znaczacy > comp.os.* > comp.os.ms-windows.winnt

Animka (06.12.2018, 13:00)
W dniu 2018-12-07 o 10:55, Adam pisze:
> W dniu 2018-12-06 o 21:53, HF5BS pisze:
> Byly dodatki do OE.
> Najlepszy nazywal sie bodajze OE Power Tools. On m.in. ustawial
> cytowanie pod pierwotnym tekstem i wycinal sygnaturke poprzednika.


Mistrzem tych i innych dodatków jest Grzegorz Niemirowski.
jedrek (06.12.2018, 14:56)
Poszukiwany program co pokaże aktywność dysku i wskaże proces, aplikację,
która w danym momencie coś tam sobie pyka (zapisuje/odczytuje) po dysku.
W windowsach widzę to nagminne, i im nowszy windows (win7 rzeźbi duuuużo
ostrzej niż XP) tym bardziej rzeźbi dyskiem przy bezczynności. W dobie
dysków SSD tym bardziej to naganne, że ciągle coś tam zapisuje nieproszony o
nic.
Rozważamy teraz win XP.
Wszelakie możliwe mi znane zadania typu defragmentacja o godzi X, jakieś tam
aktualizacje, autostarty, zapisz zdarzeń na dysk w momencie awarii, zrzuty
pamięci, pamięć wirtualna, powyłączane. Zresztą taką aktywność widać nawet
na świeżo zainstalowym win.
Zostały tylko typowe historie w podglądzie zdarzeń w Mój komputer-Zarządzaj
(nawet nie wiem gdzie to można wyłączyć, żeby te pliki zdarzeń były puste na
wieki).
Czyli widać, że zapisuje sobie system zdarzenia do pliku zdarzenia:
Aplikacje, Internet Explorer, Ochrona, System. Ale to pewnie nie to rzeźbi,
bo zdarzenia te występują średnio raz na godzinę, dwie (co widać po
przejrzeniu tych plików i historii zdarzeń) a nie, że co kilka sekund jakieś
aktywności na dysku to by miało powodować.

Potrzebuję windowsa doprowadzić do takiego stanu, że jak się na nim nic nie
robi, to nie mignie dioda dysku - wskazująca operację dyskową i nie usłyszę
ruchu głowic.
Do tego przydałaby mi się aplikacja, która wskaże co w danym momencie
zaprzęga do pracy dysk.
Co należy jeszcze wyłączyć? Jakie procesy? Jakie narzędzia? Jakie aplikacje?
W menadżerze zadań nie widzę nic ponad to co ma świeży windows.
Wyłączenie sieci w celach testowych też nic nie wnosi, bo co kilka sekund
coś sobie tam błyśnie diodą na dysku i pyknięcie słychać dysku.
A taką błogą ciszę i brak męczenia dysku uzyskuję na tej samej maszynie jak
się odpali np. linuxa-a lubuntu czy debiana. Głucha cisza tylko talerze się
kręcą nic nie mignie, nic nie stuknie, nie słychać żadnego ruchu głowic
dysku.
Da się na windowsie w ogóle osiągnąć taką rzeczywistą bezczynność na pełni
uruchomionym windowsie (a nie że tam w jakiś hibernacje, uśpienia system
przechodzi).
Po prostu odpalamy system, nic mu nie zlecamy, nic mu nie klikamy i system
na zostawić dysk w spokoju.
Grzegorz Niemirowski (06.12.2018, 15:09)
jedrek <wonzespamem> napisał(a):
> Poszukiwany program co pokaże aktywność dysku i wskaże proces, aplikację,
> która w danym momencie coś tam sobie pyka (zapisuje/odczytuje) po dysku.
> W windowsach widzę to nagminne, i im nowszy windows (win7 rzeźbi duuuużo
> ostrzej niż XP) tym bardziej rzeźbi dyskiem przy bezczynności. W dobie
> dysków SSD tym bardziej to naganne, że ciągle coś tam zapisuje
> nieproszony o nic.


To jest do sprawdzenia czy to są zapisy czy odczyty. Poza tym SSD ma swoje
bufory oraz mechanizmy zmniejszające zużycie.

> Do tego przydałaby mi się aplikacja, która wskaże co w danym momencie
> zaprzęga do pracy dysk.




> Da się na windowsie w ogóle osiągnąć taką rzeczywistą bezczynność na
> pełni uruchomionym windowsie (a nie że tam w jakiś hibernacje, uśpienia
> system przechodzi).
> Po prostu odpalamy system, nic mu nie zlecamy, nic mu nie klikamy i
> system na zostawić dysk w spokoju.


Na Windows 95 się dawało, aż dysk się wyłączał od długiej bezczynności.
Teraz jest to nie do osiągnięcia. Przy czym zależy jaka jest u Ciebie
sytuacja i co chcesz uzyskać. U mnie dioda dysku miga raz na kilka sekund i
nie widzę potrzeby żeby migała rzadziej. Współczesne dyski są ciche, więc
nic nie słychać, nie mówiąc już o SSD.
pueblo (06.12.2018, 15:11)
Witaj jedrek, 06 gru 2018 w news:109OD.243879$%N3.67949
napisałeś/aś:

> Poszukiwany program co pokaże aktywność dysku i wskaże proces,
> aplikację, która w danym momencie coś tam sobie pyka
> (zapisuje/odczytuje) po dysku. W windowsach widzę to nagminne, i im [...]
> Da się na windowsie w ogóle osiągnąć taką rzeczywistą bezczynność na
> pełni uruchomionym windowsie (a nie że tam w jakiś hibernacje,
> uśpienia system przechodzi).
> Po prostu odpalamy system, nic mu nie zlecamy, nic mu nie klikamy i
> system na zostawić dysk w spokoju.

Myślałem, że tylko ja taki zboczony. Miałem ostatni nt. pisać, ale mi
się odechciało.
Nie da się. Coś się zmieniło, bo pamiętam jak parę lat temu osiągnąłem
taki stan, że w idle była aboslutna cisza - dysk nieaktywny.
Niedawno zainstalwałem W7 i okazuje się że w idle cały czas jest
aktywny proces system PID 4. Przewaga zapisu. Tyle, że wszelkie
narzędzia twierdzą że pliki, które on rusz tak naprawdę dotykane są
przez inne programy. Podrjrzewam, że to jest jakby pośrednik - cache.
Wyłączenie całkowite antywirusa poprawia sprawę. Możesz też poszukać,
jakie usługi można powyłączać - możliwe że to któraś z nich. WSearch,
to wiadome.
Co do programów:
Procmon - filtr na operacje read/write i widzisz co rzeźbi. Oraz z
Nirsoftu:
AppReadWriteCounter, FileAvtivityWatch
No i windowsowy monitor zasobów. Jestem ciekaw, czy u ciebie też
proces System jest na okrągło aktywny?
Grzegorz Niemirowski (06.12.2018, 15:24)
pueblo <nomail> napisał(a):
> Niedawno zainstalwałem W7 i okazuje się że w idle cały czas jest
> aktywny proces system PID 4. Przewaga zapisu. Tyle, że wszelkie
> narzędzia twierdzą że pliki, które on rusz tak naprawdę dotykane są
> przez inne programy. Podrjrzewam, że to jest jakby pośrednik - cache.


Dobrze kombinujesz. PID4 to jest jądro systemu, a więc m.in. wszelkie
sterowniki działające w przestrzeni jądra, w tym sterownik NTFS. Widać jak
proces System modyfikuje takie pliki jak MFT czy plik wymiany. Jak jest
antywirus to jego aktywność też będzie pod PID 4.
n (06.12.2018, 16:22)
No bez przesady, chyba że jako "współczesne" rozumiesz downgrading producentów do 5400 rpm (skoro wszystko schodzi na psy nawet rpm).

-----
Grzegorz Niemirowski (06.12.2018, 17:28)
n <n> napisał(a):
> No bez przesady, chyba że jako "współczesne" rozumiesz downgrading
> producentów do 5400 rpm (skoro wszystko schodzi na psy nawet rpm).
> -----
>> Współczesne dyski są ciche, więc nic nie słychać


Lepiej zrób upgrading swojego cytowania.
n (06.12.2018, 18:42)
Może przerób np. czytniki na forach tak, aby jako "pierwsze x znaków" pobierały treść wpisu spod cytatu , a nie treść cytatu o góry.
Itp. itd.
Swoją drogą czy google groups (raczej nie używam) nie chowa tego co pod pięcioma myślnikami?



-----
wloochacz (06.12.2018, 19:51)
W dniu 06.12.2018 o 17:42, n pisze:
> Moze przerób np. czytniki na forach Grupach, nie forach.


> tak, aby jako "pierwsze x znaków" pobieraly tresc wpisu spod cytatu , a nie tresc cytatu o góry.

To zacznij uzywac czegos normalnego i naucz sie uzywac.
Thunderbird daje rade - sam uzywam.
A Ty uzywasz Microsoft Outlook Express, to i cytowanie masz gówniane.

/ciach/
pueblo (06.12.2018, 20:34)
Witaj Grzegorz Niemirowski, 06 gru 2018 w
news:pub7v6$t8$1 napisałeś/aś:

> pueblo <nomail> napisał(a):
> Dobrze kombinujesz. PID4 to jest jądro systemu, a więc m.in.
> wszelkie sterowniki działające w przestrzeni jądra, w tym sterownik
> NTFS. Widać jak proces System modyfikuje takie pliki jak MFT czy
> plik wymiany. Jak jest antywirus to jego aktywność też będzie pod
> PID 4.


Jeśli sterownik NTFS, tzn. może tu chodzić rzeczywiście o jakiś cache
systemowy? Czyli to że system 4 podpina się pod dosłownie wszystko(wył.
antywirus) - przeglądarkę, TC, dowolny program - jest ok?
Z drugiej strony np. kopiowanie wygląda tak, że explorer odczyt pliku, a
w tym samym czasie tenże system odczyt tego samego pliku z podobną
prędkością i system zapis tego pliku.
HF5BS (06.12.2018, 22:53)
Uzytkownik "wloochacz" <wloochacz> napisal w wiadomosci
news:5112
> A Ty uzywasz Microsoft Outlook Express, to i cytowanie masz gówniane.
> /ciach/


Jak sie nie umie, to ma sie spie..spie..no, zjebane.
Mam OE i jakos udaje mi sie zarówno ustawic program, jak i cytowanie, mimo,
ze kursor stawia tam, gdzie wszyscy wiedza.
Bo OE na ustawieniach domyslnych, to niedobry pomysl.
Grzegorz Niemirowski (06.12.2018, 23:28)
pueblo <nomail> napisał(a):
> Jeśli sterownik NTFS, tzn. może tu chodzić rzeczywiście o jakiś cache
> systemowy?


Jest różny cache i różne bufory.

> Czyli to że system 4 podpina się pod dosłownie wszystko(wył.
> antywirus) - przeglądarkę, TC, dowolny program - jest ok?


To jest jądro systemu. Z definicji wszystko kontroluje i wszystko przechodzi
przez nie.

> Z drugiej strony np. kopiowanie wygląda tak, że explorer odczyt pliku, a
> w tym samym czasie tenże system odczyt tego samego pliku z podobną
> prędkością i system zapis tego pliku.


Tak, bo explorer prosi jądro o dostęp do pliku. Nie może sam rzeźbić po
dysku. Tak działa każdy współczesny system operacyjny.
Adam (06.12.2018, 23:55)
W dniu 2018-12-06 o 21:53, HF5BS pisze:
> Użytkownik "wloochacz" <wloochacz> napisał w
> wiadomości news:5112
> Jak się nie umie, to ma się spie..spie..no, zjebane.
> Mam OE i jakoś udaje mi się zarówno ustawić program, jak i cytowanie,
> mimo, że kursor stawia tam, gdzie wszyscy wiedzą.
> Bo OE na ustawieniach domyślnych, to niedobry pomysł.


Były dodatki do OE.
Najlepszy nazywał się bodajże OE Power Tools. On m.in. ustawiał
cytowanie pod pierwotnym tekstem i wycinał sygnaturkę poprzednika.
n (07.12.2018, 00:55)
No niestety stety, ale to Ty masz gówniane ;-)

-----
HF5BS (07.12.2018, 03:40)
Użytkownik "Adam" <a.g> napisał w wiadomości
news:adam
> Były dodatki do OE.
> Najlepszy nazywał się bodajże OE Power Tools. On m.in. ustawiał cytowanie
> pod pierwotnym tekstem i wycinał sygnaturkę poprzednika.


Zgoda - a i owszem. Tylko, że jak jeszcze w W98SE, jeden (akurat nie
Grzegorzowy) dodatek narobił mi syfu w systemie, to staram się to
kontrolować samemu.
Kursor ustawić pod tekstem... i co, przy cytowaniu znów fruuu na górę? Już
go tam mam i dzięki temu OD RAZU tnę, wątkuję i odpowiadam, zgodnie z
netykietą. Nawet, jak mam możliwość spuścić kursor na dół, to go zostawiam
na górze. A przerzucić na dół, na koniec tekstu, to jeden ruch CTRL-END.
Ptaszki... cóż, można... Ale jeśli już, to właśnie coś prostego, co tylko te
ptaszki dostawi, to jedyna dla mnie upierdliwość, ich brak przy QP (co
jeszcze zamiast poprawić, dopier*.*ono w WLM do reszty). Sygnaturki
zostawiam do ręcznej obsługi, gdyż w razie potrzeby bezpośredniego
odniesienia się, nie ma kłopotu z jej zacytowaniem. Resztę też staram się
załatwić ręcznie. Kolorowania wątków/cytatów nie potrzebuję. Jedynie
poprawienia błędu np. uszkadzania pliku folderu, przy rozroście bazy ponad
ok. 1.2 GB. I prawidłowego cytowania QP. BEGIN (ochoczo wykorzystywany przez
trolli) też by się przydało, to, co poprawiono, to za mało.
A tak - OE ma wszystko, czego mi trzeba, choć można by zautomatyzować
łączenie przesyłek binarnych wieloczęściowych. Choć blokowanie jedynie 4096
max nadawców, to też niekiedy przymało.

Podobne wątki