znaczacy > rec.* > rec.rowery

Chiarstic Slide \(aphex\) (11.05.2007, 16:55)
ciekaw jestem po co są te przyciski na niemal
kazdym przejsciu dla pieszych, przeciez i tak
przycisniecie nic nie daje bo trzeba swoje odczekać,
a jak jest pusto i nie ma pieszego to i tak dla samochodow
sie zapali czerwone swiatlo jesli jest skrzyżowanie a jakby
jeszcze pieszy wciskal i by to działało to samochody
nigdy by nie ruszyły wiec po co to ?
wyjątkiem jest jeśli jest przejscie na prostej bez skrzyżowania,
ale tam nawet jak wcisne to i tak czekam długo, a jak nie wcisne
to czekam tyle samo, na co to komu.
czyzby te przyciski aktywowaly sie w nocy ?
Jacek23 (11.05.2007, 17:14)
przetarg wygral......ktos kto musial wygrac i sa:)
szaman (k-ce) (11.05.2007, 17:23)
Chiarstic Slide (aphex) napisał(a):
> ciekaw jestem po co są te przyciski na niemal
> kazdym przejsciu dla pieszych, przeciez i tak
> przycisniecie nic nie daje bo trzeba swoje odczekać,


a u nas na Slunsku światła te jeśli pewein czas nie były włączane, po
naciśnięciu przycisku zapalają się błyskawicznie...

Co prawda często samochody w związku z czerwonym nie zatrzymują się
(DK86) - dlatego trzeba poczekać, aż pasy przed zebrą zostaną zajęte
przez stojące blachosmrody - dopiero wtedy można przejechać/przejść...

szaman

P.S.
Skoro Cię światła irytują jeździj ulicami (chyba, że to expresówka...)
rmikke (12.05.2007, 07:30)
On 11 Maj, 16:55, "Chiarstic Slide \(aphex\)" <n> wrote:
[..]
> ale tam nawet jak wcisne to i tak czekam długo, a jak nie wcisne
> to czekam tyle samo, na co to komu.
> czyzby te przyciski aktywowaly sie w nocy ?


Na prostej - jak nie naciśniesz, to sie nie zapala.

Na skrzyżowaniu czasem też (przy stosunkowo
małej ilości pieszych i dużej - skręcających samochodów
ma to sens).

W każdym wypadku - jest minimalny czas przepuszczania
samochodów, więc jeśli nie zdążyłeś na zielone,
to musisz ten czas odczekać. Jest on krótszy na prostej,
a dłuższy przy skrzyżowaniu (więcej strumieni pojazdów
do przepuszczenia). W Warszawie tak w miarę poprawnie
działające światła na guzik są w okolicach Trasy Siekierkowskiej.

rmikke
Mariusz Kruk (12.05.2007, 13:30)
epsilon$ while read LINE; do echo ">$LINE"; done < rmikke
>do przepuszczenia). W Warszawie tak w miarę poprawnie
>działające światła na guzik są w okolicach Trasy Siekierkowskiej.


A goń się.
Wiesz ile się trzeba naczekać, żeby przejechać przejście
północno-wschodnie w kierunku centrum? Nie nazwałbym tego poprawnie
działającymi światłami. Dwie-trzy minuty czekania (nigdy mi się nie chce
dokładnie mierzyć), po czym zielone zapala się na ok. 10 sekund :-/
Agatka (13.05.2007, 14:34)
do przepuszczenia). W Warszawie tak w miarę poprawnie
działające światła na guzik są w okolicach Trasy Siekierkowskiej.

nie sa!!!
samochody stoja na czerwonym a ty jak nienacisniesz tez stoisz na czerwonym.
gdyby tych przyciskow nie bylo to przynajmniej mial bys zielone kiedy
samochody stoja.
rmikke (14.05.2007, 00:28)
On 13 Maj, 14:34, "Agatka" <a> wrote:
> do przepuszczenia). W Warszawie tak w miarę poprawnie
> działające światła na guzik są w okolicach Trasy Siekierkowskiej.
> nie sa!!!
> samochody stoja na czerwonym a ty jak nienacisniesz tez stoisz na czerwonym.
> gdyby tych przyciskow nie bylo to przynajmniej mial bys zielone kiedy
> samochody stoja.


Ale to ze względu na jakieś durne przepisy, ograniczające puszczanie.
Z tego samego powodu zielona strzałka zapala się, kiedy na przejściu
pojawiają się piesi, a wcześniej, kiedy spokojnie można przejechać,
to nie wolno.

Z "w miarę poprawnie" chodziło mi o to, że zapalają się prawie od
razu,
jeśli dawno nie było zielonego. A jeszcze lepiej, niż przy
Siekierkowskiej
działają na Wale Miedzeszyńskim (właśnie dlatego, że nie przy
skrzyżowaniu
i efekt "zapalania od razu" widać... no, właśnie od razu).
Mariusz Kruk (14.05.2007, 00:35)
epsilon$ while read LINE; do echo ">$LINE"; done < rmikke
>Z "w miarę poprawnie" chodziło mi o to, że zapalają się prawie od
>razu,
>jeśli dawno nie było zielonego.


Raczysz żartować. Jeżdżę zimą regularnie zachodnią stroną
Czerniakowskiej przez to skrzyżowanie i cholera mnie bierze na pierwszym
przejeździe od strony śródmieścia.
rmikke (14.05.2007, 00:45)
On 14 Maj, 00:35, Mariusz Kruk <MariuszK> wrote:
> epsilon$ while read LINE; do echo ">$LINE"; done < rmikke
> Raczysz żartować. Jeżdżę zimą regularnie zachodnią stroną
> Czerniakowskiej przez to skrzyżowanie i cholera mnie bierze na pierwszym
> przejeździe od strony śródmieścia.


A nie wiem, ja tamtędy przejeżdżam Ci w poprzek, tj. wzdłuż
Siekierkowskiej
i jakoś nie narzekam na te główne światła. Natomiast idiotycznie są
ustawione
światła w poprzek prawoskrętów i, jak prawie wszyscy cykliści,
zwyczajnie je olewam
(to pod ZUS-em).
Mariusz Kruk (14.05.2007, 01:11)
epsilon$ while read LINE; do echo ">$LINE"; done < rmikke
>A nie wiem, ja tamtędy przejeżdżam Ci w poprzek, tj. wzdłuż
>Siekierkowskiej
>i jakoś nie narzekam na te główne światła.


Ano właśnie. O ile te bliżej Wilanowa po zachodniej stronie
Czerniakowskiej działają tak jak Ty piszesz, czyli przyciskasz i zwykle
od razu robi się zielone, o tyle te, na które ja klnę działają tak, że
naduszenie przycisku oznacza, że przez około dziesięć sekund w jednym
jedynym momencie ok. trzyminutowego cyklu (tak na oko, nigdy mi się nie
chce dokładnie sprawdzać) zapali się zielone.
rmikke (14.05.2007, 18:12)
On 14 Maj, 01:11, Mariusz Kruk <MariuszK> wrote:
> epsilon$ while read LINE; do echo ">$LINE"; done < rmikke
> Ano właśnie. O ile te bliżej Wilanowa po zachodniej stronie
> Czerniakowskiej działają tak jak Ty piszesz, czyli przyciskasz i zwykle
> od razu robi się zielone, o tyle te, na które ja klnę działają tak, że
> naduszenie przycisku oznacza, że przez około dziesięć sekund w jednym
> jedynym momencie ok. trzyminutowego cyklu (tak na oko, nigdy mi się nie
> chce dokładnie sprawdzać) zapali się zielone.
> Sme Borgove. Budete asimilovani. Odpor je marny


Fortunka zaEBista :D

A jeśli chodzi o światła - cóż, 10s całkowicie wystarczy, żeby
dotrzeć rowerem do środka jezdni i pokazać nadjeżdżającym
kierowcom hawajski znak na szczęście...

rmikke
Mariusz Kruk (14.05.2007, 19:21)
epsilon$ while read LINE; do echo ">$LINE"; done < rmikke
>Fortunka zaEBista :D


Gdzieś podkradziona.

>A jeśli chodzi o światła - cóż, 10s całkowicie wystarczy, żeby
>dotrzeć rowerem do środka jezdni i pokazać nadjeżdżającym
>kierowcom hawajski znak na szczęście...


Ale to nie chodzi o to, że jest tylko 10s (chociaż parę sekund więcej
byłoby miło; obecnie praktycznie dokładnie wystarcza na przejazd w
poprzek jezdni ze startu zatrzymanego jednej osoby), tylko o to, że jest
tylko w jednym konkretnym miejscu długiego cyklu. Masz 10s zielonego i
prawie trzy minuty czerwonego.
rmikke (14.05.2007, 20:23)
On 14 Maj, 19:21, Mariusz Kruk <MariuszK> wrote:
> epsilon$ while read LINE; do echo ">$LINE"; done < rmikke
> Gdzieś podkradziona.
> Ale to nie chodzi o to, że jest tylko 10s (chociaż parę sekund więcej
> byłoby miło; obecnie praktycznie dokładnie wystarcza na przejazd w
> poprzek jezdni ze startu zatrzymanego jednej osoby), tylko o to, że jest
> tylko w jednym konkretnym miejscu długiego cyklu. Masz 10s zielonego i
> prawie trzy minuty czerwonego.


Czyli stosunek zielonego do czerwonego jest ca jak 1:35.

Oznacza to, że ktoś BARDZO DOKŁADNIE policzył, ile czasu potrzebują
w szczycie samochody ze wszystkich kierunków, a ile - piesi na tym
przejściu,
a już na zaprogramowanie inaczej działania poza szczytem nie starczyło
mocy przerobowej tego kogoś albo... sterownika do świateł.

Można poprosić tych gości, co organizują Masę Krytyczną (pewniebywają
tu,
a jak nie, to na pewno na <a href="http://forum.gazeta.pl/forum/
71,1.html?f=13129">Forum Masy Krytycznej</a>),
żeby dopisali to do listy usterek na ścieżkach, która cyklicznie
zgłaszają do ZDM.
rmikke (14.05.2007, 20:27)
On 14 Maj, 20:23, rmikke <rmi> wrote:
[..]
> 71,1.html?f=13129">Forum Masy Krytycznej</a>),
> żeby dopisali to do listy usterek na ścieżkach, która cyklicznie
> zgłaszają do ZDM.


Ech, chciało się ładnego linka wstawić.
A stosunek zielonego do czerwonego jest ca 1:18.
Pisać wolniej, pisać wolniej, pisać wolniej...

rmikke
mumia.lenina (15.05.2007, 10:22)
> Na prostej - jak nie naciśniesz, to sie nie zapala.

MImo że samochody będą miały czerwone;)))

> Na skrzyżowaniu czasem też (przy stosunkowo
> małej ilości pieszych i dużej - skręcających samochodów
> ma to sens).


Sam pomysł nie jest zły ale jego wykonanie tragiczne.

Wprost GENIJALNE są światła na Rondzie Ofiar Zbrodni. To że piesi mają czerwone,
mimo że na poprzecznej samochody stoją, mnie nie dziwi, ale tam samochody mają
czerwone mimo że obok na równoległej ściezce rowerowej jest zielone.

> W Warszawie tak w miarę poprawnie
> działające światła na guzik są w okolicach Trasy Siekierkowskiej.


Szkoda że tylko tam i tylko "w miarę".

Pozdrawiam
Wujek
Podobne wątki