znaczacy > comp.os.* > comp.os.linux

Atlantis (26.11.2019, 09:39)
W komputerze znajduja sie dwa dyski: 128GB SSD oraz 500GB HDD.
Zainstalowany Debian 9.
Na SSD znajduje sie root oraz /boot.
Na HDD umiescilem /tmp, /opt, /home oraz /var.

Niestety, na drugim z dysków powoli zaczyna sie konczyc miejsce.
Usuwanie "zbednych" danych i programów byloby tylko rozwiazaniem
tymczasowym, trzeba wiec bedzie kupic nowy, o pojemnosci bardziej
odpowiadajacej wspólczesnym standardom.

I tutaj pojawia sie pytanie: jak wyglada procedura przeniesienia
partycji na nowy dysk i ich powiekszenia?

W przypadku dysku z jedna partycja byloby to prostym zagadnieniem -
najpierw kopiowanie z calego /dev/sd* na nowy nosnik, a potem
rozszerzenie partycji za pomoca gparted.
Jednak jak to zrobic w przypadku dysku z kilkoma partycjami?

Da sie to zrobic "w locie", na dzialajacym systemie? Czy tez konieczne
bedzie tymczasowe uruchomienie jakiejs dystrybucji "live" na czas
wykonywania operacji na dysku systemowym?
Marcin Debowski (26.11.2019, 10:47)
On 2019-11-26, Atlantis <marekw1986NOSPAM> wrote:
[..]
> Da sie to zrobic "w locie", na dzialajacym systemie? Czy tez konieczne
> bedzie tymczasowe uruchomienie jakiejs dystrybucji "live" na czas
> wykonywania operacji na dysku systemowym?


Robisz kopie poszczególnych partycji (obrazy). Tworzysz nowe partycje na
nowym dysku zawsze wieksze lub równe obecnym. Restartujesz. Kopiujesz
obrazy indywidualnych partycje gdzie ich miejsce. Robisz resize2fs.

Lepiej spod "Live".
Dominik Alaszewski (26.11.2019, 14:17)
Dnia 26.11.2019 Marcin Debowski <agatek> napisal/a:
> On 2019-11-26, Atlantis <marekw1986NOSPAM> wrote:
>> W komputerze znajduja sie dwa dyski: 128GB SSD oraz 500GB HDD.
>> Zainstalowany Debian 9.
>> Na SSD znajduje sie root oraz /boot.
>> Na HDD umiescilem /tmp, /opt, /home oraz /var.
>> Niestety, na drugim z dysków powoli zaczyna sie konczyc miejsce. (..)


> Robisz kopie poszczególnych partycji (obrazy). Tworzysz nowe partycje na
> nowym dysku zawsze wieksze lub równe obecnym. Restartujesz. Kopiujesz
> obrazy indywidualnych partycje gdzie ich miejsce. Robisz resize2fs.


Ale po co tak sobie zycie utrudniac?

Wylaczyc maszyne, dolozyc dysk, zalozyc na nowym partycje i FS,
skopiowac dane rsyncem, zmienic wpisy we fstab, wylaczyc maszyne,
wyjac stary dysk. Wszystko.
Marcin Debowski (27.11.2019, 00:18)
On 2019-11-26, Dominik Alaszewski <Dominik.Alaszewski> wrote:
> Dnia 26.11.2019 Marcin Debowski <agatek> napisal/a:
> (..)
> Ale po co tak sobie zycie utrudniac?


Z tymi kopiami partycji to mam taka maniere, ze jak cos takiego
robie to robie i kopie na wszelki wypadek jakby cos sie duplo. Jak sie
ktos czuje smialo i pewnie to nie trzeba :)

> Wylaczyc maszyne, dolozyc dysk, zalozyc na nowym partycje i FS,
> skopiowac dane rsyncem, zmienic wpisy we fstab, wylaczyc maszyne,
> wyjac stary dysk. Wszystko.


Ale cala reszta wcale nie jest bardziej skomplikowana, a nawet, w
pewnych okolicznosciach (duzo malych plików) moze byc szybsza. Nic nie
trzeba formatowac, ani zmieniac w fstabie.
Dominik Alaszewski (27.11.2019, 08:25)
Dnia 26.11.2019 Marcin Debowski <agatek> napisal/a:

> Z tymi kopiami partycji to mam taka maniere, ze jak cos takiego
> robie to robie i kopie na wszelki wypadek jakby cos sie duplo. Jak sie
> ktos czuje smialo i pewnie to nie trzeba :)


Ale przeciez masz caly czas zawartosc starego dysku, jak nowy sie
znienacka posypie ;-)

A te kopie partycji wgrac gdzies trzeba. Na trzeci dysk? (a w zasadzie
czwarty, liczac systemowy). A istotne dane trzeba backupowac
na biezaco- tak czy owak.

>> Wylaczyc maszyne, dolozyc dysk, zalozyc na nowym partycje i FS,
>> skopiowac dane rsyncem, zmienic wpisy we fstab, wylaczyc maszyne,
>> wyjac stary dysk. Wszystko.

> Ale cala reszta wcale nie jest bardziej skomplikowana, a nawet, w


No jak dla kogo. Dla mnie znacznie prosciej jest przerzucic dane
plikowo, zwlaszcza jak sie chce któras partycje zmiejszyc
(w omawianym przypadku np. dalismy za duzo /var kosztem /home).

A w ogóle przy okazji przesiadki na nowy dysk najlepiej zalozyc
LVM i dac nowe wolumeny jedynie wystarczajace- bez zapasu.
Wtedy zwiekszenie w razie potrzeb jest banalne i w locie,
tego co trzeba i o tyle, ile trzeba. Tudziez przejscie na nowy,
jeszcze wiekszy dysk tez bedzie prostsze :-)

> pewnych okolicznosciach (duzo malych plików) moze byc szybsza. Nic nie
> trzeba formatowac, ani zmieniac w fstabie.


Niekoniecznie szybsza (kopia+odtworzenie vs bezposredni transfer).
Chyba, zeby kopiowac bezposrednio dysk-dysk. W sumie tez mozna,
a potem bawic sie w powiekszanie i przesuwanie partycji
(dobra zabawa na dlugie zimowe wieczory).

A co do braku zmian we fstab: powiadasz, ze uzywasz
jeszcze wpisów w rodzaju /dev/sdb?
Marcin Debowski (27.11.2019, 09:40)
On 2019-11-27, Dominik Alaszewski <Dominik.Alaszewski> wrote:
> Dnia 26.11.2019 Marcin Debowski <agatek> napisal/a:
>> Z tymi kopiami partycji to mam taka maniere, ze jak cos takiego
>> robie to robie i kopie na wszelki wypadek jakby cos sie duplo. Jak sie
>> ktos czuje smialo i pewnie to nie trzeba :)

> Ale przeciez masz caly czas zawartosc starego dysku, jak nowy sie
> znienacka posypie ;-)


dd if=/dev/sda of=/dev/sdb .... pomylisz, który a, a ktory b i tragedia
gotowa :)

>> Ale cala reszta wcale nie jest bardziej skomplikowana, a nawet, w

> No jak dla kogo. Dla mnie znacznie prosciej jest przerzucic dane
> plikowo, zwlaszcza jak sie chce któras partycje zmiejszyc
> (w omawianym przypadku np. dalismy za duzo /var kosztem /home).


Nie dajemy za duzo. Dajemy ile trzeba :)

> A co do braku zmian we fstab: powiadasz, ze uzywasz
> jeszcze wpisów w rodzaju /dev/sdb?


No nie. UUID / label.
Dominik Alaszewski (27.11.2019, 10:49)
Dnia 27.11.2019 Marcin Debowski <agatek> napisal/a:

> dd if=/dev/sda of=/dev/sdb .... pomylisz, który a, a ktory b i tragedia
> gotowa :)


Wiadomo. Ale ja proponuje jakby cos innego :-)

rsync -avx /home/ /mnt/nowy_home/

Tu nawet jak zamienisz cel ze zródlem nic sie nie zadzieje.

Oczywiscie, _mozna_ skopiowac dysk na drugi, a potem przesuwac
i powiekszac partycje. Ale tu latwo sie pomylic, trwa to dlugo
i jest bez sensu :-)

A tak nawet poczatkujacy sobie poradzi:

Podlaczyc nowy dysk, spartycjonowac i zalozyc FS graficznie
(np. gparted). Po restarcie partycje sie gdzies tam
autozamontuja. Wtedy rsync (takoz sa graficzne nakladki),
sprawdzenie ls -l /dev/disk/by-uuid/ jakie nowe partycje
maja UUID i ustawienie we fstab (jedyna _odrobine_ trudniejsza
sprawa), ponowny rsync zeby zsynchronizowac ostatnie zmiany,
poweroff i mozna wyciagac stary dysk. Mozna zostawic stare wpisy
we fstab (zakomentowac), zeby w razie problemów móc wrócic
do starego dysku.

>> (w omawianym przypadku np. dalismy za duzo /var kosztem /home).

> Nie dajemy za duzo. Dajemy ile trzeba :)


Ale jesli juz raz dales, to pozamiatane. A teraz jest niepowtarzalna
szansa, zeby sie z tego bledu wycofac. Jesli zas skopiujesz obraz
partycji, to bedzie potem taka sama (ewentualnie wieksza), ale nie
mniejsza. No i jesli dajemy ile trzeba, to nie ma jak LVM :-)

>> A co do braku zmian we fstab: powiadasz, ze uzywasz
>> jeszcze wpisów w rodzaju /dev/sdb?

> No nie. UUID / label.


To skad stwierdzenie, ze w Twojej metodzie nie beda konieczne
zmiany we fstab? Chyba, ze label nadasz nowemu dyskowi taki
sam- ale ja bym nie polecal, bo kiedys na pewno podepniesz
oba naraz ;-)
Marcin Debowski (27.11.2019, 12:02)
On 2019-11-27, Dominik Alaszewski <Dominik.Alaszewski> wrote:
> Dnia 27.11.2019 Marcin Debowski <agatek> napisal/a:
> Wiadomo. Ale ja proponuje jakby cos innego :-)
> Oczywiscie, _mozna_ skopiowac dysk na drugi, a potem przesuwac
> i powiekszac partycje. Ale tu latwo sie pomylic, trwa to dlugo
> i jest bez sensu :-)


Jest to o tyle watpliwy argument, ze skoro watkotwórca zmienia bo ma
malo miejsca to pewnie wszystko jest pelne w 9x%.

>> Nie dajemy za duzo. Dajemy ile trzeba :)

> Ale jesli juz raz dales, to pozamiatane. A teraz jest niepowtarzalna


Pozamiatane tylko wtedy gdy wszystkie partycje beda mialy w innym
miejscu i koniec i poczatek, a nawet wtedy przy pelnych dyskach to tyle
samo roboty - no chyba, ze masz duzo malych plików, wtedy kopiowanie
obrazu bedziesz zwykle szybsze.

>> No nie. UUID / label.

> To skad stwierdzenie, ze w Twojej metodzie nie beda konieczne
> zmiany we fstab? Chyba, ze label nadasz nowemu dyskowi taki
> sam- ale ja bym nie polecal, bo kiedys na pewno podepniesz
> oba naraz ;-)


W ogóle nie trzeba przeciez label'a, a UUID jest zawsze.

UUID="58C658C0C6589FD4" /mnt/DATA ext4 defaults 0 0

ale jak masz to jasne:

LABEL=seagate_2tb_usb /media/usb ext4 defaults 0 0
Dominik Alaszewski (27.11.2019, 13:18)
Dnia 27.11.2019 Marcin Debowski <agatek> napisal/a:

> Jest to o tyle watpliwy argument, ze skoro watkotwórca zmienia bo ma
> malo miejsca to pewnie wszystko jest pelne w 9x%.


Ale argument na co? Bo chyba odrobine nie nadazam.

>> Ale jesli juz raz dales, to pozamiatane. A teraz jest niepowtarzalna

> Pozamiatane tylko wtedy gdy wszystkie partycje beda mialy w innym
> miejscu i koniec i poczatek, a nawet wtedy przy pelnych dyskach to tyle


Ale ja nie o tym. Dales za duzo na /tmp i chcesz dac mniej.
Jesli tworzysz nowa partycje, FS i kopiujesz pliki jest to banalne.
Jak chcesz zmniejszyc gotowa partycje- niekoniecznie (bo np. nie kazdy
FS da sie w ogóle zmniejszyc- vide chocby XFS).

> UUID="58C658C0C6589FD4" /mnt/DATA ext4 defaults 0 0


Ja wiem jak. Ja sie pytam, skad pomysl, ze w Twojej
metodzie nie trzeba dotykac fstab.
Marcin Debowski (27.11.2019, 14:09)
On 2019-11-27, Dominik Alaszewski <Dominik.Alaszewski> wrote:
> Dnia 27.11.2019 Marcin Debowski <agatek> napisal/a:
>> Jest to o tyle watpliwy argument, ze skoro watkotwórca zmienia bo ma
>> malo miejsca to pewnie wszystko jest pelne w 9x%.

> Ale argument na co? Bo chyba odrobine nie nadazam.


Argument na jakas specjalna korzysc z uzycia rsync. Jakby to bylo 20%
zajetosci, to poszloby faktycznie piorunem, ale jak prawie pelno to
zaglowanie partycjami tez bedzie przeciez zajmowalo kupe czasu.

>>> Ale jesli juz raz dales, to pozamiatane. A teraz jest niepowtarzalna

>> Pozamiatane tylko wtedy gdy wszystkie partycje beda mialy w innym
>> miejscu i koniec i poczatek, a nawet wtedy przy pelnych dyskach to tyle

> Ale ja nie o tym. Dales za duzo na /tmp i chcesz dac mniej.
> Jesli tworzysz nowa partycje, FS i kopiujesz pliki jest to banalne.


Tak samo banalne jak kopiowanie obrazu i powiekszenie fs. Serio, MZ jest
to kwestia bardziej gustu czy przyzwyczajenia niz jakis wyraznych
korzysci.

> Jak chcesz zmniejszyc gotowa partycje- niekoniecznie (bo np. nie kazdy
> FS da sie w ogóle zmniejszyc- vide chocby XFS).
>> UUID="58C658C0C6589FD4" /mnt/DATA ext4 defaults 0 0

> Ja wiem jak. Ja sie pytam, skad pomysl, ze w Twojej
> metodzie nie trzeba dotykac fstab.


Teraz ja chyba nie rozumiem. Identyfikator, np. ww. UUID bedzie ten sam
wiec co tam zmieniac?
Dominik Alaszewski (27.11.2019, 15:01)
Dnia 27.11.2019 Marcin Debowski <agatek> napisal/a:

> Argument na jakas specjalna korzysc z uzycia rsync. Jakby to bylo 20%


Korzysc jest, ze bedzie prosciej, nie ze bedzie szybciej.
Choc wielkich róznic bym sie nie spodziewal, zwazywszy ze
kopiowanie sektorowe robisz 2 razy (do i z obrazu).
I gdzies ten obraz trza wrzucic.

>> Ale ja nie o tym. Dales za duzo na /tmp i chcesz dac mniej.
>> Jesli tworzysz nowa partycje, FS i kopiujesz pliki jest to banalne.

> Tak samo banalne jak kopiowanie obrazu i powiekszenie fs. Serio, MZ jest


_POMNIEJSZENIE_ Dalem za duzo, chce mniej. Nie kazdy FS zmniejszysz.

> Teraz ja chyba nie rozumiem. Identyfikator, np. ww. UUID bedzie ten sam
> wiec co tam zmieniac?


A, w sensie ze obraz partycji bedzie mial UUID zródla? To OK,
ale dalej pod warunkiem, ze nie zdarzy Ci sie nigdy podlaczac
starego i nowego dysku razem.
Marcin Debowski (28.11.2019, 02:37)
On 2019-11-27, Dominik Alaszewski <Dominik.Alaszewski> wrote:
> Dnia 27.11.2019 Marcin Debowski <agatek> napisal/a:
>> Argument na jakas specjalna korzysc z uzycia rsync. Jakby to bylo 20%

> Korzysc jest, ze bedzie prosciej, nie ze bedzie szybciej.
> Choc wielkich róznic bym sie nie spodziewal, zwazywszy ze
> kopiowanie sektorowe robisz 2 razy (do i z obrazu).
> I gdzies ten obraz trza wrzucic.


Jak juz wczesniej napisalem, to bardziej moja paranoja niz wymóg (robie
tez normalne backupy :), czyli do kupy mamy:

1. Tworzymy nowa partycje i upewniamy sie ze jadro ma ja zaladowana.
2. Ty formatujesz i pilnie notujesz UUID
2. Ja robie dd.
3. Ty robusz rsync.
3. Ja robie resize.
4. Ty modyfikujesz fstab (a wczesniej robisz np. blkid jesli nie
zanotowales UUID)

No sorry Winetu, zabij mnie, ale nie widze gdzie masz porosciej :)

>>> Ale ja nie o tym. Dales za duzo na /tmp i chcesz dac mniej.
>>> Jesli tworzysz nowa partycje, FS i kopiujesz pliki jest to banalne.

>> Tak samo banalne jak kopiowanie obrazu i powiekszenie fs. Serio, MZ jest

> _POMNIEJSZENIE_ Dalem za duzo, chce mniej. Nie kazdy FS zmniejszysz.


Ale co za problem zmniejszyc resizem? Problem jest wylacznie jak zmienia
sie poczatek partycji, ale jest to taki sam problem w obu przypadkach. A
kto wie, moze i nie, bo zdaje sie resize2fs równiez przesunie do nowego
poczatku partycji - przyznaje, nigdy nie próbowalem.

Z innych korzysci kopiowania obrazów widze tez to, ze dostajesz wierny
na poziomie logicznym obraz dysku. Mozesz wciaz np. odzyskac utracone,
nienadpisane pliki. Ogólnie dostajesz ZAWSZE to co miales z opcja
roszerzenia zalezna od mozliwosci sterowników i dostepnosci narzedzi,
Jest to duzo bardziej uniwersalne podejscie MSZ.

Rsynca uzylbym przy takich przenosinach wylacznie wtedy jakby sie sypal
dysk a nie mialbym mozliwosci/czasu uzycia np. ddrescue (lUb nie byloby
sensu uzycia).
Marcin Debowski (28.11.2019, 02:40)
On 2019-11-28, Marcin Debowski <agatek> wrote:
> 1. Tworzymy nowa partycje i upewniamy sie ze jadro ma ja zaladowana.
> 2. Ty formatujesz i pilnie notujesz UUID
> 2. Ja robie dd.
> 3. Ty robisz rsync.


A, przepraszam, jeszcze musisz to najpierw wszystko podmontowac.
Dominik Alaszewski (28.11.2019, 09:06)
Dnia 28.11.2019 Marcin Debowski <agatek> napisal/a:

> Jak juz wczesniej napisalem, to bardziej moja paranoja niz wymóg (robie
> tez normalne backupy :), czyli do kupy mamy:
> 1. Tworzymy nowa partycje i upewniamy sie ze jadro ma ja zaladowana.
> 2. Ty formatujesz i pilnie notujesz UUID
> 2. Ja robie dd.
> 3. Ty robusz rsync.
> 3. Ja robie resize.
> 4. Ty modyfikujesz fstab (a wczesniej robisz np. blkid jesli nie
> zanotowales UUID)


Dla mnie jest prosciej, bo:

- nie musze miec dodatkowego dysku na kopie, a jak
kopiujesz dysk/dysk nietrudno sie pomylic, jak sam raczyles
napisac :-)

- nie musze odpalac systemu z jakiegos nosnika live
(gdy to robisz z uruchomionego systemu nie mam pomyslu
jak zapewnic spójnosc danych, chyba ze odmontujesz
filesystemy, czyli w tym przypadku jakis /var tymczasowy trzeba)

- jak sie robi rsync spokojnie systemu mozna dalej uzywac
(byle tuz przed przelaczeniem puscic jeszcze raz), wiec czas
tak nie boli. I wrecz "na raty" to mozna robic, wylaczajac
system w tak zwanym miedzyczasie. Przy kopiowaniu blokowym
FS "raczej" powinny byc odmontowane i sprawe wypadaloby
zakonczyc za jednym podejsciem.

BTW co do "pilnego notowania"- copy/paste wymyslono juz
"dosc" dawno temu :-)

Przed operacja we fstab dubluje linie i dodaje komentarz,
w czasie akcji w zakomentowanym copypastuje nowy UUID.
Po akcji zamieniam zakomentowane linie (nowa odkomentowuje,
stara zakomentowuje).

Ale oczywiscie prostata to w koncu sprawa indywidualna ;-)

>> _POMNIEJSZENIE_ Dalem za duzo, chce mniej. Nie kazdy FS zmniejszysz.

> Ale co za problem zmniejszyc resizem? Problem jest wylacznie jak zmienia


To poprosze przepis, jak to zrobic dla filesystemu XFS. Moze byc
offline, ludzkie panisko jestem ;-)

> sie poczatek partycji, ale jest to taki sam problem w obu przypadkach. A
> kto wie, moze i nie, bo zdaje sie resize2fs równiez przesunie do nowego
> poczatku partycji - przyznaje, nigdy nie próbowalem.


Z mana:

"The resize2fs program does not manipulate the size of partitions. If you
wish to enlarge a filesystem, you must make sure you can expand the
size of the underlying partition first (..) When recreating the partition,
make sure you create it with the same starting disk cylinder as before!
Otherwise, the resize operation will certainly not work, and you may
lose your entire filesystem."

Z tego ja zrozumialem, ze poczatek jest niezmienny i bym sie
bymbal próbowac ;-)

Chcac przesunac poczatek trzeba by zmniejszyc FS, potem partycje,
skopiowac zawartosc do obrazu a potem odtworzyc na partycji zalozonej
w nowym miejscu (z nowym poczatkiem). Ewentualnie przeniesc bloki
do nowego poczatku i zalozyc partycje od tego miejsca.

Oczywiscie nadal jest to prostsze, niz uzycie rsync ;-)

> Z innych korzysci kopiowania obrazów widze tez to, ze dostajesz wierny
> na poziomie logicznym obraz dysku. Mozesz wciaz np. odzyskac utracone,


Tak, to jest korzysc. Z tym, ze czy to zawsze jest potrzebne?
IMHO nawet nie za czesto.

Ale w koncu metode niech kazdy wybierze sam, wydaje sie ze na temat
zadów i waletów obu chyba juz napisalismy wszystko :-)
Podobne wątki