "haltnelo".Wystarczyło skasować wszystkie logi i linux ruszył jak
> zwykle bez problemu. Pozdrawiam


ale i tak nie powninien sie zawiesic wkoncu ma swap zeby na nim pracowac, a
np taki windows(teraz pewnie mnie zlinczujecie), sam ostrzego jak maleje
ilosc miejsca na dysku, co jest dosyc wygodne w przypadkach takich jak twoj
andromeda (15.08.2004, 17:17)
> ale i tak nie powninien sie zawiesic wkoncu ma swap zeby na nim pracowac, a
> np taki windows(teraz pewnie mnie zlinczujecie), sam ostrzego jak  maleje
> ilosc miejsca na dysku, co jest dosyc wygodne w przypadkach takich jak twoj


W linuxie tez ostrzegało (własnie w logach hehe) ... tylko że jeśli ktoś zagląda do
komputera raz w tygodniu ... to nie dziwne że w końcu padło, a logi sa po to aby je
czytać ... prawda ?
pozdrawiam
Maedowan (15.08.2004, 17:26)
andromeda wrote:

> W linuxie tez ostrzegało (własnie w logach hehe) ... tylko że jeśli ktoś
> zagląda do komputera raz w tygodniu ... to nie dziwne że w końcu padło, a
> logi sa po to aby je czytać ... prawda ?
> pozdrawiam


no wiesz zastanawiam sie ile osob to robi, a tak naprawde powninno ostrzec w
jakis inny sposob np wyslac maila do admina, albo przy logowaniu wyswietlic
mu ostrzerzenie, bo tak naprawde system operacyjny nie jest po to zeby sie
nim zajmowac tylko po to zeby go uzywac, wlasnie dlatego jest tak wazna
wygoda uzytkownika, ktora obok stabilnosci i ilosci dostepnego
oprogramowania jest chyba najwazniejsza cecha systemu operacyjnego i chcesz
tego czy nie to wlasnie dlatego windows zdobyl taka popularnosc

Podobne wątki