znaczacy > internet.* > internet.pomoc

Ciocia Halina (07.05.2011, 13:22)
Mam kilka pytań i prosiłabym bardzo o wyjaśnienie mi następujacej kwestii:
Kupiłam czy też - jak kto woli - zaabonowałam (bo nie kupuje się przeciez na
własność) nazwę domenty internetowej krajowej czyli z pl na końcu. Zrobiłam
to przez internet,w firmie, która oferuje domeny. Obecnie sprawdziłam we
Whois dane domeny i okazuje się, że jako rejestrujący figuruje jakaś
zupełnie inna firma niż ta, w której wykupowałam domenę. Czy może ktoś mi
wyjaśnić jak to się dzieje?
Dodam uzupełniająco, że niby wszystko jest w porządku, bo jako abonent
figuruję ja, a właściwie mój podmiot gospodarczy, ale o firmie, w której
wykupowałam domenę i której zapłaciłam za nią i która chyba jest jej
"operatorem",bo ja "włącza" i "wyłącza" (właśnie dostałam od nich e-mail, że
upływa termin rozliczenia i jeśli nie ponowię opłaty, to najpierw wyłączą
domenę, a potem, po 2 tygodniach, całkowicie ją stracę) nie ma we Whois ani
słowa, żadnego śladu.
To kto de facto jest dysponentem tej domeny? Jakie są relacje pomiędzy
firmą, której płacę za domenę, a firmą (właścicwie osobą), która figuruje
jako rejestrujący? Czy ten rejestrujący to jakiś pośrednikj działający w
imieniu firmy wynajmującej mi domenę czy działa z upowaznienia NASK, który
podobno dysponuje wszystkimi domenami w Polsce? Jak to jest?
Z góry dziękuję za wyjaśnienie mi - dyletantce tego, zapewne nietrudnego,
lecz dla mnie niejasnego problemu. :)
Slawek Kotynski (18.05.2011, 17:09)
Ciocia Halina wrote:

[..]
> upływa termin rozliczenia i jeśli nie ponowię opłaty, to najpierw wyłączą
> domenę, a potem, po 2 tygodniach, całkowicie ją stracę) nie ma we Whois ani
> słowa, żadnego śladu.


Technicznie domena może działać bez wpisu w Whois. Przypuszczam,
że w praktyce "sprzedawca" często wpisów w Whois nie robi, bo mu się
nie chce, a prawie nikt się o nie nie upomina. Jak chcesz, żeby twoja
domena była z twoimi danymi w Whois, to się upomnj o to, tam gdzie
ją "kupiłaś". Jeśli chcesz w swojej domenie trzymać serwer pocztowy,
to chyba lepiej to zrobić, ale nie będę tu rozwijać szczegółów...)

> To kto de facto jest dysponentem tej domeny? Jakie są relacje pomiędzy
> firmą, której płacę za domenę, a firmą (właścicwie osobą), która figuruje
> jako rejestrujący?


To zależy od umowy (i oczywiście prawa cywilnego).

> Czy ten rejestrujący to jakiś pośrednikj działający w
> imieniu firmy wynajmującej mi domenę czy działa z upowaznienia NASK, który
> podobno dysponuje wszystkimi domenami w Polsce? Jak to jest?
> Z góry dziękuję za wyjaśnienie mi - dyletantce tego, zapewne nietrudnego,
> lecz dla mnie niejasnego problemu. :)


Z technicznego punktu widzenia:
decydujące jest to, do jakich serwerów odsyłają serwery domeny
nadrzędnej, i od administratora serwerów samej domeny
(w sensie: co tam powpisuje).
W domenie .pl. wszystko zaczyna się od NASK, a stąd idzie do domen
kolejnych domen. W praktyce NASK, żeby nie utonąć w księgowości
i windykacji, (sprzedaje/dierżawi/wynajmuje) hurtowo domeny pod .pl.,
do dalszej "redystrybucji".

Cała reszta to kwestia umów, prawa, obyczaju, jakości działania
administratora domeny nadrzędnej. Jednym słowem wyjaśniaj wszystko
tam, gdzie płacisz za domenę, a jeśli będą problemy, to przenieś
tą domenę do kogoś innego (1. w sensie administracji domeny
2. w sensie zakupu domeny - bo to niekoniecznie to samo).
Podobne wątki