znaczacy > sci.* > sci.ekonomiczne

Lukasz Wojtow (02.08.2006, 14:06)
Witam,
Czy moze ktos mi wytlumaczyc zwiazek miedzy stopami procentowymi NBP a
oprocentowaniem kredytow oraz pozyczek w bankach/firmach komercyjnych?
Bede wdzieczny chocby za linka.

Pozdrawiam i dziekuje,
Lw
Pajchiw (02.08.2006, 18:28)
> Witam,
> Czy moze ktos mi wytlumaczyc zwiazek miedzy stopami procentowymi NBP a
> oprocentowaniem kredytow oraz pozyczek w bankach/firmach komercyjnych?
> Bede wdzieczny chocby za linka.


Każda książka z podstaw ekonomii.
A szczególnie polecam Milewskiego - dość obszernie.

Pzdr.:
Pajchiwo
brunner (03.08.2006, 02:32)
Użytkownik "Lukasz Wojtow" <luckyme> napisał w wiadomości news:ljh1
> Witam,


Tu troche wiecej na temat lichwiarzy pod potronatem Leskza B ( mam nadzieje ze juz niedlugo w postaci pedigree )



Przelew bankowy z Irlandii do Polski nie kosztuje nic. W drugą stronę: minimum 9 zł, maksimum 250 zł. Polskie banki nie tylko, że bezczelnie kroją nas z pieniędzy to na dodatek łamią prawo.

"Czas najwyższy, żeby minister finansów z jednej strony i minister sprawiedliwości z drugiej strony zadbali wreszcie o to, żeby polskie banki nie łamały prawa europejskiego i nie obławiały się bezkarnie" - pisze we wtorkowym wydaniu "Gazety Prawnej" Zbigniew Michałowski, prezes niemieckiej kancelarii konsultingowej w Kolonii.
O co chodzi? Otóż od 2003 r. banki na terenie Unii Europejskiej obowiązuje rozporządzenia nr 2560/2001 dotyczące uproszczenia i obniżenie kosztów obrotu finansowego między krajami UE. Przepis wymaga, by koszty przelewów bankowych dokonywanych między różnymi krajami wspólnoty nie były wyższe niż wewnątrz tych państw. Od dwóch lat do rozporządzenia powinny stosować się także polskie banki. Na razie pozostaje ono tylko na papierze. Przelewy transgraniczne były i są horrendalnie wysokie. Wysyłka pieniędzy z konta w banku PKO BP kosztuje 0,2 proc. przelewanej kwoty, nie mniej niż 40 zł i nie więcej niż 180 zł. BZWBK policzy sobie za taką transakcję także 0,2 proc.. Minimalna opłata wynosi 9,5 zł, górna 180 zł. W Pekao SA opłata stała wynosi 22 zł plus procent od sumy wpłacanej: 0,25-0,5 proc., nie mniej niż 30 i nie więcej niż 250 zł. W Pekao SA zapłacimy także za przelewy przychodzące z zagranicy - 15 zł od każdej operacji.

W banku BPH najniższa opłata za przelew zagraniczny wynosi 65 zł, ale pod warunkiem, że mamy konto w tym banku i dokonamy go przez internet w tzw. trybie trybie zwykłym. Gdy zależy nam na tym, żeby pieniądze dotarły szybciej do adresata, powinniśmy zdecydować się na przelew w trybie pilnym, za który musimy jednak słono zapłacić: 0,1 proc. przekazywanej sumy minimum 140 zł. Co więcej maksymalna opłata w tym wypadku nie jest określona.

Bank Śląski skasuje tradycyjnie 0,25 proc. od przekazywanej kwoty nie mniej niż 30 zł, maksymalnie 200 zł oraz dodatkowo opłatę od 18 zł do 40 zł, ponadto za przelew pilny musimy zapłacić kolejną prowizję w wysokości 50 zł.

Tymczasem zgodnie z unijnym rozporządzeniem za przelew transgraniczny powinniśmy płacić tyle co za transfery dokonywane w Polsce. Zaznaczmy przy tym, że przelewy krajowe są u nas również bardzo drogie.
Franciszek Sosnowski (04.08.2006, 04:40)
Dnia Thu, 3 Aug 2006 02:32:52 +0200, brunner tak nawijal:

>
> Przelew bankowy z Irlandii do Polski nie kosztuje nic. W drugą stronę:


/ciach/

Tak, doswiadczylem tego juz pare razy :(

Dodatkowym 'zlodziejstwem' jest jeszcze obddzieranie z przelewu
_przychodzacego_ tzw "kosztow banku docelowego".
Czyli wysylamy z AT 100 euro, na rachunek w PL trafia 100 euro,
a nastepnie jest ksiegowanie 'koszty transakcji' rzedu 10 euro.

O czasie, na jaki bank sobie trzyma pieniadze, gdy juz ode mnie
wychodza, nie wspomne... Dla przykladu: przelew AT-DE, badz AT-UK
trwa dzien-dwa robocze. Przelew AT-PL to czasem jeden dzien (w
banku nordea), a czasem ponad tydzien (pkosa).
Klus144: PL Bankrut 2007/8 (04.08.2006, 15:49)
Użytkownik "Franciszek Sosnowski" <news> napisał w wiadomości
news:xdlg
> Dnia Thu, 3 Aug 2006 02:32:52 +0200, brunner tak nawijal:
> /ciach/
> Tak, doswiadczylem tego juz pare razy :(
> Dodatkowym 'zlodziejstwem' jest jeszcze obddzieranie z przelewu
> _przychodzacego_ tzw "kosztow banku docelowego".


Oni chca miec zyski, nazywasz ich chec zwiekszania tych zyskow
zlodziejstwem.
Wolny rynek, bez regulacji tych kosztow, doprowadzil do tego.
Jesli jestes neizadowlony to wiedz, ze tak naprawde jestes niezadowolony
z wolnego rynku.

Klus
Franciszek Sosnowski (04.08.2006, 16:31)
Dnia Fri, 4 Aug 2006 15:49:45 +0200, Klus144: PL Bankrut 2007/8 tak
nawijal:

> Oni chca miec zyski, nazywasz ich chec zwiekszania tych zyskow
> zlodziejstwem.
> Wolny rynek, bez regulacji tych kosztow, doprowadzil do tego.
> Jesli jestes neizadowlony to wiedz, ze tak naprawde jestes niezadowolony
> z wolnego rynku.


Nie wolnego rynku, tylko zmowy cenowej podmiotow monopolu naturalnego.
BTW: nie uwazasz, ze stan, w ktorym transfer waluty z jednego banku
krajowego do drugiego banku krajowego przez bank miedzynarodowy we
Frankfurcie, w sytuacji, gdy dysponujemy juz mechanizmami umozliwiajacymi
transfer we wlasnym zakresie, jest - delikatnie mowiac - sztucznym
podtrzymywaniem chorego ukladu?
Co wiecej, istnieja banki, w ktorych nie mozesz dokonac przelewu waluty
z jednego konta na drugie (czyli w zasadzie wewnetrznego przeksiegowania)
bez oplat 'zagranicznych'. Kogos tam zdrowo popiescilo...
Klus144: PL Bankrut 2007/8 (04.08.2006, 22:38)
> Dnia Fri, 4 Aug 2006 15:49:45 +0200, Klus144: PL Bankrut 2007/8 tak
> nawijal:
> Nie wolnego rynku, tylko zmowy cenowej podmiotow monopolu naturalnego.


Na wolnym rynku mozna wlasnie sie zmawiac.
Zakaz zmowy, to juz nie jest wolny rynek, to rynek regulowany.

> BTW: nie uwazasz, ze stan, w ktorym transfer waluty z jednego banku
> krajowego do drugiego banku krajowego przez bank miedzynarodowy we
> Frankfurcie, w sytuacji, gdy dysponujemy juz mechanizmami umozliwiajacymi
> transfer we wlasnym zakresie, jest - delikatnie mowiac - sztucznym
> podtrzymywaniem chorego ukladu?


To jest tak samo jak z taksowkarzem, ktory jedzie do celu okrezna trasa.
Coz on chce sciagnac wiecej kasy z klienta, aby miec wiekszy zysk.
Na wolnym rynku takie rzeczy sa mozliwe.
Nawet takie, ze grupa osob sie zmowila i nakazala poslugiwaniem sie rachunkami
wlasnie w bankach (odpowiednie przepisy uchwalono).

Wedlug mnie system bankowy sluzy nie jego uzytkownikom, a tym co zapewnia zyski.
Wedlug mnie zyski sa okradaniem tych co zarabiaja praca wlasnych rak i glow
i nie powinny wystepowac.
Chorym jest istnienie bankow.
A, ze zauwazyles, iz chory jest jeden szczegol z ich dzialalnosci to malo.

> Co wiecej, istnieja banki, w ktorych nie mozesz dokonac przelewu waluty
> z jednego konta na drugie (czyli w zasadzie wewnetrznego przeksiegowania)
> bez oplat 'zagranicznych'. Kogos tam zdrowo popiescilo...


Motyw taksowkarza dziala.
Zabronisz tego, znajdzie cos innego, az dotad, dopoki nie bedzie otrzymywal
pensji za bycie kierowca w taksowce. A rozliczenia z pasazerami odbeda sie w
inny sposob.

Klus
Franciszek Sosnowski (04.08.2006, 22:53)
Dnia 4 Aug 2006 22:38:39 +0200, Klus144: PL Bankrut 2007/8 tak nawijal:

> Na wolnym rynku mozna wlasnie sie zmawiac.
> Zakaz zmowy, to juz nie jest wolny rynek, to rynek regulowany.


Mozna sie zmawiac, ale jesli sie jest monopolista, praktycznie
na podstawie lobbowania (nie mozesz zalozyc wlasnego banku
jesli nie masz kapitalu w odpowiedniej wysokosci - to jest
wymagane prawem), to juz jest regulowane. Tylko na innej
plaszczyznie.

> Nawet takie, ze grupa osob sie zmowila i nakazala poslugiwaniem
> sie rachunkami wlasnie w bankach (odpowiednie przepisy uchwalono).


No tak, dokladnie taka sytuacja jest z US, czy ZUS'em.
Czy tez z powyzszymi w roli glownej, ale w kontekscie
informatyzacji: jestes _zmuszony_ zakupic system windows,
by moc obsluzyc aplikacje. To tez jest regulacja.

> Chorym jest istnienie bankow.


Poniekad :)
brunner (05.08.2006, 00:58)
Uzytkownik "Franciszek Sosnowski" <news> napisal w wiadomosci news:3dlg
> Nie wolnego rynku, tylko zmowy cenowej podmiotow monopolu naturalnego.


Najbardziej mnie zdziwil "analityk" w TVN wczoraj
Najpierw nawijal przez 10 min jakie to stopy w Polsce sa niskie - najnizsze od 20 lat , nizsze niz w USA !!!!!
Potem dodal , ze oczywiscie, oprocentowanie kredytow do inflacji jest najwyzsze na swiecie, ale
Panstwo musicie zrozumiec, ze tak wysokie oprocentowanie jest z powodu ryzyka udzieliania kredytow "W POLSCE" i tzw "ZLYCH KREDYTOW"

Traktuja te szuje was jak skonczonych pojebow a WY ?
Anatol (05.08.2006, 12:18)
Uzytkownik "brunner" <brunner> napisal w wiadomosci
news:6eh1

Uzytkownik "Franciszek Sosnowski" <news> napisal w wiadomosci
news:3dlg
>> Nie wolnego rynku, tylko zmowy cenowej podmiotow monopolu naturalnego.

> Najbardziej mnie zdziwil "analityk" w TVN wczoraj
> Najpierw nawijal przez 10 min jakie to stopy w Polsce sa niskie - najnizsze od 20 lat , nizsze niz w USA !!!!!
> Potem dodal , ze oczywiscie, oprocentowanie kredytow do inflacji jest najwyzsze na swiecie,


Skoro 75% kredytów hipotecznych jest nominowanych w walutach obcych to chyba
nie.
Porównujac natomiast glówne stopy do inflacji to wieksza róznica jest np. na
Wegrzech (obecnie glówna stopa 6,75 % przy inflacji 2,8%).


W UK natomiast gówna stopa wynosi 4,75% przy inflacji w czerwcu 2,5% (a w marcu
bylo 4,5% - 1,8%, a we wrzesniu 2004: 4,5% - 1,1%), czyli róznica zblizona do
polskiej.



Anatol
J.F. (05.08.2006, 13:20)
On Wed, 02 Aug 2006 13:06:46 +0100, Lukasz Wojtow wrote:
>Czy moze ktos mi wytlumaczyc zwiazek miedzy stopami procentowymi NBP a
>oprocentowaniem kredytow oraz pozyczek w bankach/firmach komercyjnych?


Tak bezposrednio - poczytaj umowy kredytowe o zmiennym oprocentowaniu.
Czy nie bedzie tam "stopa NBP+1%" ?

J.
WOJSAL (05.08.2006, 13:58)
Użytkownik Klus144: PL Bankrut 2007/8 napisał:

> Oni chca miec zyski, nazywasz ich chec zwiekszania tych zyskow
> zlodziejstwem.
> Wolny rynek, bez regulacji tych kosztow, doprowadzil do tego.
> Jesli jestes neizadowlony to wiedz, ze tak naprawde jestes niezadowolony
> z wolnego rynku.


Wolny rynek ma sie tu jak piesc do nosa.
Przedmowca krytykuje praktyki banku a nie wolny rynek.

Natomiast prawda jest, ze im wiecej wolnosci na rynku,
tym wieksza konkurencja. A im wieksza konkurencja
tym wieksza dbalosc o klienta, a wiec eliminowanie
tych rzeczy ktorych klient nie aprobuje.

Gdzie jest wyzsza jakosc uslug bakowych:
a) w krajach typu Mongolia, Albania, Korea Pln.
b) w krajach typu Szwajcaria, USA, Wlk Brytania
WOJSAL (05.08.2006, 14:04)
Użytkownik Klus144: PL Bankrut 2007/8 napisał:

> Na wolnym rynku mozna wlasnie sie zmawiac.
> Zakaz zmowy, to juz nie jest wolny rynek, to rynek regulowany.


To prawda. Na rynku regulowanym (przez politykow) banki
nie umawiaja sie miedzy soba, bo nie maja nic do gadania.
Umawiaja sie tylko politycy czy to stanowiacy prawo,
czy tez zasaidajacy w radach nadzorczych.

> Wedlug mnie system bankowy sluzy nie jego uzytkownikom, a tym co zapewnia zyski.


Banki sa i dla klientow i dla wlascicieli bankow. Gdyby jedna z tych
stron nie potrzebowalaby banku, to by banku nie bylo.

> Wedlug mnie zyski sa okradaniem tych co zarabiaja praca wlasnych rak i glow
> i nie powinny wystepowac.


Zaloz bank. Zainwestuj, zatrudnij ludzi. Zadbaj o to
by i pracownicy banku mieli pensje i klienci byli zadowoleni
z banku.
A potem powiedz o sobie, ze jestes zlodziejem okradajacym klientow
banku
:)

> Chorym jest istnienie bankow.


Rozumiem ze nie korzystasz z kredytow, zakupow ratalnych
a pieniadze trzymasz w domu pod recznikami. Mozna i tak
"coz, szanujemy rowniez takich klientow" :)
Anatol (05.08.2006, 14:18)
Użytkownik "WOJSAL" <wojsal1> napisał w wiadomości
news:t581
> Użytkownik Klus144: PL Bankrut 2007/8 napisał:


> Zaloz bank. Zainwestuj, zatrudnij ludzi. Zadbaj o to
> by i pracownicy banku mieli pensje i klienci byli zadowoleni
> z banku.
> A potem powiedz o sobie, ze jestes zlodziejem okradajacym klientow
> banku
> :)


Jest jeden bank który nie okrada - BGŻ. Przez wiele lat nawet doplacał do
klientów (a w zasadzie robili to akcjonariusze czyli państwo) a teraz jest
stosowana minimalna i absulutnie konkurencyjna na rynku marża :


Anatol
Franciszek Sosnowski (05.08.2006, 21:39)
Dnia Sat, 05 Aug 2006 14:04:51 +0200, WOJSAL tak nawijal:

> Rozumiem ze nie korzystasz z kredytow, zakupow ratalnych
> a pieniadze trzymasz w domu pod recznikami. Mozna i tak


Mysle, ze to troszke inaczej. Banki przenosza lwia czesc kosztow
z produktow, ktore nie ida i na ktore naklonic ludzi jest trudno
(produkty kredytowe) na produkty, z ktorych ludzie korzystaja, bo
korzystac musza.
Tutaj: przelewy zagraniczne, ale, jak wspomnialem, rowniez sposob
obrotu walutami, czy horrendalnie wysokie oplaty za potwierdzenia
wykonania przelewu do US/ZUS siegajace nierzadko 15-20zl.

Czymze rozni sie potwierdzenie do prywatnego kontrahenta (za 3zl)
od potwierdzenia do zusu? Niczym. Oba maja numer iban, oba maja
sume, oba maja pole 'cel wplaty'.
Ale potwierdzenie dla kontrahenta mozesz sobie (wg ustawy o
bankowosci elektronicznej i braku wymaganego podpisu) wydrukowac
sam, zas jak zaniesiesz takie potwierdzenie do US/ZUS, to Cie
wysmieja.

Swoja droga podobna technike przenoszenia kosztow stosuje od
pewnego czasu firma Lexmark: drukarka z kompletem tuszu kosztuje
przykladowo 200zl. Komplet tuszu do niej kosztuje 150zl.
Co ciekawe, lexmark dostal w DE wlasnie w tylek od 'zielonych'
za powodowanie nadmiernego zasmiecania srodowiska przez taka
polityke handlowa.

Podobne wątki