znaczacy > sci.* > sci.medycyna

anielekkk (27.12.2006, 21:27)
Czy ktoś moze mi pomóc (zależy mi na opinii fachowca). Mój problem
polega na tym, że od dłuższego czasu nie mogę się załatwiać, mam
na myśli zatrzymanie kału? Bez środków przeczyszczających nie
udaje mi się wypróżnić pomimo że stosuję dietę i dużo piję -
robiłam badania rektoskopie, kolonoskopie, nic nie wykazały prócz
hemoroidów, pomagały mi kiedyś czopki glicerynowe.
animka (27.12.2006, 23:15)
anielekkk napisał(a):

> robiłam badania rektoskopie, kolonoskopie, nic nie wykazały prócz
> hemoroidów, pomagały mi kiedyś czopki glicerynowe.


A śliwki suszone, tzn. dobry z nich kompocik?
Maja (28.12.2006, 01:33)
anielekkk napisał(a):
> [...]


Poszukaj wątku "Kłopot z wypróżnianiem się" napisany przez Dawa,
27 listopada. Tam jest sporo na ten temat.
Jeśli o mnie chodzi najlepiej, choć nie od razu, działa Debridat.

Pozdrawiam,
Maja
anet1 (28.12.2006, 10:11)
Użytkownik <anielekkk> napisał w wiadomości
news:8300
Czy ktoś moze mi pomóc (zależy mi na opinii fachowca). Mój problem
polega na tym, że od dłuższego czasu nie mogę się załatwiać, mam
na myśli zatrzymanie kału?

Do jogurtu albo maślanki wsyp kilka łyżek otrąb pszennych (są w
sklepach spożywczych). Zjedz dosyć dużo tego. Zwykle pomaga.
Dr.Endriu (28.12.2006, 10:39)
>Czy ktoś moze mi pomóc (zależy mi na opinii fachowca). Mój problem
>polega na tym, że od dłuższego czasu nie mogę się załatwiać, mam
>na myśli zatrzymanie kału? Bez środków przeczyszczających nie
>udaje mi się wypróżnić pomimo że stosuję dietę i dużo piję -
>robiłam badania rektoskopie, kolonoskopie, nic nie wykazały prócz
>hemoroidów, pomagały mi kiedyś czopki glicerynowe.


Dorzucę swoje trzy zdania....

A nie jest to czasami tak ?:

Przez twoje zdegenerowane tabletkami jelita przenikaja do organizmu
toksyny. Aby zniwelować nieporządany wpływ toksyn organizm rozpuszcza je w
tłuszczu i wodzie (zmagazynowanej w tkance tłuszczowej). Jako że toksyn do
organizmu przedostaje się coraz więcej (ze względu na coraz bardziej
zdegenerowane jelita) organizm w ramach obrony również gromadzi coraz
większe zapasy tłuszczów. I koło się zamyka.

I czy kiedykolwiek stosowałaś to?
sq4ty (28.12.2006, 13:54)
Użytkownik "Dr.Endriu" <nmp2> napisał w wiadomości
> I czy kiedykolwiek stosowałaś to?
>


Wydaje mi się, że to nic innego, jak po prostu lewatywa...

Maja
deseo (28.12.2006, 18:09)
Activia ze śliweczką co wieczór... mniamm ;)

i po sprawie ;))
Alkmina (28.12.2006, 18:35)
anielekkk napisał(a):
> Czy ktoś moze mi pomóc (zależy mi na opinii fachowca). Mój problem
> polega na tym, że od dłuższego czasu nie mogę się załatwiać, mam
> na myśli zatrzymanie kału? Bez środków przeczyszczających nie
> udaje mi się wypróżnić pomimo że stosuję dietę i dużo piję -
> robiłam badania rektoskopie, kolonoskopie, nic nie wykazały prócz
> hemoroidów, pomagały mi kiedyś czopki glicerynowe.


Witam.

A próbowałeś soku z kiszonej kapusty - ok. 1 szklanki. Na mnie działa,
jak lewatywa.

Pozdrawiam
Alkmina
Maja (29.12.2006, 01:12)
Maja napisał(a):
> anielekkk napisał(a):
> > [...]

> Poszukaj wątku "Kłopot z wypróżnianiem się" napisany przez Dawa,
> 27 listopada. Tam jest sporo na ten temat.
> Jeśli o mnie chodzi najlepiej, choć nie od razu, działa Debridat.


Zapomniałam :) Sok z buraków, albo buraki w dużych ilościach.
Albo łyżka/dwie oliwy z oliwek, rano na czczo.

Pozdrawiam,
Maja
Dr.Endriu (29.12.2006, 10:59)
> > I czy kiedykolwiek stosowałaś to?
> >

> Wydaje mi się, że to nic innego, jak po prostu lewatywa...


No nie tak do końca. Naistotniejszą różnicą w tym zabiegu jest to, iż w tym
zabiegu
zużywa się około 30 l wody, w kilkakrotnym napełnianiu wodą w odpowiedniej
temperatrze, i opróżnianiu jelit z
zanieczyszczeń.

Przed zabiegiem warto wziąść No-Spę środek rozluźniający jelita. Zabieg
wtedy jest dużo łatwiejszy - jelita się nie naprężają.

No i najciekawsze. Na końcu ostatniego wlewu (2,5 litra pojmności), warto
wlać zamiast wody odpowiednio przygotowany
własny mocz (również 2,5 litra). Potrzymać go jak najdłużej w brzuchu.
Idealne lecznicze działanie moczu w ostatniej fazie zabiegu powoduje
leczenie poranionego od lat jelita grubego.

Na końcu warto brać Lakcid w celu uzupełnienia wymytej flory bakteryjnej.
Dr.Endriu (29.12.2006, 11:01)
>Potrzymać go jak najdłużej w brzuchu.

Oczywiście w jelicie grubym miało być......
Hania (29.12.2006, 11:41)
Dr.Endriu <nmp2> napisał(a):

> No i najciekawsze. Na końcu ostatniego wlewu (2,5 litra pojmności), warto
> wlać zamiast wody odpowiednio przygotowany
> własny mocz (również 2,5 litra). Potrzymać go jak najdłużej w brzuchu.
> Idealne lecznicze działanie moczu w ostatniej fazie zabiegu powoduje
> leczenie poranionego od lat jelita grubego.


a do cewki moczowej w celu jej odnowienia wprowadzić to, co wydostalo sie z
jelita grubego? No paCz Pan.

Mi sie wydaje, ze przede wszystkim oleum, to do głowy.

hania
Dr.Endriu (29.12.2006, 12:33)
> a do cewki moczowej w celu jej odnowienia wprowadzić to, co wydostalo sie
z
> jelita grubego? No paCz Pan.


Ogólnie nie musi być to mocz. Jest naprwdę bardzo dużo "przepisów" na
wykonanie preparatu do wlewek (Tombak / Małachow).

Woda podgrzana do temp 36-37 stopni owszem też się nadaje, ale nie ma
właściwości leczniczych.

Tak się jednak złożyło że najłatwiej dostępny, i z dobrymi właściwościami
leczniczymi poza wodą jest mocz.
Ale autor wymienia również preparaty roztworu mleka i masła.
Odsyłam do Małachowa "Oczyszczanie organizmu".

Z tym że problem jest w tym iż jak tu przygotować 30 litrów roztworu mleka i
masła.....do hydrokolonoterapii.

Stąd też do hydokoonoterapi stosuje się wodę, co nie jest zaciekawe, gdyż
oprócz efektu czyszczenia
jelita nie ma efektu leczniczego. I po trzech dniach gdy znowu jelita zajdą
kałem efekt pracy organizmu na wyższych
obrotach mija, i wszystko wraca do normy. Człowek znowu robi się znowu
ospały bo toksyny "po staremu" penetrują organizm.

Istotnym problemem jaki już widać na podstawie choćby poprzedniej wypowiedzi

> a do cewki moczowej w celu jej odnowienia wprowadzić to, co wydostalo sie

z
> jelita grubego? No paCz Pan.


>Mi sie wydaje, ze przede wszystkim oleum, to do głowy.


jest psychika człowieka. Prosty zabieg wypełnienia wodą jelita w celu jego
oczyszczenia przyprawia zwykłego zjadacza chleba o palpitacje serca. A na
samą wzmiankę że należałoby wlać w siebie mocz komentarze są jednoznaczne

A koncerny medyczne tylko zacierają ręcę produkując setki preparatów "na ból
brzucha i głowy, i wszystkich innych rzeczy " które tylko degeneruja jelita,
np tak jak w tym przypadku:
news:emuqlg$7gr$1
a tutaj trzeba by było włożyć rurkę w dupę i wyczyścić ten cały szlam który
nosi się w sobie....
Hania (29.12.2006, 13:31)
Dr.Endriu <nmp2> napisał(a):

> a tutaj trzeba by było włożyć rurkę w dupę i wyczyścić ten cały szlam który
> nosi się w sobie....


ja nie mam oporów moralnych ;-) serio. Zastanawia mnie jedynie pokrętna
ideologia wtłaczania w organizm (mój, a jakze), czegoś, co Bozia obmysliła,
żeby się zeń pozbyć, dlatego w ten mocz wątpię. Podobnie, jak kilka dni temu
przerażona matka pytała, czy zażeranie się przez jej potomka g*nkiem jest
objawem normalnym i czy aby mu (potomkowi) hobby takowe nie zaszkodzi w
sensie biochemicznym.

Ludzie robią wiele dziwnych rzeczy, ale chyba szczególnie na tej grupie
mają zacięcie ku temu, by organizmowi zrobić lepiej, a nie gorzej, bez
rozpatrywania aspektów filozoficznych.

A odnośnie zacierania rąk przez producentów farmakologii - chyba tej
hydrokolonoskopii nikt za darmo nie robi? ;-)))

zdrowki
hania
Krzysztof (Suzuki Kokushu) (29.12.2006, 13:39)
Hania napisał:
> A odnośnie zacierania rąk przez producentów farmakologii - chyba tej
> hydrokolonoskopii nikt za darmo nie robi? ;-)))


Ale są to ludzie z poza odrażającego układu brudnych koncernów
farmaceutyczny, doktorów-wykształciuchów i podstępnego lobby medycyny
akademickiej. Jest to całkiem nowy, przeczysty układ
aniołów-jedzących-słoninę-i-pijących-mocz.

Podobne wątki