znaczacy > rec.* > rec.rowery

Mariusz Kruk (30.07.2011, 11:29)
epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Kosu"
>> Niestety, z obserwacji wynika, że akurat S-2 jest nagminnie traktowany
>> przez kierowców jako S-3. To wyjątki postępują zgodnie z przepisami.
>> Ten przepis po prostu nie działa.

>A ograniczenia prędkości są traktowane jak reklamy bielizny. Trudno coś
>poradzić na to, że na drogach jest pełno idiotów.


Ograniczenia prędkości są przynajmniej świadomie olewane. Tak, marne to
pocieszenie, ale przynajmniej ludzie mają świadomość, że te ograniczenia
są. (I policja za przekroczenia kasuje).
Natomiast w kwestii S-2 panuje po prostu radosna ignorancja w
społeczeństwie. S-2 w świadomości przeciętnego kierowcy w ogóle nie
istnieje. Tam gdzie w naturze jest S-2 kierowca widzi S-3.

>Skręt w prawo na czerwonym (jakkolwiek realizowany) jest dobrym i
>stosunkowo mało szkodliwym pomysłem.


Jest pomysłem wyjątkowo złym. Nie dość, że kierowcy nie są w stanie
rozróżnić S-2 i S-3, tworzy się kolejny wyjątek (który później skutkuje
często samowolnym rozszerzaniem dopuszczenia do skrętu w prawo na
wszelkie skrzyżowania).
johnkelly (30.07.2011, 12:08)
W dniu 2011-07-30 11:29, Mariusz Kruk pisze:
[..]
> rozróżnić S-2 i S-3, tworzy się kolejny wyjątek (który później skutkuje
> często samowolnym rozszerzaniem dopuszczenia do skrętu w prawo na
> wszelkie skrzyżowania).


Ale to jest problem niedouczonych kierowców, którzy również nie
rozróżniają całej kupy innych rzeczy, nie znają pojęcia 1,5m przy
parkowaniu na chodniku itd. Każdy stosujący taką linię obrony z automatu
winien tracić prawko ze względu na nieznajomość przepisów.

Co najwyżej IMO "zielona strzałka" winna być zamieniona na "pomarańczową
strzałkę" a nie kasowany cały przepis.

Pozdrawiam
Maciej Różalski
Mariusz Kruk (30.07.2011, 12:17)
epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "johnkelly"
>Ale to jest problem niedouczonych kierowców, którzy również nie
>rozróżniają całej kupy innych rzeczy, nie znają pojęcia 1,5m przy
>parkowaniu na chodniku itd.


Ciekawe, że akurat przytoczyłeś kolejny przepis, który IMHO jest
szkodliwy. Powinien być zakaz zatrzymywania na chodniku poza miejscami
przeznaczonymi.

>Każdy stosujący taką linię obrony z automatu
>winien tracić prawko ze względu na nieznajomość przepisów.


Problem polega na tym, że w ten sposób zabralibyśmy prawo jazdy
większości społeczeństwa. A to jest po prostu nierealne.
johnkelly (30.07.2011, 12:56)
W dniu 2011-07-30 12:17, Mariusz Kruk pisze:

>> Ale to jest problem niedouczonych kierowców, którzy również nie
>> rozróżniają całej kupy innych rzeczy, nie znają pojęcia 1,5m przy
>> parkowaniu na chodniku itd.

> Ciekawe, że akurat przytoczyłeś kolejny przepis, który IMHO jest
> szkodliwy. Powinien być zakaz zatrzymywania na chodniku poza miejscami
> przeznaczonymi.


Bo ten niczego, tak na prawdę, nie wnosi w przeciwieństwie do strzałki.
Ale jest "rozumiony" wedle tej samej logiki "ale przecież można". Chcesz
mniej szkodliwy przepis? To weźmy ten, że można skręcać tylko wtedy gdy
pas przeciwnego kierunku ruchu jest wolny z obu kierunków.

>> Każdy stosujący taką linię obrony z automatu
>> winien tracić prawko ze względu na nieznajomość przepisów.

> Problem polega na tym, że w ten sposób zabralibyśmy prawo jazdy
> większości społeczeństwa. A to jest po prostu nierealne.


W świetle liczby łowionych co bezpieczny weekend pijaków jest ich
niewątpliwie za dużo, więc jakoś szczególnie mnie to nie wzrusza ;P.

Pozdrawiam
Maciej Różalski
Kosu (30.07.2011, 13:22)
On 2011-07-30 12:17, Mariusz Kruk wrote:
> Ciekawe, że akurat przytoczyłeś kolejny przepis, który IMHO jest
> szkodliwy. Powinien być zakaz zatrzymywania na chodniku poza miejscami
> przeznaczonymi.


W czym przeszkadzają Ci samochody zaparkowane na chodniku zgodnie z prawem?

> Problem polega na tym, że w ten sposób zabralibyśmy prawo jazdy
> większości społeczeństwa. A to jest po prostu nierealne.


To jest bardzo realne i wykonalne. Mamy w Polsce państwową służbę
zdrowia i ciekawe ile kosztuje leczenie ofiar niewiedzy.
Obowiązkowe sprawdzanie wiedzy teoretycznej np co 5 lat nie byłoby
jakimś gigantycznym obciążeniem.

Aktualna idea jest idiotyczna. Niedawno zmienił się PoRD i skąd ludzie
się o tym dowiadują? Kto sprawdza czy przyswoili zmiany?
Gdyby w Polsce zmieniono ruch na lewostronny, to też by Państwo
założyło, że kierowcy usłyszeli o tym w telewizji?

Znam pewnego kierowcę, który wozi w samochodzie (z dumą!) kodeks, z
którego uczył się do egzaminu w latach 70tych. Spytałem czy chciałby
kupić nowego. "A po co? Przecież jeździ się tak samo." Myślę, że nie
jest osamotniony w takim myśleniu.

pozdrawiam,
PK
Mariusz Kruk (30.07.2011, 13:24)
epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "johnkelly"
>Bo ten niczego, tak na prawdę,


"naprawdę".

>nie wnosi w przeciwieństwie do strzałki.
>Ale jest "rozumiony" wedle tej samej logiki "ale przecież można". Chcesz
>mniej szkodliwy przepis? To weźmy ten, że można skręcać tylko wtedy gdy
>pas przeciwnego kierunku ruchu jest wolny z obu kierunków.


Nie do końca rozumiem to zdanie. W jaki sposób "pas przeciwnego
kierunku" może być wolny "z obu kierunków"? Możesz przytoczyć brzmienie
przepisu?

>>> Każdy stosujący taką linię obrony z automatu
>>> winien tracić prawko ze względu na nieznajomość przepisów.

>> Problem polega na tym, że w ten sposób zabralibyśmy prawo jazdy
>> większości społeczeństwa. A to jest po prostu nierealne.

>W świetle liczby łowionych co bezpieczny weekend pijaków jest ich
>niewątpliwie za dużo, więc jakoś szczególnie mnie to nie wzrusza ;P.


Zarty, żartami, ale samochód jest przedmiotem codziennego użytku i po
prostu społecznie niemożliwe jest odebranie większości społeczeństwa
prawa użytkowania go. Przynajmniej na razie i wprost.
Mariusz Kruk (30.07.2011, 13:26)
epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Kosu"
>> Ciekawe, że akurat przytoczyłeś kolejny przepis, który IMHO jest
>> szkodliwy. Powinien być zakaz zatrzymywania na chodniku poza miejscami
>> przeznaczonymi.

>W czym przeszkadzają Ci samochody zaparkowane na chodniku zgodnie z prawem?


W tym, że jest ich znikoma mniejszość. (poza miejscami i tak
oznaczonymi).

>Aktualna idea jest idiotyczna. Niedawno zmienił się PoRD i skąd ludzie
>się o tym dowiadują? Kto sprawdza czy przyswoili zmiany?
>Gdyby w Polsce zmieniono ruch na lewostronny, to też by Państwo
>założyło, że kierowcy usłyszeli o tym w telewizji?


Mówisz o czymś zupełnie innym. Edukacja to zupełnie inna bajka niż
zabieranie uprawnień.
johnkelly (30.07.2011, 13:34)
W dniu 2011-07-30 13:22, Kosu pisze:
> On 2011-07-30 12:17, Mariusz Kruk wrote:
>> Ciekawe, że akurat przytoczyłeś kolejny przepis, który IMHO jest
>> szkodliwy. Powinien być zakaz zatrzymywania na chodniku poza miejscami
>> przeznaczonymi.

> W czym przeszkadzają Ci samochody zaparkowane na chodniku zgodnie z prawem?


W tym, że nie są zaparkowane na chodniku zgodnie z prawem.

> PK


Pozdrawiam
Maciej Różalski
Liwiusz (30.07.2011, 13:46)
W dniu 2011-07-30 11:29, Mariusz Kruk pisze:
> Nie dość, że kierowcy nie są w stanie
> rozróżnić S-2 i S-3


Fakt, że kierowcy przy skręcaniu w prawo na S-2 ustępują pierwszeństwa
pojazdom jadącym poprzeczną, przeczy Twojej tezie.
Mariusz Kruk (30.07.2011, 14:04)
epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Liwiusz"
>> Nie dość, że kierowcy nie są w stanie
>> rozróżnić S-2 i S-3

>Fakt, że kierowcy przy skręcaniu w prawo na S-2 ustępują pierwszeństwa
>pojazdom jadącym poprzeczną, przeczy Twojej tezie.


Etam. Na S-3 po prostu takich pojazdów nie ma, więc ciężko żeby mieli
komu ustępować.
johnkelly (30.07.2011, 14:08)
W dniu 2011-07-30 13:24, Mariusz Kruk pisze:
> epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done< "johnkelly"
> "naprawdę".
> Nie do końca rozumiem to zdanie. W jaki sposób "pas przeciwnego
> kierunku" może być wolny "z obu kierunków"? Możesz przytoczyć brzmienie
> przepisu?


Gro kierowców wywodzi z Art.24 ust.5 i 7.3 swoje bezwzględne
pierwszeństwo podczas skrętu w lewo wobec pojazdów jadących za nimi.
Niby słusznie, niemniej do kategorii skrzyżowania doliczają również
zjazdy na posesje i drogi gruntowe. Do tego dochodzi "obyczaj"
sygnalizowania manewru w jego trakcie a nie przed. I są zaszokowani
treścią Art.22 ust. 4. Najczęściej po fakcie.

> Zarty, żartami, ale samochód jest przedmiotem codziennego użytku i po
> prostu społecznie niemożliwe jest odebranie większości społeczeństwa
> prawa użytkowania go. Przynajmniej na razie i wprost.


Ale nie ma obowiązku posiadania samochodu bo to nie jest przedmiot
niezbędny do życia, co za tym idzie, prawo użytkowania wiąże się z
pewnymi obowiązkami, zwłaszcza znajomością przepisów regulujących te
użytkowanie. Nóż kuchenny jest bardziej niezbędny do życia niż samochód.

Pozdrawiam
Maciej Różalski
Michoo (30.07.2011, 14:12)
W dniu 30.07.2011 09:36, johnkelly pisze:
> W dniu 2011-07-30 01:17, __Maciek pisze:
> Po pierwsze zmieniły się przepisy. Nadal wjeżdżając na skrzyżowanie musisz zachować szczególną ostrożność.


I w sytuacji gdy zapala ci się zielone a w stronę skrzyżowania jedzie z
dużą prędkością samochód a ty wjedziesz i dochodzi do kolizji
teoretycznie możesz zostać uznanym winnym - bo np tamten samochód miał
awarię i nie dał rady się zatrzymać a ty go widziałeś i mogłeś...
johnkelly (30.07.2011, 14:19)
W dniu 2011-07-30 14:12, Michoo pisze:
> W dniu 30.07.2011 09:36, johnkelly pisze:
> Nadal wjeżdżając na skrzyżowanie musisz zachować szczególną ostrożność.


Zwłaszcza to należy adresować do różnych takich, którzy "nie zdążyli
zobaczyć".

Pozdrawiam
Maciej Różalski
Liwiusz (30.07.2011, 14:27)
W dniu 2011-07-30 14:12, Michoo pisze:
> a ty wjedziesz i dochodzi do kolizji teoretycznie możesz zostać uznanym
> winnym - bo np tamten samochód miał awarię i nie dał rady się zatrzymać


Już się kiedyś na jakieś grupie obśmiewałem z odpowiedzi
ubezpieczyciela, który nie chciał wypłacić odszkodowania z OC, ponieważ
do zdarzenia doszło na skutek awarii hamulców samochodu (nie zatrzymał
się, w coś uderzył), a więc, jak stwierdził, wypadek był spowodowany
awarią, a nie winą kierowcy.

Widzę, że poziomem absurdalności próbujesz dorównać :)
johnkelly (30.07.2011, 14:40)
W dniu 2011-07-30 14:27, Liwiusz pisze:

> Już się kiedyś na jakieś grupie obśmiewałem z odpowiedzi
> ubezpieczyciela, który nie chciał wypłacić odszkodowania z OC, ponieważ
> do zdarzenia doszło na skutek awarii hamulców samochodu (nie zatrzymał
> się, w coś uderzył), a więc, jak stwierdził, wypadek był spowodowany
> awarią, a nie winą kierowcy.
> Widzę, że poziomem absurdalności próbujesz dorównać :)


Sugeruję dodatkowe szkolenie z PORD, bo Twój przedmówca akurat ma rację
- obowiązuje zasada z Art.4.

Pozdrawiam
Maciej Różalski

Podobne wątki