znaczacy > comp.os.* > comp.os.linux.sieci

Piotr (30.10.2010, 22:46)
Cześć, mam jedno krótkie pytanie:

na jednym komputerze lepiej mieć jeden linux z Apache, MySQL,
Samba, ... czy też kilka linuksów na maszynach wirtualnych z czego
każdy z jedną usługą?

Dzięki z góry za odpowiedź.

Piotr
Tomasz Chmielewski (30.10.2010, 22:53)
On 30.10.2010 22:46, Piotr wrote:
> Cześć, mam jedno krótkie pytanie:
> na jednym komputerze lepiej mieć jeden linux z Apache, MySQL,
> Samba, ... czy też kilka linuksów na maszynach wirtualnych z czego
> każdy z jedną usługą?


"zalezy".
Lemat (30.10.2010, 23:12)
Piotr wrote:

> Czesc, mam jedno krótkie pytanie:
> na jednym komputerze lepiej miec jeden linux z Apache, MySQL,
> Samba, ... czy tez kilka linuksów na maszynach wirtualnych z czego
> kazdy z jedna usluga?


zalezy od tego czy chcesz te uslugi od siebie odseparowac czy raczej
wspólpracuja ze soba
geyb (31.10.2010, 12:46)
W dniu 30.10.2010 22:46, Piotr pisze:
> Cześć, mam jedno krótkie pytanie:
> na jednym komputerze lepiej mieć jeden linux z Apache, MySQL,
> Samba, ... czy też kilka linuksów na maszynach wirtualnych z czego
> każdy z jedną usługą?
> Dzięki z góry za odpowiedź.
> Piotr


Wirtualizacja ma kilka zalet. Jeśli coś dzieje się z systemem, na którym
masz wszystkie serwery jednocześnie, to kłopoty są poważne, bo nie
działa praktycznie wszystko. W przypadku, gdy masz kilka maszyn
wirtualnych, pada jeden serwer, pozostałe pracują dalej, więc
konsekwencje awarii są mniej bolesne.
Innym plusem wirtualizacji jest względna łatwość przeniesienia maszyn
wirtualnych na inną maszynę fizyczną - bardzo fajna sprawa, gdy robisz
upgrade lub konserwację sprzętu.
Ale są też wady - komputer, na którym stawiasz maszyny wirtualne musi
mieć dużo pamięci, w przeciwnym razie ciągłe swapowanie zabije sens
całej zabawy w wirtualizację.
Inne minusy to (piszę na przykładzie vMWare ESXi/ESX):
- potrzeba więcej gimnastyki przy konfiguracji polityki bezpieczeństwa
sieci (no bo nie masz już układu serwer=maszyna z własnym MAC, do
jednego portu na switchu nagle jest podpiętych kilka serwerów, które nie
zawsze powinny mieć do siebie dostęp)
- problemy z obsługą sprzętu (dostęp do fizycznych portów np. USB)
- problemy z obsługą zdarzeń zgłaszanych przez UPS-a
Oczywiście wszystko można obejść, ale warto zdawać sobie sprawę z plusów
i minusów.
Żeby było jasne - nie mam wielkiego doświadczenia z wirtualizacją,
powiedzmy sobie na razie ćwiczę ESXi na kilkuletnim serwerze HP z 2GB
RAM-u, gdzie przy 2-3 linuksach po prostu zaczyna brakować pamięci.
Dopiero przede mną wdrożenie komercyjnej wersji ESX (czekam na zakup
64-bitowego serwera, eh...)
Ciekawe, jakie zdanie na temat wirtualizacji mają inni.

g.
Krzysztof Magosa (01.11.2010, 11:34)
W dniu 31.10.2010 11:46, geyb pisze:
> Ciekawe, jakie zdanie na temat wirtualizacji mają inni.


Do minusów dodałbym to, że jest więcej systemów do upgrejdowania...
Podobne wątki