znaczacy > rec.* > rec.rowery

mocniak (29.01.2007, 12:44)
Użytkownik SHP napisał:

> W rzeczy samej. Jedynie jest tylko taki mały drobiazg, że poza przejazdem dla
> rowerów, rowerzysta zjeżdżający ze ścieżki jest, zgodnie z naszym genialnym
> prawem, _włączającym_ się do ruchu.


Częściowo. Jeżeli po przejechaniu przez skrzyżowanie nadal porusza się
po drodze dla rowerów nie jest włączającym się do ruchu. Przynajmniej
tak uczyli mnie na kursie na prawo jazdy ;-)
Mikołaj Menke (29.01.2007, 12:51)
Dnia 2007-01-29 09:26 użytkownik skuter napisał :
>>W Polsce obowiazuje PORD a nie KW

> juz widze ze byla dyskusja:)


I oczywiście już widzisz, że KW też obowiązuje i do tego jest ważniejsza
niż PoRD?
skuter (29.01.2007, 12:54)
> I oczywiście już widzisz, że KW też obowiązuje i do tego jest ważniejsza
> niż PoRD?


oczywiscie nic nie widze bo sie nie znam:)
na moj rozum w razie wypadku sad bedzie decydowal na podstawie PORD
Mikołaj Menke (29.01.2007, 13:04)
Dnia 2007-01-29 11:54 użytkownik skuter napisał :
>>I oczywiście już widzisz, że KW też obowiązuje i do tego jest ważniejsza
>>niż PoRD?

> oczywiscie nic nie widze bo sie nie znam:)
> na moj rozum w razie wypadku sad bedzie decydowal na podstawie PORD


No to na swój rozum pomyśl jeszcze, że są też umowy międzynarodowe.
zly (29.01.2007, 14:18)
Dnia Mon, 29 Jan 2007 11:42:29 +0100, mocniak napisał(a):

> Według tego co piszesz, to jeżeli na skrzyżowaniu jedziesz prosto, a
> droga dla rowerów jest tylko w prawo to masz obowiązek w nią skręcić...


Jesli to jest droga obok chodnika (tak jest w wiekszosci przypadkow), to
zgodnie z pord, albo zchodzisz z roweru i przechodzisz przez skrzyzowanie,
albo zjezdzasz na jezdnie i jedziesz jezdnia.
Tam gdzie jest sciazka masz obowiazek jechac sciezka, tam gdzie jej nie ma
- jednia (w scisle okreslonych przypadkach chodnikiem). W innym przypadku
za jazde po chodniuku lub przejsciu dla pieszych mozesz dostac mandat
Jacek Maciejewski (29.01.2007, 14:40)
Dnia Mon, 29 Jan 2007 13:18:44 +0100, zly napisał(a):

> Tam gdzie jest sciazka masz obowiazek jechac sciezka, tam gdzie jej nie ma
> - jednia


To dosyc oczywiste. Schody sie zaczynają przy realizacji. Kiedy ścieżka dla
rowerów kończy się na przecznicy (i zaczyna ponownie po drugiej stronie) a
kiedy nie, i jak jednoznacznie odróżnić te dwa przypadki?
W moim mieście mogę przytoczyć kilka przypadków realizacji praktycznej:
1. Scieżka dobiega do przecznicy i brak wymalowanej zebry czy innych
oznaczeń poziomych czy pionowych (w rodzaju "koniec ścieżki"). Zjazd na
jezdnię niemożliwy - kawał trawnika z żywopłotem.
2. Ścieżka dobiega do przecznicy. Jest wymalowana zebra, brak jakichkolwiek
znaków dla rowerów.
3. J.w, jest zebra, na części przejścia (przez wysepkę) jest zaznaczona
ścieżka dla rowerów, na jezdniach w obu kierunków nie jest.
4. J.w, zebra i na całej szerokości jezdni jest pas dla rowerów.
Sygnalizacja wspólna.
4. J.w, jest zebra dla pieszych i jest pas dla rowerów a nawet oddzielny
sygnalizator dla tej scieżki.

No i co teraz? Kiedy jechać a kiedy złazić i pchać?
mocniak (29.01.2007, 15:05)
Użytkownik zly napisał:
> Jesli to jest droga obok chodnika (tak jest w wiekszosci przypadkow), to
> zgodnie z pord, albo zchodzisz z roweru i przechodzisz przez skrzyzowanie,
> albo zjezdzasz na jezdnie i jedziesz jezdnia.
> Tam gdzie jest sciazka masz obowiazek jechac sciezka, tam gdzie jej nie ma
> - jednia (w scisle okreslonych przypadkach chodnikiem). W innym przypadku
> za jazde po chodniuku lub przejsciu dla pieszych mozesz dostac mandat


Nieee seeerioooo? Dobrze, że napisałeś, bo bym żył do końca życia w
nieświadomości...

Piszemy o konkretnym przypadku:

| A | |
| / \ | |
| === | |
|[][][] |
--------| |-----------
|~~~~~~~~~~~| <- droga dla rowerów
========||| || || |||===========
||| || || ||| <- chodnik
--------|'' '' '' ''|-----------
| przejście |
-------' '----------
\
|
======== - - - - - - =========== > - jezdnia
|
/
--------------------------------

Możesz mi wskazać jaki przepis łamie rowerzysta przejeżdżając obok
przejścia dla pieszych [na rysunku zaznaczone tyldami]? Podpowiem -
żaden. Obok nie ma żadnej drogi dla rowerów z której byłby zobowiązany
korzystać.
SHP (29.01.2007, 15:09)
mocniak wrote:

> Częściowo. Jeżeli po przejechaniu przez skrzyżowanie nadal porusza się
> po drodze dla rowerów nie jest włączającym się do ruchu. Przynajmniej
> tak uczyli mnie na kursie na prawo jazdy ;-)


OIDP nie ma takiego przepisu. Skoro rowerzysta opuszcza drogę dla rowerów i
nie znajduje się na wyznaczonym przejeździe, to jest włączającym się do
ruchu. Nie ma od tego odstępstw. Choć ciekawa jest np. sytuacja w okolicach
drogi wewnętrznej, której obecność nie powinna "kasować" ścieżki..

Pozdro
Tomek
SHP (29.01.2007, 15:20)
skuter wrote:

> W Polsce obowiazuje PORD a nie KW


Ale skoro Polska sygnowała ten dokument, to chyba nie po to, by robiła
samowolkę. W końcu nie musisz mieć międzynarodowego prawa jazdy, by jechać
samochodem np. do Niemiec. Gdybym do swojego kraju miał wpuścić kierowcę bez
znajomości przepisów, wiedząc, że w jego państwie obowiązują inne, to w
trosce o bezpieczeństwo swoich obywateli nakazyłbym wcześniej zrobienie
egzaminu potwierdzającego znajomość tutejszych przepisów.. :)

Pozdro
Tomek
mocniak (29.01.2007, 15:31)
Użytkownik SHP napisał:
> OIDP nie ma takiego przepisu. Skoro rowerzysta opuszcza drogę dla rowerów i
> nie znajduje się na wyznaczonym przejeździe, to jest włączającym się do
> ruchu. Niby prawda:


art. 17
1. Włączanie się do ruchu następuje [...] przy wyjeżdżaniu:

3a) na jezdnię lub pobocze z drogi dla rowerów, z wyjątkiem wjazdu na
przejazd dla rowerzystów,

Ale temu powinien towarzyszyć znak "koniec drogi dla rowerów". Jeżeli
takiego nie ma, imho nie ma podstaw uznawać rowerzystę za włączającego
się do ruchu, bo on de facto nie zjeżdża z drogi dla rowerów tylko
przecina jezdnię poprzeczną na skrzyżowaniu drogi z drogą dla rowerów.
No i pozostaje kwestia przykrycia znaków poziomych śniegiem.
BoDro (29.01.2007, 15:35)
"mocniak" napisał:

> Możesz mi wskazać jaki przepis łamie rowerzysta przejeżdżając obok
> przejścia dla pieszych [na rysunku zaznaczone tyldami]? Podpowiem -
> żaden. Obok nie ma żadnej drogi dla rowerów z której byłby zobowiązany
> korzystać.


jedyne, do czego jest zobowiązany - jeśli nie chce złazić z bicykla i
zasuwać per pedes po przejściu - to ustąpienie pierszeństwa blaszankom... U
mnie jest identyczny przypadek - albo zapomnieli namalować przejazd, albo
jakiś baran celowo zdegradował ruch rowerowy na tym skrzyżowaniu. Znaków
końca i początku drogi rowerowej brak. A widoczność z auta na równoległą
ścieżkę znakomita, bo to prosty hajłej na prawie pustym terenie...
mocniak (29.01.2007, 15:36)
Użytkownik BoDro napisał:
> jedyne, do czego jest zobowiązany - jeśli nie chce złazić z bicykla i
> zasuwać per pedes po przejściu - to ustąpienie pierszeństwa blaszankom...


Tego też nie jestem pewien ;-) Zwróć uwagę, że na drodze poprzecznej
może stać znak "ustąp pierwszeństwa przejazdu", który daje pierwszeństwo
wszystkim pojazdom poruszającym się wzdłuż drogi głównej, także tym na
drodze dla rowerów.
Mikołaj Menke (29.01.2007, 15:54)
Dnia 2007-01-29 14:35 użytkownik BoDro napisał :
> ustąpienie pierszeństwa blaszankom


Ustąpienie czego?
BoDro (29.01.2007, 15:54)
"mocniak" napisał:

> Tego też nie jestem pewien ;-) Zwróć uwagę, że na drodze poprzecznej
> może stać znak "ustąp pierwszeństwa przejazdu", który daje pierwszeństwo
> wszystkim pojazdom poruszającym się wzdłuż drogi głównej, także tym na
> drodze dla rowerów.


oczywiście - stoi od strony prawej drogi poprzecznej. Natomiast auto, które
wykonuje prawoskręt z hajłeju powinno zachować szczególną ostrożność w
okolicy przejścia, a w końcu ta "niedorobiona" przy skrzyżowaniu ścieżka
jest obok przejścia... Pytanie tylko, czyw razie kolizji ścigany byłby
kierowca za niezachowanie, czy cyklista za nieustąpienie - a może chłopskim
targiem obydwaj?
click (29.01.2007, 16:46)
Mikołaj Menke napisał(a):
> Dnia 2007-01-29 14:35 użytkownik BoDro napisał :
>> ustąpienie pierszeństwa blaszankom

> Ustąpienie czego?


pierszenstwa
"pierszy" raz o tym slyszysz? ;)

Podobne wątki