znaczacy > sci.* > sci.ekonomiczne

Smerf (15.12.2003, 15:38)
Witam,

Ciągle mi to łazi po głowie i nie jestem w stanie sam sobie na to
odpowiedzieć,czy ktoś jest mi podać przyczynę dla której stopy w NBP są tak
wysokie (wyłączając już całkowicie banki komercyjne ,które akurat też robią
na tym biznes). Dlaczego NBP upiera się przy takich stopach i juz są
wzmianki że RPP nosi się z zamiarem podwyżki. DLACZEGO?????

Z góry serdecznie dziekuję
Sebastian
Pawel Baranowski (15.12.2003, 15:54)
"Smerf" <silky1> napisal <brkdhj$1j96$1>:

>Witam,
>Ciągle mi to lazi po glowie i nie jestem w stanie sam sobie na to
>odpowiedziec,czy ktoś jest mi podac przyczyne dla której stopy w NBP
>są tak wysokie (wylączając juz calkowicie banki komercyjne ,które
>akurat tez robią na tym biznes). Dlaczego NBP upiera sie przy takich
>stopach i juz są wzmianki ze RPP nosi sie z zamiarem podwyzki.
>DLACZEGO?????

im wyższe stopy NBP zaproponuje bankom komercyjnym, tym więcej pieniądza
z rynku "ściągnie". A ściąganie pieniądza jest konieczne jeśli chce się
kontrolować inflację na niskim poziomie. Do tego jakiś czas temu obniż
ono stopę rezerw obowiązkowych, dzięki czemu na rynku będzie więcej
pieniądza, tym bardziej trzeba ograniczać zasób pieniądza.
To tak ogólnie. Dorzućmy do tego potrzeby pożyczkowe budżetu państwa
albo ogólnie sektora publicznego (tutaj zapewne nie ma danych
dokładnych, ale chyba jest jeszcze gorzej - bo poza budżetem dodaj do
tego zadłużone ZOZ-y, szpitale itp.).

Pozdrawiam
Pawel Baranowski (15.12.2003, 16:03)
bosz <bosz> napisal
<brkeo4$hnv$6>:

>Pawel Baranowski wrote:
>Jest jeszcze jedna sprawa..
>NBP bedzie MUSIALO podniesc stopy,
>jesli rzad zacznie placic tyle, za bankom bedzie oplacalo sie brac
>pozycki w NBP odrzucac marze i kupowac papiery skarbowe... Fakt. Cenne spostrzeżenie.


Pozdrawiam
bosz (15.12.2003, 16:03)
Pawel Baranowski wrote:

> "Smerf" <silky1> napisal <brkdhjj96>:
> im wyższe stopy NBP zaproponuje bankom komercyjnym, tym więcej pieniądza
> z rynku "ściągnie". A ściąganie pieniądza jest konieczne jeśli chce się
> kontrolować inflację na niskim poziomie. Do tego jakiś czas temu obniż
> ono stopę rezerw obowiązkowych, dzięki czemu na rynku będzie więcej
> pieniądza, tym bardziej trzeba ograniczać zasób pieniądza.
> To tak ogólnie. Dorzućmy do tego potrzeby pożyczkowe budżetu państwa
> albo ogólnie sektora publicznego


Jest jeszcze jedna sprawa..
NBP bedzie MUSIALO podniesc stopy,
jesli rzad zacznie placic tyle, za bankom bedzie oplacalo sie brac pozycki w
NBP odrzucac marze i kupowac papiery skarbowe...

Boguslaw
WOJSAL (15.12.2003, 16:22)
Użytkownik "Pawel Baranowski" <baranowski> napisał w
wiadomości news:aone
> "Smerf" <silky1> napisal <brkdhj$1j96$1>:
> im wyższe stopy NBP zaproponuje bankom komercyjnym, tym więcej pieniądza
> z rynku "ściągnie". A ściąganie pieniądza jest konieczne jeśli chce się


Czy nie prosciej byloby, aby ilosc pieniadza na rynku,
stopy bankowe byly ustalane przez rynek?
John (15.12.2003, 16:32)
Użytkownik "Pawel Baranowski" <baranowski> napisał w
wiadomości news:aone
> bosz <bosz> napisal
> <brkeo4$hnv>:
> Fakt. Cenne spostrzeżenie.


To rzad zaproponuje wiecej niz daje NBP, i dalej juz licytacja,
kto da wiecej NBP czy rzad.

Klus
Pawel Baranowski (15.12.2003, 16:58)
"WOJSAL" <wojsal1> napisal <brkg44$k0s$1>:

>Uzytkownik "Pawel Baranowski" <baranowski>
>napisal w wiadomości
>news:aone
>Czy nie prosciej byloby, aby ilosc pieniadza na rynku,
>stopy bankowe byly ustalane przez rynek?

jeśli chcemy mieć pewną kontolę nad ilością pieniądza (a poprzez to np.
nad inflacją, kursem walutowym, bilansem płatniczym) to taka możliwość
odpada. na tym polega polityka pieniężna. a kontrola nad inflacją jest
b. ważna - według moich badań wyższa stopa inflacji o 10 pkt.
procentowych obniża długookresowy wzrost gosp. per capita o 1,41 pkt.
proc. rocznie! W ciągu 20 lat daje to różnicę o ponad 30% w poziomach
PKB per capita. Warto czy nie warto kontrolować inflację? A przecież to
tylko 10 pkt. procentowych - naprawdę niewiele, szczególnie jak
spojrzymy na dane sprzed kilku lat.

Pozdrawiam
thrunduil (15.12.2003, 17:01)
> jeśli chcemy mieć pewną kontolę nad ilością pieniądza (a poprzez to np.
> nad inflacją, kursem walutowym, bilansem płatniczym) to taka możliwość
> odpada. na tym polega polityka pieniężna. a kontrola nad inflacją jest
> b. ważna - według moich badań wyższa stopa inflacji o 10 pkt.
> procentowych obniża długookresowy wzrost gosp. per capita o 1,41 pkt.
> proc. rocznie! W ciągu 20 lat daje to różnicę o ponad 30% w poziomach
> PKB per capita. Warto czy nie warto kontrolować inflację? A przecież to
> tylko 10 pkt. procentowych - naprawdę niewiele, szczególnie jak
> spojrzymy na dane sprzed kilku lat.


a to ciekawe
dane panelowe pokazuja, ze 10% to jest wlasnie optymalna inflacja
zapewniajaca najwyzsze tempo dlugoterminowego wzrostu
Pawel Baranowski (15.12.2003, 17:23)
"thrunduil" <thrunduil> napisal
<brkifj$1j4e$1>:

>a to ciekawe
>dane panelowe pokazuja, ze 10% to jest wlasnie optymalna inflacja
>zapewniajaca najwyzsze tempo dlugoterminowego wzrostu


to również jest ciekawe :)
możesz przytoczyć żródło? ja też robiłem na panelach (15 UE x 30 lat)
wydaje mi się (mój pogląd został potwierdzony przez literaturę), że
dysponujemy zbyt małą liczbą obs. o niskiej inflacji (i bodajże 1-2 obs.
z deflacją). jakiej miary inflacji użyli? ja użyłem tempa wzrostu
deflatora PKB. jakich technik użyli, ja przyjąłem że:

d(ln PKB) = f(...,(i-i_opt)^2)+los_t=...+a_n*i^2+a_n+1*i

z oszacowań a_n i a_n+1 sprowadziłem to do postaci (i-i_opt)^2 i wyszło,
że i_opt<0 !

Pozdrawiam
WOJSAL (15.12.2003, 17:46)
Użytkownik "Pawel Baranowski" <baranowski> napisał w
wiadomości news:aone
> >Czy nie prosciej byloby, aby ilosc pieniadza na rynku,
> >stopy bankowe byly ustalane przez rynek?

> jeśli chcemy mieć pewną kontolę nad ilością pieniądza (a poprzez to np.
> nad inflacją, kursem walutowym, bilansem płatniczym) to taka możliwość
> odpada. na tym polega polityka pieniężna. a kontrola nad inflacją jest
> b. ważna - według moich badań wyższa stopa inflacji o 10 pkt.


Nie rozumiemy sie chyba.
Chcialem powiedziec, ze rynek efektywnie ustawia poziomy
stop, ilosci pieniadza itp. Lepiej niz urzednik.
Pawel Baranowski (15.12.2003, 17:59)
"WOJSAL" <wojsal1> napisal <brkl0e$a81$1>:

>Uzytkownik "Pawel Baranowski" <baranowski>
>napisal w wiadomości
>news:aone
>Nie rozumiemy sie chyba.
>Chcialem powiedziec, ze rynek efektywnie ustawia poziomy
>stop, ilosci pieniadza itp. Lepiej niz urzednik. co masz na myśli mówiąc efektywniej?


Pozdrawiam
WOJSAL (15.12.2003, 18:07)
Użytkownik "Pawel Baranowski" <baranowski> napisał w
wiadomości news:aone
> "WOJSAL" <wojsal1> napisal <brkl0e$a81$1>:
> >Nie rozumiemy sie chyba.
> >Chcialem powiedziec, ze rynek efektywnie ustawia poziomy
> >stop, ilosci pieniadza itp. Lepiej niz urzednik.

> co masz na myśli mówiąc efektywniej?


Rynek optymalizuje poziomy cen (rowniez ceny pieniadza).
Jak towar X jest za tani, to pojawi sie popyt wskutek ktorego
cena X wzrosnie. Gdy bedzie towaru X za duzo - popyt
bedzie zbyt maly i trzeba bedzie obnizyc cene.
W ten sposob cena, jak i ilosc, towarow X bedzie
oscylowala wokol ronowagi ustalonej przez sily
popytu (tych ktorzy chca kupic ) i sily podazy
(tych ktorzy chca sprzedac).

Tym X noze byc wszystko - kazdy towar, usluga. W szczegolnosci
pieniadz. Rynek, poprzez dwie przeciwne sobie sily (podaz i popyt),
zadba o to by, stopy lokat i kredytow nie byly ani za wysokie ani za duze.
Aby pieniadza nie bylo za duzo (bo pieniadz bedzie tracil na wartosci)
ani za malo (pieniadz bedzie zyskiwal na wartosci).
I zaden urzednik tu nie jest do niczego potrzebny.
thrunduil (15.12.2003, 18:21)
> >a to ciekawe
> >dane panelowe pokazuja, ze 10% to jest wlasnie optymalna inflacja
> >zapewniajaca najwyzsze tempo dlugoterminowego wzrostu


> to również jest ciekawe :)
> możesz przytoczyć żródło? ja też robiłem na panelach (15 UE x 30 lat)
> wydaje mi się (mój pogląd został potwierdzony przez literaturę), że
> dysponujemy zbyt małą liczbą obs. o niskiej inflacji (i bodajże 1-2 obs.
> z deflacją).



tutaj im wyszlo, ze ok 5% to optymalne

> Tym X noze byc wszystko - kazdy towar, usluga. W szczegolnosci
> pieniadz. Rynek, poprzez dwie przeciwne sobie sily (podaz i popyt),
> zadba o to by, stopy lokat i kredytow nie byly ani za wysokie ani za duze.
> Aby pieniadza nie bylo za duzo (bo pieniadz bedzie tracil na wartosci)
> ani za malo (pieniadz bedzie zyskiwal na wartosci).
> I zaden urzednik tu nie jest do niczego potrzebny.


ale podaz i popyt odnosi sie tylko do dobr konsumpcyjnych!
obligacje to nie dobra konsumpcyjne, tutaj liczy sie maksymalizacja zysku
cena obligacji jest wyznaczona przez arbitraz a nie prawa popytu i podazy
zasada fishera musi obowiazywac
Pawel Baranowski (15.12.2003, 18:47)
"thrunduil" <thrunduil> napisal
<brkn5m$1mc2$1>:

>
>tutaj im wyszlo, ze ok 5% to optymalne

to prawda. wprawdzie do większości regresji można się przyczepić
(pominięcie ważnej zm.obj.), ale te "poprawne pod kątem specyfikacji"
też im tak wychodzą. obserwacji z niską inflacją jest sporo .... z tym ż
e mają nieco inną postać funkc. jeśli chodzi o inflację. dzięki za link,
poczytam i postaram się coś dla UE podobnego zrobić.
aha, nie pokazują żadnych własności stat. modelu - nie ma D-W, nie ma t-
stat dla pozostałych zmiennych, Jarque-Bera ... chyba się domyślam
dlaczego :)
[Sigurd poradził mi wątpić, więc wątpię :P]

>ale podaz i popyt odnosi sie tylko do dobr konsumpcyjnych!
>obligacje to nie dobra konsumpcyjne, tutaj liczy sie maksymalizacja
>zysku cena obligacji jest wyznaczona przez arbitraz a nie prawa
>popytu i podazy zasada fishera musi obowiazywac

mówisz o hipotezie Fishera? tzn. wzrost st.inflacji o 1 pkt. % powoduje
wzrost nominalnych stóp % o 1 pkt.% ? Myślę, że są inne determinanty
poziomu stóp % (np.ryzyko polityczne, ranking zd. kredytowej). w każdym
razie to też będę badał (ogólnie: makroekonomiczne skutki inflacji)

Zresztą w ogóle w ekonomii niewłaściwie jest słowo "musi", "zawsze", "na
pewno" ....

Pozdrawiam i raz jeszcze dzięki za tego linka do IMF
Anatol (15.12.2003, 22:34)
> Ciągle mi to łazi po głowie i nie jestem w stanie sam sobie na to
> odpowiedzieć,czy ktoś jest mi podać przyczynę dla której stopy w NBP są tak
> wysokie (wyłączając już całkowicie banki komercyjne ,które akurat też robią
> na tym biznes). Dlaczego NBP upiera się przy takich stopach i juz są
> wzmianki że RPP nosi się z zamiarem podwyżki. DLACZEGO?????


Skąd pogląd że są wysokie ? Stopa referencyjna 5,25 % a śr. rentowność
52-tyg bonów skarbowych sprzedawanych przez Min. Fin. na ostatnim przetargu
wyniosła 6,25 %.
Na Węgrzech główna stopa = 12,5 % ( w ciągu ost. 6 miesięcy podnieśli z 8
pkt %).

Anatol

Podobne wątki