znaczacy > internet.* > internet.pomoc

JaNus (19.02.2017, 01:26)
Najwyrazniej cos mi wlazlo do kompa, choc mam anty-vira ESET
Pracuje w tle, ale gdy mi objawy daly znac, ze PC-et zlapal jakas
flance, to zapuscilem skanowanie calego kompa. ESET znalazl kilka
zainfekowanych plików, kazal mi wybrac sposób reakcji (wylecz?)
zatwierdzilem, zaraportowal "O.K.", ale... problem nie zniknal.

A przejawia sie podczas pracy przegladarek, czy to Chrome, czy Mozilla,
zas polega na tym, ze ni z tego, ni z owego otwiera sie jakas strona,
której wcale nie wywolywalem. Ale nie tak "bez powodu", lecz po dowolnym
kliknieciu "w kartke", czyli tekst, który wcale nie zawiera zadnych
(widocznych) linków. I to na róznych witrynach.

Najczesciej otwiera sie strona bet-at-home ale czasem jakies inne. Juz
nie patrze jakie, bo wystarczajaco reaguje na nie ESET, blokujac
pobieranie zawartosci, i wyswietlajac grozny alert, o "szkodliwej
tresci" danej strony.

Wie ktos-cos jak sie tego robala pozbyc (z praktyki wlasnej)?
Kamil (23.05.2017, 05:26)
Uzytkownik "JaNus" napisal:

> Najczesciej otwiera sie strona bet-at-home ale czasem jakies inne. Juz
> nie patrze jakie, bo wystarczajaco reaguje na nie ESET, blokujac
> pobieranie zawartosci, i wyswietlajac grozny alert, o "szkodliwej
> tresci" danej strony.


> Wie ktos-cos jak sie tego robala pozbyc (z praktyki wlasnej)?


To nie "robal" w komputerze, ale skrypty na stronie powoduja wyswietlanie
reklam i innych stfów. Takie wlasnosci maja glownie strony erotyczne i porno
:)

Pzdr
JaNus (27.05.2017, 23:42)
W dniu 2017-05-23 o 05:26, Kamil pisze:
> :
>> Najczesciej otwiera sie strona bet-at-home ale czasem jakies inne.


> To nie "robal" w komputerze, ale skrypty na stronie powoduja
> wyswietlanie reklam i innych stfów. Takie wlasnosci maja glownie strony
> erotyczne i porno :)

Na pewno to nie to, bo:
1. Nie chadzam na wspomniane strony erotyczne, lecz:
2. Otwiera(~lo. Bo juz jakos doszedlem z tym do porzadku) mi sie to-to
na stronach zaufanych. Co stwierdzilem m.in. tak, ze uzycie innej
przegladarki, Mozilli - nie powodowalo takich "atrakcji", cierpial na
nie tylko Chrome.
3. Tak jak napisalem: owe niechciane strony otwieraly sie po kliknieciu
w "zwykly" tekst, nie zawierajacy zadnych linków.

No ale nikt inny nie zasygnalizowal podobnych problemów, czyli bylo to
zjawisko incydentalne.
Podobne wątki