znaczacy > sci.* > sci.filozofia

hss (02.07.2010, 02:19)
Nie napisałbym chyba tego lepiej
a jakbym jednak to napisał sam.
Przedziwne uczucie.
Aczkolwiek do głównych zainteresowań autora mam spory dystans.



W razie czego kopia treści strony:

----------------------------------
Świat bez pieniędzy
Napisany luty 16th, 2009 przez admin

Świat bez pieniędzy
Pytanie, które otrzymałem: Czy naprawdę wierzy Pan w świat bez pieniędzy?

W odpowiedzi zaprezentuję list, który otrzymałem od mojego wieloletniego
studenta z Ameryki, Tashy:

Pracuję w przedsiębiorstwie finansowym, które do niedawna było jednym z filarów
finansowego świata, a teraz rzuca się na każdego dolara próbując utrzymać się na
powierzchni. Jeszcze rok temu, nie było nawet jednej wolnej posady w firmie, a
teraz, rok później, mniej niż jedna trzecia stanowisk jest obsadzona. Zwolnień
dokonuje się każdego miesiąca i wszyscy oczekują tylko na swoją kolej, mając
nadzieję, że uda się odwlec to, co nieuniknione i próbując odpowiedzieć sobie na
pytanie, w jaki sposób wyżywią swoje rodziny.

Więc co się stało? Dlaczego wszystko się rozpadło? Mówi się nam, że żyliśmy i
pracowaliśmy za „wirtualne” pieniądze. Jednak mimo wszystko, wciąż pracowaliśmy
i dawaliśmy innym okazje do pracy, a także możliwość utrzymania rodzin. Więc co
się zmieniło?

Materialny świat się nie zmienił, ale biura są puste, loty zostały odwołane i
nikt nie wypoczywa w kurortach. Zamiast tego ludzie ustawiają się w kolejkach po
zasiłek dla bezrobotnych. Dlaczego wszyscy na ziemi nagle widzą surrealistyczny
świat? Dlaczego „ustanowiony” system, w którym każdy otrzymuje od każdego,
przestał działać? Ogólnoświatowy system ekonomiczny został zdruzgotany.

Nawet jeśli pieniądze zaczną wpływać do systemu, system nie będzie działał
prawidłowo, ponieważ banki i firmy nie mają do siebie zaufania. Firmy nie
otrzymują kredytów z banków, dlatego nie powierzają im swoich pieniędzy. W
rezultacie wszyscy kończą swoją działalność. Innymi słowy, od samego początku,
system oparty był raczej na zaufaniu (na perspektywie zysku) aniżeli na pieniądzu.

Jeśli jednak nie ma żadnych pieniędzy, wtedy zmuszony jestem pracować „z dobrego
serca’’ (nie otrzymując żadnych pieniędzy), zabierać ze sklepu to, co potrzebuje
(nie dając żadnych pieniędzy), a sklep otrzymywałby towary od dostawców (nie
dając w zamian żadnych pieniędzy), które ja wyprodukowałem (za co także nie
otrzymałem żadnej zapłaty). Czy taki system, w którym każdy pracowałby z dobrego
serca, otrzymując to, co niezbędne byłby w stanie funkcjonować ? To byłby raj na
ziemi.

Lecz w jaki sposób możemy chociaż spróbować pracować „z dobrego serca”, skoro
wszyscy wokół natychmiast zaczęliby nas wykorzystywać i nie ma żadnej gwarancji,
że otrzymamy w zamian przynajmniej część z tego, czego nam potrzeba? Innymi
słowy, taki system funkcjonowałby normalnie, tylko pod warunkiem, że wszyscy
uczestnicy zgodziliby się pracować za darmo, poświęcając maksimum ze względu na
przetrwanie społeczeństwa, a otrzymując tylko to, co niezbędne. W ten sposób
funkcjonują wszystkie żyjące systemy naturalne, w których fragmenty całości żyją
ze względu na istnienie całego organizmu. A jeżeli kryzys nadal będzie się
rozwijał, to będzie jedynym realnym rozwiązaniem.

Tak więc, właściwie sformułowane pytanie w tym miejscu, powinno brzmieć: w jaki
dokładnie sposób, możemy wszyscy ograniczyć i poskromić swój egoizm i jak możemy
zacząć żyć, pomagając sobie i troszcząc się o siebie wzajemnie, zamiast
wykorzystywać jedne drugiego? Co jest powodem dla którego ludzie gotowi są
zdeptać drugiego człowieka, żeby tylko skubnąć więcej pieniędzy? Jakie znaczenie
ma to, ile zer mamy na naszym koncie w banku? Jaka jest różnica pomiędzy
nieskończenie dużą sumą, a całkowitym brakiem pieniędzy?

Duża ilość posiadanych pieniędzy daje człowiekowi jedną rzecz: pewność, że on i
jego rodzina zawsze będą mieli to co niezbędne, że jego dzieci otrzymają
wykształcenie, a on będzie zabezpieczony na stare lata i otrzyma najlepszą pomoc
medyczną ilekroć będzie jej potrzebował. A więc gdyby istniał sposób na to, żeby
dać ludziom gwarancję, że społeczeństwo zaopatrzy ich we wszystko, co nieodzowne
to, jak dużo pieniędzy potrzebowałby każdy z nas? Nie potrzebowalibyśmy żadnych
pieniędzy, ponieważ wszystko, co przewyższa potrzeby jest tylko ze szkodą dla
nas, co staje się oczywiste szczególnie teraz.

Niezbędna ilość jest oczywiście rzeczą subiektywną. Dla jednego człowieka, jest
to druga para skarpetek, a dla drugiego to trzeci Mercedes Benz. Jednak jeśli
ludzkość osiągnie punkt, w którym jedyną drogą dla jej przetrwania będzie
zużywanie minimum, wtedy wszyscy zobaczą to, co dla nich niezbędne, jako okazję
wniesienia maksymalnej korzyści dla społeczeństwa. A więc gdzie jest ta magiczna
siła, która może zmienić naszą istotę z otrzymywania na oddawanie, z
wyzyskiwania wszystkich dookoła na troskę o każdego człowieka?

W naszym wnętrzu jej nie ma. Możemy pokładać swoje nadzieje tylko w sile, która
stworzyła nas, cały ten świat, każdą roślinę i każde żyjące stworzenie, z tak
bezgraniczną mądrością. Jest to siła, która popycha ludzkość do rozwoju w
kierunku nowego jakościowo poziomu, którego wciąż sobie nie uświadamiamy.
Potrzebujemy Światła w naszej ciemności. Jest to Światło, które naprawi nas i
doprowadzi do nowego świata, z nowymi relacjami i współzależnościami.

Zapisany w: Kryzys finansowy |
6 Komentarzy

1.
Kazek Mlycorz ~ lutego 16, 2009 at 23:42

Komunizm już przerabialim. Więcej nie trza. Wyjściem jest pięniądz oparty
na złocie.
2.
dalton ~ lutego 16, 2009 at 23:42

ja sie pisze-najlepiej od teraz…
3.
harvey_x ~ lutego 20, 2009 at 08:39

dalton, przeprowadź się do Korei Północnej - tam już to działa wiele lat.
4.
Radek ~ lutego 20, 2009 at 10:58

To utopia panie autorze. Tak nigdy nie bedzie, swiatam rzadza prawa
natury, polecam lekture Evolution Stable Strategies (ESS). Natomiast fajnie jest
pomarzyc z tym ze nie zwalnia to z obowiazku posiadanie pewnych podstawowych
informacji na okreslone tematy.
5.
Ktosiek ~ marca 5, 2009 at 05:26

Być może rozwój technologiczny i duchowy w przyszłości rozwiąże wszystkie
te problemy. Możliwe to będzie gdy roboty będą wykonywać za nas wszystkie prace
i produkować wszystkie niezbędne nam produkty i pozyskiwać będziemy darmową
energie na ogromną skalę, wówczas człowiek będzie mógł zająć się sobą i rozwijać
w wybranym przez siebie kierunku. Społeczeństwo zamiast na dążeniu do zdobywania
pieniędzy skupiłoby by się na rozwoju duchowym i naukowym. Powstałyby wówczas
nowe profesje i zawody oraz kierunki kształcenia jednakże bez oderwania od praw
moralnych. Wszystko to musi iść ze sobą w parze. Warunkiem funkcjonowania w
społeczeństwie na “wyższym poziomie egzystencji” byłaby chęć pogłebiania wiedzy
i własnego rozwoju, co byłoby wynagradzane. Dla tych którzy nie chcieli by się
rozwijać, zapewniono by podstawowe do życia środki, nadal zachęcając i nie
zamykając drogi do rozwoju. Społeczeństwem takim rządziłyby albo inteligentne
“uduchowione” inteligentne maszyny ( lub cyborgi) funkcjonujące według praw
moralnych (coś jak Robocop ;) ) i samodoskonalące się
, lub też ludzie na odpowiednim stopniu rozwoju duchowego ogólnie uznani w
środowisku za krzewicieli praw moralnych (jak np. Jan Paweł II; tylko, że
właśnie takich ludzi brakuje teraz) i posiadający szeroką duchowa wiedzę
wykraczającą poza ramy jednej religii. To oni (lub maszyny) stali by na straży
praw moralnych, opiekując sie rasa ludzką i wytyczając kierunek rozwoju
cywilizacji, która oparta by była na miłości. Dlatego możliwe będzie
wyeliminowanie środków płatniczych, tylko wówczas,gdy osiągniemy taki stopień
rozwoju duchowego i naukowego oraz świadomości, że uznamy je za zbędne i
ograniczające nas wręcz. Do tego będzie potrzebne nowe spojrzenie na świat, być
może nawet coś na kształt nowej religii napisanej od nowa w taki sposób, aby
otworzyć ludziom oczy na to jak powinni żyć. A jednostki, które na przekór nie
chciałby się podporządkować tej idei i stanowiłyby zagrożenie dla innych byłyby
wychwytywane i poddawane sądowi i dostawały kary stosowne do występku przez nich
poczynionego,a sądu takiego dokonywałaby zawsze rada osób duchowych. A
największą karą dla takiego człowieka nie byłaby nigdy kara śmierci,ale
przeniesienie w miejsce (np. wyspę) , gdzie sam musiałby się utrzymywać w
prymitywnych warunkach,jak i inni podobni mu ludzie, tak aby mógł docenić to co
stracił,. Dostawałby dokładne instrukcje co ma robić, jak wytwarzać sobie
pożywienie i inne dobra,aby przerwać, a jednocześnie poddawany byłby ciągłej
resocjalizacji. Po pewnym czasie dostawałby szanse na powrót do społeczeństwa z
którego go wydalono, jeśli udowodniłby , że jego serce się zmieniło i nie
zamierza więcej popełniać grzechów śmiertelnych (do tego potrzebne byłby osoby
mające dar czucia jak np. Baba Vanga, czy człowiek ten jest nadal zły czy jednak
nastąpiła w nim przemiana ). Tak sobie to mnie więcej wyobrażam. Na dzień
dzisiejszy utopia, ale być może na dzień jutrzejszy to jedyna słuszna droga :).
6.
Kristoff Greenwood ~ kwietnia 8, 2009 at 19:56

Witam szanownych forumowiczów.
Ja zgadzam się w całej rozciągłości z autorem listu. To co opisane jest w
liście prawdopodobnie stanie się szybciej niż sobie wszyscy możemy wyobrazić.
Kryzys który właśnie się rozpoczął moim zdaniem doprowadzi do upadku pieniądza i
znanych Nam obecnie praw ekonomicznych, otworzy Ludziom prawdziwa drogę do
sposobu koegzystencji na wyższym poziomie rozwoju cywilizacyjnego. To nie prawda
ze człowiek jest chciwy i z gruntu zły. Wszystkiemu jest winien antyczny system
monetarny. Nawiązując do wypowiedzi poprzedników , proszę nie porównujcie
systemu opisanego w liście do utopii, komunizmu, socjalizmu, totalitaryzmu itd.
natomiast jeśli będziemy w stanie stworzyć maszyny które będą bardziej moralne i
inteligentne od Nas Ludzi to na pewno biedzie to koniec gatunku ludzkiego i
początek nowej cywilizacji “robocopów”. Dlaczego wszyscy, no prawie wszyscy
negują dobra naturę człowieka i to ze może się zmienić na lepsze. Tu nie
potrzeba niczego oprócz dobrej woli. W nowym rzeczywistości nikt nie chce dawać
wszystkim po równo, bo przecież każdy z Nas jest inny. W erze człowiek będzie
wiedział co do jego normalnej egzystencji jest potrzebne . Nie potrzebujesz
przecież pięciu telewizorów w jednym pokoju bo i tak możesz skoncentrować się na
jednym programie, nie potrzebujesz piec kilo jedzenia dziennie bo i tak tyle nie
zdołasz zjeść, nie potrzebujesz pięciu samochodów bo i tak fizycznie możesz w
danej chwili jechać tylko jednym. Cały problem polega na przebudowaniu systemu
wartości i świadomości. Wyobraźcie sobie ze pracując sześć godzin dziennie jak
to było wspomniane w liście ” z dobrego serca ” możesz po wyjściu z pracy zjeść
objad w barze lub restauracji, pójść do sklepu i wziąć rzeczy które dzisiaj będą
Tobie i twojej Rodzinie potrzebne do jedzenia i zaspokojenia potrzeb, to po co
pieniądze ? po co wyplata? Większość z Nas nie może zrozumieć ze pieniądz
obecnie hamuje cały postęp i rozwój obecnej cywilizacji, marnuje potencja każdej
ludzkiej jednostki każdego dnia. Pieniądz jest złem samym w sobie nie człowiek.
Ja wiem ze juz wkrótce będzie Nam wszystkim żyło się lepiej, nawet Niedowiarkom.
To po prostu nadejdzie i tyle.

Pozdrawiam serdecznie, Kristoff Greenwood projekt PROMETEUSZ
Ghost (02.07.2010, 08:26)
Użytkownik "hss" <hssWYTNIJTO> napisał w wiadomości
news:3085
> Nie napisałbym chyba tego lepiej
> a jakbym jednak to napisał sam.


Pisz dalej, jestes naprawde swietny.
Robakks (02.07.2010, 08:47)
Pieniądz jest MOTOREM postępu, a kryzysy finansowe
nie wynikają z faktu istnienia pieniądza, lecz z polityki
gospodarowania zasobami.
Ekonomia, która opiera się na nastrojach i chimerach
- musi skutkować krachami i bessami, bo człowiek jest
stworzeniem stadnym i ma swoje kaprysy, mody oraz strach
skutkujący paniką. :)
Edward Robak* z Nowej Huty
~>°<~
miłośnik mądrości i nie tylko :)

On 2 Lip, 02:19, "hss" <hssWYTNI> wrote:
[..]
Maciej Woźniak (02.07.2010, 08:59)
Użytkownik "hss" <hssWYTNIJTO> napisał w wiadomości
news:3085

> wartości i świadomości. Wyobraźcie sobie ze pracując sześć godzin dziennie
> jak
> to było wspomniane w liście ” z dobrego serca ” możesz po
> wyjściu z pracy zjeść
> objad w barze lub restauracji, pójść do sklepu i wziąć rzeczy które
> dzisiaj będą
> Tobie i twojej Rodzinie potrzebne do jedzenia i zaspokojenia potrzeb, to
> po co
> pieniądze ? po co wyplata?


Masz zupełną rację - jeśli ludziom wypierze się mózgi
do tego stopnia, że większość zgodzi się pracować za nic,
to pieniądze będą zbędne; moim zdaniem jednak niezbyt się
na to zanosi.
Druga Twoja opcja - jeśli wszystkie prace zrobią roboty, to
pieniądze będą zbędne, owszem - ale ludzie niestety też.
hss (02.07.2010, 14:36)
> Użytkownik "hss" <hssWYTNIJTO> napisał w wiadomości
> news:3085
> Masz zupełną rację - jeśli ludziom wypierze się mózgi


Żeby na taki układ iść gro populacji musiałoby się wykazywać niezłym wzrostem
świadomej aktywnej odpowiedzialności a nie biernej zgody, więc skąd twoja wizja
prania mózgów? Acha -wiem: z lęku przed wysiłkiem zmiany nastawienia
egzystencjalnego. Albo sam już masz mózg wyprany. Prawda czy fałsz?

> do tego stopnia, że większość zgodzi się pracować za nic,


Gdzie powyżej -w tekście- masz propozycję pracy "za nic"?
W zamian za możliwość korzystania z wszelkich wyników pracy innych w rozsądnych
i uzasadnionych granicach. Wiem wiem: to zapewne naiwność uważać że ludzie będą
się zachowywać bardziej odpowiedzialnie niż egoistycznie. Ale czy takie
postrzeganie to nie właśnie wynik medialnego prania mózgów ze strony
specjalistów od stosowania metody "dziel i rządź"? Wg nich jesteśmy tak
zezwierzęceni że jedynie globalne państwo policyjne sprawy rozwiąże (ich, nie
nasze).

> to pieniądze będą zbędne; moim zdaniem jednak niezbyt się
> na to zanosi.


Im będzie gorzej tym bardziej i szybciej się na to zaniesie.
Z lekką drwiną patrzę dziś na banki liberalizujące zasady kredytowania pomimo
ciągłego pogarszania się zdolności kredytowej biorców.

> Druga Twoja opcja - jeśli wszystkie prace zrobią roboty, to
> pieniądze będą zbędne, owszem - ale ludzie niestety też.


Wszystkich prac nie zrobią -zrobią tylko to do czego je ludzie zaprogramują-na
co im pozwolą, no chyba że nastanie epoka bardziej rodem z Wally-ego, Matrixa
Robocopa lub nie daj boże z Terminatora niż Bicentennial Man-a lub A.I.
(bajeczki jak bajeczki, coś z nich się w końcu ziści lub już ziszcza).
hss (02.07.2010, 14:53)
> Użytkownik "hss" <hssWYTNIJTO> napisał w wiadomości
> news:3085
> > Nie napisałbym chyba tego lepiej
> > a jakbym jednak to napisał sam.

> Pisz dalej, jestes naprawde swietny.

Komplementujesz, kpisz tak ślicznie czy po prostu wątpisz w moją szczerość?
Nigdy nie doświadczyłeś sytuacji gdy twoje własne myśli ktoś wyartykuował
tymi samymi pojęciami i obrazami jakie wcześniej "nosiłeś w sobie"?
Pokusa oryginalności czasem jest wadą -kiedy zamiast wyczucia "ducha czasu"
(Zeitgeist) pcha nas w indywidualizm, odrealnienie i alienację.
Ale wiem wiem -to ja jestem odrealniony... ;)
hss (02.07.2010, 15:00)
> Pieniądz jest MOTOREM postępu, a kryzysy finansowe
> nie wynikają z faktu istnienia pieniądza, lecz z polityki
> gospodarowania zasobami.
> Ekonomia, która opiera się na nastrojach i chimerach
> - musi skutkować krachami i bessami, bo człowiek jest
> stworzeniem stadnym i ma swoje kaprysy, mody oraz strach
> skutkujący paniką. :)
> Edward Robak* z Nowej Huty
> ~>°<~
> miłośnik mądrości i nie tylko :)


Wybacz, ale mając powierzchownie rację jesteś...krótkowzroczny.
Pieniądz jest narzędziem zarządzania zwierzątkami ludzkimi.
Jednocześnie pozytywna formuła tego zarządzania się wyczerpała
(jeśli w ogóle kiedykolwiek była pozytywna).
Teraz (i zawsze?) pieniądz o wiele bardziej hamuje rozwój cywilizacji
niż go stymuluje.
Maciej Woźniak (02.07.2010, 15:23)
Użytkownik "hss" <hssWYTNIJTO> napisał w wiadomości
news:dd41

>> Masz zupełną rację - jeśli ludziom wypierze się mózgi

> Żeby na taki układ iść gro populacji musiałoby się wykazywać niezłym
> wzrostem
> świadomej aktywnej odpowiedzialności a nie biernej zgody,


Oczywiście; osiągnięcie aktywnej odpowiedzialności jest o wiele
trudniejsze od biernej zgody, pranie by musiało być super-extra.

> więc skąd twoja wizja
> prania mózgów? Acha -wiem: z lęku przed wysiłkiem zmiany nastawienia
> egzystencjalnego. Albo sam już masz mózg wyprany. Prawda czy fałsz?


Mam wyprany, ale nie aż tak. Temperatura mózgu to ok. 40 stopni.
Zwykły proszek nie osiągnie w tej temperaturze tak olśniewających
rezultatów.

>> do tego stopnia, że większość zgodzi się pracować za nic,

> Gdzie powyżej -w tekście- masz propozycję pracy "za nic"?
> W zamian za możliwość korzystania z wszelkich wyników pracy innych w
> rozsądnych
> i uzasadnionych granicach.


Czy to znaczy - pracuj bez wypłaty, albo nie dostaniesz
żarcia? To może się udać; nawet już kiedyś tak było.
A więc chcesz do tego wrócić?

> Wiem wiem: to zapewne naiwność uważać że ludzie będą
> się zachowywać bardziej odpowiedzialnie niż egoistycznie.


Ależ nie. Ludzie na pewno będą się zachowywać odpowiedzialnie,
jeśli alternatywą będzie wyspa-gułag, tak jak w Twojej wizji.
Nawet nie trzeba im będzie prać mózgów aż do aktywnej
odpowiedzialności... z wyjątkiem stróżów porządku, rzecz
jasna.
Ghost (02.07.2010, 15:36)
Użytkownik "hss" <hssWYTNIJTO> napisał w wiadomości
news:e13e
> Komplementujesz, kpisz tak ślicznie czy po prostu wątpisz w moją
> szczerość?


Podziwiam.
Robakks (02.07.2010, 20:58)
On 2 Lip, 15:00, h...@onet.eu wrote:


> Wybacz, ale majac powierzchownie racje jestes...krótkowzroczny.
> Pieniadz jest narzedziem zarzadzania zwierzatkami ludzkimi.
> Jednoczesnie pozytywna formula tego zarzadzania sie wyczerpala
> (jesli w ogóle kiedykolwiek byla pozytywna).
> Teraz (i zawsze?) pieniadz o wiele bardziej hamuje rozwój cywilizacji
> niz go stymuluje.


Chodzi Ci o cywilizacje prawdziwa czy zmyslona?
Robakks
*°"˝'´¨˘`˙·^:;~>¤<×÷-.,˛¸
spit (03.07.2010, 13:19)
Użytkownik <hss> napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:47f6.0000004b.4c2de2d1...
>> Pieniądz jest MOTOREM postępu, a kryzysy finansowe
>> nie wynikają z faktu istnienia pieniądza, lecz z polityki
>> gospodarowania zasobami.


> Wybacz, ale mając powierzchownie rację jesteś...krótkowzroczny.
> Pieniądz jest narzędziem zarządzania zwierzątkami ludzkimi.
> Jednocześnie pozytywna formuła tego zarządzania się wyczerpała
> (jeśli w ogóle kiedykolwiek była pozytywna).
> Teraz (i zawsze?) pieniądz o wiele bardziej hamuje rozwój cywilizacji
> niż go stymuluje.
> --
> Wysłano z serwisu OnetNiusy:


Pieniądz nie jest zły.
Źli są ludzie którzy szybko "ulepszyli" jego pierwotne zastosowanie
wypaczając funkcje ekonomiczne i aktywując jego funkcje społeczne.


Z czasem pieniądz wirtualny wyprze materialny, więc będzie tak jak sobie
życzysz i będziesz pracował za "nic".
Życie na kredyt, niekontrolowana inflacja, monopole to min. trzeba zwalczać.



Myślisz ,że takie rzeczy powstałyby gdyby nie było równych i równiejszych?
hss (03.07.2010, 21:16)
> Użytkownik "hss" <hssWYTNIJTO> napisał w wiadomości
[..]
hss (03.07.2010, 21:31)
> Użytkownik <hss> napisał w wiadomości grup
> dyskusyjnych:47f6.0000004b.4c2de2d1...
> Pieniądz nie jest zły.


Nic nie jest złe samo w sobie.

> Źli są ludzie którzy szybko "ulepszyli" jego pierwotne zastosowanie
> wypaczając funkcje ekonomiczne i aktywując jego funkcje społeczne.
>


Mniej znaczy więcej, na pewnym etapie rozwoju niektóre "dobra" bardziej
przeszkadzają w rozwoju niż pomagają, więc należy z nich rezygnować na rzecz
dóbr większych.

> Z czasem pieniądz wirtualny wyprze materialny, więc będzie tak jak sobie
> życzysz i będziesz pracował za "nic".
> Życie na kredyt, niekontrolowana inflacja, monopole to min. trzeba zwalczać.


Pieniądz wirtualny jeszcze lepiej będzie mógł służyć jako narzędzie
totalitarnego nadzoru nad populacją. Nie on jest więc rozwiązaniem.
Dziecku bawiącemu się w golibrodę brzytwę się odbiera a nie ostrzy.

>
>
> Myślisz ,że takie rzeczy powstałyby gdyby nie było równych i równiejszych?


Nie takie cuda zaistnieją kiedy jako cywilizacja dojrzejemy do rozwiązań realnie
rozwijających ludzkie jednostki zamiast je tłamsić w celu ograniczenia
niechcianej konkurencji dla twórców prawa, jakie jedni ustanawiają do tej pory
nad drugimi, jednocześnie tworząc sobie furtki do jego nieprzestrzegania.
hss (03.07.2010, 22:09)
> Użytkownik "hss" <hssWYTNIJTO> napisał w wiadomości
> news:dd41
> Oczywiście; osiągnięcie aktywnej odpowiedzialności jest o wiele
> trudniejsze od biernej zgody, pranie by musiało być super-extra.


To ciekawe dlaczego dziś tyle środków, trudu, wysiłków kosztuje osiągnięcie w
populacji globalnej owej biernej zgody na jakiekolwiek odgórne plany. Jest
odwrotnie -ludzkie jednostki w sposób naturalny (kiedy im się nie przeszkadza)
rozwijają się do owej aktywnej odpowiedzialności - czyli adekwatnej racjonalnej
odpowiedzi na sytuację w jakiej się znajdują, więc jesteś przykładem wcale
dobrze przepranego mózgu, uważając odmiennie.

> > więc skąd twoja wizja
> > prania mózgów? Acha -wiem: z lęku przed wysiłkiem zmiany nastawienia
> > egzystencjalnego. Albo sam już masz mózg wyprany. Prawda czy fałsz?

> Mam wyprany, ale nie aż tak. Temperatura mózgu to ok. 40 stopni.
> Zwykły proszek nie osiągnie w tej temperaturze tak olśniewających
> rezultatów.


Ten użyty na tobie już osiągnął lepsze: uznajesz za normę coś anormalnego.
Oczywiście-nie chcę cię obrazić. Tak to widzę. Obym się mylił. Czy dopuszczasz
do siebie tę możliwość że jednak mogę mieć (niestety) rację? To byłby zwykły
zdrowy dystans do siebie, samokrytycyzm, którego ci życzę. Peace.

> Czy to znaczy - pracuj bez wypłaty, albo nie dostaniesz
> żarcia? To może się udać; nawet już kiedyś tak było.
> A więc chcesz do tego wrócić?


Doskonałym wzorem dla niedoskonałego komunizmu czy socjalizmu były
chrześcijańskie wspólnoty pierwotne. Tam to dopiero panował "komunizm" (od
kommunio-jedność-wspólnota dóbr). Różniło oba podejścia jedno: dobrowolność
chrześcijaństwa (do czasu) od przymusu wdrażania zasad ideologii leninowskiej.
Zgodzisz się? Więc i owszem: chciałbym powrócić do tego co było dobrowolnym
uczestnictwem w najbardziej doskonałym pomyśle na życie jakie wymyślili ludzie
na swój użytek. Zresztą co tam: to i tak się kiedyś stanie. Ludzie nie są tacy
głupi za jakich ich pseudoliderzy ludzkości uważają. A właściwie uważają ich za
nie tak głupich, skoro dość intensywnie starają się ich ogłupiać.

> > Wiem wiem: to zapewne naiwność uważać że ludzie będą
> > się zachowywać bardziej odpowiedzialnie niż egoistycznie.

> Ależ nie. Ludzie na pewno będą się zachowywać odpowiedzialnie,
> jeśli alternatywą będzie wyspa-gułag, tak jak w Twojej wizji.


Nie w mojej ale w twojej -lękowej.

> Nawet nie trzeba im będzie prać mózgów aż do aktywnej
> odpowiedzialności... z wyjątkiem stróżów porządku, rzecz
> jasna.


W takim porządku społecznym nie trzeba (byłoby) nikogo pilnować.
Dlatego współcześni stróże praw raczej nie będą taką wizją zachwyceni.
Musieliby się przebranżowić, a do tego większość z nich nie jest zbyt zdatna.
Dlatego właśnie zostali stróżami prawa -bo do innych rzeczy to społeczeństwo nie
dało im szansy się rozwinąć. Patrz kawały o policji. Patrz absurdalność
stosowania litery prawa wbrew zdrowemu rozsądkowi. Twarde prawo bo głupie prawo.
Mądre prawa nigdy nie są twarde -są elastyczne- rozwijają się wraz z rozwojem
wiedzy=cywilizacji -więc i rozwojem człowieka- jako jednostki ludzkiej.
Dowodem (niewielka ale jednak) przewaga prawa opierającego się na precedensach
(prawo Amerykańskie) nad skodyfikowanym prawem typu naszego.
Ghost (04.07.2010, 08:43)
Użytkownik "spit" <spitek1> napisał w wiadomości
news:1aj1
>
>
> Myślisz ,że takie rzeczy powstałyby gdyby nie było równych i równiejszych?


Przeciez to nie o pieniadz chodzi, a bardziej wysublimowane formy handlu na
gieldzie. Gdyby nie bylo tych wszystkich dodatkowych instrumentow, nie
byloby problemu, ale nie byloby tez mozliwe np. w ciagu pieciu lat zbicie
niemozebnej fortuny. Problem jest na gieldzie, i nie na poziomie zwyklego
handlu akcjami, bez skomplikowanych form kredytowania itp.

Podobne wątki