znaczacy > misc.* > misc.elektronika

PeJot (07.03.2020, 14:50)
W dniu 2020-03-07 o 13:41, J.F. pisze:
> Dnia Sat, 7 Mar 2020 11:24:55 +0100, PeJot napisał(a):
> Podlaczyc sobie wlasny i sprawdzic co sie oplaca :-)


No technicznie mógłbym, ale.....po co ? Wolę żyć w nieświadomości :)

Taka historia: studenci w ramach laborki określali kaloryczność gazu
ziemnego. Wychodziło duuuuuużo za mało w porównaniu do wartości
deklarowanej przez ZG. Na reklamację i wyniki ZG odpowiedział że pomiary
były robione *nielegalizowanym* sprzętem. Koniec.
J.F. (07.03.2020, 15:04)
Dnia Sat, 7 Mar 2020 13:50:58 +0100, PeJot napisał(a):
> W dniu 2020-03-07 o 13:41, J.F. pisze:
> No technicznie mógłbym, ale.....po co ? Wolę żyć w nieświadomości :)
> Taka historia: studenci w ramach laborki określali kaloryczność gazu
> ziemnego. Wychodziło duuuuuużo za mało w porównaniu do wartości
> deklarowanej przez ZG. Na reklamację i wyniki ZG odpowiedział że pomiary
> były robione *nielegalizowanym* sprzętem. Koniec.


Byc moze to jest wyjasnienie.

Ale wtedy uderzasz do UOKiK, i moze oni maja legalizowany sprzet.

J.
tck (07.03.2020, 15:27)
W dniu 07.03.2020 o 10:20, J.F. pisze:
> Dnia Fri, 6 Mar 2020 21:38:56 +0100, Michal Jankowski napisał(a):
> We wrocku tez takie sa ... ale to skutek poznego PRL.
> Ciekawe ... moze po prostu licznikow zabraklo ?
> A teraz moze za drogo instalowac.
> Przyjdzie mrozna zima, ryczalt skoczy :-)
> Kogutek pisal, ze ludzie z gazu rezygnuja i butle wstawiaja.
> Fakt, ze na rachunku to mam oplat abonamentowych drugie tyle co za
> gaz.
> J.

w Lublinie też takie są, zarówno wieżowce i czteropiętrowce, z lat 70
jak i przełomu lat 80-90 więc zależy jak projektant narysował, żeby
teraz założyć gazomierze trzeba by było instalację przebudowywać- nie
przewidziane są miejsca na gazomierze.
RadoslawF (07.03.2020, 15:44)
W dniu 2020-03-07 o 14:27, tck pisze:

> w Lublinie też takie są, zarówno wieżowce i czteropiętrowce, z lat 70
> jak i przełomu lat 80-90 więc zależy jak projektant narysował, żeby
> teraz założyć gazomierze trzeba by było instalację przebudowywać- nie
> przewidziane są miejsca na gazomierze.


W całym kraju takie są.
W pewnych latach robiono gazomierz dla pionu i tak stoi do dzisiaj.

Pozdrawiam
Michal Jankowski (07.03.2020, 15:57)
W dniu 07.03.2020 o 14:27, tck pisze:

>> Przyjdzie mrozna zima, ryczalt skoczy :-)


Kuchenka gazowa do ogrzewania mieszkania słabo się nadaje.

MJ
PeJot (07.03.2020, 16:14)
W dniu 2020-03-07 o 14:04, J.F. pisze:
> Dnia Sat, 7 Mar 2020 13:50:58 +0100, PeJot napisał(a):
> Byc moze to jest wyjasnienie.
> Ale wtedy uderzasz do UOKiK, i moze oni maja legalizowany sprzet.


Może. A może nie :( A może mają na głowie ciekawsze i lepiej rokujące
sprawy niż moja faktura za energię zawyżona o np. 3%.
J.F. (07.03.2020, 16:28)
Dnia Sat, 7 Mar 2020 14:57:57 +0100, Michal Jankowski napisał(a):
> W dniu 07.03.2020 o 14:27, tck pisze:
>>> Przyjdzie mrozna zima, ryczalt skoczy :-)

> Kuchenka gazowa do ogrzewania mieszkania słabo się nadaje.


A czym proponujesz grzac?
Farelka ?

Kuchenka jest "za darmo" :-)

J.
Kris (07.03.2020, 18:29)
Moi lokatorzy gaz u?ywaj? tylko do gotowania w?a?nie
Zawsze 1-go mi stan licznika podaj? a ja w eBOK PGNiG to wpisuj?
Miesi?c w miesi?c 9-10 m3 gazu zu?ywaj? a rachunki ok 30 z?(+/-3z?)
Wcze?niej w poprzednim mieszkaniu u?ywali butle.
Na 6 tygodni im starczy?a jak zeznaj?. I to si? mniej zgadza.. Tak mniej wi?cej i nam wychodzi?o gdy swego czasu gaz butlowy u?ywalismy Wtedy ok 60 z? butla 11kg kosztowa?a. Teraz do?? podobnie
Wi?c gaz z rury- mimo abonamentów wychodzi taniej.
Co mnie bardzo dziwi bo 11kg w butli to ok 6m3.
Czyli te m3 gazu z rury nijak si? maj? do m3 gazu z butli
J.F. (07.03.2020, 18:49)
Dnia Sat, 7 Mar 2020 08:29:50 -0800 (PST), Kris napisał(a):
> Moi lokatorzy gaz używają tylko do gotowania właśnie
> Zawsze 1-go mi stan licznika podają a ja w eBOK PGNiG to wpisuję
> Miesiąc w miesiąc 9-10 m3 gazu zużywają a rachunki ok 30 zł(+/-3zł)
> Wcześniej w poprzednim mieszkaniu używali butle.
> Na 6 tygodni im starczyła jak zeznają. I to się mniej zgadza. Tak mniej więcej i nam wychodziło gdy swego czasu gaz butlowy używalismy Wtedy ok 60 zł butla 11kg kosztowała. Teraz dość podobnie
> Więc gaz z rury- mimo abonamentów wychodzi taniej.
> Co mnie bardzo dziwi bo 11kg w butli to ok 6m3.
> Czyli te m3 gazu z rury nijak się mają do m3 gazu z butli


Nijak, bo w rurze metan, a w butli propan-butan.

A mol gazu taka samą objetosc ma - a atomow wegla i wodoru w butanie
znacznie wiecej niz w metanie.

W dodatku w rurze gaz jakis zaazotowany.

J.
Kris (07.03.2020, 19:25)
>w dodatku gaz w rurze jaki? zaazotowany

A ile kwh z m3 okre?la tzw wspó?czynnik konwersji

Pobra?em sobie tabel? za grudzie? 2019 widz? ze rozrzutjest od 7,86kWh/m3 w Wroc?awiu do ponad 12kWh/m3 w Tarnowie
A? takie ró?nice w jako?ci gazu sa?
I o ile ró?nice pomi?dzy odleg?ymi miastami mog? jeszcze zrozumie? to dziwi? mnie ró?nice w obr?bie jednego miasta.
Np Pozna?- wspó?czynnik konwersji jest tam od 8 do ponad 11,5kWh/m3
Z grubsza licz?c ró?nice za ogrzanie domu w Poznaniu gdzie wspó?czynnik konwersji jest 8kWh/m3 i takiego samego domu w Poznaniu ale przy wspó?czynniku konwersji 11,5kWh/m3 wyjd? spore.
W pierwszym przypadku za zu?yte 1500m3 gazu nalicz? 120000kWh w drugim ponad 17000kWh
Licz?c kWh z gazu 20gr ró?nica wyjedzie 2400z? vs 3400z? dla 1500m3
Takie ró?nice w kaloryczno?ci gazu w obr?bie 1 miasta?
Jacek (07.03.2020, 20:17)
W dniu 06.03.2020 o 19:33, Michal Jankowski pisze:
> Kiedy? licznik energii elektrycznej (ale nie tylko ten) by? "wieczny".
> 20-30-40-letnie liczniki wisia?y sobie i mierzy?y. Licznik gazu to w
> ogóle do ko?ca PRL mieli?my przedwojenny.

U babci wymieniono niedawno licznik i za?o?ono nowy z modu?em zdalnego
przekazywania danych. Ten cud techniki ?ledzi zu?ycie w czasie,
maksymalny pobór i ma mo?liwo?? zdalnego wy??czenia. Wygoda jest taka,
?e inkasent mo?e zdalnie odczyta? licznik. Minus taki, ?e Wielki brat ma
komplet informacji.
Jacek
Kris (07.03.2020, 20:18)
>Minus taki, Ĺźe Wielki brat ma komplet informacji.

I jakie widzisz w tym ryzyko dla babci?
RadoslawF (07.03.2020, 22:47)
W dniu 2020-03-07 o 19:18, Kris pisze:

>> Minus taki, Ĺźe Wielki brat ma komplet informacji.

> I jakie widzisz w tym ryzyko dla babci?


Wpadną mundurowi o piątej rano i zamkną wnuczkowi plantacje
marihuany czy innego specyfiku zakamuflowaną w jednym z pokoi.

Pozdrawiam
J.F. (07.03.2020, 23:33)
Dnia Sat, 7 Mar 2020 09:25:35 -0800 (PST), Kris napisał(a):
> A ile kwh z m3 określa tzw współczynnik konwersji
>
> Pobrałem sobie tabelę za grudzień 2019 widzę ze rozrzut jest od 7,86kWh/m3 w Wrocławiu do ponad 12kWh/m3 w Tarnowie
> Aż takie różnice w jakości gazu sa?
> I o ile różnice pomiędzy odległymi miastami mogę jeszcze zrozumieć to dziwią mnie różnice w obrębie jednego miasta.
> Np Poznań- współczynnik konwersji jest tam od 8 do ponad 11,5kWh/m3


> Z grubsza licząc różnice za ogrzanie domu w Poznaniu gdzie współczynnik konwersji jest 8kWh/m3 i takiego samego domu w Poznaniu ale przy współczynniku konwersji 11,5kWh/m3 wyjdą spore.
> W pierwszym przypadku za zużyte 1500m3 gazu naliczą 120000kWh w drugim ponad 17000kWh
> Licząc kWh z gazu 20gr różnica wyjedzie 2400zł vs 3400zł dla 1500m3


Pod warunkiem, ze zuzyjesz 1500m3. Tego lepszego powinienes mniej, a
cena za kWh, to rachunki powinny wyjsc bardzo podobne.

> Takie różnice w kaloryczności gazu w obrębie 1 miasta?


Dziwne te roznice. Trzy pomysly przychodza mi do glowy:
a) gaz zaazotowany, roznie mieszaja.
b) to nie jest okreslone z gory oni to mierza tym swoim legalizowanym
sprzetem i tak im wychodzi :-)
Stad drobne roznice ... ale przeciez nie te duze

c) to co mierzy licznik zalezy od cisnienia w sieci ... tzn licznik
mierzy poprawnie m3, ale 1m3 zawiera inna ilosc gazu w zaleznosci od
cisnienia.




J.
Jarosław Sokołowski (08.03.2020, 00:10)
Pan J.F. napisał:

>> Takie różnice w kaloryczności gazu w obrębie 1 miasta?

> Dziwne te roznice. Trzy pomysly przychodza mi do glowy:
> a) gaz zaazotowany, roznie mieszaja.


Zaazotowanie pochodzi ze złoża. Te polskie miewają duży stopień
zawartości azotu, bywa, że powyżej 90%. Ale to miesznie następuje
jeszcze przed miastem. W mieście natomiast są rozdzielnie gazu,
gdzie można w rurę wpuścić powietrze. Powietrze to też jest w 80
procentach azot, ale to nie to samo. Dobijanie powietrza do rury
to tradycyjny sposób robienia wałków przez gazowników. Z tego
powodu wprowadzono rozliczenie według kilowatogodzin, a nie kubików.
Dlaczego by to mieli robić również dzisiaj? Może złodziejskie
przyzwyczajenie, które trudno porzucić?

> b) to nie jest okreslone z gory oni to mierza tym swoim
> legalizowanym sprzetem i tak im wychodzi :-)
> Stad drobne roznice ... ale przeciez nie te duze


Nie wiem czy w ogóle mierzą, czy przelczają co im w kupażu wyjdzie.

> c) to co mierzy licznik zalezy od cisnienia w sieci ... tzn
> licznik mierzy poprawnie m3, ale 1m3 zawiera inna ilosc gazu
> w zaleznosci od cisnienia.


Nie zależy. Tradycyjnie gazomierze robiono z koziej skórki.
Z czego teraz, to nie wiem. W każdym razie z założenia mierzą
przepływ, co całkiem nieźle im wychodzi.

Podobne wątki