znaczacy > comp.sys.* > comp.sys.palmtop.palmos

Spokojny (04.07.2005, 13:04)
Czy autor przewiduje aktualizacje bazy w ciągu wakacji? Jeśli ma
wątpliwości, to wspólnie go poprośmy ;) Wiele linii zostało zawieszonych na
2 miesiące, część na miesiąc. Drobnymi zmianami nie ma się co przejmować,
ale proszę o aktualizację chociaż raz na 2 tygodnie...

Pozdrawiam,
Spokojny
wojdude (04.07.2005, 15:04)
> wspólnie go poprośmy ;)
Akcję proszenia już przerabiano;)
Póki co (liniami lub przystankami) można drukować z
Palmowcom na rowerach "nieaktualny" Przewodas w wakacje niestraszny:)
Ps. Dla początkujących użytkowników netu- wersje (przystankami) do "zdobycia"
na wybranych przystankach ZTMu :000))) (czyt. buu-haaa-haaa)
Ps2. Dla nokii jest aplikacja java przez www;)
Piotr KUCHARSKI (04.07.2005, 15:25)
Spokojny <spokojny> wrote:
> Czy autor przewiduje aktualizacje bazy w ciągu wakacji?


Przecież się pojawiają. Poprzednia było 20 czerwca, kolejna
robiła się właśnie dziś.

p.
PiOp (04.07.2005, 15:53)
> Akcję proszenia już przerabiano;)
> Póki co (liniami lub przystankami) można drukować z
> Palmowcom na rowerach "nieaktualny" Przewodas w wakacje niestraszny:)
> Ps. Dla początkujących użytkowników netu- wersje (przystankami) do
> "zdobycia"
> na wybranych przystankach ZTMu :000))) (czyt. buu-haaa-haaa)
> Ps2. Dla nokii jest aplikacja java przez www;)


Dwoch ludzi podrozowalo balonem. Nagle zerwal sie ostry wiatr, balon wlecial
w gesta mgle, widocznosc zmalala do zera, a podroznicy stracili poczucie
czasu i odleglosci. Gdy po pewnym czasie mgla sie rozwiala stwierdzili, ze
znajduja sie nad ogromna rownina. Na szczescie na pustkowiu ujrzeli
samotnego mezczyzne, przechadzajacego sie w glebokiej zadumie. Zblizyli sie
don tak, ze mozna bylo sie porozumiec i jeden z podroznikow zawolal:
- Przepraszam, czy moglby nam pan powiedziec, gdzie jestesmy?
- Ten spojrzal na nich, zadumal sie jeszcze bardziej az wreszcie krzyknal:
- W balonie!
W tej chwili niespodziewany podmuch wiatru porwal balon. Podroznik, ktory
zadal pytanie stwierdzil z rozgoryczeniem:
- Patrz, co za pech! Na takim pustkowiu jeden czlowiek i to akurat musial
byc matematyk.
- Skad wiesz, ze to byl matematyk? - zdziwil sie jego towarzysz.
- Jak to skad? Udzielil nam odpowiedzi przemyslanej, precyzyjnej i
prawdziwej a przy tym calkowicie bezuzytecznej.
Cezex (06.07.2005, 16:47)
PiOp napisał(a):
> - Skad wiesz, ze to byl matematyk? - zdziwil sie jego towarzysz.
> - Jak to skad? Udzielil nam odpowiedzi przemyslanej, precyzyjnej i
> prawdziwej a przy tym calkowicie bezuzytecznej.


To nie bylo o matematyku, a o pracowniku firmy Andersen Consulting ;)

Nie za bardzo tez rozumiem czemu ten jest w tym watku ?
Cezex (06.07.2005, 16:48)
PiOp napisał(a):
> - Skad wiesz, ze to byl matematyk? - zdziwil sie jego towarzysz.
> - Jak to skad? Udzielil nam odpowiedzi przemyslanej, precyzyjnej i
> prawdziwej a przy tym calkowicie bezuzytecznej.


To nie bylo o matematyku, a o pracowniku firmy Andersen Consulting ;)
PiOp (06.07.2005, 21:35)
> To nie bylo o matematyku, a o pracowniku firmy Andersen Consulting ;)

a ów by odpowiedzial za darmo?
Cezex (07.07.2005, 10:07)
PiOp napisał(a):
>> To nie bylo o matematyku, a o pracowniku firmy Andersen Consulting ;)

> a ów by odpowiedzial za darmo?


Hehe, pewnie nie ;) (aczkolwiek moja żona pracowała w Andersenie (aktualnie
E&Y) więc nie wypada mi mówić nic złego ;)
Podobne wątki