znaczacy > rec.* > rec.ksiazki

Sebastian Bialy (13.11.2016, 20:51)
Czesc.

Rama przeczytana (Clarke'a oczywiscie). Chce wiecej. Kierunek: nieznane,
Sci-Fi, ale zdecydowanie wiecej Sci, obcy, pytania bez odpowiedzi,
technologie itd. Na ten przyklad Odyseja Kosmiczna sie jakos mniej lapie
z powodu za duzego skupienia na psychologii. Koncówka Ramy (4 tom) tez z
powodu skretu w kompletny absurd. Ksiazki do których byly ekranizacje
tez sie nie do konca lapia, pewnie juz widzialem ;)

Przeszukalem Internet rozgladajac sie za odpowiedza na takie pytanie i
jakos nie widze. Osmielam sie wiec zapytac tutaj. Czy cos sie nada?
Umysl bardziej scisly wiec kabaretowe Sci z okolic StarWars czy
Transformers tez odpada :D Ma miec choc cien sensu inzynierskiego i
zdrowego rozsadku.
Jawi (13.11.2016, 22:22)
W dniu 2016-11-13 o 19:51, Sebastian Bialy pisze:
[..]
> Umysl bardziej scisly wiec kabaretowe Sci z okolic StarWars czy
> Transformers tez odpada :D Ma miec choc cien sensu inzynierskiego i
> zdrowego rozsadku.

No cóz, tez taka literature lubie.
Psychologicznej SF nie cierpialem do czasu, az przeczytalem ksiazki
Janusza Zajdla. Te akurat polubilem.
Hmm... "Sensowne inzyniersko" SF, które nie zostalo zekranizowane...
Ja mam taki problem, ze od lat czytam na czytniku, efektem tego jest to,
ze nie pamietam autorów, a tym bardziej tytulów.
Zdarzylo mi sie kupic tytul i ucieszony siadam do lektury, a on mi juz
znany :(
Jawi (13.11.2016, 22:33)
W dniu 2016-11-13 o 19:51, Sebastian Bialy pisze:
[..]
> Umysl bardziej scisly wiec kabaretowe Sci z okolic StarWars czy
> Transformers tez odpada :D Ma miec choc cien sensu inzynierskiego i
> zdrowego rozsadku.

Aha, najbardziej sensowna inzyniersko ksiazka jaka czytalem byl:
'Marsjanin", ja ja przeczytalem przed tym jak obejrzalem film ;)
Sebastian Bialy (13.11.2016, 22:34)
On 2016-11-13 21:33, Jawi wrote:
> 'Marsjanin", ja ja przeczytalem przed tym jak obejrzalem film ;)


No wlasnie :D. Ja czytalem po obejrzeniu. Musze powiedziec: sorry, to
nie jest ksiazka inzynierska. Film tym bardziej, choc oczywiscie
czytalem zachwyty recenzentów nad jej zgodnoscia z czymstam ale jakos
nie zauwazylem. Moze dlatego ze jestem inzynier, a zachwycajacy sie nie.
Jawi (14.11.2016, 00:00)
W dniu 2016-11-13 o 21:34, Sebastian Bialy pisze:
> No wlasnie :D. Ja czytalem po obejrzeniu. Musze powiedziec: sorry, to
> nie jest ksiazka inzynierska. Film tym bardziej, choc oczywiscie
> czytalem zachwyty recenzentów nad jej zgodnoscia z czymstam ale jakos
> nie zauwazylem. Moze dlatego ze jestem inzynier, a zachwycajacy sie nie.

Ale, az tak sensownych inzynierskich jakich sie domagasz to moim zdaniem
nie ma.
Ja tez jestem inz. Ale do SF nabieram dystansu chyba ciut wiekszego.
Ja recenzji Marsjanina nie czytalem, ani filmu ani ksiazki, inaczej bym
pewnie nic nie czytal i nic nie ogladal. Zapewne czesc bym pominal, a na
drugiej sie zawiódl ;)
Mi sie Marsjanin bardzo podobal, tylko ja jej nie analizowalem jak fizyk :)
Sa jeszcze ksiazki Michio Kaku. Fajnie sie czyta. Choc to teoria fizyki
dla Kowalskich, a nie material na przyszly scenariusz filmowy.
Sebastian Bialy (14.11.2016, 00:09)
On 2016-11-13 23:00, Jawi wrote:
> Michio Kaku


Taki celebryta :D
Sebastian Bialy (14.11.2016, 00:16)
On 2016-11-13 23:00, Jawi wrote:
> Ale, az tak sensownych inzynierskich jakich sie domagasz to moim zdaniem
> nie ma.


Niezupelnie o to chodzi. Raczej chodzi o to aby autor majac pojecie o
swojej ignorancji technicznej nie silil sie na bezsensowne teorie.
Odwrotnie jest np. z Interstellar. Ogladasz z nadzieja a na koncu znowu
cos typu magiczno-boski workaround z zagieciem czasu co wyjasnia
wszystko, typowy dla pozycji dla tumanistów. Jak by ktos w pysk dal. W
Ramie przynajmniej bylo co krok "WTF?" bez zalosnych prób ogarniecia
nieznanego.

> Mi sie Marsjanin bardzo podobal, tylko ja jej nie analizowalem jak fizyk :)


Alez to jest bardzo dobra pozycja i jak najbardziej warto. Ale tam jest
znowu za malo Fi i obcych :D
Gerard (14.11.2016, 00:31)
W dniu 13.11.2016 o 23:16, Sebastian Bialy pisze:
> Alez to jest bardzo dobra pozycja i jak najbardziej warto. Ale tam jest
> znowu za malo Fi i obcych :D


To moze cykl "Odyseja czasu" Clarke'a i Baxtera albo cykl "Dluga Ziemia"
Baxtera i Pratchetta bardziej Ci bedzie pasowac?
Sebastian Bialy (14.11.2016, 01:07)
On 2016-11-13 23:31, Gerard wrote:
> To moze cykl "Odyseja czasu" Clarke'a i Baxtera


Sprawdze.

> albo cykl "Dluga Ziemia"


Przeczytalem 4 tomy i warto. Ale to idzie w zla strone. Cos sie wypalilo
po 2-gim. Boje sie otworzyc nastepny.
Yakhub (14.11.2016, 08:42)
Dnia Sun, 13 Nov 2016 19:51:31 +0100, Sebastian Biały napisał(a):

> Cześć.
> Rama przeczytana (Clarke'a oczywiście). Chcę więcej. Kierunek: nieznane,
> Sci-Fi, ale zdecydowanie więcej Sci, obcy, pytania bez odpowiedzi,
> technologie itd. Na ten przykład Odyseja Kosmiczna się jakoś mniej łapie
> z powodu za dużego skupienia na psychologii. Końcówka Ramy (4 tom) też z
> powodu skrętu w kompletny absurd. Książki do których były ekranizacje
> też się nie do końca łapią, pewnie już widziałem ;)


Gratuluję. Ja wytrzymałem 2 tomy i odpuściłem. Pod kątem "sci" jest
świetne, niestety - pod kątem literackim jest baaaardzo słabo. Czyta się,
jak rozprawkę rozgarniętego gimnazjalisty.

"Pierścień" Nivena przeczytałeś Trochę bardziej przygodowe od "Ramy", ale
broni się.

"Kontakt" Sagana?
Sebastian Bialy (14.11.2016, 20:09)
On 2016-11-14 07:42, Yakhub wrote:
> Gratuluje. Ja wytrzymalem 2 tomy i odpuscilem. Pod katem "sci" jest
> swietne, niestety - pod katem literackim jest baaaardzo slabo. Czyta sie,
> jak rozprawke rozgarnietego gimnazjalisty.


To prawda ze kiepskawe ale pomysl sie broni dlatego wytrzymalem do konca
(dostajac w leb, ale warto bylo).

> "Pierscien" Nivena


Dziekuje za przypomnienie, faktycznie to sie nada. Idzie na liste.

> "Kontakt" Sagana?


Widzialem ekranizacje, znakomita. Wiem ze ksiazka jest inna i warto
przeczytac dlatego mam ja juz i czeka w kolece az wymecze Swiat Dysku :D
Yakhub (15.11.2016, 11:07)
Dnia Mon, 14 Nov 2016 19:09:31 +0100, Sebastian Biały napisał(a):

> On 2016-11-14 07:42, Yakhub wrote:
> To prawda że kiepskawe ale pomysł się broni dlatego wytrzymałem do końca
> (dostając w łeb, ale warto było).
> Dziękuję za przypomnienie, faktycznie to się nada. Idzie na liste.


Przy tym chciałbym zwrócić uwagę, że "Pierścień" ma sequele (o których
dowiedziałem się stosunkowo niedawno). Poziom bardzo nierówny, ale IMHO
warto przeczytać.

Z dziedziny "Dziwne miejsce w kosmosie, które nie jest planetą, a
hipotetycznie mogłoby istnieć i nadawać się do zamieszkania" przeczytaj też
"Całkowe drzewa" Nivena.
Igor (18.11.2016, 22:08)
Tako rzecze Sebastian Biały:
> Przeszukalem Internet rozglądając się za odpowiedzą na takie pytanie i
> jakoś nie widzę. Ośmielam się więc zapytać tutaj. Czy coś się nada?
> Umysł bardziej scisły więc kabaretowe Sci z okolic StarWars czy
> Transformers też odpada :D Ma mieć choć cień sensu inżynierskiego i
> zdrowego rozsądku.


Z bardziej współczesnych: Peter Watts, Greg Egan, Ted Chiang.

Igor
Sebastian Bialy (19.11.2016, 15:46)
On 2016-11-18 21:08, Igor wrote:
> Z bardziej współczesnych: Peter Watts, Greg Egan, Ted Chiang.


Dopisuje, poczytam recenzje. Dzięki.

PS. Nie musi być współczesne, częściowo kryteria spelnia nawet "Podróż
do wnętrza ziemi" tylko że bez techonologii :D
Maciek (03.02.2017, 11:16)
Dnia Fri, 18 Nov 2016 21:08:51 +0100, Igor napisał(a):

> Z bardziej współczesnych: Peter Watts


Odkopuję. "Ślepowidzenie" bardzo dobre, "Echopraksja" co najmniej równie
dobra. Zacząłem "Ryfterów" i też jest OK, choć trochę żałuję, że nie
zrobiłem jakiejś przerwy na terapię antydepresantami ;)

Jest to bowiem literatura trzepiąca po mózgu, choć w zupełnie inny sposób,
niż np. książki Huberatha, których osoby o słabszej konstrukcji psychicznej
w ogóle nie powinny tykać.

Podobne wątki