znaczacy > sci.* > sci.medycyna

Animka (21.01.2018, 20:10)
W dniu 2018-01-21 o 13:50, Endriu pisze:
>> Oni pobierali wymaz do zbadania?

> Nie. Wymaz zrobiony na SOR w szpitalu. Małżonce zaapilkowano Cipropol
> (antybiotyk) pod bakteryjki które były w ranie.


Na wyniku badania pewnie było wyszczególnione jakie antybiotyki działają
na tę bakterię.
Jak się żona teraz czuje?
Endriu (21.01.2018, 20:50)
> Na wyniku badania pewnie było wyszczególnione jakie antybiotyki działają
> na tę bakterię.
> Jak się żona teraz czuje?


Na początku antybiotyk działał powodując mocne mdłości, ale chwiliowo się
uspokoiło. Mieli równiez robić jakies dodatkowe badanie odnośnie rany ale
maszyna do tego badani była zepsuta. Będzie w nadchodzącym tygodniu.
Stokrotka (21.01.2018, 22:42)
Są jeszcze inne horoby powodujące , że rany nie goją się właściwie.
Ale nie wymienię, nie umiem.
Medyk powinien wylkuczyć.
Endriu11111111 (11.05.2018, 18:50)
Po czteromiesięcznym leczeniu na NFZ na Ochojcu w Katowicach (przyszpitalna
poradnia) tydzień temu skierowano małżonkę do szpitala na oddział
dermatologii. Tam wreszcie zrobiono badania krwi (brak cukrzycy). Kurde
gdybym wiedział, że naczyniowcy kompletnie nie znają się na leczeniu ran od
razu pojechałbym na dermatologię. Podają teraz antybiotyk dożylnie i mają
zamiar pobrac tkankę do badania histopatologicznego. Cały czas kleimy na
ranę Atrauman i Mepilex. Najlepiej sprawdza sie róznież owijanie nogi taką
pianką:



.... pod którą są te Atraumany i Mepilexy (noga wtedy nie puchnie).
Animka (13.05.2018, 01:01)
W dniu 2018-05-11 o 18:50, Endriu11111111 pisze:
> Po czteromiesięcznym leczeniu na NFZ na Ochojcu w Katowicach
> (przyszpitalna poradnia) tydzień temu skierowano małżonkę do szpitala
> na oddział dermatologii. Tam wreszcie zrobiono badania krwi (brak
> cukrzycy). Kurde gdybym wiedział, że naczyniowcy kompletnie nie znają
> się na leczeniu ran od razu pojechałbym na dermatologię. Podają teraz
> antybiotyk dożylnie i mają zamiar pobrac tkankę do badania
> histopatologicznego. Cały czas kleimy na ranę Atrauman i Mepilex.
> Najlepiej sprawdza sie róznież owijanie nogi taką pianką:
>
> .... pod którą są te Atraumany i Mepilexy (noga wtedy nie puchnie).


Musiałam szukać po nazwie, bo FF nie wpuszcza na stronę w związku z tym,
że jakaś niebezpieczna (przechwytywanie danych).
Osobiście jakbym miała takie problemy to pojechałabym najpierw do
chirurga od ran a potem na dermatologię.
Mnie ze 4 lata temu po maści zapisanej przez dermatologa warchola w
prywatnej przychodni przyjmującego na NFZ po posmarowaniu swędzenia po
ugryzieniu przez muszkę zaczęła od tej maści wyciekać żółta maź i
zrobiła sie rana. Dalej swędziało.
Pojechałam do kliniki dermatologicznej i nawet o dziwo pani doktor od
razu mnie przyjęła. Zrobiono mi biopsję i jakiś głupi wynik im wyszedł,
bo przecież mnie ugryzła muszka Niesiołowskiego. Muszka "Krwawa mery".
Zawsze mnie te ścierwa gryzą tak mniej więcej 5-10 cm nad kostkami nóg.
Nie pamiętam dokładnego opisu, ale było napisane, że to jakieś
immumologiczne i od białka, więc to też może byc przyczyna, Nie wiem co
ta maść zawierała, bo zaraz ja wywaliłam i nie miałam juz sił dzwonić i
objeżdżać tamtego drematologa.
Pani dr (Krys ma na nazwisko) zapisała mi maść Bedicort G i jak mnie
jakaś krwawa mery ugryzie to zaraz smaruję to miejsce, żeby nie swędziało.
Nikogo kogo znam takie muszki nie gryzą, a nad moimi nogami się pastwią
i nie zdażę nawet zauważyć jak gryzie.
Ostatnio jakby dużo mniej tej plagi, bo poprzycinali topole o wysokości
10 piętrowych bloków, niektóre powycinali, no i wyeksmitowali sąsiada z
góry-żula, który podobno miał na loggi skład puszek po piwie.
Endriu11111111 (13.05.2018, 12:08)
> góry-żula, który podobno miał na loggi skład puszek po piwie.

Dzwiłem do Pana Haretskiego z Centrum Akademii Regeneracyjnej w Świebodzicach i on mówi, że główną przyczyną tego typu niegojacych się ran jest zaszlamowana wątroba:

Podstawy oczyszczania organizmu


.... i trzeba by było naturalnymi spsosobami oczyścić wątrobę, żeby uzyskać dobe parametry krwi - wtedy rana powinna się zacząć goić. Niestety małżonka ufa bezgranicznie lekarzom z NFZ (ja ich nazywam "białe kitle") i nie chce słyszeć o żadnych niekonwenjonalnych metodach, a tym bardziej o jakimkolwiek oczyszczaniu wątroby. Pan Haretski mówi, że leczenie tego typu rany można również wspomóc poprzez moksoterapię (okadzanie dymem z Moksy - coś w ten deseń), ale małżonka nie wierzy kompletnie w naturoterapię i ufa bezgranicznie białym kitlom.

Przejebane, nie wiem jak to się zakończy. Od welflona wbijanego w rękę zrobiło się małżonce zapalenie żyły na ręcę (obandazowali jej to) boję się żeby ten gronkowiec nie zrobił zakażenia ogólnego i małżonka się nie przekręciła. Nie wiem co robić i czy nie walczyć o to żeby przenieśli ją na oddział naczyń (jest obok dermatologi). Dzisiaj nic nie będzie się działo bo niedziela i nie ma lekarzy. Dopiero jakieś kroki w poniedziałek.

Masakra.
Animka (13.05.2018, 14:44)
W dniu 2018-05-13 o 12:08, Endriu11111111 pisze:
> nie wiem jak to się zakończy. Od welflona wbijanego w rękę zrobiło się
> małżonce zapalenie żyły na ręcę (obandazowali jej to) boję się żeby ten
> gronkowiec nie zrobił zakażenia ogólnego i małżonka się nie przekręciła.


Kompresu-woda z sodą oczyszczaną jej nie położyli?
Endriu11111111 (13.05.2018, 16:32)
>> nie wiem jak to się zakończy. Od welflona wbijanego w rękę zrobiło się
>> małżonce zapalenie żyły na ręcę (obandazowali jej to) boję się żeby ten
>> gronkowiec nie zrobił zakażenia ogólnego i małżonka się nie przekręciła.

> Kompresu-woda z sodą oczyszczaną jej nie położyli?


Nie. Zabandażowali.
Animka (13.05.2018, 22:37)
W dniu 2018-05-13 o 16:32, Endriu11111111 pisze:
>>> nie wiem jak to się zakończy. Od welflona wbijanego w rękę zrobiło się
>>> małżonce zapalenie żyły na ręcę (obandazowali jej to) boję się żeby ten
>>> gronkowiec nie zrobił zakażenia ogólnego i małżonka się nie przekręciła.

>> Kompresu-woda z sodą oczyszczaną jej nie położyli?

> Nie. Zabandażowali.


To idź tam szybko i sam jej przyłóz ten kompres, To działa.
Ja tez po weflonie w ręku (pielęgniarka mi źle załozyła) miałam jakieś
chrobotane i potem czerwona pręgę. Przyłozyła mi mocno cieknący gazilk,
a tu mroźna zima i tak pojechałam do domu. Pies ich gamiał tych warchołów.
Endriu11111111 (13.05.2018, 23:10)
> To idź tam szybko i sam jej przyłóz ten kompres, To działa.
> Ja tez po weflonie w ręku (pielęgniarka mi źle załozyła) miałam jakieś
> chrobotane i potem czerwona pręgę. Przyłozyła mi mocno cieknący gazilk,
> a tu mroźna zima i tak pojechałam do domu. Pies ich gamiał tych warchołów.


Ta medycyna na NFZ to na bardzo niskim poziomie jest. Z jeszcze jednym zielarzem którym gadałem, to wg niego na pierwszy rzut powinno iśc srebro kolidalne oraz jakaś mieszanka antybakteryjna z oregano + wkładki oczyszczające na stopy:

Gina Su plaster bambusowy (10 szt.)


.... ale niestety żona słucha tylko lekarzy i wszalakie moje sugestie całkowicie odrzuca. Ten NFZ to ma jakąś chyba siłę sugestii, nie wiem mam wrażenie, że żona jest jakby zahipnotyzowana, i patrzy tylko na to co te dziady robią, a oni tak na prawdę to odwalają niezłą kaszanę. Tzn łądują w nią antybiotyki na tego gronkowca pod wymaz ale jakoś cholernie słabo to idzie. Dodatkowo jeszcze przyjeżdża jakiś kolo (nie zatrudniony w tym szpitalu tylko na jakąś zewnętrzną firmę) i walą jej po tej ranie jakąś falą uderzeniową z jakiegoś pistoleciku - cholernie bolesna sprawa. Podobno ma to pomóc - ale ja tego nie widzę ....
Endriu11111111 (18.05.2018, 22:13)
> ... ale niestety żona słucha tylko lekarzy i wszalakie moje sugestie
> całkowicie odrzuca. Ten NFZ to ma jakąś chyba siłę sugestii, nie wiem mam
> wrażenie, że żona jest jakby zahipnotyzowana, i patrzy tylko na to co te
> dziady robią,
> a oni tak na prawdę to odwalają niezłą kaszanę. Tzn łądują w nią
> antybiotyki na tego gronkowca pod wymaz ale jakoś cholernie słabo to
> idzie. Dodatkowo jeszcze przyjeżdża jakiś kolo (nie zatrudniony w tym
> szpitalu tylko na
> jakąś zewnętrzną firmę) i walą jej po tej ranie jakąś falą uderzeniową z
> jakiegoś pistoleciku - cholernie bolesna sprawa. Podobno ma to pomóc - ale
> ja tego nie widzę ....


Małżonka jest po tygodniowym pobycie w szpitalu. Dwa razy zapodano jej tą
fale uderzeniową. Nie wiadomo na razie czy to coś da bo efektów nie widać.
Profesorka powiedziała że po tej fali będzie miałą jakies lasery i
ultradźwięki (za parę miesięcy) jak "wykończymy dojeżdżeniowo" tą falę.
Generalnie nic się nie zmienia, poza tym, że bardzo pomogła zmiana
opatrunków z mepilex na granulex.

Są tańsze, i pod tym względem lepsze, że wymienia się je co trzy dni (nie
nasiąkają tak - bo są jakies takie "gumowe" i umożliwiają branie prysznicu
bez zmiany opatrunku).

Mam wrażenie, że gdyby wiedzieć o tych granulexach w kwietniu rok temu u
tego idioty Olejczyka to rana by się tak nie rozpierdoliła i się zagoiła,
bez wpierdzielenia się gronkowca. Pierdolony kutas ...
Endriu11111111 (23.05.2018, 15:20)
> Dwa razy zapodano jej tą fale uderzeniową.

Kurde jestem w szoku. Ta fala uderzeniowa działa. Dwa razy zabiegi byłu
bardzo bolesne, za trzecim razem małżonka czuła łaskotanie. Rana chyba się
goi - profesorka miała rację. Cholera złe opinie na necie czasami się nie
sprawdzają.
denat 'POPIS/EU (23.05.2018, 17:58)
no to właśnie jest nowum...
zostałeś wystrychnięty na dudka...
tak to teraz ma działać...
ss-wafen już przeszkolone...

P.S.
wiecie jak teraz szkolą młodych w liceach?
upierdalają jaszczurce ogon lub nogę i patrzą czy odrasta...
Endriu11111111 (06.08.2018, 21:45)
> Kurde jestem w szoku. Ta fala uderzeniowa działa. Dwa razy zabiegi byłu
> bardzo bolesne, za trzecim razem małżonka czuła łaskotanie. Rana chyba się
> goi - profesorka miała rację. Cholera złe opinie na necie czasami się nie
> sprawdzają.


Ciąg dalszy leczenia. Z tą falą uderzeniową nawet dobrze szło, ale
ordynatorka szpitala co to ja pochwaliłem, w pewnym momencie zasugerowała
żeby okładać ranę taką żółtą mazią (jakaś taka wazelina medyczna) co to jak
małżonka była w szpitalu też jej to kładli na ranę (szczypiące, lekko
bolesne) ale później ze względu na szczypanie i ból odstawili . Okazało się,
że w tej maści bała lanolina która poparzyłą nogę i cała ta robota z tą falą
poszłą w pizdu i rana się rozcipupcyła na nowo. Znowu na powrót garść
tabletek przeciwbólowych codziennie.

Później minął miesiąc i wizyta w tym szpiatlu na owo. Teraz małżonka łyka
steryd Metypred (dostała to w szpitalu na wizycie dosyć dobrze działają i
wysuszają ranę). Dobre dizałanie ma również omywanie rany wywarem z
nagietka. Cały czas kleimy Mepilexy (teraz przy tych sterydach tak nie
cieknie z rany) i noga obandażowana Rosidalem Soft (zapobiega to
opuchliźnie).
Stokrotka (08.08.2018, 13:50)
> Dobre dizałanie ma również omywanie rany wywarem z
> nagietka.


Poczytaj o nawłoci , podobno też na trudno gojące się rany, ale nie
testowałam.

Podobne wątki